Uzasadnienie
Wniesioną kasację Sąd Najwyższy uznał w całości za oczywiście bezzasadną i takie rozstrzygnięcie, stosownie do treści art. 535 § 2 k.p.k., nie wymaga pisemnego uzasadnienia. Zgodnie jednak z ugruntowanym poglądem (vide m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 paź- 2 dziernika 1998 r., V KKN 314/97, OSNKW 1998, z. 11-12, poz. 60), iż zwolnienie w całości z obowiązku sporządzenia pisemnego uzasadnienia orzeczenia oddalającego kasację, w wypadku jej oczywistej bezzasadno- ści, oznacza dopuszczalność odniesienia się jedynie do niektórych z pod- niesionych zarzutów, Sąd Najwyższy uznał za celowe częściowe ustosun- kowanie się na piśmie do wniesionej skargi, a mianowicie w zakresie odno- szącym się do postawionego w niej zarzutu obrazy prawa materialnego w postaci art. 60 § 3 k.k.
Autor kasacji wywodzi, iż sąd odwoławczy obraził powołany przepis, ponieważ – wbrew wynikającemu z jego treści obowiązkowi – nie zastoso- wał wobec oskarżonego w swym wyroku nadzwyczajnego złagodzenia ka- ry, mimo zaistnienia warunków w tej normie przewidzianych.
W związku z tym, w pierwszej kolejności zauważyć trzeba, że kwestia ta pozostawała całkowicie poza rozważaniami sądu odwoławczego, które- go kasacja dotyczy. Sąd Apelacyjny, rozpoznając sprawę zgodnie z rygo- rami art. 433 § 1 i 2 k.p.k., odniósł się jedynie do zarzutów obrazy przepi- sów prawa procesowego, mającej związek z błędami w ustaleniach fak- tycznych zaskarżonego wyroku, oraz rażącej niewspółmierności wymierzo- nej oskarżonemu kary; natomiast uchybienia w postaci obrazy prawa mate- rialnego nie analizował, ponieważ uchybienia takiego w apelacji nie pod- niesiono.
Jednocześnie też skonstatować należy, iż Sąd Apelacyjny nie miał podstaw do ingerencji w zaskarżone orzeczenie Sądu Okręgowego, jaka miałaby wynikać z niezastosowania wobec oskarżonego przez ten Sąd wskazanej normy obligatoryjnego stosowania. W istniejącym stanie sprawy nie było bowiem podstaw do stwierdzenia, iż zostało przez oskarżonego wypełnione, określone przepisem art. 60 § 3 k.k. znamię „ujawnienia” przez sprawcę wszystkich informacji, o jakich w tym przepisie mowa. Wynika to wprost z wywodów uzasadnienia skargi kasacyjnej, w których argumentuje 3 się jedynie, iż oskarżony „występując w charakterze podejrzanego, przy- znał się do dokonania czynu, przekazując informacje o osobach z nim współdziałających”. Treść przytaczanego sformułowania – przy braku dal- szych argumentów przekonujących o wystąpieniu przesłanek stosowania przepisu art. 60 § 3 k.k. – świadczy jednocześnie o tym, że wniesiona w tym zakresie skarga jest bezzasadna w stopniu oczywistym.
Przede wszystkim zauważyć trzeba, iż z treści kasacji nie sposób wnioskować, czy skarżący w ogóle dostrzegł, że w przepisie art. 60 § 3 k.k. posłużono się zwrotem „ujawni” oraz jak skarżący ten zwrot rozumie. Tymczasem sedno zagadnienia tkwi właśnie we właściwym rozumieniu przytaczanego sformu- łowania ustawowego, które – co równie istotne – ma odniesienie do obu wymaganych przepisem informacji, ujętych w nim (za pomocą spójnika „oraz”) kumulatywnie.
W związku z tym przypomnieć należy, iż Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 25 lutego 1999.r., I KZP 38/98 (OSNKW 1999, z. 3-4, poz. 12) wyjaśnił, że dla interpretacji zwrotu „ujawni” nie jest istotne, aby organ powołany do ścigania przestępstw nie dysponował jeszcze wiedzą o osobach uczestniczących w przestępstwie i istotnych okolicznościach jego popełnienia w chwili przekazania wiedzy sprawcy w tym przedmiocie. Po- gląd ten – powołując w tym miejscu wywody zawarte w jego uzasadnieniu, bez potrzeby ich powtarzania – uznać należało za trafny, zwłaszcza w świetle argumentów odwołujących się do zasad wykładni systemowej.
