Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Rejonowy w Kielcach dokonał rozgraniczenia nieruchomości położonych w miejscowości B. Gmina Z., a stanowiących działki o nr ew. (...) – własność B. M. oraz o nr ew. (...) – własność W. i T. małżonków H., według linii oznaczonej na mapie biegłego geodety Ł. B. z dnia 12.12.2013r., zaewidencjonowanej w (...) Ośrodku (...) w dniu 23.12.2013r., za nr (...)- (...) – kolorem czerwonym, punktami (...). Podstawy faktyczne tej treści rozstrzygnięcia Sąd I instancji przedstawił w pisemnym uzasadnieniu (k.102-111). W szczególności, ustalił, że W. i T. małżonkowie H. są właścicielami nieruchomości położonej w miejscowości B. stanowiącej działki o nr ew. (...) I (...), którą nabyli przez zasiedzenie z dniem 1.09.2003r. B. M. jest właścicielem sąsiedniej nieruchomości, stanowiącej działką o nr ew. (...), którą nabył na podstawie umowy sprzedaży w 2010r. W 1993 r. doszło do zmiany faktycznego przebiegu granicy działek (...), w ten sposób, że w trakcie budowy ogrodzenia przez A. L. - ówczesnego właściciela działki (...), została ona znacznie przesunięta „w jej stronę”.
Tak powstała – wzdłuż ogrodzenia - granica nie odpowiadała jej przebiegowi wynikającemu zarówno z materiałów źródłowych w ewidencji gruntów z roku 1967, jak również dotychczasowemu stanowi posiadania nieruchomości przez małżonków H.. Nie odpowiada także stanowi prawnemu wynikającemu z postanowienia Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 13.09.2005r. (w sprawie o zasiedzenie), co wynika z opinii biegłego geodety Ł. B.. Opinia ta wskazuje, że przyjęta na potrzeby postępowania w sprawie o zasiedzenie (sygn.. akt INs 459/04) granica pomiędzy działkami (...) odpowiada granicy wyznaczonej linią koloru czerwonego oznaczonej punktami (...).
Biorąc pod uwagę tej treści ustalenia, Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że rozgraniczenie winno nastąpić według pierwszego z wymienionych w treści art. 153 kc kryteriów, czyli prawnego. Ten z kolei wynika z w/w już prawomocnego postanowienia Sądu, stwierdzającego nabycie prawa własności działek o nr ew. (...) i (...) w drodze zasiedzenia przez małżonków W. i T. małżonków H., a będąca podstawą rozgraniczenia w/w już mapa biegłego Ł. B. uwzględnia ten stan. Sąd I instancji podkreślił,że Sąd Rejonowy w Kielcach w w/w sprawie o zasiedzenie, nie mógł objąć nim na rzecz małżonków H. pasa gruntu, w którego samoistnym posiadaniu znaleźli się dopiero w 1993r.
Postanowienie w całości zaskarżyli W. i T. małżonkowie H.. W wywiedzionej apelacji zarzucili:
- - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 153 kc, poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że przy istniejącym stanie nieruchomości, stanu prawnego nie można było stwierdzić, co spowodowało ustalenie granic z uwzględnieniem wszelkich innych okoliczności;
- - sprzeczność istotnych ustaleń Sądu pierwszej instancji z treścią zebranego materiału dowodowego, mającą istotny wpływ na treść wydanego postanowienia, polegającą na przyjęciu przez Sąd Rejonowy, że w przedmiotowej sprawie stan prawny nieruchomości nie został stwierdzony, co spowodowało ustalenie granic z uwzględnieniem wszelkich okoliczności.
Wobec powyższego apelujący wnieśli o zmianę zaskarżonego postanowienia w pkt. 1 poprzez zastąpienie dotychczasowego opisu przebiegu granicy, oznaczeniem – „według linii koloru niebieskiego punktami 401-402-403-404” ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy, zważył, co następuje
Apelacja nie jest zasadna i jako taka podlega oddaleniu.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu „sprzeczności istotnych ustaleń Sądu I instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego”, stwierdzić należy brak jakichkolwiek podstaw do jego uwzględnienia. Ani jego treść, a tym bardziej samo rozwinięcie w uzasadnieniu apelacji, nie pozwalają na zrekonstruowanie owej sprzeczności, której dopatrują się skarżący, a która miała doprowadzić do dokonania rozgraniczenia „z uwzględnieniem wszelkich innych okoliczności”. W konsekwencji tego i zarzut naruszenia prawa materialnego nie przystaje do tego, co rzeczywiście uczynił Sąd I instancji.
