Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia7 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Kielcach przywrócił J. D. posiadanie drogi dojazdowej położonej w miejscowości N. Gm. D. o szerokości 5 m na długości 100 m w granicach: od zachodu graniczącej z drogą gminną o nr. ewidencyjnym 312, której to drogi stanowi przedłużenie, od wschodu z działką nr (...), której współwłaścicielami są M. W., A. G. i H. P. oraz działką (...), której współwłaścicielami są A. R. (1) i A. R. (2), od strony północnej z działką (...), będącą własnością M. S. (1), a od strony południowej z (...) której współwłaścicielami są J. D. i H. C., poprzez nakazanie A. S. wyrównania oraz utwardzenia tej drogi za pomocą walca drogowego w terminie 7 dni od uprawomocnienia się orzeczenia, z upoważnieniem J. D. do wykonania tych czynności koniecznych do przywrócenia posiadania wskazanej wyżej drogi na koszt A. S. w razie ich niewykonania przez pozwanego w określonym w orzeczeniu terminie, zakazał A. S. dalszych naruszeń posiadania powódki w zakresie objętym niniejszym orzeczeniem oraz orzekł o kosztach procesu, ustalając co następuje:
J. D. wraz z rodziną była nieprzerwanie przez wiele lat posiadaczem drogi opisanej w pkt I sentencji wyroku. Stanowiła ona dojazd na jej działkę (...) i ma od jej strony ogrodzenie z bramą i furtką.
Także inni mieszkańcy miejscowości N. przechodzili tą drogą, przejeżdżali samochodami i innymi pojazdami, aby dostać się do drogi publicznej prowadzącej do D. i na inne działki.
Droga nie była utwardzona, a jedynie ubita.
(...) pozwany zaorał fragment działki (...) będący własnością jego żony M. S. (2), który stanowił w/w drogę, oznaczoną na kopii wyrysu z ewidencji gruntów Starostwa Powiatowego w K. z 4. 12. 2000 r. jako działka nr (...). Uniemożliwił tym samym korzystanie z niej przez powódkę i inne osoby.
Następnie J. D. i inni mieszkańcy wsi ponownie zaczęli przejeżdżać i przechodzić tym pasem ziemi, w wyniku czego ponownie utworzyli w/w drogę gruntową.
(...) A. S. przejechał traktorem w/w pas gruntu i ponownie zaorał go, przez co uniemożliwił innym osobom korzystanie z niego jako z drogi.
Sąd uznał, że materiał dowodowy zebrany w sprawie pozwala na przyjęcie, że powódka od wielu lat była posiadaczką spornej drogi polnej i że niewątpliwie pozwany dwukrotnie ją zaorując to posiadanie naruszył, z tym że drogi tej nie określił jako działka (...), bowiem brak dowodu, aby w aktualnej ewidencji gruntów przedmiotowy pas gruntu stanowił działkę o w/w numerze, a pozwany zarzucił, że pas ten stanowi fragment działki jego żony.
W tej sytuacji powództwo jest w świetle art. 344 zasadne.
Apelację od tego wyroku wywiódł pozwany i zarzucił naruszenie prawa materialnego – art. 344§2 kc przez przyjęcie, że roszczenie nie wygasło mimo, iż pierwsze naruszenie posiadania miało miejsce w 2010 r, naruszenie art. 336 kc poprzez przyjęcie, że powódka posiadała drogę, podczas gdy tak nie było, przywrócenie posiadania pasa o dwukrotnie większej szerokości i długości od drogi, którą nieznane mu osoby sporadycznie jeździły
Przywrócenie posiadania poprzez utwardzenie drogi walcem drogowym, podczas gdy wystarczyłoby kilkunastokrotne przejechanie po „drodze” samochodem, obrazę prawa procesowego przez rozpoznanie sprawy z pominięciem osoby właścicielki spornego pasa gruntu i uwzględnienie powództwa wobec wykonawcy czynności zleconej przez faktycznego właściciela, błędną ocenę dowodów, pominięcie dowodu z (...), zaniechanie wystąpienia do Starosty (...) celem ustalenia przedmiotu pozwu, nieuwzględnienie dokumentacji geodezyjnej w oparciu o pomiary z 1994 r. zróżnicowane traktowanie stron postępowania.
