Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 18 stycznia 2007 r. [...] Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia-
Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Łodzi w sprawie z powództwa Tadeusza G. przeciwko Fabryce Osprzętu Samochodowego „P.” Ł. SA w Ł. o odszkodowanie za- sądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 17.552,66 zł tytułem odszkodowania sta- nowiącego różnicę pomiędzy emeryturą otrzymaną przez powoda w okresie od wrze- śnia 1999 r. do marca 2005 r., a emeryturą, którą powód otrzymałby w tym okresie, gdyby pozwany pracodawca uwzględnił pełną wysokość wynagrodzenia powoda w wydanym w 1999 r. zaświadczeniu o zatrudnieniu i wynagrodzeniu.
Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony w Fabryce Osprzętu Samo- chodowego „P.” w Ł. od 17 marca 1958 r. do 30 września 1979 r. W dniu 15 września 1999 r. były pracodawca na wniosek powoda wystawił zaświadczenie o zatrudnieniu i wynagrodzeniu, w którym wysokość wynagrodzenia ustalono na podstawie umów o pracę i dokumentów dotyczących wynagrodzeń znajdujących się w aktach osobo- wych powoda. W zaświadczeniu nie uwzględniono premii wyszczególnionych w do- kumentach płacowych. Na podstawie tego zaświadczenia Zakład Ubezpieczeń Spo- łecznych decyzją z dnia 6 października 1999 r. przyznał powodowi prawo do emery- tury od dnia 1 września 1999 r., przy uwzględnieniu wskaźnika wysokości podstawy wymiaru wynoszącego 168,74%. W październiku 2004 r. w archiwum pozwanej
Spółki odnaleziono kartoteki płacowe wielu byłych pracowników, w tym powoda. Na ich podstawie w dniu 23 marca 2005 r. wystawiono powodowi nowe zaświadczenie o zatrudnieniu i wynagrodzeniu. Po uwzględnieniu tego dokumentu ZUS decyzją z dnia 28 kwietnia 2005 r. ustalił wskaźnik wysokości podstawy wymiaru emerytury powoda na 206,55% i dokonał przeliczenia jego emerytury od dnia 1 kwietnia 2005 r., przy przyjęciu tego wskaźnika. W okresie od września 1999 r. do marca 2005 r. powód otrzymał emeryturę w łącznej kwocie 98.666,46 zł. Gdyby w tym okresie otrzymywał emeryturę obliczoną według wskaźnika wysokości podstawy wymiaru świadczenia wynoszącego 206,55%, to otrzymana w tym okresie emerytura wyniosłaby 116.317,44 zł.
Przy takich ustaleniach faktycznych Sąd Rejonowy uznał, że powództwo za- sługiwało na uwzględnienie. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, zostały spełnione przesłanki odpowiedzialności pozwanego pracodawcy określone w art. 415 k.c. w postaci winy, szkody oraz związku przyczynowego pomiędzy zawinionym działaniem sprawcy, a powstałą szkodą. W ocenie Sądu, pozwana spółka nie wywiązała się na- leżycie z obowiązku nałożonego na nią w art. 125 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jed- nolity tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.), bowiem nie uwzględniła w za- świadczeniu wystawionym w dniu 15 września 1999 r. wszystkich składników wyna- grodzenia otrzymywanych przez powoda w okresie zatrudnienia, mimo że zaświad- czenie to stanowiło środek dowodowy w postępowaniu o świadczenia emerytalno- rentowe. Przy ustalaniu wysokości zarobków powoda, pracownicy pozwanego praco- dawcy ograniczyli się do analizy dokumentów z akt osobowych powoda, mimo że w archiwum zakładowym znajdowały się kartoteki płacowe. Wskutek powyższego, nie 3 uwzględniono wszystkich składników wynagrodzenia powoda (premii), choć posia- dane dokumenty dawały do tego podstawy. W konsekwencji, wydane powodowi w 1999 r. zaświadczenie o zatrudnieniu i wynagrodzeniu nie odzwierciedlało faktycznej wysokości zarobków uzyskanych przez powoda w okresie zatrudnienia. Za taki stan rzeczy winę ponosi pozwana, ponieważ nieodnalezienie kartotek płacowych w 1999 r., było spowodowane bałaganem panującym w archiwum zakładowym. Na skutek wystawienia powodowi w 1999 r. zaświadczenia niezgodnego z posiadaną przez po- zwaną Spółkę dokumentacją płacową, powód poniósł szkodę w kwocie 17.650,98 zł, stanowiącą różnicę pomiędzy emeryturą otrzymaną w okresie od września 1999 r. do marca 2005 r., a emeryturą jaką otrzymałby w tym samym okresie, gdyby na podsta- wie zaświadczenia z 1999 r. ustalono wskaźnik wysokości podstawy wymiaru na po- ziomie 206,55%. Zdaniem Sądu Rejonowego, bez znaczenia dla przyjęcia odpowie- dzialności pozwanej za tę szkodę była podnoszona przez nią okoliczność, że prze- pisy obowiązujące przed 1991 r. przewidywały jedynie dwunastoletni okres prze- chowywania dokumentów płacowych. Przepisy te nie miały zastosowania w rozpo- znawanej sprawie ponieważ pozwana nie zniszczyła dokumentów płacowych po dwunastu latach przechowywania i w chwili wystawiania powodowi zaświadczenia o zatrudnieniu i wynagrodzeniu w 1999 r. znajdowała się w ich posiadaniu. Również bez znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy było to, że powód nie odwołał się od decy- zji ZUS z dnia 6 października 1999 r., ustalającej wskaźnik wysokości podstawy wy- miaru emerytury na 168,74%. W ocenie Sądu, wniesienie przez ubezpieczonego od- wołania od niekorzystnej decyzji organu rentowego do sądu pracy i ubezpieczeń spo- łecznych nie stanowiło przesłanki odpowiedzialności pracodawcy za szkodę wyrzą- dzoną wskutek wystawienia zaświadczenia o zatrudnieniu i wynagrodzeniu o niepra- widłowej treści.
Wyrokiem z dnia 20 kwietnia 2007 r. [...] Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpie- czeń Społecznych w Łodzi, oddalił apelację pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego.
Sąd Okręgowy, podzielając w pełni ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd pierw- szej instancji, zaznaczył, że w sprawie nie naruszono zasady swobodnej oceny do- wodów wyrażonej w art. 233 § 1 k.p.c., wskazując na bałagan w archiwum zakłado- wym, skoro wobec braku archiwisty kierownik działu kadr i płac będący pracownikiem z długoletnim stażem nie dysponował wiedzą na temat, gdzie znajdowały się tak pod- stawowe dokumenty, jak listy płac pracowników. Zdaniem Sądu odwoławczego, istota sporu nie polegała na tym, że pozwana nie wydała powodowi zaświadczenia o za- 4 trudnieniu i wynagrodzeniu mającego prawidłową treść, ze względu na zniszczenie potrzebnej do wydania takiego zaświadczenia dokumentacji płacowej. Istotne jest, że treść zaświadczenia wydanego w dniu 15 września 1999 r. była nieprawidłowa po- nieważ nie zawierała danych płacowych, które pracodawca powinien i mógł uwzględ- nić w tym zaświadczeniu, ponieważ dysponował takimi danymi, lecz wskutek zanie- dbania w organizacji i prowadzeniu archiwum zakładowego, dane te odnalazł dopiero w październiku 2004 r. Tę okoliczność potwierdził zresztą pełnomocnik pozwanej w apelacji, podnosząc, że do tej daty nikt z pracowników pozwanej nie wiedział o istnie- niu przedmiotowej dokumentacji. Zdaniem Sądu odwoławczego, zarzut pozwanej odnośnie do niezastosowania w sprawie art. 74 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 29 wrze- śnia 1994 r. o rachunkowości (jednolity tekst: Dz.U. z 2002 r. Nr 76, poz. 694 ze zm.) miałby znaczenie wówczas, gdyby pozwana twierdziła, że pierwotnie (czyli w 1999 r.) wydane powodowi zaświadczenie miało prawidłową treść, zaś inna niż uwzględniona w zaświadczeniu dokumentacja płacowa została przez nią zniszczona w sposób zgodny z prawem. Taka jednak sytuacja w nie wystąpiła. Sąd pierwszej instancji nie- właściwie zastosował art. 