Uzasadnienie
Po ponownym rozpoznaniu sporawy, wyrokiem z dnia 30.05.2016r. Sąd Rejonowy w Busku Zdroju: zasądził od pozwanych (...) S.A. z siedzibą w S. i J. W. (1) na rzecz powoda J. K. (1) kwotę 12 000 zł (z tytułu zadośćuczynienia na podstawie art. 446 § 4 kc),z ustawowymi odsetkami od dnia 26.02.2014r. do dnia 31.12.2015r. i dalszymi ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1.01.2016r. do dnia zapłaty, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z pozwanych zwalnia drugiego do wysokości dokonanej zapłaty; oddalił powództwo w pozostałym zakresie, tj. co do kwoty 18 000 zł; zasądził od powoda na rzecz pozwanych po 2933,50 zł tytułem kosztów procesu; nakazał pobrać od pozwanych po 413zł tytułem kosztów sądowych; odstąpił od obciążania powoda kosztami sądowymi od oddalonej części powództwa. Podstawy faktyczne i prawne tej treści orzeczenia, Sąd I instancji przedstawił w pisemnym uzasadnieniu (k.542-562).
Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo, tj. ponad kwotę 12 000 zł.
Zarzucił:
- - naruszenie prawa materialnego poprzez jego nienależytą wykładnię polegającą na przyjęciu, że kwota 12 000 zł tytułem zadośćuczynienia jest sumą adekwatną w rozumieniu – „ art. 445 § 1 kc ”;
- - naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez dokonanie jednostronnej oceny dowodów w sposób niewszechstronny, a także sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego oraz logicznego rozumowania, polegający w szczególności na przydaniu wiary zeznaniom świadka I. B. i odmówieniu wiarygodności zeznaniom świadków E. P. i B. K., w zakresie w jakim powód utrzymywał kontakty z bratem;
- - naruszenie art. 102 kpc poprzez jego niezastosowanie, pomimo wystąpienia przesłanek do odstąpienia – zgodnie z zasadą słuszności – od obciążenia powoda kosztami procesu w całości, a nie tylko od obciążenia powoda kosztami sądowymi;
- - błąd w ustaleniach faktycznych wpływający na treść orzeczenia polegający na uznaniu, że powód przegrał sprawę w 75 %, podczas gdy po raz pierwszy w pierwszej instancji przegrał sprawę w 75 %, w pozostałym zakresie, tj. II instancji i w pierwszej instancji, tj. po uchyleniu orzeczenia przegrał ją w 60 %.
Wobec powyższego powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie kwoty 30 000 zł w miejsce kwoty 12 000 zł od obu pozwanych - in solidum, zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów adwokackich za I i II instancję według norm przepisanych.
Pozwany J. W. (1) zaskarżył wyrok w części zasądzającej kwotę powyżej 5000 zł, tj. w zakresie uwzględnionego do kwoty 7000 zł powództwa oraz w części obejmującej orzeczenie o kosztach procesu.
Zarzucił: naruszenie:
- - art. 233 kpc poprzez przekroczenie granicy swobodnej oceny dowodów i uznanie przez Sąd, że na skutek śmierci brata powód doznał krzywdy i cierpienia w następstwie czego zasadne było zasądzenie zadośćuczynienia w wysokości 12 000 zł, pomimo że z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że nagła śmierć M. K. w żaden znaczący sposób nie wpłynęła na organizm i psychikę powoda, a nadto ich relacja nie cechowała się szczególną więzią i zażyłością;
- - naruszenie art. 446 § 4 kc poprzez błędną wykładnię polegającą na przyznaniu kwoty zadośćuczynienia nieadekwatnej do cierpień fizycznych i psychicznych powoda wynikających ze zgromadzonego materiału dowodowego, co skutkowało zasądzeniem kwoty zadośćuczynienia w wysokości rażąco wygórowanej.
Wobec powyższego wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonym zakresie i oddalenie powództwa w tej części oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego – J. W. kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.
Pozwany Ubezpieczyciel wniósł o oddalenie apelacji powoda.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje
Obie apelacje były bezzasadne i jako takie podlegały oddaleniu.
