Uzasadnienie
Grzegorz K. dochodził przywrócenia do pracy w Spółce z o.o. „R.” w K. twierdząc, że strona pozwana bezzasadnie rozwiązała z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 KP.
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa, wywodząc, że powód w dniach 17 i 18 czerwca 1996 r. opuścił pracę bez usprawiedliwienia, czym naruszył w
- 2 - sposób ciężki podstawowe obowiązki pracownicze.
Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 21 marca 1997 r. [...], zasądził od Spółki z o.o. „R.” na rzecz Grzegorza K. kwotę 500 zł tytułem od- szkodowania za naruszające przepisy rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedze- nia, oddalając powództwo w pozostałym zakresie i obciążając stronę pozwaną kosztami postępowania.
Sąd ustalił, że strony zawarły w dniu 27 maja 1996 r. umowę o pracę na czas nie określony z wynagrodzeniem miesięcznym 1000 zł. W dniu 17 czerwca po- wód zawiadomił Janinę J. - pracownicę strony pozwanej, że spóźni się do pracy.
Następnego dnia wieczorem Mirosław S. dostarczył zwolnienie lekarskie powoda do domu Janiny J., o czym ta dowiedziała się od męża po powrocie z pracy w dniu 19 czerwca. W dniu 20 czerwca Janina J. doręczyła zwolnienie Ryszardowi F. - dyrek- torowi oddziału pozwanej Spółki. Strona pozwana bezskutecznie podejmowała w dniu 17 czerwca próby skontaktowania się z powodem. W dniu 18 czerwca wizytę w
Oddziale złożyła wiceprezes Jolanta W., która, po bezowocnych usiłowaniach na- wiązania kontaktu z Grzegorzem K., podjęła decyzję o zwolnieniu go z pracy. Powód udał się do lekarza w dniu 17 czerwca. Ponieważ lekarza nie było w tym dniu w przychodni, Grzegorz K. ponowił wizytę w dniu następnym. Otrzymał zwolnienie le- karskie na czas od dnia 17 czerwca do 15 lipca 1996 r. z zaleceniem „ może cho- dzić”.
W ocenie Sądu, Grzegorz K. nie dotrzymał terminu do usprawiedliwienia nieobecności w pracy przewidzianego w § 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki
Socjalnej z dnia 15 maja 1996 r. w sprawie usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (Dz. U. Nr 60, poz. 281). Jego cho- roba usprawiedliwiała jednak nieobecność w pracy. Podana przez stronę pozwaną przyczyna rozwiązania umowy o pracę nie istniała. Rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło z naruszeniem art. 52 § 1 pkt 1 KP. Biorąc pod uwagę całokształt materiału zgromadzonego w sprawie oraz fakt, że Grzegorz K. prowadzi działalność gospo- darczą na własny rachunek jego przywrócenie do pracy nie byłoby celowe.
Powyższy wyrok zaskarżyły apelacją obydwie strony. Powód zarzucając niewyjaśnienie wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności wniósł o zmianę wyroku i przywrócenie do pracy lub jego uchylenie i przekazanie sprawy do
- 3 - ponownego rozpoznania. Twierdził, że Sąd mało wnikliwie rozważył celowość przy- wrócenia go do pracy. Prowadzona działalność gospodarcza nie przynosi dochodu, wobec czego korzystniejsze byłoby świadczenie pracy na podstawie umowy o pracę na czas nie określony.
Strona pozwana podnosząc zarzut naruszenia art. 233 KPC oraz § 2 rozpo- rządzenia z dnia 15 maja 1996 r. przez błędne ustalenie, że nieobecność Grzegorza
K. w pracy w dniach 17 i 18 czerwca 1996 r. była usprawiedliwiona wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa.
Sąd Wojewódzki-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy wy- rokiem z dnia 4 czerwca 1997 r. [...], zmienił zaskarżony wyrok w części zasądzającej od strony pozwanej na rzecz powoda odszkodowanie i koszty postępowania w ten sposób, że oddalił powództwo oraz oddalił apelację powoda zasądzając od niego na rzecz strony pozwanej kwotę 225 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa proceso- wego.
Zdaniem Sądu, Sąd I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny, lecz błędnie go ocenił. Według § 2 ust. 2 rozporządzenia z dnia 15 maja 1996 r. pracownik zobo- wiązany jest niezwłocznie zawiadomić pracodawcę o przyczynie nieobecności w pracy i przewidywanym okresie jej trwania, nie później jednak niż w drugim dniu nie- obecności. Powód obowiązkowi temu uchybił. Dysponował telefonem, mógł chodzić.
Brak jest zatem szczególnych okoliczności usprawiedliwiających niedotrzymanie terminu. Powód opuścił więc w dniach 17 i 18 czerwca pracę bez usprawiedliwienia, czym naruszył w sposób ciężki podstawowe obowiązki pracownicze w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 KP. Zachowanie powoda uzasadniało rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia.