415 k.c., bowiem według Sądu Okręgowego podstawą prawną rozstrzygnięcia jest art. 471 k.c. z tego względu, że art. 125 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS stanowił źródło stosunku zobowiązaniowego pomiędzy powodem, a pozwaną spółką. Z art. 471 k.c. wynika domniemanie winy dłużnika (pracodawcy), natomiast pracownik powinien wykazać szkodę majątkową pozostającą w adekwatnym związku przyczynowym z niewykonaniem lub nienależy- tym wykonaniem zobowiązania. Dla uwolnienia się od odpowiedzialności praco- dawca powinien udowodnić, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiąza- nia było następstwem okoliczności, za które on ani osoba, za którą odpowiada (art. 474 k.c.), nie ponosi odpowiedzialności. Pozwana nie przeprowadziła żadnego do- wodu, który obalałby domniemanie winy co do nienależytego wykonania zobowiąza- nia z art. 125 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, podczas gdy po- wód bezspornie wykazał poniesienie i wysokość szkody majątkowej w postaci przy- znania mu i wypłacania przez ZUS obniżonej emerytury w okresie od września 1999
- do marca 2005 r. W konsekwencji, Sąd odwoławczy uznał, że wyrok Sądu Rejono- wego odpowiada prawu, choć przy powołaniu innej podstawy prawnej odpowiedzial- ności strony pozwanej.
Wyrok Sądu Okręgowego pozwana zaskarżyła w całości skargą kasacyjną, zarzucając „w szczególności” naruszenie art. 471 k.c. w związku z art. 125 ustawy o 5 emeryturach i rentach z FUS wskutek ich błędnej wykładni i niewłaściwego zastoso- wania, „poprzez przyjęcie w okolicznościach niniejszej sprawy, że pozwana spółka ponosi odpowiedzialność za szkodę po stronie powoda w sytuacji gdy zaświadczenie o zatrudnieniu i wynagrodzeniu wydane na rzecz powoda, na podstawie którego or- gan rentowy w roku 1999 przeliczył emeryturę powoda, nie zawierało informacji za- wartych w niearchiwalnej dokumentacji płacowej, która mogła ulec zniszczeniu, i o której istnieniu nikt z pracowników pozwanej spółki nie wiedział do października 2004 r.”.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej pozwana wywiodła w szczególności, że „li- sty płac zgodnie z obowiązującymi ówcześnie przepisami, jako dokumentacja niear- chiwalna mogły być zniszczone po 17 latach”. Wskazała ponadto, że po odnalezieniu w październiku 2004 r. części niearchiwalnej dokumentacji, zawierającej listy płac niektórych pracowników, zarząd Spółki podjął decyzję, aby informować byłych pra- cowników o odnalezieniu tych dokumentów, tak by mogli zgłosić się po nowe za- świadczenia celem uzyskania wyższych świadczeń emerytalnych. Wydanie przez pozwaną zaświadczenia, które uwzględniało angaże powoda, lecz nie uwzględniało wynagrodzeń z list płac, wynikało z tego, że nikt w spółce nie miał wiedzy co do tego, że są one nadal w jej zasobach. Zdaniem pozwanej, wywiązała się ona z obowiązku przewidzianego w art. 125 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, do- chowując należytej staranności i wydając powodowi niezwłocznie po złożeniu wnio- sku, nowe zaświadczenie pozwalające uzyskać mu wyższe świadczenie emerytalne.
Skarżąca podkreśliła, że odnaleziona dokumentacja nie dotyczyła wszystkich pra- cowników zatrudnionych w latach siedemdziesiątych XX wieku, a części dokumenta- cji w ogóle nie odnaleziono, gdyż uległa zniszczeniu. Oznacza to, że tylko zbieg oko- liczności spowodował, iż ta dokumentacja nie została w pełni zniszczona i pozwoliła pomóc byłym pracownikom uzyskać wyższe świadczenia. Trudno w takiej sytuacji dopatrywać się zawinionego działania strony pozwanej, zwłaszcza, że było u niej „w szczytowym okresie” zatrudnionych kilka tysięcy osób (obecnie jest ich około 200).
