Uzasadnienie
(w zakresie dotyczącym oskarżonej K. S.)
P. M. (1) od 2011 roku pozostawał w separacji ze swoją żoną S. jednakże do czerwca 2014 roku zamieszkiwali wspólnie w miejscowości B.. P. M. (1) mający wówczas problemy finansowe, w dniu 13 marca 2012 roku udał się do placówki Spółdzielczej (...) (...) mieszczącej się w Ł., przy ul. (...), celem wzięcia pożyczki. W przedmiotowej placówce P. M. (1) obsługiwała oskarżona K. S., która poinformowała P. M. (1), iż nie może uzyskać pożyczki, bowiem nie ma wystarczającej zdolności kredytowej. Wówczas P. M. (1) zapytał, czy w przypadku poręczenia pożyczki przez jego żonę uzyska zdolność kredytową. K. S. odrzekła, że tak. W związku z tym w/w umówili się na następny dzień, tj. 14 marca 2012 roku celem podpisania umowy pożyczki.
(wyjaśnienia P. M. (1), k. 185)
Następnego dnia P. M. (1) ponownie przyszedł do przedmiotowej placówki (...) -u, mając ze sobą dowód osobisty swojej żony S., wzięty uprzednio bez jej wiedzy i zgody. Tego dnia P. M. (1) obsługiwała również oskarżona K. S.. Oskarżona, po dokonaniu stosownych sprawdzeń w systemie potwierdziła możliwość wzięcia przez P. M. (1) pożyczki w wysokości 2300 złotych, przy poręczeniu jej przez S. M.. Oskarżona oświadczyła również, iż pożyczka ta może zostać udzielona P. M. (1) mimo nieobecności jego żony. Po wydrukowaniu z systemu stosownych dokumentów, oskarżony in blanco podpisał je za siebie i swoją żonę S. M. (umowę pożyczki deklarację poręczyciela – wnioskodawcy harmonogram spłaty pożyczki – składając podpis o treści (...) oraz parafę „S.M”.
(wyjaśnienia P. M. (1), k. 186; dokumenty pożyczki, k. 92; ekspertyza grafologiczna, k. 159-160)
Po złożeniu przedmiotowych podpisów K. S., będąca wówczas kierownikiem (...) oddziału (...) poleciła wypełnienie tychże dokumentów podległym jej pracowników. Na umowie pożyczki – z ramienia (...) występowały K. S. i J. W. i one też złożyły podpis na tej umowie. Nadto J. S. złożyła podpis potwierdzający własnoręczność podpisów złożonych przez pożyczkobiorców, współmałżonków i poręczycieli. Z kolei M. C. wypełniła deklarację poręczyciela wnioskodawcy – poprzez wpisanie danych S. M.. Złożyła również podpis w miejscu potwierdzenia „własnoręczności podpisu wnioskodawcy”.
(zeznania J. W., k. 54-55; zeznania M. C.)
Oskarżona K. S. ma 33 lata, posiada wykształcenie wyższe, z zawodu bankowiec, zatrudniona w (...) z dochodami około 3500 złotych, właścicielka mieszkania, samochodu, mężatka, posiada na utrzymaniu dwoje dzieci, niekarana.
(dane o osobie oskarżonej, k. 228-338v; dane o karalności, k. 372)
Oskarżona K. S. w toku postępowania przygotowawczego nie przyznała się do dokonania zarzucanego jej czynu i odmówiła składania wyjaśnień. W toku postepowania sądowego oskarżona również nie przyznała się do dokonania zarzucanego jej czynu i wyjaśniła, iż gdy była kierownikiem placówki nie zajmowała się obsługa klientów. Na Sali było stanowisko kasowe i dysponenckie, jej pokój był na zapleczu. Być może oskarżona widziała P. M. (1), jednakże nie procesowała wniosku kredytowego, bo jako kierownik nie robiła tego, nie było możliwości aby przygotowywała umowę kredytową, ponieważ nie umiała tego robić. Jako kierownik zajmowała się zarządzaniem placówką, pracownikami, kontrolą dokumentów, do niej przychodziły wszystkie dokumenty do sprawdzenia, fizycznie nie przygotowywała umów kredytowych. W trakcie pracy w Ł., nie przygotowywała żadnych umów kredytowych. Oskarżona wyjaśniła, iż nie była obecna przy podpisywaniu umowy, jej login (...) był loginem potwierdzającym wniosek, założenie wniosku kredytowego było wykonywane przez M. W., która posługiwała się loginem (...).