Sąd Rejonowy poczynił prawidłowe i kompletne ustalenia,co do wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, uprzednio identyfikując je przez pryzmat właściwie uwzględnionych (koniecznych do rozważenia w tym postępowaniu) podstaw prawa materialnego. Wobec tego, żaden z podniesionych zarzutów wadliwości czynionych przez Sąd I instancji ustaleń, nie znajduje usprawiedliwienia (o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia). Wobec tego Sąd Okręgowy przyjął w całości za własne poczynione przez Sąd I instancji ustalenia co do podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku, podzielił również ich prawnomaterialną ocenę, uzupełniając ją o jeden dodatkowy element, w zakresie poszukiwania odpowiedzi na pytanie o odpowiedzialność pozwanego J. W. (1) co do samej zasady. W prawidłowo ustalonych okolicznościach faktycznych, ta zidentyfikowana przez Sąd Rejonowy jest właściwa. Słusznie Sąd I instancji zwraca uwagę na swego rodzaju jej dualizm, o ile przywołuje art. 120 kp, a niezależnie od tego - art. 415 kc.
Specyfika ukształtowania tego stanu faktycznego pozwala stwierdzić, że w tym przypadku występuje tzw. idealny zbieg norm. Innymi słowy ten sam stan faktyczny wyczerpuje podstawy prawa materialnego w zakresie odpowiedzialności J. W. (3) co do samej zasady, nie tylko te zidentyfikowane przez Sąd I instancji, ale niezależnie od nich także tą, wynikająca z art. 430 kc. Nie ulega bowiem wątpliwości, że J. W. (3) był osobą, która na własny rachunek powierzyła czynności A. B., który z kolei podlegał jego kierownictwu i miał stosować się do jego wskazówek (co było istotą łączącego ich stosunku pracy) – to wszystko w rozumieniu art. 430 kc, a zatem jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy A. P., którą to winę stwierdził Sąd Rejonowy w Sosnowcu w prawomocnym wyroku skazującym wydanym w postępowaniu karnym, którym to orzeczeniem Sąd w niniejszym postępowaniu jest związany.
Przechodząc do bliższej analizy zarzutów apelacji powoda, w ocenie Sądu Okręgowego postawiony w niej zarzut wadliwości czynionych przez Sąd I instancji ustaleń, nie znajduje usprawiedliwienia. Podkreślenia przede wszystkim wymaga to, że Sąd Rejonowy poczynił ustalenia, co do podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku z wyjątkową szczegółowością. Istotne jest to, że całość tych ustaleń znajduje właściwe oparcie w materiale procesowym. Ten z kolej został oceniony z pełnym poszanowaniem reguł oceny dowodów wynikających z treści art. 233 § 1 kpc. Przypomnieć w związku z tym należy, że polegają one na tym, iż sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, biorąc pod uwagę także zasady doświadczenia życiowego, ale przede wszystkim kierując się zasadami logicznego rozumowania. Tak też postąpił Sąd I instancji, dokonując wszechstronnej i kompleksowej oceny materiału procesowego.
Tym samym ma ona charakter swobodny, a nie dowolny. Dla skutecznego podważenia prawidłowości tejże oceny, a wobec tego i wzruszenia poprawności będącej ich pochodną ustaleń faktycznych, koniecznym jest wyeksponowanie takiej wadliwości postępowania sądu, która polega na nie uwzględnieniu któregokolwiek z opisanych wyżej kryteriów. W orzecznictwie utrwalony jest pogląd, że nie jest wystarczającym do tego przedstawienie przez skarżącego odmiennych ustaleń od tych poczynionych przez Sąd, tylko dlatego, że można je wyprowadzić z tych samych podstaw, o ile brak skutecznego wyeksponowania wadliwości oceny materiału procesowego i wyprowadzonych na tej podstawie ustaleń faktycznych. Z tej perspektywy, analiza podniesionego w apelacji powoda zarzutu w zestawieniu z pisemnymi motywami zaskarżonego orzeczenia, prowadzi do wniosku, że nie znajduje on żadnego oparcia.