Powołując się na art. 74 ust. 2 pkt 2 ustawy o rachunkowości w zestawieniu z „prze- pisami” ustaw: z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz.U. Nr 40, poz. 267 ze zm.) oraz z dnia 17 października 1991 r. o rewa- loryzacji emerytur i rent, o zasadach ustalania emerytur i rent oraz o zmianie niektó- rych ustaw (Dz.U. Nr 104, poz. 450 ze zm.), skarżąca twierdzi, że była uprawniona do zniszczenia kart wynagrodzeń po siedemnastu latach od rozwiązania z pracowni- 6 kiem umowy o pracę. Zatem w przypadku powoda, miała prawo zniszczyć jego karty wynagrodzeń już w 1996 r. Z tego względu Sąd odwoławczy nie miał podstaw do przyjęcia, że pozwana powinna dysponować dokumentacją płacową powoda w 1999
- Zachowanie pozwanej nie było bezprawne, skoro jej pracownicy mieli wiedzę co do tego gdzie znajduje się dokumentacja archiwalna, nie mieli zaś obowiązku wiedzieć, gdzie znajduje się dokumentacja niearchiwalna, która mogła i powinna być znisz- czona. Z uwagi na to, że w Spółce było zatrudnionych w przeszłości bardzo wiele osób przeszukiwanie archiwów i sporządzanie z takiego przeszukania protokołu pod kątem każdego z pracowników składających wniosek o wydanie zaświadczenia Rp-7 byłoby niewykonalne z punktu widzenia organizacyjnego. Zdaniem pozwanej, nie istniały zatem podstawy do tego, aby obciążyć ją odpowiedzialnością za niewykona- nie zobowiązania polegającego na współdziałaniu z pracownikiem w zakresie groma- dzenia dokumentacji niezbędnej do uzyskania przez pracownika emerytury.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że obowiązek pozwanej Spółki wydania powodowi - na jego żądanie zgłoszone w 1999 r. - zaświadczenia potwier- dzającego wysokość uzyskiwanych przez niego zarobków wynika z art. 125 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS, zgodnie z którym pracodawcy obowiązani są do wydawania pracownikowi lub organowi rentowemu zaświadczeń niezbędnych do ustalenia prawa do świadczeń i ich wysokości. Obowią- zek ten istniał także w poprzednim stanie prawnym obowiązującym przed 1 stycznia 1999 r., bowiem w myśl art. 96 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopa- trzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, uspołecznione zakłady pracy były obo- wiązane do wydawania zaświadczeń niezbędnych do ustalenia prawa do świadczeń i ich wysokości, przy czym jeśli pracownik lub pozostali po nim członkowie rodziny po- nieśli szkodę wskutek niedopełnienia lub nienależytego dopełnienia przez zakład pracy powyższego obowiązku, zgodnie z art. 97 ust. 1 pkt 2 tej ustawy, zakład pracy był zobowiązany do wynagrodzenia tej szkody według przepisów prawa cywilnego.
