Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 18

Wyrok Sądu Okręgowego w Elbląguz 26 marca 2014 r., sygn. akt I Ca 36/14

I Wydział CywilnyTekst u wydawcy: SAOS

Metryka

Wydany
26 marca 2014 r.
Sąd
Sąd Okręgowy w Elblągu
Wydział
I Wydział Cywilny
Skład
SSO Arkadiusz Kuta przewodniczący
st. sekr. sąd. Danuta Gołębiewska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 12 marca 2014 roku w Elblągu na rozprawie
Sprawa
sprawy z powództwa W. T. przeciwko P. J. (1) o zapłatę
Od orzeczenia
na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Iławie z dnia 2 października 2013 roku, sygnatura akt I C 211/13 1. oddala apelację

Sentencja

  1. 2. zasądza od powoda W. T. na rzecz pozwanego P. J. (1) kwotę 300 zł tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję.

Uzasadnienie

W. T. domagał się zasądzenia od P. J. (1) kwoty 4.599,07 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 12.01.2012 roku stanowiącej świadczenie z umowy o dzieło polegającego na naprawie uszkodzonego w wyniku kolizji pojazdu, od której to umowy odstąpił on wobec bezskutecznego upływu terminów wyznaczanych pozwanemu do dokonania naprawy pojazdu oraz zwrotu wydatków na ekspertyzę rzeczoznawcy.

Sąd Rejonowy w Iławie, nakazem zapłaty z dnia 25 lutego 2013 roku, wydanym w postępowaniu upominawczym, uwzględnił powództwo.

W sprzeciwie od nakazu zapłaty P. J. (1) zażądał oddalenia powództwa.

Sąd Rejonowy w Iławie wyrokiem z dnia 2 października 2013 oddalił powództwo W. T. i zasądził na rzecz P. J. (1) koszty procesu w kwocie 600 zł.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że powód w dniu 24.07.2010 r., kierując samochodem marki M. (...) o nr rej. (...) brał udział w kolizji drogowej, którą spowodował inny uczestnik ruchu drogowego, ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej w (...). W warsztacie prowadzonym przez P. J. (1) przeprowadzono oględziny pojazdu przez rzeczoznawcę. W dniu 27.07.2010 r. strony zawarły ustną umowę, zgodnie z którą pozwany zobowiązał się wykonać naprawę uszkodzeń pojazdu zgodnie z kalkulacją zaakceptowaną przez ubezpieczalnię. Jednocześnie powód upoważnił pozwanego do odebrania odszkodowania od (...). Pismem z dnia 19.08.2010 r. powód został poinformowany, iż (...) przyznało odszkodowanie w wysokości 1.926,73 zł i kwota ta została wypłacona P. J. (1). Pozwany wykonał własną kalkulację naprawy i na jej podstawie w dniu 14.11.2010 r. wystawił fakturę VAT nr (...) na kwotę 4.807,41 zł. Pismem z dnia 10.12.2010 r. ubezpieczyciel poinformował pozwanego, iż podjął decyzję o przyznaniu dopłaty w wysokości 2.272,34 zł. W rezultacie należne odszkodowanie ustalono na kwotę 4.199,07 zł. Kwota ta została pozwanemu wypłacona w całości.

Pozwany po wypłaceniu mu odszkodowania, około 10 grudnia 2010 r. rozpoczął naprawę. Wyprostowano odkształcenia i polakierowano klapę bagażnika, malowany był tylny błotnik. Naprawa obejmowała również tylny zderzak. Auto odebrane po upływie około dwóch tygodni, pod koniec grudnia 2010 r. Strony ustaliły, że pozwany wykona w samochodzie powoda dodatkowe prace, nie ujęte w kalkulacji, w postaci: wymiany zaworu RGR, wymiany oleju i filtra, naprawy drzwi przednich prawych. Prace te zostały w samochodzie powoda wykonane. Ponadto pozwany na zlecenie powoda miał mu zamontować nowe koła stalowe z używanymi oponami zimowymi. Dodatkowe prace oraz zakup kół i opon miały zostać rozliczone w ramach kwoty pieniężnej wypłaconej przez ubezpieczalnię. Pozwany zamontował w grudniu 2010 r. w samochodzie powoda koła stalowe z używanymi oponami zimowymi. Powód użytkował te opony do marca 2011 r., ale kwestionował ich jakość.