W systemie widnieje też J. W.. Oskarżona nie siedziała z klientem na sali, żeby potwierdzić umowę, oskarżona musiała mieć ją przed oczami. W załączonych dokumentach jest, iż wypłata fizycznie była zrobiona przez użytkownika (...), oskarżona nie była kasjerem, nie miała uprawnień kasjerskich, nie umie obsługiwać systemu kasowego. Oskarżona zasugerowała również, że być może P. M. (1) pomylił oskarżoną z M. W., która uczyła J. obsługi kasy. Nadto P. M. (1), co podniosła oskarżona, pamiętał ją z pracy w oddziale w S., gdzie faktycznie oskarżona pracowała jako starszy doradca i nie jest możliwe, aby oskarżona przyjęła od P. M. (1) kwotę raty, bo nie miała uprawnień kasowych. Oskarżona wyjaśniła również, iż jeżeli nawet klient zadeklaruje, że małżonek poręczy kredyt i jeżeli jest to poręczenie z tytułu wspólnoty ustawowej, nie przyjmuje się dokumentów współmałżonka, zaznacza się deklaracje współmałżonka, co wzmacnia pożyczkę, w systemie decyzja, że żona ma poręczyć pożyczkę wynikała z centrali, wysyłane są wnioski do centrali i tam podejmowane są decyzje.
Gdy P. M. (1) powiedział, że żona poręczy, mogli zaznaczyć te informację bez załączenia dokumentów żony i nie ma to znaczenia dla zdolności kredytowej, bo jeśli nie łączy się dochodów małżeństwa, to przy podpisywaniu umowy dowód zony nie jest dokumentowany. W przypadku P. M. (1) nadeszła informacja, że zona ma poręczyć kredyt. Jak to się stało, że wyszła taka umowa w taki sposób, tego oskarżona nie wie.
Dokonując oceny wyjaśnień oskarżonej przez pryzmat zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uznać należy, iż rysuje się on na niekorzyść oskarżonej. W pierwszej kolejności wskazać tu należy na treść wyjaśnień współoskarżonego P. M. (1), który opisał przebieg wizyty w placówce (...) w Ł., zarówno w dniu poprzedzającym podpisanie umowy, jak i w dniu 14 marca 2012 roku, kiedy doszło do załatwienia formalności związanych z udzieleniem mu pożyczki. P. M. (1) konsekwentnie stwierdził, iż był obsługiwany przez K. S.. Chybiony jest w tym miejscu argument oskarżonej, iż być może P. M. (1) pomylił ją z innym pracownikiem placówki, tj. M. W.. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika bowiem, iż w trakcie postepowania przygotowawczego z udziałem P. M. (1) dokonano czynności procesowej w postaci okazania. P. M. (1) na okazanych mu wówczas tablicach poglądowych wskazał właśnie oskarżoną jako osobę, która „załatwiała” z nim formalności dotyczące umowy pożyczki.
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie budzi wątpliwości, iż doszło do zawarcia umowy pożyczki z P. M. (1). Nie budzi również wątpliwości, iż P. M. (1) podrobił podpis współmałżonki na dokumentach pożyczki i uczynił to w trakcie wizyty w (...) -u. Również mając na uwadze treść wiarygodnych, w ocenie Sądu wyjaśnień P. M., dokumenty,które były mu przedstawione do podpisu były in blanco, stąd bowiem konieczność ich wypełnienia, np. w zakresie deklaracji przez innego z pracowników placówki, tj. M. C.. Z zeznań tej ostatniej wynika, iż przedstawiona jej do wypełnienia deklaracja zawierała już podpis S. M..
Z kolei umowa pożyczki, w miejscu przedstawicieli (...) zawierała dane oskarżonej i J. W.. Brak jest natomiast możliwości wskazania, bez cienia wątpliwości, kto nakreślił odręcznie dane na druku umowy pożyczki. Oskarżona podniosła okoliczność, iż wykonawcą umowy pożyczki była M. W.. Zachodzi zatem pytanie, dlaczego nie została ona wpisana, jako drugi z pracowników (...) -u (oprócz obowiązkowo występującego w umowie kierownika placówki), a wpisana została J. W., która w tym czasie przyuczała się do wykonywania powierzonych jej czynności i mająca w przyszłości zastąpić odchodzącą z pracy M. W.. Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (m.in. zeznań E. Ś.), J. W. nie mogła jeszcze w tym czasie samodzielnie zawierać umów, podobnie jak M. C., która również dopiero zaczynała pracę w oddziale. Z zeznań świadka E. Ś. wynika również, iż M. W. kończyła pracę w placówce i nie zawierał już umów, bowiem nie musiała już wyrobić planu kredytowego.