Z poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych (którymi Sąd Najwyższy jest związany w myśl art. 39813 § 2 k.p.c.) wynika, że zaświadczenie o zarobkach zostało wydane w 1999 r. w sposób nienależyty, bowiem nie uwzględniało wszystkich zarob- ków powoda uzyskiwanych podczas zatrudnienia u pozwanej. Wydanie przez praco- 7 dawcę obiektywnie nieprawidłowego zaświadczenia doprowadziło do powstania szkody, skoro to zaświadczenie w myśl przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe i zasad wypłaty tych świadczeń (Dz.U. Nr 10, poz. 49 ze zm.), stanowiło niezbędny środek dowodowy, stwierdzający wysokość zarobków będących podstawą wymiaru emerytury (§ 20 pkt 1 w związku z § 10 ust. 1 pkt 4). W postępowaniu przed organem rentowym stanowiło ono wyłączny dowód na okoliczność osiągania przez powoda zarobków, których wysokość rzutowała na obliczenie podstawy wymiaru świadczenia emerytalnego. Chociaż w postępowaniu przed sądem ubezpieczeń społecznych wy- wołanym wniesieniem przez ubezpieczonego odwołania od decyzji organu rento- wego nie obowiązuje powyższe ograniczenie dowodowe, a zarobki ubezpieczonego mogą być udowodnione wszelkimi środkami dowodowymi (por. wyroki Sądu Najwyż- szego z dnia 25 lipca 1997 r., II UKN 186/97, OSNAPiUS 1998 nr 11, poz. 342 oraz z dnia 14 czerwca 2006 r., I UK 115/06, OSNP 2007 nr 17-18, poz. 257), to nie można od ubezpieczonego pracownika wymagać, aby składał takie odwołanie i „naprawiał” następstwa nienależytego wykonania przez pracodawcę (płatnika składek) jego obo- wiązków ze sfery prawa ubezpieczeń społecznych. Pracownik otrzymujący zaświad- czenie pracodawcy ma prawo uważać, że obejmuje ono wszystkie składniki wynagrodzenia (że zostało wydane zgodnie z prawem) i zaniechanie złożenia przez niego odwołania do sądu nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą (nie stanowi przyczynienia się do jej powstania). Przyjęcie takiego przyczy- nienia byłoby możliwe tylko wówczas, gdyby pracodawca poinformował pracownika przy wydaniu zaświadczenia, że nie może nim objąć wszystkich składników wynagro- dzenia za pracę, gdyż nie posiada odpowiedniej dokumentacji. Tylko wówczas można by zasadnie uznać, że pracownik (ubezpieczony) należycie dbający o swoje interesy powinien wnieść odwołanie do sądu i w postępowaniu przed nim próbować wykazać rzeczywistą wysokość wynagrodzenia wszelkimi środkami dowodowymi.
Zarzuty strony pozwanej w tym zakresie trafnie zostały ocenione przez Sąd drugiej instancji za bezzasadne, zwłaszcza że nie były oparte na jakichkolwiek udowodnio- nych okolicznościach faktycznych.
Dokumentacja płacowa dotycząca powoda w chwili sporządzania zaświadcze- nia w 1999 r. była w posiadaniu pracodawcy (w jego archiwum zakładowym), a po- zwany (personel, którym się posługiwał) nie podjął wówczas działań, aby ustalić, czy nią dysponuje. W takim przypadku nie można uznać braku winy pracodawcy w zakre- 8 sie nienależytego wypełnienia obowiązku z art. 125 ustawy o emeryturach i rentach z
FUS. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, pracodawca jest obowiązany do aktyw- nej dbałości o emerytalno-rentowe interesy pracownika (por. wyrok Sądu Najwyż- szego z dnia 19 marca 1998 r., I PKN 556/97, OSNAPiUS 1999 nr 4, poz. 127), gdyż powinność ta nie tylko pozostaje w ścisłym związku ze stosunkiem pracy, ale także obarcza pracodawcę jako podmiot uczestniczący w funkcjonowaniu systemu ubez- pieczeń społecznych. Także z tego względu pracodawca (płatnik składek) nie może ograniczać się jedynie do biernego zachowania, polegającego na stwierdzeniu, że nie dysponuje archiwalną dokumentacją płacową, wobec czego wystawia zaświad- czenie tylko na podstawie dokumentów osobowych. Ma on obowiązek podjęcia dzia- łań (aktywnych) polegających na próbie ustalenia, czy rzeczywiście kartoteki płacowe byłych pracowników zostały zniszczone. Tylko wówczas możliwe jest przyjęcie braku winy po jego stronie. W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy potrzeba podjęcia przez pracodawcę dodatkowych działań zmierzających do ustalenia rzeczywistej wy- sokości wynagrodzenia otrzymywanego przez powoda była widoczna na pierwszy rzut oka. Z dokumentów zawartych w aktach osobowych powoda (choćby ze świa- dectwa pracy) wyraźnie wynika, że w okresie objętym zaświadczeniem powodowi przysługiwała premia w wysokości 15% wynagrodzenia zasadniczego. Istniało więc prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że powód taką premię otrzymywał.
