Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 21 maja 2004 r., 6/II SA 537/03 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Spółki Akcyjnej "M." z siedzibą w S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 16 grudnia 2002 r., (...) wydanej w przedmiocie kary za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. W uzasadnieniu orzeczenia Sąd przedstawił przebieg postępowania administracyjnego podając, że Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w W. decyzją z dnia 16 lipca 2002 r., (...) nałożył na firmę "M." S.A. z/s w S. karę pieniężną w wysokości 1.560 zł za przejazd w dniu 27 czerwca 2002 r. zespołem nienormatywnym bez zezwolenia na trasie Z.-W.-W. ul. L. Po rozpatrzeniu odwołania od powyższej decyzji Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy.
Skargę na powyższą decyzję wniosła Spółka "M.", zarzucając, że została ona oparta na wadliwie sporządzonym dokumencie /protokole/. Protokół kontroli pojazdu nie został podpisany przez jedną z osób kontrolujących, co stanowi naruszenie przepisu art. 68 Kodeksu postępowania administracyjnego. Jakkolwiek w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdzono, że ten błąd organu kontrolującego nie miał wpływu na ustalenia faktyczne w sprawie, to należy to uznać za przejaw dowolności w ocenie dowodu, gdyż nie można wykluczyć, że albo druga osoba, która nie złożyła podpisu pod protokołem, nie brała udziału w dokonywaniu kontroli, albo brak jej podpisu oznacza protest przeciwko treści protokołu. Ponadto podniesiono, że w postępowaniu naruszono art. 61 par. 4 oraz art. 79 Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż kierowca pojazdu nie był ani pełnomocnikiem, ani przedstawicielem Spółki "M.".
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd stwierdził, że odpowiedzialność za działania za kierującego pojazdem oparta jest na zasadzie ryzyka, natomiast kierujący pojazdem nie jest stroną postępowania, lecz uczestniczy w nim jako świadek. Z powyższego wynika, że właściwe jest zawiadomienie przewoźnika o wszczęciu postępowania w sprawie wymierzenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, mimo, że w praktyce kierujący pojazdem sam zawiadamia o tym niezwłocznie przewoźnika.
Sąd I instancji stwierdził, że błąd dotyczący podpisania protokołu, jak również brak zawiadomienia przewoźnika o wszczęciu postępowania stanowią wady nieistotne, nie mające wpływu na treść decyzji - zwłaszcza w zestawieniu z ustaleniami, które zostały dokonane w postępowaniu w sposób bezsporny. W ocenie Sądu nie ulega bowiem wątpliwości, że w sprawie miało miejsce przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu, a uzupełnienie protokołu przez podpisanie go przez drugą osobę uczestniczącą w kontroli nie miałoby wpływu na treść orzeczenia.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła Spółka "M.", reprezentowana przez radcę prawnego adwokat Zdzisława R. Wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku, strona skarżąca zarzuciła sądowi pierwszej instancji niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 13 ust. 2 pkt 3, ust. 2a oraz ust. 2b ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych /Dz.U. 2000 nr 71 poz. 838 ze zm./. Zarzuciła również, że wydanie przez Sąd I instancji zaskarżonego wyroku nastąpiło z naruszeniem przepisów postępowania poprzez bezpodstawne przyjęcie, iż uchybienia proceduralne organów administracji nie miały wpływu na wynik postępowania.