Po pierwsze Sąd Rejonowy szczegółowo wyjaśnił z jakich przyczyn dał wiarę zeznaniom świadka I. B. – jako korespondujących z wnioskami wynikającymi z opinii biegłej J. K. (2), a także z uwagi na jakie okoliczności częściowo odmówił wiary zeznaniom świadków – B. K. i E. P.. Trudno było wyprowadzić odmienne wnioski, już wobec tego na co trafnie zwraca uwagę Sąd Rejonowy, przywołując pismo procesowe powoda z dnia 21.05.2014r., w którym jednoznacznie stwierdza, że jego stosunki z bratem nie były zbyt bliskie. Ponadto nie można z pola widzenia tracić i tego, że przez kilka lat przed śmiercią M. K. relacje między braćmi ograniczały się jedynie do kontaktów telefonicznych i to z okazji najważniejszych świąt w roku. To wszystko w sposób szczegółowy Sąd Rejonowy odzwierciedla w pisemnym uzasadnieniu – w szczególności k. 559 kc. Podkreślenia wymaga i to, że skarżący logiki tak wyeksponowanych argumentów w żaden sposób nie zwalcza.
Jeśli idzie o podniesiony w apelacji powoda zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez nienależytą wykładnię polegającą na przyjęciu, że kwota 12 000 zł tytułem zadośćuczynienia jest sumą odpowiednią w rozumieniu „ art. 445 § 1 kc ” – to nie znajduje on usprawiedliwienia w tej sprawie już z tej przyczyny, że art. 445 § 1 kc w ogóle nie był stosowany przez Sąd Rejonowy i z oczywistych względów stosowany być nie mógł, bo powództwo w tej części, która w dalszym ciągu była przedmiotem rozpoznania w postępowaniu apelacyjnym niespornie zostało oparte na przepisie art. 446 § 4 kc.
Po drugie, jeżeli nawet zarzut wadliwej wykładni miałby dotyczyć art. 446 § 4 kc, co zdaniem skarżącego miało prowadzić do przyjęcia przez sąd zbyt niskiej kwoty należnego powodowi zadośćuczynienia, to i tak brak byłoby podstaw do jego uwzględnienia. Czym innym jest sama wykładnia przepisu, czyli jego rozumienie, a czym innym jego zastosowanie do konkretnego stanu faktycznego. Skarżący chociaż zaczyna budowanie zarzutu od zakwestionowania podstawy prawa materialnego, to nie konkretyzuje, na czym to nieprawidłowe postępowanie Sądu Rejonowego, ale raz jeszcze podkreślić należy w zakresie samego rozumienia przepisu, miałoby polegać.
Natomiast zakwestionowanie ustalonej przez Sąd Rejonowy wysokości zadośćuczynienia jest w istocie wymierzone w prawidłowość zastosowania przepisu prawa materialnego, o ile to zastosowanie polegające na odniesieniu ustalonych faktów do wszystkich przesłanek podstawy prawa materialnego, doprowadziło do takiej, a nie innej konkluzji odnośnie wysokości należnego zadośćuczynienia. W kontekście tego, Sąd Okręgowy stwierdza, że Sąd I instancji nie naruszył prawa materialnego. Sąd Okręgowy w całości podziela wyprowadzone przez Sąd Rejonowy w tym zakresie wnioski wraz z całością argumentacji wyeksponowanej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, przyjmując je za własne. Wobec tego bezprzedmiotowym jest ich powielanie w tym miejscu.
Poza rozważaniami Sądu II instancji pozostał zarzut naruszenia art. 102 kpc, albowiem powód nie zaskarżył w ogóle wyroku w części obejmującej orzeczenie o kosztach procesu. Bez znaczenia dla tej treści konkluzji pozostawało sformułowanie wniosku z „o zasądzenie kosztów procesu za pierwszą instancję”. Innymi słowy granice apelacji wyznacza przede wszystkim zakres zaskarżenia.
Jeśli chodzi o apelację pozwanego J. W., to skonstruowany w niej zarzut naruszenia „ art. 233 § 1 kpc ” (wyżej już przytoczony), w istocie nie ma nic wspólnego z naruszeniem tej podstawy prawnej, albowiem skarżący nie kwestionuje prawidłowości poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń co do podstawy faktycznej orzeczenia o zadośćuczynieniu, a jedynie ich ocenę przez pryzmat prawa materialnego, tj. art. 446 § 4 kc.