Zauważyć trzeba, że ustalenie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia to jedno, a jej prawnomaterialna ocena to drugie. W wywiedzionej apelacji ta różnica zdaje się zacierać. Skarżący podjęli wprawdzie próbę zwalczania prawidłowości poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń, ale błędnie zidentyfikowali ich istotność dla rozstrzygnięcia sprawy z punktu widzenia właściwie wyłożonej i zastosowanej normy prawa materialnego, a wynikającej z treści art. 153 kc. W istocie rzeczy wadliwie zrekonstruowali motywy zaskarżonego postanowienia, które Sąd I instancji w sposób czytelny i jednoznaczny wskazał w pisemnym uzasadnieniu, o ile doszli do wniosku, że rozgraniczenie nie nastąpiło według kryterium stanu prawnego, gdyż Sąd Rejonowy miał przyjąć, że tego stanu ustalić się nie da, skoro nie uwzględnił stanu ich władania działką (...) w granicach istniejącego ogrodzenia, którego przebieg jest niezmienny od roku 1973. Innymi słowy, apelujący przyjęli założenie, że ten sporny pas gruntu jest objęty przestrzennym zakresem zasiedzenia, które Sąd Rejonowy stwierdził postanowieniem z dnia 13.09.2005r. w sprawie INs 459/04. Jest to założenie błędne, nie znajdujące żadnego potwierdzenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym.
W kontekście takiej, a nie innej treści apelacji, w pierwszej kolejności zidentyfikować należało okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia tej sprawy. Skoro rozgraniczenie nieruchomości w rozumieniu art. 153 kc, to nic innego jak ustalenie wzajemnego zakresu przestrzennego treści służących do nich praw własności, okoliczności istotne dla rozgraniczenia według kryterium stanu prawnego, wynikają po pierwsze, z samych tytułów własności, a po drugie z tych wszystkich dokumentów geodezyjnych, które tą treść przestrzennie pozwalają zidentyfikować. Od tego w sposób jednoznaczny odróżnić należy sferę faktycznego władania tymi sąsiednimi nieruchomościami przez osoby, które legitymują się tytułami własności do rozgraniczanych nieruchomości. Stan prawny może, ale nie musi pokrywać się ez stanem faktycznego władania.
Wobec tego, to co jest istotne dla dokonania rozgraniczenia według kryterium stanu prawnego wynika bezpośrednio ze wskazanych wyżej podstaw i to są okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia tej sprawy.
Treść apelacji prowadzi do wniosku, że skarżący nie negują istnienia tytułów własności do rozgraniczanych nieruchomości, natomiast nieco inaczej, w stosunku do tego jak ustalił to Sąd Rejonowy, postrzegają ich zakresy przestrzenne. Przy czym, istotne jest i to, że nie kwestionują prawidłowości dowodu z opinii biegłego sądowego Ł. B., a jedynie próbują na jego podstawie wyprowadzić wnioski, które nie znajdują w nim żadnego oparcia. W szczególności cytują zapis z protokołu granicznego z dnia 23.12.2013r., który po pierwsze, w takiej postaci w tym dokumencie (k.33-40) nie występuje, bo zapis „granica prawna” znajduje się w pkt. 9.1 tego protokołu i następuje, po opisie tego, co w tym przypadku stanowi podstawę odtworzenia granicy według tego kryterium. W tym miejscu biegły wyraźnie odwołuje się materiałów geodezyjnych z postępowania w sprawie o zasiedzenie.
Po drugie, nawet gdy taki zapis, jaki przywołują skarżący się pojawił, to z całą pewnością nie wynikałby z niego wniosek, który zdołali wyprowadzić. Już tylko z samego stwierdzenia, że pomiędzy dwoma nieruchomościami występuje granica prawna, nie można wyprowadzać wniosku, że pokrywa się ona z faktycznym stanem władania tymi nieruchomościami. O tym, że w tym przypadku, wbrew temu, co próbowali wywodzić skarżący, tak nie było, a zatem że istniała różnica (w postaci spornego pasa gruntu) od samego początku, tj. jeszcze na etapie postępowania administracyjnego, świadczyły efekty czynności biegłego Ł. B., co zresztą wprost odzwierciedla zarówno opis stanu władania oraz stanu prawnego (także podstaw ich zidentyfikowania) w protokole granicznym, na który powołują się apelujący, jak i stanowiąca jego integralną część mapa (k.36). Mało tego, w/w biegły składając ustną opinię bezpośrednio przez Sądem I instancji, raz jeszcze nie tylko odwołał się do dokumentacji geodezyjnej, która była podstawą orzekania w sprawie o zasiedzenie, ale wykluczył to, by zawierała ona jakiekolwiek sprzeczności, które miałyby eliminować jej zastosowanie na potrzeby niniejszego postępowania i raz jeszcze wyraził przekonanie, że zidentyfikowana w oparciu o takie podstawy granica jest tą o charakterze prawnym.
Warto ponownie podkreślić to, że apelujący ani na etapie postępowania przed Sądem I instancji, ani w postępowaniu apelacyjnym tego dowodu z opinii biegłego nie kwestionowali. Nie było jakichkolwiek przeszkód, by dać mu wiarę. Na taką ocenę zasłużyła z punktu widzenia wszystkich możliwych kryteriów (zupełności, rzetelności, logiczności i przejrzystości). Tak też odczytał ją i Sąd Rejonowy, czyniąc na tej podstawie oczywiście prawidłowe ustalenia. Wobec tego zupełnie niezrozumiałym pozostaje takie nakierowanie zarzutów apelacji, które miałoby służyć wykazaniu tezy, że ten sporny obszar gruntu, miałby wchodzić w przestrzenny zakres treści prawa własności W. i T. małżonków H., stwierdzonego prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 13.09.2005r. – sygn. akt INs 459/04. Raz jeszcze podkreślić należy, że ten pas gruntu pomiędzy linią koloru niebieskiego wyznaczoną pkt. (...), a linią koloru czerwonego wyznaczoną pkt. (...), a precyzyjniej do punktu przecięcia tej linii z linią niebieską od pkt. (...) do pkt. (...) - na w/w mapie (k.36), to różnica pomiędzy zidentyfikowanym ponad wszelką wątpliwość stanem prawnym, a stanem faktycznego władania nieruchomością.