Reasumując skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.
Sąd Okręgowy zważył co następuje
Apelacja nie jest zasadna, bowiem Sąd I instancji wyjaśnił wszystkie okoliczności sprawy, prawidłowo je ocenił i wydal trafny wyrok.
Jeżeli chodzi o zarzut naruszenia art. 344§2 kpc to jest on chybiony. Przede wszystkim brak podstaw do przyjęcia, że przedmiotowe roszczenie wygasło, skoro po bezspornym zaoraniu drogi w 2011 r. (nie jak twierdzi w 2010r) nastąpiło jej przywrócenie przez powódkę i innych użytkowników, po czym A. S. dokonał ponownego jej zaorania w październiku 2012 r. i właśnie ono jest przedmiotem niniejszego postępowania. Istotą sprawy jest to, że po październiku 2011 r. istniało posiadanie powódki w zakresie przedmiotowej drogi, a więc jej roszczenie nie wygasło.
Chybiony jest także zarzut, że wbrew ustaleniu Sądu Janina D. nigdy nie była posiadaczką spornego pasa gruntu. Zarzut ten w istocie łączy się z zarzutem wadliwej oceny dowodów oraz sprzeczności ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. z czym absolutnie nie można się zgodzić.
W istocie apelujący nie zgadza się z nią dlatego, że Sąd nie dał wiary jemu i zgłoszonym przez niego dowodom, natomiast swoje ustalenia oparł na dowodach przeciwnych.
Oczywiście tego rodzaju zarzut mógłby odnieść skutek, gdyby skarżący wykazał naruszenie przez Sąd parygmatu oceny wynikającej z art. 233 §1 kc, a więc wykazał, że Sąd wywiódł z materiału dowodowego wnioski sprzeczne z zasadami logiki lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przedstawienie przez stronę własnej oceny dowodów i wyrażenie dezaprobaty dla oceny prezentowanej przez Sąd I instancji.Tak m.in. orzekł Sąd Apelacyjny w Łodzi sygn. akt I ACa 1075/12.
Z kolei Sąd Apelacyjny w Krakowie w orzeczeniu w sprawie I A Ca 1203 /12 wskazał, że tylko wykazanie, że nastąpiło uchybienie zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego może być przeciwstawione uprawnieniu Sądu do swobodnej oceny dowodów.
Sąd II instancji w całości podziela dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów i uznaje, że mając na uwadze w/w kryteria nie budzi ona zastrzeżeń.
Kuriozalny jest natomiast zarzut, że Sąd bez uzasadnienia zróżnicował zakres obdarzania przymiotem wiarygodności zeznań świadków, bowiem nielogiczne byłoby danie wiary wszystkim dowodom, a więc pozostającym ze sobą w sprzeczności.
Poza dowodami osobowymi w sprawie istniały także inne dowody potwierdzające stanowisko powódki, jak chociażby zdjęcia obrazujące przedmiotową drogę z wyraźnie ubitą nawierzchnią, czynność zaorywania tejże drogi przez pozwanego, przy czym wbrew twierdzeniu apelacji droga ta była drogą szeroką.
Nieprawdą jest, że Sąd nie dopuścił; dowodu z dokumentów (...) bowiem dowód ten został dopuszczony na rozprawie w (...). i zgłoszenie tego zarzutu świadczy o niedokładnej znajomości przebiegu sprawy lub o złej woli autora apelacji. To samo dotyczy zarzutu zaniechania Sądu w zakresie zażądania ze Starostwa danych pozwalających na określenie przedmiotu sporu, bowiem przedmiot ten wynikał ze zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, a stwierdzenie w apelacji, że treść uzasadnienia wykazuje brak wiedzy sądu co do faktycznego przedmiotu sprawy jako godzące w dobra osobiste sędziego należy ocenić jako naganne.
