Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 10

Wyrok Sądu Okręgowego w Kielcachz 16 kwietnia 2014 r., sygn. akt II Ca 174/14

II Wydział Cywilny OdwołaczyTekst u wydawcy: SAOS

Metryka

Wydany
16 kwietnia 2014 r.
Sąd
Sąd Okręgowy w Kielcach
Wydział
II Wydział Cywilny Odwoławczy
Skład
SSO Mariusz Broda przewodniczący, sprawozdawca
SO Marek Boniecki
SO Cezary Klepacz
protokolant sądowy Agnieszka Baran protokolant
Rozpoznanie
na rozprawie w dniu 16 kwietnia 2014 r. w Kielcach
Sprawa
sprawy z powództwa Z. J. przeciwko J. J. o zapłatę
Od orzeczenia
na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Rejonowego w Jędrzejowie z dnia 23 sierpnia 2013 r., sygn. I C 158/13 oddala apelację.

Uzasadnienie

W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Jędrzejowie powód Z. J. wnosił o zasądzenie od pozwanego J. J. kwoty 22 000 zł, z tytułu posiadania przez niego (w okresie od 27.01.2011r. do 18.06.2013r.) stanowiącej współwłasność stron zabudowanej nieruchomości położonej w J., w zakresie przekraczającym granice uprawnienia pozwanego wyznaczone treścią art. 206 kc.

Pozwany domagał się oddalenia powództwa, wyjaśniając w szczególności, że nie zabrania powodowi zamieszkiwania na w/w nieruchomości.

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 23.08.2013r. Sąd Rejonowy w Jędrzejowie oddalił powództwo i zasądził od powoda na rzecz pozwanego 2417 zł tytułem kosztów procesu. W uzasadnieniu tej treści rozstrzygnięcia stwierdził,że: Z. J. i J. J. są współwłaścicielami przedmiotowej nieruchomości – po ½ części każdy z nich; w znajdującym się tam domu w 2010 r. zamieszkał pozwany, który wymienił klucze do drzwi wejściowych i nie udostępnił ich powodowi; pozwany, kiedy jest w domu, nie czyni przeszkód powodowi, jeżeli ten chce tam wejść. W takich okolicznościach,zdaniem Sądu I instancji, Z. J. wbrew swojej woli został pozbawiony prawa korzystania ze spornego budynku mieszkalnego, co uzasadnia słuszność roszczenia co do samej zasady, natomiast brak podstaw do zasądzenia na jego rzecz wynagrodzenia z tego tytułu, bo powód nie wykazał jego wysokości. W szczególności pomimo kierowanych do niego pouczeń, nie zgłosił wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, co umożliwiłoby zweryfikowanie miesięcznych stawek wynagrodzenia za korzystanie z domu, na jakie wskazywał. J. J.. Jeśli chodzi o pozostałą cześć nieruchomości (podwórko), to Sąd Rejonowy zauważa, że powód może z niej korzystać bez przeszkód, co eliminuje zasadność roszczenia już co do samej zasady.

Wyrok w całości zaskarżył powód. W wywiedzionej apelacji zarzucił: naruszenie art. 232 zd.2 kpc w zw. z art. 5 kpc, art. 212 § 1 kpc i 2 kpc oraz art. 322 kpc przez nie przeprowadzenie z urzędu dowodu z opinii biegłego w celu ustalenia wartości użytkowania przez pozwanego całości nieruchomości „ponad jego udział”; naruszenie art. 102 kpc, przez jego niezastosowanie. W związku z tym wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje

Apelacja nie znajduje usprawiedliwienia i jako taka podlegała oddaleniu.

Zaskarżony wyrok, pomimo częściowo nietrafnej argumentacji wyrażonej w jego pisemnym uzasadnieniu, jest prawidłowy. Nie ma racji Sąd Rejonowy, o ile dochodzi do konkluzji, że roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z przedmiotowej nieruchomości w zakresie stanowiącym jej część składową (domu) przez pozwanego, było słuszne co do samej zasady, a tym samym przyczyną jego nieuwzględnienia pozostawało jedynie niewykazanie samej jego wysokości. Zdaniem Sądu Okręgowego, źródłem tej wadliwej tezy pozostawało przede wszystkim nieprawidłowe zinterpretowanie samej istoty wykonywania współwłasności poprzez współposiadanie i korzystanie z rzeczy wspólnej, o ile sprowadzało się to do zidentyfikowania tego stanu przez władanie nieruchomością w „części odpowiadającej udziałowi” (powoda). Aktualnie zagadnienie to znalazło wyczerpujące wyjaśnienie w orzecznictwie (p.uchwała SN w składzie 7 sędziów z dnia 19.03.2013r., Lex nr 1365841).