W związku z tym pozwany zobowiązał się dostarczyć powodowi inne opony. Jednak z uwagi na to, że i te nie spełniały oczekiwań powoda, odmówił ich przyjęcia. Zawór RGR nadal nie działał prawidłowo, pomimo ponownej wymiany. Powód usterkę ta ostatecznie naprawił w październiku 2011 r. w warsztacie w G.. Wówczas zlecił także wykonanie oceny technicznej pojazdu rzeczoznawcy samochodowemu A. W.. W ocenie tej wskazano następujące nieusunięte uszkodzenia pokolizyjne: nakładka zderzaka tylnego trwale odkształcona, miejscowo popękana, wyrwana z umocowań bocznych, wzmocnienie zderzaka tylnego ze wspornikami odkształcone, pogięte, wspornik gniazda elektrycznego haka przegięty, ściana tylna w niewielkim stopniu odkształcona. Na podstawie analizy zdjęć uszkodzeń samochodu rzeczoznawca stwierdził, że uszkodzenia te nie zostały usunięte podczas naprawy pokolizyjnej. W dniu 14 lutego 2012 r. powód złożył w Prokuraturze Rejonowej w Iławie zawiadomienie o popełnieniu na jego szkodę przestępstwa Dochodzenie w tej sprawie zostało umorzone.

W ocenie Sądu pierwszej instancji roszczenie nie zasługiwało na uwzględnienie jako nieudowodnione. Strony łączyła ustna umowa o dzieło, na mocy której pozwany zobowiązał się do wykonania na rzecz powoda naprawy pokolizyjnej samochodu M. (...), zgodnie z kalkulacją naprawy zaakceptowaną przez ubezpieczyciela. Pozwany zobowiązał się ponadto do dostarczenia powodowi kół stalowych z oponami zimowymi oraz do wykonania uzgodnionych prac dodatkowych. Powód nie zaoferował żadnego dowodu pozwalającego na uznanie zasadności roszczenia choć zgodnie z regułą wynikającą z art. 6 k.c. to na nim spoczywał obowiązek udowodnienia faktów, z których wywodził skutki prawne. Wykazanie istnienia i wysokości należnej powodowi kwoty polegać powinno na wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu mechaniki samochodowej celem ustalenia, czy naprawa dokonana przez pozwanego została przeprowadzona zgodnie z kalkulacją i prawidłowo.

Przedłożonego przez powoda dokumentu prywatnego w postaci oceny technicznej z dnia 24 października 2011 r. nie można było postrzegać za dowód równorzędny opinii biegłego. Sąd a quo oparł się na osobowych źródłach dowodowych - zeznaniach świadków oraz zeznaniach powoda i pozwanego złożonych w charakterze stron. Sąd nie uznał za wiarygodne zeznań świadków D. T. i P. Z. w zakresie ich twierdzeń, iż naprawa pokolizyjna pojazdu powoda nie została właściwie wykonana, gdyż nie korespondowało to z treścią zeznań Ł. N. i K. W.. Zeznania świadka A. W. nic do sprawy nie wnosiły, gdyż były jedynie potwierdzeniem przez świadka okoliczności przez niego opisanych w ocenie technicznej pojazdu powoda.

Sąd pierwszej instancji uznał natomiast za wiarygodne zeznania świadków Ł. N. i K. W. co do zakresu prac blacharskich wykonanych w samochodzie powoda z użyciem ramy prostującej, lakierownia pojazdu, wymiany części, podkreślając jednocześnie zbieżność tych zeznań z zeznaniami pozwanego. Zeznania powoda uwzględniono jedynie w części odnoszącej się do opisu okoliczności w jakich doszło do kolizji z udziałem pojazdu stanowiącego jego własność oraz zawarcia umowy z pozwanym.

