Uzasadnienie
Wnioskodawca Z. S. we wniosku złożonym do Sądu Rejonowego w Kielcach wniósł o stwierdzenie nabycia praw do spadku po swojej matce H. S., wskazując tytułem w uzasadnienia, że nie pozostawiła ona testamentu. Uczestniczka A. Ż., reprezentowana przez opiekuna prawnego – Z. S. przyłączyła się do wniosku. Analogiczne stanowisko zajęła także uczestniczka B. S.. Uczestnik J. S. (1) nie wyraził żadnego stanowiska w sprawie.
Sąd Rejonowy w Kielcach postanowieniem z dnia 23.11.2012r. stwierdził, że spadek po H. S., zmarłej w dniu 8 sierpnia 2009r. w K., ostatnio stale zamieszkałej w K. na podstawie ustawy nabyły dzieci: Z. S., J. S. (1), B. S., A. Ż. – w ¼ części każde z nich, z tym, że A. Ż. nabyła spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
W uzasadnieniu Sąd Rejonowy przytoczył poczynione ustalenia faktyczne, wskazując w szczególności, że: H. S. zmarła w dniu (...). w K.; w przeszłości pozostawała w związku małżeńskim z A. S.,ale małżeństwo to zostało rozwiązane przez rozwód; ze związku tego miała czworo dzieci, tj. Z. S., J. S. (2), B. S., A. Ż.. Spadkodawczyni nie miała innych dzieci; nikt ze spadkobierców nie składał oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, nie zrzekał się dziedziczenia, ani nie został uznany za niegodnego do dziedziczenia; spadkodawczyni nie pozostawiła testamentu; nie został sporządzony akt poświadczenia dziedziczenia; nikt nie został uznany za niegodnego do dziedziczenia; w skład spadku nie wchodzi gospodarstwo rolne; prawomocnym postanowieniem z dnia 26.08.2009r.
Sąd Rejonowy w Kielcach powierzył obowiązki opiekuna nad całkowicie ubezwłasnowolnioną A. Z. S.. Te bezsporne okoliczności, Sąd Rejonowy odniósł do treści art. 931 par. 1 kc, dochodząc do konkluzji, że spadek na podstawie ustawy nabyły dzieci spadkodawczyni – po ¼ każde z nich. Przy czym, zdaniem Sądu I instancji, skoro dla Z. S., J. S. (2), B. S., upłynął wymieniony w treści art. 1015 par. 1 kc, sześciomiesięczny termin (liczony od dnia, w którym jako spadkobiercy dowiedzieli się o tytule powołania do dziedziczenia), a nie złożyli wskazanego w art. 1012 kc oświadczenia, to oznacza, że przyjęli spadek wprost, natomiast A. Ż. jako osoba nie posiadająca w dacie otwarcia spadku zdolności do czynności prawnych, stosownie do treści art. 1015 par. 2 kc, nabyła go z dobrodziejstwem inwentarza.
Postanowienie zaskarżyła uczestniczka A. Ż.. W wywiedzionej apelacji podniosła m.in., że: wprawdzie oświadczyła na pytanie Sądu, że przyłącza się do wniosku,ale nie została przez ten Sąd pouczona o żadnych uprawnieniach i obowiązkach; na rozprawie w dniu 23.11.2012r. Sąd nie odebrał od niej zapewnienia spadkowego, ani też żadnego oświadczenia spadkowego; przed otrzymaniem w dniu 24.10.2012r. wezwania do sądu nie wiedziała o śmierci H. S., a we wniosku złożonym przez Z. S. nie została wymieniona jako uczestniczka w sprawie; wcześniej takiej wiedzy nie miała, bo pomimo tego, że zmarła była jej matką, to nigdy jej nie wychowywała, ani też nie interesowała się jej losem; z tych względów uważa, że ma prawo w ciągu miesięcy od daty 24.10.2012r. złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku i wnosi o bezpośrednie odebranie takiego oświadczenia. Do apelacji B. S. dołączyła „oświadczenie” o odrzuceniu spadku,w którym wniosła o odebranie takiego oświadczenia także bezpośrednio przed sądem. Na rozprawie apelacyjnej dodała, że dowiedziała się o długach spadkowych, stąd jej stanowisko co do odrzucenia spadku.
Sąd Okręgowy, zważył, co następuje
Apelacja nie jest zasadna i jako taka podlegała oddaleniu.