Także za celne uznać należało wyrażone w uzasadnieniu uchwały stano- wisko, że przy braku wskazań, aby zwrot „ujawni” należało interpretować z punktu widzenia wiedzy organu ścigania, uprawnione jest stwierdzenie, iż jego interpretacji należy dokonywać z subiektywnego punktu widzenia sprawcy, gdyż takie rozumienie słowa „ujawnia” odpowiada wszystkim zna- czeniom tego zwrotu, nadawanym w języku polskim. W takiej jednak sytua- cji, jako logicznie oczywisty jawi się wniosek, że zawarte w art. 60 § 3 k.k. 4 pojęcie „ujawnienia” przez sprawcę informacji wobec organu powołanego do ścigania przestępstw oznacza przekazanie tylko takich wiadomości, któ- re nie tyle obiektywnie, ile według wiedzy informującego nie były temu or- ganowi dotychczas znane. Innymi słowy, przyjęcie subiektywnego punktu widzenia sprawcy – jako właściwego punktu odniesienia do stwierdzenia, czy dochodzi do ujawnienia informacji – determinuje wnioskowanie, że in- formujący powinien tkwić w przeświadczeniu, iż informacje ujawnia, a za- tem, że przekazuje wiadomości dotychczas organowi nieznane, choćby rzeczywisty stan rzeczy w tym przedmiocie (o czym sprawca nie wie) był odmienny.
Wynika z tego, iż wiedza osoby udzielającej informacji, że organ powołany do ścigania przestępstw wie już o osobach uczestniczących w popełnieniu przestępstwa i o istotnych okolicznościach jego popełnienia, wyklucza możliwość przyjęcia, iż sprawca te informacje ujawnił. W takim bowiem wypadku rozumienie wyrażenia „ujawnia” nie odpowiadałoby języ- kowemu rozumieniu tego słowa, w którym nie mieści się przecież samo tyl- ko potwierdzenie (przyznanie) treści informacji już wydobytych na jaw.
Znaczenie wykładni językowej dla interpretacji pojęcia ujawnienia in- formacji zostało szczególnie zaakcentowane i szeroko omówione w uza- sadnieniu postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2002 r., V KKN 188/00 (OSNKW 2002, z. 11-12, poz. 113), w którym wyrażono, poparte wynikami wykładni historycznej i celowościowej, stanowisko, w myśl którego „użycie w art. 60 § 3 k.k. pojęcia «ujawni» oznacza wymaga- nie przekazania organowi ścigania wiadomości nieznanych dotychczas te- mu organowi”. Jakkolwiek pogląd ten trudno zaakceptować w świetle po- wołanych w przytaczanej na wstępie uchwale, niedających się zbagateli- zować racji natury normatywno-systemowej, leżących u podstaw kolejnych projektów znowelizowania normy art. 60 § 3 k.k. (por. projekty poselskie oraz projekt przedstawiony przez Prezydenta, skierowane aktualnie do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach, druki sejmowe 5 m.in. nr 53, 387, 181), to nie sposób przejść do porządku nad pierwszo- rzędnym znaczeniem wykładni językowej w interpretacji normy prawnej.
Interpretacja pojęcia ujawnienia informacji – przy przyjęciu za punkt wyjścia wiedzy sprawcy co do tego, czy i które z nich są organowi ścigania znane, a więc ujawnieniu już podlegać nie mogą – odpowiada jednak potocznemu rozumieniu tego słowa, uwzględniając przy tym zarówno wyniki wykładni systemowej, jak i funkcjonalnej. Odpowiadający temu pogląd został dobit- nie wyrażony w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2001 r., II KKN 476/99 (niepubl.), gdzie stwierdzono, iż „przewidziana w przepisie art. 60 § 3 k.k. wysoka premia w postaci obligatoryjnego nadzwy- czajnego złagodzenia kary nie przysługuje sprawcy, który (...) pozoruje ujawnienie informacji, czyli przekazuje je wówczas, gdy ma świadomość, że organy powołane do ścigania przestępstw wiadomości te już posiadają”.
W świetle przedstawionych rozważań stwierdzić należy, iż wszystkie przytaczane uwarunkowania, leżące u podstaw stosowania przepisu art. 60 § 3 k.k., zostały w kasacji pominięte. O ile prawdą jest – jak podnosi skar- żący – że w swych pierwszych wyjaśnieniach, złożonych w toku postępo- wania przygotowawczego, Piotr K. podał okoliczności popełnienia prze- stępstwa oraz wskazał osoby w nim uczestniczące, to jednak stwierdzenie, iż informacje te „ujawnił”, odnieść można tylko do ostatniej z nich. Wiedząc o tym, że organ ścigania dysponuje informacją, iż przestępstwa dopuścił się jedynie on sam, oskarżony wskazał inne jeszcze osoby, które w nim uczestniczyły.
Natomiast w zakresie odnoszącym się do istotnych okolicz- ności popełnionego przezeń przestępstwa, polegającego na pobiciu po- krzywdzonego, w wyniku czego ten poniósł śmierć, oskarżony doskonale wiedział, że organom ścigania okoliczności te były znane. Wiedza o tym bowiem wynikała z treści drobiazgowo opisanego zarzutu, jaki został oskarżonemu postawiony. Z własnego punktu widzenia oskarżony potwier- 6 dził więc jedynie wiedzę organu w tym zakresie, co w skardze kasacyjnej trafnie określono jako przyznanie się do dokonania czynu.
Wszystkie przytaczane względy wykazywały oczywistą bezzasad- ność kasacji w omawianej części. Dlatego też, nie widząc ponadto potrzeby wykazywania na piśmie oczywistej bezzasadności postawionego w niej równolegle zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego, jako powo- łującego się w istocie na błędy w ustaleniach faktycznych i pozostającego w sprzeczności z zarzutem wyżej omówionym, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.