Pominięcie tego składnika wynagrodzenia w zaświadczeniu, bez próby podjęcia wy- jaśnienia, czy powód premię tę otrzymywał oraz bez powiadomienia o tym powoda, świadczy o zawinieniu w nienależytym wykonaniu zobowiązania. Z tych przyczyn nieuzasadniony jest zarzut dotyczący obrazy art. 471 k.c. w związku z art. 125 ustawy o emeryturach i rentach z FUS.
Bezzasadny, a w istocie niepoddający się kontroli kasacyjnej, jest także zarzut naruszenia art. 74 ust. 2 pkt 2 ustawy 29 września 1994 r. o rachunkowości (o ile w ogóle przyjąć, że został on postawiony, gdyż przepis ten wymieniany jest tylko w uza- sadnieniu skargi). Został on skonstruowany w sposób wadliwy, bowiem jego uzasad- nienie nie jest adekwatne do treści wskazanego przepisu (por. wyroki Sądu Najwyż- szego z dnia 19 listopada 1997 r., I PKN 375/97, OSNAPiUS 1998 nr 18, poz. 537 oraz z dnia 29 września 1998 r., I PKN 344/98, OSNAPiUS 1999 nr 20, poz. 344).
Przepis ten obowiązuje od dnia 1 stycznia 1995 r. i stanowi, że karty wynagrodzeń pracowników bądź ich odpowiedniki przechowuje się przez okres wymaganego do- stępu do tych informacji, wynikający z przepisów emerytalnych, rentowych oraz po- 9 datkowych, nie krócej jednak niż 5 lat. Przepis ten reguluje więc obowiązki pracodawców jako płatników składek i zaliczek na podatki od dnia jego wejścia w życie. Nadto jest to przepis odsyłający, a więc aby ocenić przez ile lat należało prze- chowywać wskazane dokumenty, konieczne jest sięgnięcie do „przepisów emerytal- nych, rentowych oraz podatkowych” obowiązujących w czasie, którego dotyczy spór.
Obowiązek płatników składek przechowywania list płac, kart wynagrodzeń albo in- nych dowodów, na podstawie których następuje ustalenie podstawy wymiaru emery- tury lub renty, przez okres 50 lat od dnia zakończenia przez ubezpieczonego pracy u danego płatnika został wprowadzony do ustawy o emeryturach i rentach z FUS z dniem 1 stycznia 2003 r. wskutek nowelizacji art. 125a tej ustawy, dokonanej ustawą z dnia z dnia 18 grudnia 2002 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecz- nych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 241, poz. 2074 ze zm.). Prze- pis ten nie ma więc zastosowania do dokumentów płacowych dotyczących wynagro- dzenia powoda z lat 1958-1979. Aby ocenić zasadność twierdzenia pozwanej, że miała prawo zniszczenia kart wynagrodzeń powoda po siedemnastu latach od roz- wiązania z nim umowy o pracę (czyli w 1996 r.) należałoby przeanalizować przepisy (dotyczące przechowywania dokumentów, a także emerytalne, rentowe oraz podat- kowe) obowiązujące w latach zatrudnienia powoda oraz od rozwiązania stosunku pracy do wydania zaświadczenia. Takiej analizy strona pozwana nie przeprowadza, a w szczególności nie wskazuje przepisów, z których miałoby to wynikać (poza ogól- nym odwołaniem się do całości dwóch ustaw z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrze- niu emerytalnym pracowników i ich rodzin oraz z dnia 17 października 1991 r. o rewaloryzacji emerytur i rent). Sąd Najwyższy jest związany wskazanymi podstawami skargi kasacyjnej i dlatego niemożliwe jest, aby zastępował stronę we wskazaniu przepisów, w powiązaniu z którymi możliwa byłaby ocena trafności wywodów pozwa- nej co do obowiązującego ją okresu przechowywania dokumentów.
Z tych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c. oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną uzasadnionych podstaw.
========================================