Apelację od opisanego wyroku wniósł W. T. zaskarżając go w całości.

W ocenie powoda Sąd pierwszej instancji naruszył art. 233 § 1 k.p.c. na skutek dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, czego przejawem było oparcie orzeczenia jedynie na zeznaniach pozwanego oraz świadków Ł. N. i K. W., w sytuacji kiedy zeznania te były wewnętrznie sprzeczne i nie korelowały z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Przejawem dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego była również deprecjacja przez Sąd pierwszej instancji zeznań powoda oraz świadków D. T. i P. Z. w zakresie w jakim osoby te twierdziły, że pozwany nie wykonał należycie prac naprawczych w pojeździe. Zdaniem skarżącego Sąd a quo bezzasadnie przyjął także prymat dowodu z opinii biegłego, kiedy z pozostałego zaoferowanego przez powoda materiału dowodowego wynikały nieprawidłowości w pokolizyjnej naprawie jego pojazdu przez pozwanego.

W ocenie skarżącego w okolicznościach tej sprawy winny znaleźć także zastosowanie przepisy art. 4, 8 i 9 ustawy z dnia 27 lipca 2007 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Obrazę art. 328 § 2 k.p.c. łączył skarżący z „ lakonicznym ” wyjaśnieniem przez Sąd pierwszej instancji podstawy faktycznej i prawnej orzeczenia.

Powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu za obie instancje.

W uzasadnieniu apelacji podkreślano, że Sąd pierwszej instancji bezzasadnie przyjął za wiarygodną treść zeznań świadków Ł. N., K. W. i pozwanego kiedy w istocie wynikały z nich sprzeczności co do czasu kiedy powód oddał pojazd do naprawy, okresu w ciągu którego usuwane były uszkodzenia pokolizyjne oraz zakresu wykonach prac. Zdaniem powoda kwestionowanie wiarygodności zeznań świadków D. T. oraz P. Z. było bezzasadne, zwłaszcza w kontekście odstąpienia od analizy tych dowodów w powiązaniu z zeznaniami świadków D. K. oraz A. W. oraz dokumentami w postaci oceny technicznej nr (...) i stenogramami, a także korespondencją mailową powoda z przedstawicielami towarzystwa ubezpieczeniowego sprawcy szkody.

W ocenie powoda w okolicznościach sprawy znajdowały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 27 lipca 2007 roku o sprzedaży konsumenckiej, gdyż oddał pojazd niezwiązany z wykonywaniem przez siebie działalności gospodarczej do naprawy przedsiębiorcy, który świadczył zawodowo usługi w tym zakresie – a zatem mógł powód domagać się doprowadzenia pojazdu do stanu zgodnego z umową poprzez nieodpłatną naprawę w momencie stwierdzenia, iż pozwany pierwotnie wykonał prace nienależycie. Ponowne przyjęcie przez pozwanego pojazdu powoda do naprawy w styczniu i marcu 2011 roku świadczyło o tym, że pozwany uznał reklamację za uzasadnioną, a wcześniejszą naprawę za wykonaną nienależycie.

P. J. (1) w odpowiedzi na apelację domagał się jej oddalenia oraz zasądzenia kosztów procesu.

Sąd Okręgowy ustalił i zważył, co następuje

Apelacja W. T. okazała się bezzasadna i podlegała oddaleniu.

Okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia ograniczają się do ustalenia, że w lipcu 2010 roku doszło do zawarcia pomiędzy W. T. i P. J. (1) umowy o dzieło, której przedmiotem było wykonanie naprawy powypadkowej samochodu powoda. Wynagrodzenie pozwanego miało być finansowane z odszkodowania należnego od ubezpieczyciela, który przyjął odpowiedzialność za szkody spowodowane przez sprawcę wypadku. Powód udzielił pozwanemu pełnomocnictwa „ do likwidacji szkody oraz wypłaty odszkodowania ”. W konsekwencji faktura datowana na 14 listopada 2010 roku i doręczona ubezpieczycielowi w dniu 3 grudnia 2010 roku, na której podstawie ten ostatecznie wypłacił do rąk pozwanego kwotę 4.199,07 zł, stwierdza czynność pomiędzy „ sprzedawcą ” P. J. (1), prowadzącym działalność gospodarczą pod firmą (...), (...) w I. (w rzeczywistości – „ przyjmującym zamówienie ”), a nabywcą W. T. („ zamawiającym ”). Czynności naprawcze podjęto w grudniu 2010 roku.