W uzasadnieniu zarzutów skargi kasacyjnej podniesiono, że na skutek braku stosownego rozporządzenia dotyczącego wymagań technicznych i metrologicznych przyrządów pomiarowych, dokonany pomiar obciążeń osi pojazdu był dowolny i uznaniowy. Niezależnie od tego poprzez brak zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego oraz o terminie i miejscu przeprowadzenia kontroli pojazdu strona została pozbawiona prawa wzięcia udziału w postępowaniu, prawa wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego oraz prawa do złożenia wyjaśnień. W wyniku tych zaniedbań strona nie miała wglądu do świadectw legalizacji przyrządów pomiarowych i protokołu pomiaru równości terenu na stanowisku ważenia pojazdu, które to dokumenty zostały wymienione w protokole z zatrzymania i kontroli pojazdu lecz nie ma ich w aktach sprawy. Uniemożliwia to dokonanie kontroli tych działań, a zatem uznając sprawę za dostatecznie wyjaśnioną, tym samym Sąd naruszył- zdaniem strony skarżącej- przepis art. 113 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna opiera się w istocie na zarzucie naruszenia przez Sąd pierwszej instancji prawa materialnego, tj. wskazanych tam przepisów art. 13 ust. 2 pkt 3, art. 2a oraz 2b ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych /t.j. Dz.U. 2000 nr 71 poz. 838 ze zm./, a to w związku z tym iż sąd je zastosował w sprawie, mimo że w dacie orzekania brak było w obrocie prawnym rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wymagań technicznych i metrologicznych, którym powinny odpowiadać przyrządy pomiarowe, do wydania którego zobowiązywał art. 8 ustawy z dnia 3 kwietnia 1993 r. - Prawo o miarach /Dz.U. nr 55 poz. 248 ze zm./. W związku z tym sposób dokonania pomiaru obciążenia osi pojazdu był zdaniem strony skarżącej dowolny i uznaniowy. Na tym tle kolejne zarzuty skargi kasacyjnej, które można wyprowadzić z jej uzasadnienia dotyczące naruszenia przepisów Kpa, tracą na znaczeniu. Tym bardziej, że to nie sąd je stosował w sprawie, a orzekające organy administracji i to im, a nie sądowi można zarzucić ich naruszenie. Nie oznacza to, że a priori sanacji ulegają uchybienia proceduralne z postępowania przed organami administracji publicznej, ale żeby Naczelny Sąd Administracyjny, działając kasacyjnie, mógł te uchybienia kontrolować, konieczny jest zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 145 par. 1 pkt 1 lit. "b" lub lit. "c" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.- Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz.U. nr 153 poz. 1270 ze zm./ poprzez nieuwzględnienie skargi, mimo naruszenia- zdaniem strony skarżącej- przepisów Kpa. Takiego zarzutu niniejsza skarga kasacyjna nie zawiera. Co prawda strona skarżąca zarzuciła skarżonemu wyrokowi naruszenie art. 113 ww. ustawy, stanowiącego, że przewodniczący składu orzekającego zamyka rozprawę gdy sąd uzna sprawę za dostatecznie wyjaśnioną, ale zarzut ten nie może zastąpić zarzutu naruszenia wskazywanych wyżej przepisów art. 145 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, a rozpoznawany oddzielnie nie ma w niniejszej sprawie usprawiedliwionych podstaw, bowiem sąd pierwszej instancji uznał sprawę za dostatecznie wyjaśnioną czemu dał wyraz w szczegółowym i przekonującym uzasadnieniu.
Co do zaś zarzutu skargi kasacyjnej naruszenia wyżej wskazanych przepisów art. 13 ustawy o drogach publicznych, to zarzut ten nie ma również usprawiedliwionych podstaw. Sąd pierwszej instancji prawidłowo zastosował w sprawie ww. przepisy prawa materialnego. Przepisy art. 13 ustawy o drogach publicznych pozostają w obrocie prawnym niezależnie od tego czy w dacie orzekania właściwy organ wywiązał się z nałożonego inną ustawą obowiązku określenia w drodze rozporządzenia wymagań technicznych i metrologicznych, którym powinny odpowiadać przyrządy pomiarowe. Jeżeli zatem w postępowaniu przed organem pierwszej instancji zarzut ten nie był podnoszony, a w postępowaniu odwoławczym, strona podnosząc fakt wadliwości urządzeń pomiarowych nie przedstawiła w tej mierze żadnych dowodów to sąd zasadnie przyjął, iż nałożona kara pieniężna została nałożona po spełnieniu ustawowo wyznaczonych przesłanek w tym zakresie, a na etapie skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny zarzut w tym zakresie zmuszony był potraktować jako polemikę z ustaleniami faktycznymi dokonanymi w sprawie.
Mając to wszystko na uwadze orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.