Uzasadnienie
Powód Z. Ś. wniósł pozew przeciwko D. K., w którym domagał się nakazania jej złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu na niego prawa własności nieruchomości położonej w miejscowości G. dla której Sąd Rejonowy w C. prowadzi księgę wieczystą o numerze (...).
Pozwana wnosiła o oddalenie powództwa i zwrot kosztów procesu [ k. 34- 49 ].
Sąd ustalił, co następuje
Powód był właścicielem nieruchomości położonej w miejscowości G., dla której Sąd Rejonowy w C. prowadzi księgę wieczystą o numerze (...). Po śmierci żony mieszkał sam. Często odwiedzał go syn P. Ś., który mu pomagał, palił w piecu, robił zakupy. Pewnego razu powód oświadczył P. Ś., że chciałby „przepisać dom” na jego córkę - pozwaną D. K.. Zarówno jemu, jak i pozwanej powiedział że zawsze miał taki plan, gdyż jest to jego najstarsza wnuczka. Pozwana i jej rodzice byli zaskoczeni decyzją powoda. Pozwana miała inne plany życiowe. Do czasu ukończenia studiów w B. mieszkała wraz z mężem w najmowanym mieszkaniu w C.. Potem chciała się przenieść do miejscowości A. w okolicach C. (1). Mieszkała tam jej teściowa. Mąż pozwanej był jej jedynym dzieckiem i mieli oni zamieszkać wraz z nią w domku jednorodzinnym.
Powód nalegał na pozwaną. Mówił,że potrzebuje pomocy,że chce z kimś mieszkać. Po namyśle pozwana zgodziła się na zawarcie umowy darowizny, co nastąpiło dnia 8.03.2012r.
dowód: zeznania świadków: na rozprawie w dniu 28.11.2013r.: A. P., Z. R., A. Ś., E. Ś., P. Ś., na rozprawie w dniu 12.12.2013r.: D. R., D. K. (1), M. K., M. Ś., W. Ś., przesłuchanie pozwanej na rozprawie w dniu 13.02.2014r., umowa k. 7 – 10,
Budynek oraz jego otoczenie były zaniedbane. Piętro domu mieszkalnego nie było wykorzystywane. Powód składował tam różne, niepotrzebne rzeczy. Pozwana wraz z mężem mieli tam zamieszkać. Przedtem konieczne było wykonanie tam gruntownego remontu. Obejmował on, między innymi, wykonanie od podstaw łazienki. Pozwana uzgadniała z powodem co i dokąd ma być wyniesione z piętra domu. Jego otoczenie i podwórko także zaczęło być porządkowane. Również w tym przypadku powód o wszystkim wiedział i decydował o przeznaczeniu i przeniesieniu poszczególnych rzeczy. Zakres remontu budynku mieszkalnego także był uzgadniany z powodem.
Pod koniec czerwca 2012r. pozwana z mężem zamieszkali w G..
Pozwana wyremontowała jeden z pokoi na parterze, które były wykorzystywane przez powoda. Wstawiła tam jego rower treningowy. Powód mógł bezpiecznie z niego korzystać w tym nowym miejscu. Miał on pretensje o przestawienie tego roweru. Twierdził,że ma on stać w innym miejscu – tam gdzie dotychczas. Do tego wyremontowanego, czystego pokoju miała być przeniesiona sypialnia powoda, a następnie pozwana chciała wyremontować mu kolejny pokój. Gdy chciała przystąpić remontu tego kolejnego pokoju, to spotkała się ze sprzeciwem powoda. Twierdził on,że pomieszczenie to ma być pomalowane na kolor czarny.
Powód nie chciał też korzystać z nowej pościeli, którą przyniosła pozwana.
dowód: zeznania świadków: na rozprawie w dniu 28.11.2013r.: Z. R., A. Ś., E. Ś., P. Ś., na rozprawie w dniu 12.12.2013r.: D. (1), M. K., M. Ś., W. Ś., przesłuchanie pozwanej na rozprawie w dniu 13.02.2014r., zdjęcia nas płycie CD k. 60,
Gdy popsuł się zamek w drzwiach wejściowych to mąż pozwanej go wymienił. Powód otrzymał komplet kluczy do nowego zamka. Był bardzo niezadowolony, że pozwana z mężem będą mogli swobodnie wchodzić i wychodzić z domu. Dotychczas bowiem był jeden komplet kluczy, którym dysponował tylko powód. Nawet jego żona nigdy nie miała własnych kluczy. Musiała czekać, aż on jej otworzy.