Jest ono zresztą nieprawdziwe, bowiem jak wynika z samej apelacji między stronami toczy się sprawa o zasiedzenie i jak stwierdza apelant, tam Sąd odbył oględziny także przedmiotowego pasa. Już tylko dla porządku należy dodać, że podnoszona w apelacji okoliczność, iż w czasie tych oględzin przed bramą wjazdową od spornego pasa na nieruchomość powódki była wysypana wywrotka piasku, która uniemożliwiała wjazd, nie ma znaczenia przypisywanego przez skarżącego, bowiem w świetle dowodów J. D. i inne osoby korzystały ze spornego przejazdu, co zdaniem Sądu potwierdza także pośrednio fakt przywiezienia przez nią wywrotki piasku. Ponadto ze zdjęć dołączonych do akt sprawy wynika, że w okresie przed naruszeniem posiadania wjazd na nieruchomość powódki był niczym nie utrudniony.
Podobnie należy się odnieść do zarzutu nierównego traktowania stron w procesie, który nie znajduje uzasadnienia w treści protokołów z rozpraw, a ponadto profesjonalny pełnomocnik działający w imieniu skarżącego na żadnej rozprawie nie zgłosił do protokołu zastrzeżenia w trybie art. 162 kpc.
Niezasadny jest zarzut nie przywołania do sprawy właścicielki przedmiotowego pasa gruntu M. S. (1) i wobec tego pozbawienia jej uprawnień procesowych.
Przede wszystkim w sprawie o naruszenie posiadania przedmiotem badania jest jedynie ostatni stan spokojnego posiadania oraz fakt jego naruszenia. Zupełnie nieprzydatna była więc opinia prywatna złożona do akt przez pozwanego, zwłaszcza, że zupełnym nieporozumieniem były dywagacje jej autora na temat tego czy powódka i ewentualnie w jakim zakresie korzystała ze spornego pasa gruntu. Tego rodzaju ustalenia nie leżały w gestii geodety, bowiem w sprawie jak niniejsza nie ma znaczenia czy przedmiotowa droga stanowiła jedyny dostęp do nieruchomości J. D.. Kwestia dostępności do drogi publicznej mogłaby może mieć znaczenie jedynie w prawie o ustanowienie służebności drogi koniecznej, a to nie jest przedmiotem rozpoznawanej sprawy.
Bezsporne jest, że J. D. korzystała z przedmiotowej drogi i osobą która to posiadanie uniemożliwiła był skarżący, który tej okoliczności nie zaprzeczał.
Należy mieć na uwadze i to, że wskazywana przez pozwanego właścicielka nieruchomości jest jego żoną, a więc pozwala to na domniemanie w kontekście czynności dokonanych przez A. S., że wspólnie zamieszkujący małż. S. także wspólnie podejmują działania dotyczące nieruchomości.
Ponadto Sąd w sprawie nie wyjaśniał kwestii czyją własność stanowi droga, na mapie dołączonej do pozwu figurowała ona jako działka (...), także wyraźnie jest ona zaznaczona na wydrukach z portali internetowych.
Prawdą jest, że z pisma Urzędu Miasta i Gminy w D. wynika, że działka (...) graniczy bezpośrednio z działką (...), działka nr (...) nie istnieje, a jej teren jest własnością prywatną, ale pismo to nie wskazuje jej właściciela.
Na marginesie już tylko należy podnieść, że sam apelujący jest niekonsekwentny w kwestii dotyczącej własności spornego pasa, bowiem na (...) zarzucając, iż Sąd nie dopuścił dowodu z (...) wyraźnie stwierdza, że dowód ten miał istotne znaczenie, bowiem sprawa ta dotyczy tego samego terenu, bo zasiedzenia przez powódkę części sąsiedniej w stosunku do przedmiotu sporu -nieruchomości i toczy się przeciwko właścicielowi A. S..
Tak więc należy podkreślić, że powództwo zostało zasadnie uwzględnione w całości, a zaskarżony wyrok precyzyjnie określa pas gruntu, którego posiadanie ma zostać przywrócone powódce.
Ponieważ pozwany zaorał przedmiot sporu, to Sąd określił,iż do przywrócenia posiadania konieczne jest jego wyrównanie walcem bez konieczności jakichkolwiek zabiegów budowlanych.
Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji wyroku w oparciu o art. 385 kpc.
SSO E. Piątkowska - Bidas SSO B. Piwko SSO C. Klepacz.