Sąd Najwyższy przede wszystkim zwrócił uwagę na istotę współwłasności, stwierdzając, że w ramach unormowania zawartego w art. 206 k.c. nie można racjonalnie wywodzić uprawnienia współwłaścicieli do współposiadania i korzystania z rzeczy wspólnej "w granicach udziału" lub "ponad udział", albowiem współwłaścicielowi nie przysługuje prawo do określonej części rzeczy wspólnej, lecz prawo do posiadania całej rzeczy, które doznaje ograniczenia w sposobie jego wykonywania przez takie same uprawnienia pozostałych współwłaścicieli. Stąd wniosek, że współwłaściciele mogą współposiadać i korzystać z rzeczy wspólnej tylko w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z niej przez pozostałych współwłaścicieli. Jak podkreśla Sąd Najwyższy, istotne jest to, że dopóki współwłaściciele korzystają ze wspólnej rzeczy zgodnie z ich wolą wyrażoną nawet w sposób konkludentny, dopóty ich współposiadanie i korzystanie z rzeczy nie narusza art. 206 kc.

Ta konkludentnie wyrażona przez współwłaścicieli zgoda na określony sposób korzystania z rzeczy może rodzić dla nich pewne obowiązki, np. obowiązek znoszenia, że z określonej części nieruchomości będzie korzystał wyłącznie inny współwłaściciel.

Odnosząc tej treści uwagi do niniejszej sprawy, należy stwierdzić, że brak było podstaw faktycznych do wyprowadzenia wniosku, jakoby pozwany w okresie ostatecznie wskazanym przez powoda (27.01.2012r.-18.06.2013), wykonywał przysługujące mu (a wynikające z istoty współwłasności) uprawnienia w postaci współposiadania i korzystania z nieruchomości wspólnej, w sposób naruszający analogiczne uprawnienia tego rodzaju służące powodowi (drugiemu współwłaścicielowi), tym samym z naruszeniem art. 206 kc. Nie znajduje on potwierdzenia w okolicznościach faktycznych przytoczonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, ani w tych wynikających z zaoferowanego przez strony materiału dowodowego, a nie uwzględnionych przez Sąd I instancji. Sam fakt wymiany zamków do domu (z resztą przyznany przez pozwanego), w takim kontekście, jaki zdaje się wynikać z relacji powoda, z całą pewnością nie może świadczyć o współkorzystaniu z domu przez pozwanego w sposób naruszający art. 206 kc.

Takie przekonanie nie budzi wątpliwości w świetle tego, co uszło uwadze Sądu Rejonowego, a co Sąd Okręgowy zobligowany był uwzględnić (art. 382 kpc), rozpoznając sprawę w granicach apelacji, a tym samym dbając (z urzędu) o prawidłowe zastosowanie właściwych norm prawa materialnego, co z kolei jest możliwe tylko wobec uprzedniego zidentyfikowania i ustalenia w sposób pełny podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zauważyć należy, że z treści pisma powoda z dnia 12.12.12. (k.7-8) wynikało, że wymiana zamków nastąpiła w dniu 16.06.2010r., a w uzasadnieniu pozwu powód łączy twierdzenie, że pozwany „mieszka i użytkuje całość posesji” z datą 27.01.2011r. Te okoliczności, z całą pewnością nie świadczą jeszcze o tym, że korzystanie przez pozwanego z domu, nie dało się pogodzić z analogicznym uprawnieniem do korzystania z niego przez samego pozwanego. Nie tylko nie wykazał, ale nawet nie przedstawił takich twierdzeń, by fakt wymiany zamków miał wzruszyć ten stan konkludentnej akceptacji z jego strony (zakresu korzystania przez pozwanego).