Pozwana chciała sprzątać powodowi jego pomieszczenia, ale on nie chciał. Twierdził,że ona nie umie zamiatać, że źle to robi, że źle trzyma miotłę. Pozwana ma porażony nerw w jednej ręce i nie jest ona całkiem sprawna. Powód nie pozwalał jej także na mycie jego naczyń. Twierdził,że pozwana wyciera je szmatą od podłogi. Nie przyjmował także posiłków przygotowywanych przez nią. Twierdził,że chce go ona otruć, że gdy pies zjadł przygotowane przez nią kanapki, to długo spał. Mimo to, pozwana przygotowywała je nadal i stawiała pod drzwiami pokoju powoda. Następnie zabierała je i przynosiła nowe.
Powód zarzucał pozwanej,że przez nią jest dużo much w mieszkaniu. Okazało się,że wylęgają się one we wiadrze na odpadki kuchenne, które powód trzymał pod zlewem.
Powód zaczął zastawiać drzwi do swojego pokoju krzesłem, żeby pozwana nie mogła tam wejść. Obecnie zamontował w tym celu trwałe zabezpieczenie.
Powód chodził do ośrodka pomocy społecznej oraz do policji i skarżył się na pozwaną. Twierdził, że z jej strony nie ma opieki. Pozwana jest osobą powszechnie znaną w G., gdyż pracuje w szkole jako nauczycielka. Powód zastawił starym ciągnikiem wjazd na posesję i pozwana musiała zostawiać samochód przed bramą.
Pozwana za zgodą urzędu gminy wycięła dwa drzewa sąsiadujące z drogą publiczną i przystankiem autobusowym. Stwarzały one zagrożenie dla przechodniów i nieraz ktoś z nich zwracał jej na to uwagę. Powód miał pretensje o wycięcie tych drzew. Ponad trzydzieści lat temu sam przywiózł ich sadzonki południa P., posadził je i dbał,żeby dobrze rosły. Powód poszedł do urzędu gminy i twierdził,że pozwana wycięła drzewa bez pozwolenia urzędu.
Ostatnio pozwana wymieniła dach na budynku mieszkalnym. Pozwana pali w piecu centralnego ogrzewania. W domu jest ciepło.
Gdy przed Świętami Bożego Narodzenia pozwana chciała podzielić się z powodem opłatkiem, to on ją wygonił.
Powód odmawiał, gdy pozwana proponowała mu zawożenie na mszę do kościoła. Potem pojawiał się na niej przywożony przez sąsiadów.
Powód odmawiał także, gdy pozwana chciała robić mu zakupy oraz chciała prać jego rzeczy. Gdy proponowała mu obiad, to mówił,że jest za późno na ten posiłek, bo on go jada o 12.00.
Powód mówił o mężu pozwanej,że jest „przybłędą, gazdą ”. Pozwanej zarzucał,że „ z robactwem się przeprowadziła”. Pozwana zwracała się do powoda „dziadzia”.
dowód: zeznania świadków: na rozprawie w dniu 28.11.2013r.: Z. R., A. Ś., E. Ś., P. Ś., na rozprawie w dniu 12.12.2013r.: D. K. (1), M. K., K. O., D. P., M. Ś., W. Ś., przesłuchanie pozwanej na rozprawie w dniu 13.02.2014r., protokół k. 210 – 212,
W piśmie z dnia 4 lipca 2013r. powód odwołał darowiznę. Napisał w nim,że pozwana dopuściła się znęcania psychicznego. Do czasu darowizny opiekowała się nim troskliwie wraz ze swoimi rodzicami. Zmieniło się to po dokonaniu darowizny. W treści tego pisma powód napisał:
„W samym dniu dokonania darowizny obdarowana poczęstowała darczyńcę kanapką, po czym darczyńca przestał rozumieć co się dzieje, zrobił się senny i po powrocie poszedł spać. Okoliczności zawarcia aktu nie pamięta w szczegółach. Nie podpisał aktu notarialnego, gdyż nie był w stanie. Za podpis notariusz przyjął odcisk palca darczyńcy.