E. Ś., jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego – nie zajmowała się przedmiotową umową pożyczki. Również nie ustalono, dlaczego w umowę pożyczki, jako druga osoba występująca z ramienia (...) -u nie została wpisana M. C., która, co wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego przyjmowała wniosek o udzielenie pożyczki w dniu 13 marca 2012 roku. Nie ona jednak zajmowała się dalszymi czynnościami związanymi z zawieraniem przedmiotowej pożyczki. Na dzień zawierania pożyczki w systemie logowały się M. W. i K. S.. Zresztą, co wynika z zeznań M. C., bywało tak, że inny pracownik przyjmował wniosek, inny go wprowadzał, a jeszcze inny sporządzał umowę pożyczki.
Z kolei z zeznań E. Ś. wnika, iż wbrew twierdzeniem oskarżonej, zajmowała się ona wprowadzaniem danych do wniosków, choć nie należało to do jej obowiązków. A zatem, w świetle umiejętności świeżo zatrudnionych pracowników placówki, odchodzącej z pracy M. W., to właśnie oskarżona obsługiwała P. M. (1), co wynika również pośrednio z zeznań E. Ś., ale też z zeznań M. W.. Ta ostatnia podniosła również okoliczność, iż przedmiotowa placówka funkcjonowała od niedawna, nie miała dużej bazy klientów, tak więc placówce zależało na ich pozyskaniu. Dlatego, to właśnie najczęściej oskarżona w pierwszej kolejności zajmowała się klientem, potem kierowała go do któregoś z pracowników i nadzorowała jego dalsza pracę. Ale, jak już wcześniej wspomniano, oskarżona, w zasadzie oprócz M. W. nie dysponowała na dzień 14 marca 2012 roku pracownikiem mogącym sporządzać umowy pożyczki, a i ta ostatnia odchodziła już z pracy. Zatem, w świetle powyższych rozważań stanowisko oskarżonej, a zwłaszcza twierdzenie, iż nie wie w jaki sposób doszło do sporządzenia takiej umowy pożyczki stanowią jej realizacje prawa do obrony.
W ocenie Sadu, na wiarę zasługuje również pozostały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zeznania świadków S. A. i T. M.. Dowody te nie były kwestionowane przez żadną ze stron.
Sąd zważył, co następuje
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał pełną podstawę do przyjęcia, iż oskarżona K. S. dopuściła się zarzucanego jej czynu wyczerpującego dyspozycję art. 18 par. 2 i 3 kk w zw. z art. 286 par. 1 kk i art. 270 par. 1 i art. 271 par. 1 kk, art. 275 par. 1 kk
Analizując poszczególne zachowania oskarżonej, wskazać należy, iż przepis art. 286 § 1 k.k. penalizuje zachowanie polegające doprowadzeniu innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem własnym lub cudzym za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, przy czym sprawca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Z kolei przepis art. 270 par. 1 kk penalizuje zachowanie polegające na podrabianiu, przerabianiu dokumentu lub używaniu takiego dokumentu jako autentyczny, zaś przepis art. 271 par. 1 kk penalizuje zachowania polegające na poświadczeniu w dokumencie nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne przez osobę uprawniona do wystawiania dokumentu lub też funkcjonariusza publicznego. I wreszcie art. 275 par. 1 kk penalizuje posługiwanie się dokumentem stwierdzającym tożsamość innej osoby albo jej prawa majątkowe lub taki dokument kradnie lub go przywłaszcza.
W realiach niniejszej sprawy, zachowanie oskarżonej K. S. należy oceniać w kontekście zachowań podejmowanych przez inne osoby, tj. P. M. (1), J. W. i M. C.. I tak oskarżony P. M. (1) przystąpił do umowy pożyczki po tym, jak pozyskał od oskarżonej informacje, iż zostanie mu udzielone wsparcie finansowe wówczas, gdy poręczycielem zostanie jego żona. Ponieważ P. M. (1) pozostawał z żoną w separacji posłużył się bez jej wiedzy należącym do niej dowodem osobistym. Jak wynika z materiału dowodowego dane z dowodu były wykorzystywane celem sporządzenia dokumentacji niezbędnej do zawarcia umowy pożyczki, znalazły się m.in. w deklaracji poręczyciela.