Stosownie do treści art. 378 par. 1 kpc sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, a w granicach zaskarżenia bierze pod uwagę nieważność postępowania. W kontekście tej zasady, w pierwszej kolejności należało rozważyć czy i ewentualnie jakie znaczenie z punktu widzenia ważności postępowania (w zakresie wynikającym z treści art. 379 pkt. 5 kpc), miał eksponowany w apelacji brak pouczenia uczestniczki B. S. o jej „prawach i obowiązkach” i nieodebranie od niej przez Sąd zapewnienia spadkowego. Kontrolując w tym zakresie z urzędu przeprowadzone przez Sąd Rejonowy postępowanie, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że nie zostało ona dotknięte wadą skutkującą jego nieważność, albowiem uczestniczka nie została pozbawiona prawa do obrony w rozumieniu powołanego przepisu. Pamiętać bowiem należy, że o tym, czy strona została pozbawiona możności obrony swych praw decydują konkretne okoliczności danej sprawy, a podstawę oceny potwierdzającej taki stan rzeczy stanowi uznanie, że doszło do popełnienia przez sąd takich uchybień procesowych, które wyłączyły, a nie tylko ograniczyły prezentowanie przez stronę swoich twierdzeń oraz dowodów na ich poparcie, zwalczanie twierdzeń i dowodów strony przeciwnej (p. wyrok SN 24.02.2011r., IIICSK 137/10, Lex nr 1084562).
Z kolei pouczenie o niezbędnych czynnościach procesowych (art. 5 kpc w brzmieniu obowiązującym przed dniem 3.05.2012r.), może być stosowane wyłącznie wówczas kiedy istnieje taka potrzeba, zwłaszcza gdy brak takiego współdziałania sądu ze stroną może mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, a zakres tego obowiązku wyznacza „potrzeba procesowa”, przy czym nie budzi wątpliwości, że osoba o pełnej zdolności do czynności prawnych ma pełną zdolność do występowania w postępowaniu sądowym (p. wyrok SN z dnia 20.01.2011r., IUK 267/10, Lex nr 738537). Przypomnieć należy i to, że złożenie zapewniania spadkowego jest uprawnieniem zgłaszającego się spadkobiercy, a nie jego obowiązkiem, o czym należy go pouczyć (p. orzeczenie SN z dnia 18.03.1952 r., ŁC 1190/51, NP. 1953 nr 5 s. 85; T. Demendcki - Komentarz do art. 671 kpc).
W kontekście powyższego, rozważenia wymagała konieczność i możliwy w realiach tej sprawy przedmiotowy zakres ewentualnego pouczenia uczestniczki B. S. przez Sąd Rejonowy. Skoro pouczenie to, co do zasady, ma dotyczyć czynności procesowej w rozumieniu art. 5 kpc (także w brzmieniu obowiązującym przed dniem 3.05.2012r.), to niespornie Sąd Rejonowy nie pouczając uczestniczki o prawie do złożenia zapewnienia spadkowego (w rozumieniu art. 671 par.1 kpc), tak pojmowanego obowiązku w stosunku do uczestniczki B. S. nie wykonał, co nie oznacza, że pozbawił ją prawa do obrony i to dokładnie z tych wszystkich przyczyn, które znajdują pełne potwierdzenie we wskazanym już wyżej utrwalonym orzecznictwie. To uchybienie procesowe, nie tylko nie wyłączyło, ale nawet nie ograniczyło zaprezentowania przez uczestniczkę stanowiska w sprawie, które przedstawiła na rozprawie w dniu (...) i to w sposób nie budzący wątpliwości Sądu Rejonowego.
Jeżeli nawet założyć, że brak pouczenia o prawie do złożenia zapewnienia spadkowego mógł mieć jakiekolwiek znaczenie dla zaprezentowania przez B. S. ostatecznego stanowiska w sprawie, to stan ten można rozpatrywać co najwyżej tylko i wyłącznie w kategoriach pewnego ograniczenia, a nie wyłączenia w wyeksponowaniu tego, czego oczekiwała w postępowaniu, w którym brała faktyczny udział. Brak zatem pierwszej cechy kwalifikującej uchybienie sądu w kategoriach skutkujących nieważnością postępowania. Po drugie, zapewnienie spadkowe w kontekście nie złożenia eksponowanego oświadczenia o odrzuceniu spadku, w realiach tej sprawy nie stanowiło niezbędnej czynności procesowej w rozumieniu art. 5 kpc (w brzmieniu obowiązującym przed dniem 3.05.2012r.). Identyfikowana przez pryzmat już przeprowadzonych przez Sąd Rejonowy (na dzień 23.11.2012r.) czynności (w szczególności odebranie zapewnienia spadkowego, odebranie oświadczenia od uczestniczki B. S. – o przyłączeniu się przez nią do wniosku, upływ czasu od otwarcia spadku, brak wyrażenia przez uczestniczkę B. S. jakichkolwiek sygnałów dotyczących woli złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku, nie mówiąc już o tym, kiedy powzięła wiedzę o podstawie powołania do spadku), potrzeba procesowa nie determinowała w tym konkretnym przypadku aż tak szerokiego zakresu obowiązku pouczenia uczestniczki o prawie do złożenia przez nią zapewnienia spadkowego.