Po około 4 dniach obdarowana zaprosiła darczyńcę na obiad, po którym pochorował się on na 9 dni. Od tego czasu już go nie zapraszają na obiady, powyrzucali jego meble i rzeczy do szopy [ meble, kurtkę skórzaną i inne ]. Obdarowana po pewnym czasie ok. godz. 10 zaczęła przynosić darczyńcy kanapki, których nie chciał i nie jadł. Pewnego razu, gdy zabierała nie zjedzone kanapki, jedna jej spadła i pies ją porwał, po czym spał dwa, czy trzy dni.
Obdarowana uniemożliwia korzystanie z roweru rehabilitacyjnego poprzez umieszczenie go w pokoju brudnym, z farbami, przez co nie mogę na świeżym powietrzu go używać, tylko w brudzie, co stanowi zaprzeczenie rehabilitacji”.
dowód: pismo k. 11.
Sąd zważył, co następuje
Zgodnie z art. 898 § 1 k.c. darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. Dyspozycję tego przepisu spełniają celowe, umyślne zachowania skierowane przeciwko darczyńcy z zamiarem wrogim, czy też godzące w jego zdrowie, czy wręcz życie. Nie wystarczają tu drobne nieporozumienia, czy nawet kłótnie związane z różnymi sytuacjami dnia codziennego.
Powód nie udowodnił, aby pozwana dopuściła się wobec niego rażącej niewdzięczności. Wręcz przeciwnie, to pozwana wykazała, jaka jest rzeczywista przyczyna istniejącej obecnie sytuacji. Powód po prostu nie potrafi pogodzić się z tym,że obecnie pozwana wraz z mężem mieszkają w tym domu Drażni go sama ich obecność. Denerwują go wszelkie ich działania, chociaż były one z nim uzgadniane np. kwestie związane z remontem domu. Był on bardzo zaniedbany. Powód zamiast cieszyć się,że pozwana dba o tę „ojcowiznę” i dorobek jego życia, wszelkie jej działania przyjmuje nieprzyjaźnie, z wrogością. Z niczym nie potrafi się pogodzić. Nie jest w stanie zaakceptować żadnej zmiany. Są one nieuniknione mając na uwadze chociażby stan domu i fakt,że pozwana ma prawo w nim mieszkać. W związku z tym musiała go w tym celu przystosować i przeprowadzić konieczny remont.
Powód nie potrafi zrezygnować nawet z tak uciążliwych zwyczajów jak trzymanie wiadra z odpadkami kuchennymi [ zlewkami ] pod zlewozmywakiem Powstaje przez to fetor i lęgną się muchy. Charakterystyczne jest to,że punktem zapalnym była kwestia kluczy do drzwi wejściowych. Jest przecież zrozumiałe,że wszyscy domownicy chcą mieć swobodny dostęp do budynku o każdej porze. Dodać też należy,że w przypadku pozwanej wynika to także z przysługującego jej prawa własności. Jako właściciel ma ona bowiem prawo do swobodnego korzystania z przedmiotu swojej własności – art. 140 k.c. Powód nawet w tej tak oczywistej kwestii nie chciał ustąpić. Był bowiem przyzwyczajony do tego,że tylko on miał klucze i nawet jego żona nie miała swobodnego dostępu do domu.
Problem z którym boryka się powód dobitnie obrazuje chociażby kwestia wycięcia drzew przez pozwaną. Jako właściciel miała ona do tego prawo, oczywiście po uzyskaniu stosownego zezwolenia gminy. Decyzja ta była uzasadniona obiektywnym zagrożeniem stwarzanym przez te drzewa. Powód natomiast nie jest w stanie realnie ocenić tę sytuację. Widzi w niej przejaw złej woli pozwanej i skupia się na tym,że to on sadził te drzewa wiele lat temu i z wielkim trudem dbał,żeby ładnie rosły.