Nadto P. M. (1) zawierając przedmiotową umowę podrobił podpis żony,a który to fakt nie mógł umknąć oskarżonej. Dodatkowo, jak już wcześniej wspomniano, na umowie pożyczki, jak druga osoba, z ramienia (...) -u wpisana została J. W., która nie wówczas nie mogła zawrzeć z P. M. (1) umowy pożyczki z uwagi na krótki staż pracy, a nadto podpisała się ona pod oświadczeniem o własnoręczności podpisów pożyczkobiorcy, poręczycieli i współmałżonków złożonych na umowie. Pamiętać należy, iż oskarżona była wówczas kierownikiem przedmiotowej placówki, a J. W. – podległym jej pracownikiem, która – jak stwierdziła – po prostu złożyła swoje podpisy w miejscu jej wskazanym przez oskarżona.Jednakże wskazać należy, iż oskarżona również podpisywała przedmiotową umowę, a zatem doskonale wiedziała, iż w umowie tej widnieje nazwisko J. W.. Na marginesie dodać jedynie należy, iż w związku z czynem J. W., toczyło się wobec niej postępowanie karne o czyn z art. 271 par. 1 kk, które zakończyło się warunkowym umorzeniem postepowania karnego na okres próby 1 roku (wyrok Sadu Rejonowego w Łowiczu z dnia 16 marca 2015 roku w sprawie IIK 41/15).
Podobnie rzecz ma się z M. C., która również służbowo podlegała oskarżonej, a jej rola polegała na wypełnieniu „deklaracji poręczyciela /wnioskodawcy, deklaracji współwnioskodawcy” wypełnionej na nazwisko S. M. oraz podpisała się pod oświadczeniem o potwierdzeniu własnoręczności podpisu wnioskodawcy. Brak jest przy tym w ocenie Sądu zaistnienia takiej sytuacji, w której „zlecenia” wykonania czynności przez J. W. i M. C. mogłaby dokonać inna osoba niż oskarżona lub aby obie te osoby uczyniły to z własnej inicjatywy. Na marginesie wskazać jedynie należy, iż owe nieprawidłowości nie zostałyby ujawnione, gdyby P. M. (1) w terminie spłacał zaciągniętą pożyczkę. Zwłoka w jej regulowaniu, zakończona postepowaniem egzekucyjnym spowodowała, iż S. M. powzięła informacje na temat procederu i powzięła stosowne kroki informując organy ścigania.
W ocenie Sądu oskarżonej można przypisać działania wyczerpujące dyspozycję art. 18 par. 2 i 3 kk. Oskarżona bowiem nakłoniła podległe jej pracownice do działania polegającego na poświadczeniu nieprawdy w dokumentach pożyczki co do okoliczności mających znaczenie prawne. Z kolei w przypadku P. M. (1) oskarżona umożliwiła mu zaciągnięcie pożyczki z wymaganą deklaracją i przystąpieniem do niej poręczyciela (co było wymogiem jej uzyskania), bez fizycznego udziału poręczyciela – żony oskarżonego i posłużeniem się jej dowodem osobistym
Wyżej opisane zachowania oskarżonej są karalne i karygodne. Są one również zawinione, gdyż mając możliwość zachowania się zgodnie z prawem postąpiła wbrew niemu. Dodatkowo podkreślić należy, iż nie zachodzi żadna z okoliczności, która wyłączałaby lub ograniczała jej winę.
Biorąc pod uwagę przede wszystkim znaczny stopień winy oskarżonego, a jednocześnie dość znaczną społeczną szkodliwość czynu, którego oskarżony się dopuścił Sąd wymierzył oskarżonej karę grzywny w wymiarze 100 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości stawki dziennej na kwotę 40 złotych, kierując się przy tym dyrektywami zawartymi w art. 37 a kk, przewidującego możliwość orzeczenia kary grzywny lub kary ograniczenia wolności, jeżeli czyn, którego dopuści się sprawca jest zagrożony kara nieprzekraczającą 8 lat pozbawienia wolności (art. 286 par. 1 kk)
W ocenie Sądu orzeczona kara pozbawienia wolności jest w stanie spełnić w stosunku do oskarżonej cel wychowawczy uświadamiając jej naganność jej zachowania i nieopłacalność naruszania norm prawnych, oddziałując na nią wychowawczo i zapobiegawczo; ponadto będzie kształtować świadomość prawną społeczeństwa w zakresie, w jakim każde naruszenie porządku prawnego spotkać się musi z reakcją wymiaru sprawiedliwości. Określając wysokość grzywny Sąd wziął pod uwagę sytuację materialną i finansową oskarżonego.
Na podstawie art. 627 k.p.k. Sąd zasądził od oskarżonej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 988,22 złotych tytułem zwrotu kosztów sądowych.