W dniu 23 grudnia 2010 roku powód odebrał samochód bez napraw lakierniczych, które z uwagi na warunki atmosferyczne odłożono. W styczniu 2011 roku prace naprawcze wznowiono. Trwały pięć dni roboczych, a zatem zapewne od 25 do 29 stycznia 2011 roku. Nie wymieniono nakładki tylnego zderzaka. W. T. odebrał samochód. Miał zastrzeżenia odnośnie naprawy tylnego zderzaka, ale pozwany przeczył aby można to było dokonać jej w inny sposób. W październiku 2011 roku powód, w warsztacie w G., dowiedział się o nieprawidłowościach w wykonaniu przez pozwanego prac naprawczych. Zlecił rzeczoznawcy A. W. ocenę zakresu naprawy powypadkowej wykonanej przez pozwanego. W ekspertyzie z 24 października 2011 roku, doręczonej powodowi jeszcze w październiku, wskazano że „ nie wykonano prawidłowej naprawy uszkodzeń pokolizyjnych oraz wymiany części / … / wyszczególnionych w kalkulacji naprawy ”. W dniu 19 grudnia 2011 roku sporządził powód „ przedsądowe wezwanie do zapłaty ”, w którym powołując się na ekspertyzę wskazał na wykonanie tylko niewielkiej części zleconych prac, to jest regulacji rygla zamka pokrywy bagażnika i lakierowania nakładki zderzaka. Pozew o zapłatę kwoty obejmującej całe umówione wynagrodzenie pozwanego i zwrot kosztów ekspertyzy złożono w dniu 15 lutego 2013 roku.

Ustalenia opisane wyżej poczyniono na podstawie dowodów z dokumentów: upoważnienia z dnia 27 lipca 2010 roku karta 26, faktury z 14 listopada 2010 roku z prezentatą i adnotacjami ubezpieczyciela karta 37, kosztorysu naprawy karty 29 – 32, ekspertyzy A. W. karty 53 – 59, „ przedsądowego wezwania do zapłaty ” karta 50, a nadto zeznań W. T. karta 215v.

Jak widać ustalenia czyniono na podstawie dowodów oferowanych przez powoda oraz jego zeznań. Nie mogły one jednak doprowadzić do uwzględnienia powództwa, którego zasadniczym przedmiotem było żądanie zwrotu wynagrodzenia jakie umówiły strony za wykonanie przez P. J. (2) prac naprawczych, będące konsekwencją odstąpienia przez W. T. od umowy. Stąd w uzasadnieniu pozwu powołano art. 491 i 494 k.c. oraz wskazywano na bezskuteczne wyznaczenie pozwanemu dodatkowego terminu na wywiązanie się z ciążącego na nim obowiązku wykonania umowy, co skutkowało odstąpieniem powoda od kontraktu oraz dochodzeniem zwrotu świadczenia spełnionego w wykonaniu łączącej strony umowy. W odpowiedzi na sprzeciw nawiązywano zaś do istotnych wad dzieła uniemożliwiających przyjęcie, że doszło do jego odbioru, a w apelacji wskazano, że strony łączyła umowa, do której miały zastosowanie przepisy ustawy o sprzedaży konsumenckiej, a zatem uprawnienia powoda były kształtowane przez art. 8 ust. 1 i 2 tej ustawy.