Nie można tracić z pola widzenia i tego, że od daty otwarcia spadku (a więc okoliczności doniosłej z punktu widzenia art. 1026 kc), w dacie, w której Sąd Rejonowy orzekał, upłynął już okres 6 miesięcy, a więc nie istniał już swego rodzaju właściwie pojmowany „automatyzm” sądu oceniającego sytuację procesową biorących udział w postępowaniu spadkobierców. Wreszcie, po trzecie, nie można przyjąć, by brak takiego współdziałania Sądu z uczestniczką B. S. mógł mieć wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia i to nie tylko z przyczyn już wskazanych. Trudno bowiem nie dostrzegać tego, że oświadczenie o przyjęciu bądź odrzuceniu spadku można złożyć nie tylko ustnie przed sądem np. do protokołu rozprawy, ale także w formie aktu notarialnego, jak i na piśmie z podpisem urzędowo poświadczonym (art. 1018 par. 3 kc). Uczestniczka miała zatem nieograniczoną możliwość jego złożenia korzystając z tych pozostałych (poza formułą ustną bezpośrednio przed sądem) form, o ile oczywiście wykazałaby, że czynność tą podejmuje w okresie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedziała się o tytule swego powołania.
W żaden sposób z tego nie skorzystała, a tylko ubocznie należy zauważyć, że (przy spełnieniu w/w wymogu czasowego, tj. wykazaniu, że ten sześciomiesięczny termin rozpoczął swój bieg we wskazywanej przez nią dacie, w jakiej dowiedziała się o podstawie powołania do dziedziczenia), taką niczym nie ograniczoną możliwość miałaby jeszcze po wydaniu przez Sąd Rejonowy zaskarżonego postanowienia (aż do upływu okresu 6 miesięcy). Oczywistą rzeczą jest, że to „oświadczenie” jakie dołączyła do apelacji (w zwykłej formie pisemnej) nie spełnia wymogów formalnych, a zatem jest nieważne (art. 1018 par. 3 kc w zw. z art. 58 par.1 kc). To spostrzeżenie tylko dodatkowo wzmacnia przekonanie co do tego, że brak skierowanego przez Sąd Rejonowy do uczestniczki pouczenia o prawie do złożenia zapewnienia spadkowego nie tylko nie wyłączył, ale nawet nie ograniczył jej prawa do realizacji eksponowanego przez nią stanowiska procesowego w niniejszym postępowaniu.
Analogicznie należało ocenić prezentowany w apelacji brak pouczenia uczestniczki „o oświadczeniu o przyjęciu spadku”. Już z dotychczasowych uwag jednoznacznie wynika, że oświadczenie o przyjęciu spadku nie jest czynnością procesową, więc już z tej przyczyny, wykracza poza zakres przedmiotowy art. 5 kpc. Niezależnie od tego, realia czasowe w których orzekał Sąd Rejonowy, z punktu widzenia treści art. 1026 kc, czyniły bezprzedmiotową, jakąkolwiek jego inicjatywę w zakresie pouczania uczestników po pierwsze o samym obowiązku złożenia oświadczenia, a po drugie o możliwej jego treści.
Reasumując tę cześć rozważań, brak było podstaw do przyjęcia nieważności postępowania w rozumieniu art. 397 pkt. 5 kpc.
Niezależnie od powyższego, rozważając rzecz alternatywnie, tj. gdyby nawet owa nieważność postępowania zaistniała (do czego podstaw brak), to prawo uczestniczki do złożenia jakiegokolwiek oświadczenia spadkowego wygasło. Jeżeli nawet skutecznie wykazałaby, że początek biegu terminu do jego złożenia rzeczywiście wyznaczałaby data w której została wezwana na termin rozprawy przed Sądem I instancji, to niewątpliwie sześciomiesięczny termin upłynąłby jeszcze przed rozpoznaniem sprawy w postępowaniu apelacyjnym. Jest to bowiem termin prekluzyjny, a zatem jego upływ oznacza utratę uprawnienia, w przeciwieństwie do zwykłych terminów przedawniania, których upływ eliminuje jedynie możność późniejszego dochodzenie określonego roszczenia. Upływ terminu prekluzyjnego Sąd bierze pod uwagę z urzędu, a terminu przedawnienia na zarzut strony. Przepisy dotyczące terminów przedawnienia roszczeń, w tym m.in. przerwy biegu przedawnienia, nie mają zastosowania do terminów prekluzyjnych ani poprzez analogię, ani tym bardziej wprost.
