Uzasadnienie
Sąd Rejonowy w Szamotułach - Roki Sądowe w Obornikach Wlkp. wyrokiem zaocznym z dnia 16 stycznia 1997 r. [...], zasądził na rzecz powodowych Zakładów
Mięsnych w O.W. (w likwidacji) od pozwanego Romana L. kwotę 11.749,19 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 28 lutego 1996 r., tytułem niedoboru w mieniu powie- rzonym mu z obowiązkiem zwrotu albo do wyliczenia się.
Po złożeniu w dniu 28 stycznia 1997 r. sprzeciwu od tego wyroku, pozwany został w dniu 12 lutego 1997 r. wezwany do uiszczenia należnej opłaty. W odpowie- dzi na to wezwanie pozwany zwrócił się w dniu 6 marca 1997 r. o rozłożenie opłaty sądowej na raty. Wówczas Sąd Rejonowy w piśmie z dnia 10 marca 1997 r. wyjaśnił
- 2 - pozwanemu, że prawo nie przewiduje ratalnych opłat sądowych i dlatego wezwał zainteresowanego do oświadczenia się, czy jego pismo należy traktować jako wnio- sek o zwolnienie od kosztów sądowych. W piśmie z dnia 19 marca 1997 r. pozwany stwierdził, że nie ubiega się o zwolnienie od kosztów sądowych, tylko dąży do wznowienia sprawy przed sądem. Wobec tego Sąd Rejonowy postanowieniem z dnia 24 marca 1997 r. odrzucił sprzeciw od wyroku zaocznego z powodu nieuisz- czenia przepisanej opłaty sądowej.
W zażaleniu na powyższe postanowienie pozwany podniósł, że wskutek wydania wyroku zaocznego nie toczył się proces, w którym mógłby on przedstawić swoje racje.
Zażalenie pozwanego oddalił Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych w Poznaniu postanowieniem z dnia 28 maja 1997 r. [...]. W jego uza- sadnieniu Sąd Wojewódzki podkreślił, że wobec prawidłowego zawiadomienia o terminie rozprawy, na którą pozwany nie stawił się, nie usprawiedliwił swojej nie- obecności, a także nie złożył odpowiedzi na pozew - Sąd pierwszej instancji władny był wydać wyrok zaoczny. Pozwany mógł wnieść sprzeciw, który dałby mu szansę zajęcia w procesie merytorycznego stanowiska odnośnie do zasadności roszczeń strony powodowej. Aby jednak wszcząć postępowanie, należało uiścić należną od sprzeciwu opłatę sądową, czego pozwany nie uczynił, chociaż Sąd Rejonowy pou- czył go, że w razie trudności finansowych może się ubiegać o zwolnienie od kosztów sądowych. Skoro pozwany wniosku takiego nie złożył i nie wniósł przepisanej opłaty, to bez znaczenia są jego argumenty o bezpodstawności zasądzonego roszczenia.
Kasację od powyższego postanowienia wniósł pełnomocnik pozwanego, za- rzucając, że zaskarżone orzeczenie "nie jest słuszne i w sposób rażący narusza przepisy postępowania cywilnego, w szczególności przepisy art. 385 i 397 § 2 KPC" oraz domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w
Poznaniu do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podnie- siono, że pozwany w sprawie ze stosunku pracy występował sam, a nie ma odpo- wiedniego przygotowania zawodowego i obce mu są sprawy proceduralne, więc po- mimo skierowanych do niego pism, nie do końca zrozumiał pouczenie Sądu pierw- szej instancji o konieczności opłacenia sprzeciwu od wyroku zaocznego. Analizując zaskarżone orzeczenie jedynie pod kątem obowiązujących przepisów można by
- 3 - dojść do wniosku, że Sąd Wojewódzki ich nie naruszył. Istnieje jednak w sprawie również "element społecznych zasad sprawiedliwości, nakazujących uwzględnienie argumentów pozwanego dotyczących okoliczności, w jakich nie stawił się na termin rozprawy i faktów odnoszących się do usprawiedliwienia tych okoliczności." Zatem
"ścisłe interpretowanie sprawy pod kątem obowiązujących przepisów prawnych" i zapominanie o błędnym przekonaniu pozwanego co do skutków nieopłacenia sprze- ciwu "prowadzi do naruszenia przepisów proceduralnych zamykających pozwanemu drogę do zaskarżenia, niesłusznego jego zdaniem wyroku."
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
Skarga nie może być uwzględniona z braku zarzutów adekwatnych do szczególnego charakteru postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy rozpoznaje bowiem sprawę wyłącznie w granicach kasacji, a z urzędu bierze pod rozwagę jedy- nie nieważność postępowania (art. 393 11
KPC), przy czym jej przesłanki, określone w art. 379 KPC, nie znajdują tu zastosowania. W grę nie wchodzi zwłaszcza przesłan- ka pozbawienia strony możności obrony jej praw (art. 379 pkt 9 KPC). Skarżący nie twierdzi bowiem, że na rozprawę przyjechał do Szamotuł (zamiast do Obornik Wlkp.) dlatego, iż takie dostał zawiadomienie, a jedynie powołuje się na treść pieczątki ("Sąd Rejonowy w Szamotułach - Roki Sądowe w Obornikach"), co świadczy o niestarannym odczytaniu treści zawiadomienia. Poza tym skarżący mógł złożyć i rzeczywiście złożył sprzeciw od wyroku zaocznego, a postępowanie nie nabrało biegu jedynie z powodu nieuiszczenia należnej opłaty sądowej. Skarżący był wresz- cie pouczony przez Sąd pierwszej instancji o możliwości ubiegania się o zwolnienie od kosztów sądowych, lecz wniosku takiego - nie wiedzieć dlaczego - nie sformuło- wał, chociaż częściowe zwolnienie od kosztów spełnia podobną funkcję jak ich roz- łożenie na raty, o co zainteresowany początkowo zabiegał.
Co się natomiast tyczy zarzutów podniesionych przez pełnomocnika skarżą- cego, to ograniczają się one w pierwszej kolejności do ogólnikowego twierdzenia, że zaskarżone postanowienie "nie jest słuszne i w sposób rażący narusza przepisy postępowania cywilnego, a szczególnie przepisy z art. 385 i 397 § 2 KPC" Tymcza- sem przepisy te dotyczą jedynie kompetencji sądu drugiej instancji do oddalenia
- 4 - bezzasadnego środka zaskarżenia (zażalenia) i jako takie nie mogą być przedmio- tem samodzielnego zarzutu kasacyjnego. Podobnie sformułowany zarzut wymaga "z natury rzeczy" konkretyzacji, polegającej na wskazaniu przepisów postępowania, których naruszenie miało istotny wpływ na bezzasadne uczynienie użytku z kompe- tencji do oddalenia środka zaskarżenia.
W drugiej zaś kolejności wnoszący kasację argumentuje, że zaskarżone orzeczenie jest być może zgodne z obowiązującym prawem, ale "ścisłe interpreto- wanie sprawy pod kątem obowiązujących przepisów prawa", bez uwzględnienia
"społecznych zasad sprawiedliwości", prowadzi "do naruszenia przepisów procedu- ralnych zamykających pozwanemu drogę do zaskarżenia, niesłusznego jego zda- niem wyroku". Cytowana wypowiedź, niezależnie od jej ułomności stylistycznej i nie- jasnej treści, świadczy jednak o niezrozumieniu przez pełnomocnika szczególnej funkcji postępowania kasacyjnego.
Z wyżej wskazanych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393 12
KPC orzekł, jak w sentencji.
========================================