Uzasadnienie
Oskarżyciel publiczny – Straż Leśna w P., wniósł o ukaranie W. S. za to, że w miesiącu lutym 2016 roku dokonał wyrzucenia do lasu państwowego Nadleśnictwa Płock Leśnictwo B. oddział (...) gmina S., śmieci w formie kartonu papierowego z dokumentami, tj. za wykroczenie z art. 162§1 kw.
Na podstawie zgromadzonych w sprawie dowodów Sąd ustalił następujący stan faktyczny
W dniu 19 lutego 2016r. albo dwa dni wcześniej w lesie w Leśnictwie B. pracownik Lasów Państwowych znalazł karton z dokumentami, miedzy innymi z dokumentami M. S. (1). Na podstawie tych dokumentów leśnicy ustalili, iż dokumenty te pochodzą z niedalekiej posesji przy ul. (...) w B., należącej do W. S..
W. S. nie przyznał się do zarzuconego mu czynu. Zaprzeczył, iż miałby wyrzucić do lasu wskazane wyżej karton i dokumenty. Wskazał przy tym, że w lutym robił porządki, zgromadził stare, niepotrzebne dokumenty, w tym dokumenty byłej żony, jednak zapakował je do worka, a następnie worki zostały wystawione przed posesję, aby odpady te zostały odebrane podmiot dokujący zbiórki i wywozu śmieci. Skoro zaś dokumenty te znalazły się potem w lesie, to według obwinionego musiał uczynić to ktoś inny, gdyż on stwierdził rozerwanie wystawionego przed posesją worka.
Również L. S. – ojciec obwinionego potwierdził, że syn robił porządki w domu, zaś wszystkie śmieci zostały wystawione przed posesję w workach, albowiem zbliżał się termin odbioru odpadów. W dniu 4 lutego świadek wystawił worki przed posesję, później zauważył zaś, że worki zostały poprzewracane i rozerwane.
Z kolei M. S. (1) zeznała, iż wyprowadzając się pozostawiła w domu obwinionego dokumenty znalezione w lesie. Ponadto wskazała, iż nie wie kto mógł te rzeczy wyrzucić do lasu i jednocześnie wskazała, iż stosunku z byłym mężem są poprawne i nie ma powodu, dla którego były mąż miałby osobiście i z premedytacją dokumenty te wyrzucić do lasu – czy to w celu chociażby ujawnienia jej danych osobowych, czy dokuczenia jej.
Natomiast M. D. zeznał, że jego podwładny ujawnił w lesie śmieci w postaci dokumentów. W dniu 19.02.2016r. świadek brał udział w oględzinach dokumentów znalezionych w lesie, na których widniały dane M. S. (1). Śmieci stały pod drzewem w pobliżu szlaku turystycznego. Nikt jednak nie widział, kto mógłby śmieci te w lesie pozostawić.
Sąd zważył co następuje
Wszystkie powyższe dowody Sąd uznał za wiarygodne, nie sposób w zeznaniach świadków czy wyjaśnieniach obwinionego doszukać się elementów, które wskazywałyby, iż jest inaczej. Oceniając powyższe dowody, należało stwierdzić, iż na ich podstawie niewątpliwe jest jedynie to, że w lesie znaleziono porzucone dokumenty, które pochodziły z domu obwinionego.
Ten ustalony stan faktyczny i przeprowadzone dowody nie pozwalają zatem na uznanie – bez żadnych wątpliwości, iż to obwiniony wyrzucił dokumenty do lasu i zaśmiecił go. Jedyną poszlaką wskazującą, iż obwiniony ma jakikolwiek związek z tymi śmieciami (dokumentami) jest przyznany przez niego fakt, że dokumenty pochodzą z jego domu i przed znalezieniem ich w lesie, on sam robił w domu porządki gromadząc te dokumenty do usunięcia wraz z innymi odpadami przez wyznaczoną do tego firmę. Brak jest natomiast jakichkolwiek dowodów czy chociażby poszlak wskazujących, że to obwiniony sam porzucił karton z dokumentami w lesie. Zwrócić należy uwagę, iż nikt nie przyłapał obwinionego na gorącym uczynku – co byłoby dowodem koronnym. Nic nie wskazuje również na to, by obwiniony miał jakikolwiek interes w porzuceniu w lesie w miejscu publicznym dokumentów z danymi byłej żony – co byłoby poszlaką wskazującą na motyw działania sprawcy i zbliżającą trop do osoby obwinionego.
Tymczasem z przeprowadzonych dowodów nie wynika, iż między obwinionym a jego byłą żoną istniał jakiś konflikt, by obwiniony miał interes i motyw do porzucenia dokumentów byłej żony w lesie. Innych ewentualnych powodów, by obwiniony miał wyrzucać dokumenty w lesie Sąd nie dopatruje się w tej sprawie, skoro obwiniony korzystał ze stałego odbioru odpadów przez powołany do tego podmiot. Zwrócić też należy uwagę, iż tak obwiniony jak i jego ojciec zgodnie twierdzili, że dokumenty te znalazły się w workach z odpadami wystawionych przed posesję, nie można więc wykluczyć, że ktoś trzeci ze swawoli czy dla dowcipu uszkodził worek i przeniósł część odpadów, porzucając je w lesie.
W tych okolicznościach, Sąd mógł orzec tylko w jeden słuszny sposób – uniewinniając obwinionego od popełnienia zarzucanego mu wykroczenia.
W związku z powyższym kosztami postępowania należało obciążyć Skarb Państwa.