Grzegorz K. wyrok ten zaskarżył kasacją i wskazując jako jej podstawę na- ruszenie prawa materialnego wniósł o jego zmianę przez przywrócenie do pracy lub uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Z uzasadnienia kasa- cji wynika, że naruszone przez Sąd II instancji przepisy prawa materialnego to §§ 1 i 3 rozporządzenia MPiPS w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy. Skarżący podniósł, że doręczył pracodawcy zwolnienie lekarskie przez osobę trzecią, a zatem w sposób prze-
- 4 - widziany w przepisach. Dwa dni do zawiadomienia pracodawcy o przyczynie uspra- wiedliwiającej nieobecność w pracy upłynęły 19 czerwca. Rozwiązanie umowy o pracę dokonane 18 czerwca było przedwczesne. Grzegorz K. twierdził także, że nie tylko nie naruszył żadnego obowiązku pracowniczego, ale nie można mu przypisać winy nawet w najlżejszej jej postaci. Czym innym jest usprawiedliwienie nieobecności w pracy, a czym innym nieusprawiedliwiona nieobecność w pracy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
Zgodnie z § 3 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy dowodem usprawiedliwiającym nieobec- ność w pracy jest zaświadczenie lekarskie o czasowej niezdolności do pracy. Niez- dolność do pracy spowodowana chorobą stwierdzona zaświadczeniem lekarskim usprawiedliwia zatem zawsze nieobecność pracownika w pracy. Poza sporem w rozpoznawanej sprawie jest okoliczność, że Grzegorz K. był niezdolny do pracy z powodu choroby w dniach od 17 czerwca do 15 lipca 1996 r. Jego nieobecność w pracy w tym czasie była usprawiedliwiona.
Według § 2 ust. 1 rozporządzenia, o przyczynie nieobecności w pracy pra- cownik zobowiązany jest zawiadomić pracodawcę niezwłocznie, nie później niż w drugim dniu nieobecności. Niedotrzymanie powyższych terminów usprawiedliwiają szczególne okoliczności, zwłaszcza obłożna choroba pracownika połączona z bra- kiem lub nieobecnością domowników. Sposób zawiadamiania o przyczynie nieobec- ności może określić pracodawca. W braku stosownych norm zakładowych obowią- zują w tej materii przepisy rozporządzenia. Zawiadomienia o przyczynie nieobecno- ści w pracy można dokonać osobiście, przez inną osobę, telefonicznie lub za po- średnictwem innego środka łączności albo drogą pocztową. Powód naruszył niewąt- pliwie obowiązek wynikający z treści § 2 ust. 1 rozporządzenia. Miał bowiem możli- wość osobistego i telefonicznego zawiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobec- ności w pracy w przepisanym terminie.
Strona pozwana podała jako przyczynę uzasadniającą rozwiązanie z
Grzegorzem K. umowy o pracę opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia - przyczynę
- 5 - nieistniejącą. Sąd II instancji dokonując odmiennej oceny prawnej niewątpliwego i niekwestionowanego przez strony (przynajmniej w ostatniej fazie postępowania) stanu faktycznego naruszył § 1 i § 3 rozporządzenia błędnie je wykładając. Kasacja w tej części jest wobec tego zasadna.
Powód domagał się przywrócenia do pracy. Sąd Najwyższy podziela pogląd wyrażony przez Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Bydgoszczy o niecelowości restytucji stosunku pracy między stronami. Grzegorz K. został zatrudniony w Spółce z o.o. „R.” w konkretnym celu - przeprowadzenia letniej akcji promocyjnej „I.M. 96”. Upływ czasu spowodował, że jego zatrudnienie przy realizacji tego przedsięwzięcia nie jest możliwe. Jakkolwiek podana przez stronę pozwaną przyczyna rozwiązania umowy o pracę została błędnie zakwalifikowana prawnie, to niedopełnienie obowiązku powia- domienia pracodawcy w terminie o nieobecności w pracy i jej przyczynie w okolicz- nościach ujawnionych w rozpoznawanej sprawie mogło rzutować negatywnie na ocenę odpowiedzialności, rzetelności i lojalności powoda jako pracownika. Za przy- wróceniem Grzegorza K. do pracy nie przemawiają też względy społeczne. Zatrud- nienie prowadzącego działalność gospodarczą na własny rachunek powoda nie było jedynym źródłem pozyskiwania przez niego środków utrzymania. Fakt, że dochód z prowadzenia działalności gospodarczej nie jest dla powoda satysfakcjonujący nie zmienia oceny w przedmiocie celowości przywrócenia go do pracy.
Mając powyższe na względzie Sąd Najwyższy, stosownie do treści art. 393 15
KPC i art. 393 12
KPC, orzekł jak w sentencji.
========================================