Uzasadnienie
Kasację obrońcy skazanego należało uznać za bezzasadną w stopniu oczywistym. Kasacja zawiera następujące zarzuty:
- 1. naruszenie art. 7 i art. 410 k.p.k., poprzez zaakceptowanie przez sąd odwoławczy naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów, polegającej na uznaniu za wiarygodne zeznań funkcjonariuszy Policji, w szczególności świadka T. B., 2
- 2. naruszenie art. 5 k.p.k., poprzez interpretowanie wątpliwości na niekorzyść skazanego, polegające na przyjęciu, że o popełnieniu przestępstwa przez skazanego świadczy jego nerwowość po wyjściu z miejsca zdarzenia,
- 3. naruszenie art. 5 k.p.k., poprzez przyjęcie, że wyjaśnienia skazanego są niewiarygodne z racji „stosunku oskarżonego do prawdy”,
- 4. naruszenie art. 4 k.p.k., poprzez nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść skazanego.
Sąd Najwyższy zważył co następuje.
Kasacja jest oczywiście bezzasadna.
Zacząć trzeba od stwierdzenia, że zarzuty kasacji są w istocie powtórzeniem – choć nie dosłownym – zarzutów apelacji. Zarzuty te zostały rozważone należycie na s. 5-6 uzasadnienia sądu odwoławczego, a rozważania te są konkretne i rzeczowe, odnoszące się w sposób szczegółowy do argumentacji skarżącego i realiów sprawy. Po drugie zauważyć należy, że wszystkie zarzuty kasacji odnoszą się do rzekomych błędów postępowania pierwszoinstancyjnego, choć kasacja jako środek nadzwyczajny zawierać winna zarzuty dotyczące postępowania sądu odwoławczego. W końcu wszystkie zarzuty tylko z pozoru dotyczą naruszenia prawa, a w istocie zmierzają do podważenia ustaleń faktycznych dokonanych w I instancji i zaaprobowanych po przeprowadzeniu kontroli instancyjnej przez sąd odwoławczy. Tymczasem kasacja może zawierać jedynie zarzuty co do errores iuris. W konsekwencji, żaden z zarzutów kasacji nie mógł doprowadzić do jej uwzględnienia.
Wobec powyższego orzeczono jak w sentencji.