Pokolizyjna naprawa samochodu była niezgodna z umową, a zatem zamawiający mógł żądać doprowadzenia samochodu do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę. Pozwanego zawiadomiono o wadzie działa w terminie określonym w umowie. Powód uprawniony był do realizacji roszczenia przewidzianego w art. 8 ust. 2 ustawy (sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia). Dodatkowo trzeba wskazać, że pomimo czynienia przedmiotem postępowania dowodowego szerokiego spektrum wzajemnych zachowań stron związanych z naprawą samochodu powoda (np. sprzedaży felg i opon, zlecenia napraw mechanicznych, czy malowania pokrywy silnika i drzwi) zawarta przez strony umowa o dzieło, od której powód miał odstąpić żądając zwrotu wynagrodzenia, dotyczyła naprawy powypadkowej, a zatem zasadniczo tych czynności, które wymieniono w kosztorysie, a następnie objęto fakturą.

Taki zakres przedmiotowy powództwa potwierdzono w toku rozprawy apelacyjnej z 12 marca 2014 roku. Tak kwestię tą widziano również w załączniku do protokołu rozprawy z 23 kwietnia 2013 roku i wreszcie w uzasadnieniu pozwu. Wydaje się, że wywody o okolicznościach dostarczenia nowych felg z oponami zimowymi czy wymiany zaworu ERG nawiązywać miały tylko do bezskutecznych prób dokonania rozliczenia kwoty pobranej z ubezpieczenia.

Zgodnie z art. 505¹³§ 2 k.p.c. jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa.

W pierwszej kolejności wskazać trzeba, że prawidłowo kwalifikowany przez strony, jako umowa o dzieło, kontrakt polegający na usunięciu uszkodzeń samochodu po wypadku, według sporządzonej przed naprawą kalkulacji, nie podlegał regulacji ustawy z dnia 27 lipca 2002 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej / … / (Dziennik Ustaw Numer 141 pozycja 1176 ze zmianami). W szczególności przedmiotem umowy nie była sprzedaż rzeczy ruchomej (patrz art. 1 ust. 1 przywołanej ustawy). Nie było także podstaw do odpowiedniego stosowania przepisów tej ustawy na podstawie art. 627¹k.c. Co prawda umowę zawarto w zakresie działalności przedsiębiorstwa przyjmującego zamówienie, z osobą fizyczną, która zamawia dzieło w celu niezwiązanym z jej działalnością gospodarczą ani zawodową, ale przedmiotem tej umowy nie było wytworzenie rzeczy ruchomej. W art. 627¹k.c. nieprzypadkowo ograniczono zakres odesłania do przepisów ustawy o sprzedaży konsumenckiej do wybranej kategorii umów o dzieło.

Przepisy wskazanej ustawy przewidziano bowiem dla ułożenia relacji pomiędzy przedsiębiorcą i konsumentem, których przedmiotem jest przeniesienie prawa do „ towaru konsumpcyjnego ”. Stąd art. 627¹k.c. dotyczy tylko takich umów o dzieło, które dotyczą wytworzenia rzeczy ruchomej - mającej nazwę własną, cenę, cechy jednostkowe, które pozwalają na określenie czy jest ona zgodna z umową. Przedmiotem umowy o dzieło regulowanej w art. 627 k.c. może być wytworzenie na rzecz zamawiającego rzeczy ruchomej, ale także przetworzenie, lub naprawa rzeczy, czyli w potocznym rozumieniu świadczenie usług polegających na osiągnięciu określonego przez strony rezultatu. W tych przypadkach nie da się zastosować przepisów o sprzedaży konsumenckiej bowiem nie dochodzi tam do przeniesienia prawa do towaru konsumpcyjnego. W umowie zawartej przez strony niniejszego procesu przedmiotem świadczenia przyjmującego zamówienie nie było wytworzenie rzeczy ruchomej. Pozwany zobowiązał się do przywrócenia uszkodzonego samochodu powoda do pożądanego stanu.