Z kolei drugi zarzut apelacji pozwanego sprowadzał się do błędnej wykładni art. 446 § 4 kc, polegającej na przyznaniu kwoty zadośćuczynienia nieadekwatnej do cierpień fizycznych i psychicznych powoda wynikających ze zgromadzonego materiału dowodowego, co skutkowało zasądzeniem kwoty w wysokości rażąco wygórowanej. Jak zostało już wyjaśnione przez Sąd Okręgowy, w związku z analizą zarzutów podniesionych w apelacji powoda, taka konstrukcja zarzutu naruszenia prawa materialnego jest wewnętrznie wadliwa, bo problem nie sprowadza się do błędnej wykładni, a jedynie do zastosowania prawa materialnego, o ile ten dokonany przez Sąd I instancji proces subsumpcji doprowadził do przyjęcia wysokości należnego zadośćuczynienia na poziomie przekraczającym 5000 zł. Tak zidentyfikowany zarzut apelacji pozwanego – nie znajduje żadnego usprawiedliwienia, już tylko w kontekście przytoczonego w tej apelacji jego rozwinięcia.
Tego rodzaju konkluzja wynika już chociażby z tego do czego odwołuje się skarżący, skoro z jednej strony zarzuca, że śmierć M. K. w żaden znaczący sposób nie wpłynęła na psychikę powoda, co oznaczałoby w ogóle brak podstaw do przyjęcia istnienia krzywdy, a więc i należnego zadośćuczynienia w jakiejkolwiek wysokości, a z drugiej, akceptuje stan owej krzywdy, tylko nie zgadza się z wysokością należnego powodowi zadośćuczynienia. Innymi słowy, nie można skutecznie zwalczać wysokości zadośćuczynienia, poprzez uderzenie w jego podstawy co do samej zasady, akceptując go jednocześnie do pewnej wysokości. Jest to rozumowanie logicznie wadliwe i już z tego względu analizowany zarzut prawa materialnego nie jest zasadny.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 kpc oddalił obie apelacje.
Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego pomiędzy powodem, a pozwanym J. W., co do zasady znajduje uzasadnienie w treści art. 100 kpc, albowiem te zostały stosunkowo rozdzielone. Rozstrzygając w tym zakresie, Sąd Okręgowy wziął pod uwagę to, że powodowi, który wygrał postępowanie apelacyjne z apelacji pozwanego J. W. w całości, należne koszty o jakich mowa – z tytułu zastępstwa adwokackiego (przy wartości przedmiotu zaskarżenia 7000 zł) wynosiłyby 1200 zł (§ 2 pkt. 4; § 10 pkt. 1 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie - Dz.U. 2015.1800).
Z kolei pozwanemu, który wygrał postępowanie apelacyjne z apelacji powoda, należne koszty z tytułu zastępstwa radcowskiego wynosiłyby 2400 zł (przy wartości przedmiotu zaskarżenia 18 000 zł. (§ 2 pkt. 5, § 10 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych - Dz. U. 2015.1804). Stąd należne pozwanemu J. W. koszty postępowania apelacyjnego, w wyniku ich stosunkowego rozdzielenia, to kwota 1200 zł. Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego na rzecz pozwanego Ubezpieczyciela w kwocie 2400 zł znajduje uzasadnienie co do zasady w treści art. 98 § 1 kpc w zw. z art. 391 § 1 kpc, a co do ich wysokości w § 2 pkt. 5, § 10 ust. 1 roz. M. spr. z dnia 22.10.2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych Dz. U. 2015.1804).
Reasumując, brak było jakichkolwiek podstaw do odstąpienia od reguł wynikających – w pierwszym przypadku z art. 100 kpc, a w drugim z art. 98 § 2 kpc, na rzecz wyjątku opisanego w art. 102 kpc. W kontekście zarzutów powoda, nie można zapominać o tym, że zagadnienie ostatecznego ukształtowania proporcji kosztów postępowania apelacyjnego, a wcześniej i kosztów procesu do wysokości uzyskanego przez powoda prawomocnym wyrokiem zadośćuczynienia, jest przede wszystkim efektem tego, jak zostało ukształtowane żądanie pozwu. Skoro powód, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, znając efekty postępowania dowodowego konsekwentnie popierał żądanie zadośćuczynienia w pierwotnie zgłoszonej wysokości, a dodatkowo analogiczny punkt wyjścia przyjął wywodząc apelację, to szczególnie już na etapie postępowania apelacyjnego winien realnie ocenić ryzyko związane z takim zakresem zaskarżenia.
Sąd Okręgowy na podstawie art. 113 ust. 4 u.k.s.c. odstąpił od obciążania powoda kosztami sądowymi w zakresie obejmującym opłatę od wywiedzionej przez niego apelacji.
SSO Teresa Kołbuc SSO Mariusz Broda SSO Bartosz Pniewski (...)