Nowa sytuacja przerosła więc powoda. W żaden sposób nie potrafi on zaakceptować skutków swojej decyzji polegającej na dokonaniu darowizny na rzecz pozwanej.
Nie miały w sprawie znaczenia podnoszone przez powoda okoliczności wskazujące jakoby nie miał on pełnego rozeznania w chwili zawarcia umowy. Powództwo nie dotyczyło bowiem ważności umowy darowizny, lecz zwrotu jej przedmiotu na skutek jej odwołania. U podstaw takiego roszczenia leży natomiast założenie,że umowa jest ważna.
Okoliczności podane w piśmie „Odwołanie darowizny” w dużym stopniu dotyczą okoliczności zawarcia umowy. Do zdarzeń z okresu biegnącego po jej podpisaniu, odnosi się tylko kwestia kanapek, po których zjedzeniu pies zasnął oraz roweru rehabilitacyjnego. Poza tym, jest tam zawarte ogólnikowe stwierdzenie o „rażącej niewdzięczności” oraz „znęcaniu psychicznym”.
Okoliczności te nie są w żaden sposób udowodnione. Oprócz zeznań powoda nie ma żadnego innego materiału dowodowego, który by je potwierdzał. Powód zgłosił tylko dwóch świadków: A. P. i Z. R.. Ich zeznania nie pozwalają na ustalenie,że pozwana dopuściła się rażącej niewdzięczności. Świadek A. P. potwierdził natomiast,że pozwana przeprowadzała szereg remontów. Na liczne pytania świadek odpowiadał natomiast,że nie wie, nie pytał. Świadek Z. R. przedstawiała natomiast stanowiska obu stron: zarówno zarzuty powoda, jak i wypowiedzi pozwanej. Sama nie oceniała kto ma rację. Można więc stwierdzić,że zeznania te są obiektywne. Nie wynika z nich natomiast żeby pozwana dopuściła się rażącej niewdzięczności wobec powoda. Zeznania te potwierdzają jedynie,że między stronami istnieje napięta sytuacja. Potwierdza ją także protokół sporządzony przez pracownika socjalnego.
Pozwana wykazała swoje stanowisko przy pomocy zeznań świadków: A. Ś., E. Ś., P. Ś., D. K. (1), M. K., K. O., D. P., M. Ś., W. Ś. oraz swoje zeznania we charakterze strony. Jak wcześniej wskazano niektóre okoliczności zostały także potwierdzone w zeznaniach świadków: A. P. i Z. R.. Dowody te są spójne, wzajemnie się uzupełniają i tworze logiczną, niesprzeczną całość. Z tych przyczyn sąd dał im wiarę.
Powództwo podlegało oddaleniu. Powód był zwolniony od kosztów sądowych. Zgodnie z art. 108 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych okoliczność ta nie zwalnia go od obowiązku zwrotu kosztów stronie przeciwnej. Skoro więc jest on stroną przegrywającą sprawę, to na podstawie art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. sąd zasądził od niego zwrot kosztów pełnomocnika. Mając na uwadze sytuację materialną powoda, na podstawie art. 102 k.p.c., sąd nie obciążał go całą kwotą z tego tytułu [ tj. 3.600 zł. - § 6 pkt 6 rozporządzenia z 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie …], leczy tylko jej częścią - 1.000,00 zł. Powód musi mieć natomiast świadomość,że naraził pozwaną na poniesienie kosztów związanych z niniejszym procesem Takie są reguły procesowe, z którymi należy się liczyć wytaczając powództwo
Skoro powód przegrał sprawę, to wynagrodzenie pełnomocnika z urzędu podlegało wypłaceniu ze Skarbu Państwa – por. § 21 rozporządzenia z 28.09.2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie … Zostało ono powiększone o podatek VAT.
Wobec przegrania sprawy przez powoda, żadna ze stron nie ponosi kosztów sądowych, od których uiszczenia był on zwolniony – por. art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.