Spośród możliwych do zastosowania norm uzasadniających roszczenie o zapłatę przez przyjmującego zamówienie kwoty równej wynagrodzeniu z umowy o dzieło eksponowano art. 491 i 494 k.c. Odnoszą się one ogólnie do skutków niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych. Umowa o dzieło jest rzeczywiście umową dwustronną, w której obowiązki przyjmującego zamówienie, polegające na wykonaniu dzieła, stanowią równoważnik obowiązku zamawiającego zapłaty wynagrodzenia. Jeżeli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu takiego zobowiązania, druga może, po bezskutecznym upływie dodatkowo wyznaczonego terminu do wykonania, odstąpić od umowy. Wówczas żądać może zwrotu tego co świadczyła i naprawienia szkody. Realizowanie uprawnień z art. 491 k.c. następuje wówczas gdy nie doszło do wykonania umowy. Jest to instytucja służąca właśnie realnemu wykonaniu kontraktu, choć skutkiem bezczynności dłużnika jest wygaśnięcie kontraktu.

W przypadku umowy o dzieło jego odbiór powoduje ustanie uprawnień zamawiającego do wyznaczenia dodatkowego terminu, a uzasadnia raczej sięganie do przepisów o odpowiedzialności przyjmującego zamówienie za wady dzieła. W. T. samochód odebrał w końcu stycznia 2011 roku i korzystał z niego. Sam podał, że podczas odbioru dostrzegał wady powłoki lakierniczej na niewymienionej nakładce tylnego zderzaka, które pozwany wytłumaczył brakiem możliwości technicznych osiągnięcia innego skutku. Powód odmówił odbioru, ani nie udzielił pozwanemu terminu do wykonania umowy. Pozostałe wady, polegające zasadniczo na wadliwym spasowaniu tylnego zderzaka, mocowania jego wsporników, naprawy ściany tylnej i gniazda elektrycznego haka ujawnione zostały dopiero w październiku 2011 roku i opisane w ekspertyzie A. W.. Z jednej strony zatem, w dacie oddania przedmiotu umowy, wskazana przez powoda wada miała charakter jawny i nie spowodowała odmowy odbioru, a pozostałych nie dostrzegał – ujawnił po kilku miesiącach.

Powód postąpił zatem w sposób adekwatny do określonego w art. 643 k.c. to jest odebrał działo. Nie widział przeszkody w sposobie naprawy nakładki zderzaka (najwyraźniej nie oczekiwał jej wymiany), a o innych wadach nie wiedział.

Cel podobny do określonego w art. 491 k.c. mają normy art. 635 i 636 k.c., które dają zamawiającemu uprawnienie do odstąpienia umowy w razie wadliwego wykonywania dzieła, a zatem jeszcze przed jego odbiorem.

Rozważać można było ewentualnie stosowanie art. 471 k.c., ale wówczas powód, zamiast zwrotu tego co świadczył, dochodziłby zaspokojenia szkody równej odszkodowaniu wypłaconemu do rąk pozwanego. Ten podniósł jednak zarzut przedawnienia roszczeń zamawiającego z umowy o dzieło. Roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła (art. 646 k.c.). Powództwo wytoczono po upływie tego terminu.

W. T. nawiązywał także do zagadnień właściwych dla instytucji rękojmi za wady dzieła. Według art. 638 k.c. do rękojmi za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży. Od zamawiającego oczekuje się zachowania zgodnego z art. 563 k.c. Powinien on zawiadomić sprzedającego o wadzie w terminie jednego miesiąca od jej wykrycia. Skoro wady opisane w ekspertyzie A. W. ujawniono powodowi w październiku 2011 roku to zawiadomienie P. J. (2) o istnieniu wad dopiero w grudniu 2011 roku spowodowało utratę uprawnień z tytułu rękojmi. Zawiadomienia w innej formie niż wezwanie do zapłaty z 19 grudnia 2011 roku, pomimo zaprzeczenia przez pozwanego tym okolicznościom, powód nie wykazał.

W tym stanie rzeczy, na mocy art. 385 k.p.c., apelację powoda oddalono.

O kosztach procesu za drugą instancję orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3, 99 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz przy zastosowaniu § 6 pkt 3 w związku z § 12 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednolity z 2013 roku - Dziennik Ustaw pozycja 490). Powód wywiódł apelację, a pozwany wdał się w postępowaniu apelacyjnym w spór co do postawionych zarzutów, a to wywołało koszty zastępstwa procesowego, których zwrot należy się pozwanemu skoro apelację oddalono.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.