Pogląd ten pozostaje dostatecznie utrwalony w orzecznictwie i to także po uchyleniu art. 117 par. 3 kc (p. m.in. uzasadnienie wyroku SN z dnia 18.05.2004 r., IICK 270/03, Lex nr 479336). Zatem wyrażenie przez uczestniczkę B. S., bezpośrednio przed Sądem, stanowiska, którego konkluzja sprowadza się do tego, że w jej przekonaniu nie powinna należeć do kręgu spadkobierców ustawowych, bo chce złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku, z punktu widzenia treści art. 123 par. 1 pkt. 1 kc, pozostaje prawnie irrelewantne.
Nie budzi żadnych wątpliwości prawnomaterialna ocena ustalonych okoliczności faktycznych, jakiej dokonał Sąd Rejonowy. Sąd Okręgowy w pełni ją podziela i przyjmuje za własną,natomiast rozpoznając sprawę w granicach apelacji, w wyeksponowanych przez uczestniczkę B. S. (już na etapie postępowania apelacyjnego) realiach tej sprawy, dodatkowo rozważył zagadnienie uwzględnienia upływu terminu zawitego w kontekście art. 5 kc.
Pewna wyprowadzona przed laty przez Sąd Najwyższy w drodze bardzo ostrożnej analogii (do konstrukcji oceny dopuszczalności nie uwzględniania terminu przedawnienia roszczenia w okolicznościach art. 5 kc) próba uzasadnienia dopuszczalności nieuwzględniania terminu prekluzyjnego (p. uchwała SN z dnia 20.05.1978r., IIICZP 39/77, Lex nr 2293), po pierwsze straciła na aktualności (zapadła jeszcze w czasie obowiązywania nie istniejącego obecnie przepisu art. 117 par. 3 kc), po drugie już wówczas Sąd Najwyższy bardzo stanowczo zawężał granice jej możliwego wykorzystania w innych stanach faktycznych i prawnych (dotyczyła ona kwestii oceny dopuszczalności i kryteriów nieuwzględnienia terminu prekluzyjnego wskazanego w art. 568 par. 1 kc), po trzecie, abstrahując już od tego wszystkiego, najnowsze stanowisko Sądu Najwyższego, w ogóle eliminuje dopuszczalność stosowania art. 5 kc do upływu terminu (prekluzyjnego) wskazanego w art. 568 par. 1 kc (p. uchwała SN z dnia 20.06.2013r., IIICZP 2/13, opublikowana dotychczas na stronie internetowej Sądu Najwyższego).
Niezależnie od tak wyznaczonego kierunku rozumowania (opartego na założeniu eliminacji zastosowania art. 5 kc w tego rodzaju sytuacjach) i tak należy wykluczyć uzasadnioną realiami art. 5 kc dopuszczalność nieuwzględnienia upływu terminu prekluzyjnego wskazanego w art. 1015 par. 1 kc. Możliwość zastosowania art. 5 kc wymaga bowiem uprzedniego pozytywnego przesądzenia, że stronie przysługuje określone prawo podmiotowe. Dopiero stwierdzenie takiego prawa i czynienie z niego użytku przez uprawnionego może być oceniane na podstawie art. 5 kc (p. m.in. wyrok SN z dnia 31.03.2000, II CKN 749/98, OSNC 2000/7-8/135; wyrok SN z dnia 18.05.2004r., IICK270/03, Lex nr 479336). Skoro skutkiem upływu terminu jest wygaśnięcie w tym przypadku prawa do złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku, to tym samym przepis art. 5 kc w niniejszym stanie faktycznym, z tej przyczyny zastosowania mieć nie może.
Niezależnie od tego istnieje jeszcze jeden argument wykluczający zastosowanie art. 5 kc w tym przypadku. Mianowicie brak podmiotu, który miałby ze swego prawa podmiotowego czynić użytek w sposób sprzeczny z jego przeznaczeniem lub zasadami współżycia społecznego, a tylko takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony (art. 5 kc). Innymi słowy z całą pewnością nie jest nim uczestniczka B. S.. Ta natomiast mogłaby podnosić tego rodzaju zarzut, o ile wykazałaby, że którykolwiek z innych zainteresowanych korzysta ze swego prawa w sposób opisany w treści art. 5 kc. W tym przypadku oczywiście tak nie jest, bo upływ terminu zawitego i konieczność jego uwzględnienia pozostają niezależne od postaw pozostałych podmiotów biorących udział w postępowaniu.
W tym stanie rzeczy, Sąd Okręgowy oddalił apelację na podstawie art. 385 kpc.