Tą kolejną wymienianą przez siebie datę (27.01.2011r.) powód łączy jedynie ze stwierdzeniem, że pozwany mieszka tam i użytkuje całość posesji. Nie twierdzi przy tym o braku własnej akceptacji tego stanu rzeczy, bo brak zgody miał dotyczyć jedynie „meldunku”, co oczywiście nie ma nic wspólnego z zakresem faktycznego korzystania z domu. Na to wszystko wskazuje (pozwanemu) dopiero w dniu 12.12.2012r. (w w/w piśmie), a więc w okresie zdecydowanie późniejszym w stosunku do tych dwóch w/w dat, ale i daty rozpoczynjącej okres dochodzonego w niniejszym postępowaniu roszczenia (27.01.2012r.). Jednak to, co w tym wszystkim wysuwa się na plan pierwszy, to nie tylko niewyeksponowanie braku akceptacji zakresu korzystania z domu przez pozwanego, ale i łącznie z tym przeciwstawienia mu własnego uprawnienia do tego korzystania - w okresie od dnia 27.01.2012r. do 18.06.2013r. Dopiero zamanifestowanie takiego stanu przez powoda i jednocześnie dalsze korzystanie przez pozwanego z domu, oznaczałoby naruszenie przez tego ostatniego zasady wyrażonej w treści art. 206 kc.

Analiza tej dość niekonsekwentnej - na tle twierdzeń pozwu, treści w/w pisma z dnia 12.12.2012r., czy nawet stanowiska wyrażonego na rozprawie w dniu 18.06.2013r. (k.31) – postawy powoda, ponad wszelką wątpliwość prowadzi do jednoznacznego wniosku. Mianowicie, pozostawał on nie tyle zainteresowany samym korzystaniem ze znajdującego się na wspólnej nieruchomości stron domu, co tylko zapłatą przez pozwanego za korzystanie z niej. O ile byłoby inaczej, to w pierwszej kolejności powód skupiałby swoją aktywność na sformułowaniu jednoznacznego i czytelnie eliminującego akceptację dotychczasowego stanu władania domem przez pozwanego, żądaniu dopuszczenia do współposiadania i współkorzystania, a dopiero w następstwie tego,wobec postępowania przez pozwanego z naruszeniem reguły opisanej w art. 206 kc, zażądałby zapłaty za korzystanie przez niego z nieruchomości w sposób, który już wówczas oznaczałby stan nie do pogodzenia z korzystaniem przez drugiego współwłaściciela. W tym przypadku tak nie było, a zaprezentowana przez powoda postawa procesowa była obliczona jedynie na uzyskanie określonych korzystnych dla siebie w tym postępowaniu skutków prawnych.

W tym stanie rzeczy, wbrew stanowisku zaprezentowanemu przez Sąd I instancji, nie istniały podstawy uwzględnienia powództwa (w kontekście treści art. 206 kc oraz 224 § 2 kc lub 225 kc) już co do samej zasady, także w zakresie żądania zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z domu, a nie tylko z pozostałej części nieruchomości wspólnej,tj. „podwórka” (co już Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił). Z tych względów dalej idące rozważania odnośnie zarzutów apelacji stają się bezprzedmiotowe. Natomiast generalnie stwierdzić należy, że okazały się one nieuzasadnione. Trudno o odmienną konkluzję, bo wobec efektów dotychczasowych rozważań Sądu Okręgowego, nie budzi wątpliwości teza, że prowadzenie z urzędu postępowania dowodowego w kierunku wskazywanym przez powoda w apelacji, stanowiłoby oczywistą obrazę art. 227 kpc. Skoro stosownie do treści tego przepisu przedmiotem dowodu są tylko fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a wysokość wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości, w tych wyjaśnionych już realiach sprawy z całą pewnością takiej cechy nie miała, to tym samym nieprzeprowadzenie przez Sąd I instancji dowodu z opinii biegłego na tę okoliczność, nie może być przedmiotem skutecznego zarzutu apelacji.

Prawidłowość rozstrzygnięcia przez Sąd Rejonowy o kosztach procesu nie budzi wątpliwości. Wbrew stanowisku apelującego, nie było żadnych podstaw do zastosowania art. 102 kpc.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.