Innymi słowy, ten sporny obszar jest objęty przestrzennym zakresem treści służącego B. M. prawa własności do działki o nr ew. (...), a tym samym nie może być objęty zakresem przestrzennym treści prawa własności służącego W. i T. małżonkom H. do nieruchomości sąsiedniej, a stanowiącej działkę o nr ew. (...). Jeżeli zatem małżonkowie H. faktycznie władają tym pasem gruntu, to oznacza to tylko tyle, że czynią to bez prawa własności, bo to im nie przysługuje. Przestrzenny zakres nabycia prawa własności przez zasiedzenie, do działek o nr ew. (...) i (...), jak bezpodstawnie próbowali zarzucać, tak daleko nie sięga, co prawidłowo zidentyfikował i ostatecznie ustalił Sąd I instancji.
Bez znaczenia dla tej treści ustaleń pozostaje i ta część zarzutu „sprzeczności” ich poczynienia, która opierała się na odmowie wiarygodności dowodom z osobowych źródeł (wymienionym w apelacji). Dotyczyła ona bowiem okoliczności nieistotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Apelujący upatrywali w nich źródła tych ustaleń, które w ich ocenie miałyby bezpośredni wpływ na zrekonstruowanie przebiegu granicy według stanu prawnego. Tym czasem, nie mogły mieć one żadnego znaczenia i to nawet w sytuacji, kiedy istniałyby podstawy, by przyjąć, że płot o jakim mowa, był usytuowany w tym samym miejscu co obecnie, nie od roku 1993 (jak trafnie przyjął Sąd Rejonowy), a znacznie wcześniej, jak wywodzili małżonkowie H., tj. od roku 1973 (mimo, że nie było ku temu podstaw). Znowu apelujący nie dostrzegają istoty zagadnienia. Trzeba bowiem rozróżnić fakty prawotwórcze i te, które takiego charakteru nie mają. W kontekście kryteriów rozgraniczenia, w przypadku pierwszego z nich, faktyczny stan władania, może mieć tylko to znaczenie, że jest podstawą wykazania w postępowaniu o rozgraniczenie zarzutu zasiedzenia, który przede wszystkim trzeba najpierw zgłosić, następnie skutecznie go wykazać (także wobec właściwych podstaw prawa materialnego), a dopiero w konsekwencji tego podnosić, że doszło do modyfikacji uprzednio ukształtowanego, tj. wynikającego z istniejących tytułów, stanu prawnego sąsiadujących ze sobą nieruchomości.
Taka sytuacja w niniejszym postępowaniu z całą pewnością nie zaistniała. Po pierwsze, wnioskodawcy zadbali o uzyskanie tytułu własności do działek o nr ew. (...) i (...) w postępowaniu o sygn. akt INs 459/04, a co więcej, treść tego rozstrzygnięcia zaakceptowali, także w sferze przestrzennej (stanowisko – k. 206 akt SR w Kielcach o sygn.. 459/04). Po drugie, w niniejszym postępowaniu nie zgłaszali zarzutu zasiedzenia przygranicznego pasa gruntu, a podjęli jedynie próbę wykazania, że zakres przestrzenny treści przysługującego im do działki (...) prawa własności jest dalej idący, niż wynika to jednoznacznie z w/w już prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Kielcach z dnia 13.09.2005r. wraz ze stanowiącą integralną jego część mapą biegłego R. N.. Stąd taka, a nie inna ocena skuteczności podniesionego w apelacji zarzutu.
Reasumując, Sąd Rejonowy poczynił trafne z punktu widzenia reguły opisanej w treści art. 233 § 1 kpc oraz kompletne w kontekście właściwej do zastosowania w tym przypadku normy prawa materialnego, ustalenia co do wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Sad Okręgowy w całości przyjmuje je za własne, także z przyczyn wyżej wskazanych. Nie budzi także żadnych wątpliwości prawnomaterialna ocena tak ustalonej podstawy faktycznej. Sąd Okręgowy ją podziela wraz z przytoczoną argumentacją. Natomiast uwagi i spostrzeżenia dodatkowo wskazane przez Sąd II instancji, wobec treści apelacji, jedynie takie przekonanie wzmacniają. Z tych względów apelacja stanowi jedynie polemikę z jurydycznie prawidłowym rozstrzygnięciem Sądu I instancji.
W tym stanie rzeczy, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 kpc w zw. z art. 13 § 2 kpc orzekł jak w sentencji.
SSO Teresa Strojnowska SSO Mariusz Broda SSO Rafał Adamczyk
Z: (...).