Uzasadnienie
Minister Sprawiedliwości wniósł w dniu 21 stycznia 1994 r. rewizję nadzwyczajną od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w
Warszawie-Ośrodek Zamiejscowy w Gdańsku z dnia 8 czerwca 1993 r. [...], wydanego w sprawie ze skargi Haliny K. na decyzję Wojewody
Koszalińskiego z dnia 30 listopada 1992 r. [...] w przedmiocie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Powyższemu wyrokowi zarzucił rażące naruszenie art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (jednolity tekst: Dz. U. z 1991 r.,
Nr 30, poz. 127) oraz interesu Rzeczypospolitej Polskiej.
Stan faktyczny sprawy przedstawia się następująco:
Zaskarżonym wyrokiem Sąd oddalił skargę Haliny K. na decyzję
Wojewody Koszalińskiego utrzymującą w mocy decyzję kierownika Urzędu
Rejonowego w K. z dnia 21 października 1992 r., którą odmówiono zwrotu wywłaszczonej w 1978 r. nieruchomości.
Nieruchomość ta położona jest w K. [...]. Miejscowy plan zagospo- darowania przestrzennego przewiduje - także obecnie - na tej nierucho- mości zabudowę mieszkaniową wysokiej intensywności z usługami i strefą szkolnictwa oraz ogólnomiejskie usługi kultury.
W tej sytuacji, zdaniem organów obu instancji i składu orzekającego
Naczelnego Sądu Administracyjnego, nieruchomość nie zmieniła swego przeznaczenia i nie stała się zbędna na cel określony w decyzji wywłaszczeniowej.
Sąd nadto podkreślił trudności z realizacją tego rodzaju inwestycji oraz niemożność przywrócenia nieruchomości jej pierwotnego - rolniczego - charakteru.
Zdaniem rewidującego, z tym poglądem nie sposób się zgodzić, tym bardziej, że odbiega on od ukształtowanej już od wielu lat linii orzecznictwa w tego rodzaju sprawach. Zgodnie z poglądem Ministra Sprawiedliwości przeznaczenie nieruchomości w planach zagospodarowania przestrzennego na określony cel nie stanowi jeszcze przesłanki do orzekania o jej wywłaszczeniu i w związku z tym nie może stanowić samoistnej podstawy do odmowy zwrotu wywłaszczonej nieruchomości.
Podstawowym dowodem dla uznania, że nieruchomość jest niezbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu może być tylko decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji, o której mowa w art. 36 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 12 lipca 1984 r. o planowaniu przestrzennym (jednolity tekst: Dz. U. z 1989 r.,
Nr 17, poz. 99). Dopiero taka decyzja konkretyzuje zadania planowe nie tylko co do miejsca, lecz także w określonym czasie (por. wyrok z 2 marca 1987 r. IV SA 970/86, ONSA 1987 z. 1 poz. 21 i wiele innych). Takiej decyzji w odniesieniu do przedmiotowej nieruchomości nie było.
Stwierdzenie, że - mimo to - jest ona niezbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu, co stanowiło przesłankę odmowy zwrotu nieruchomości jej byłemu właścicielowi, rażąco narusza art. 69 ust. 1 cyt. ustawy.
Przepis ten miał na celu przywrócenie prawa własności byłym właścicielom w sytuacjach, w których - jak się okazało - wywłaszczenie nie było potrzebne. Minister Sprawiedliwości wywodzi, iż rozpatrywana sprawa jest dobitnym przykładem pochopnego działania organów administracyjnych, które przez 15 lat nie potrafiły właściwie zagospoda- rować odebranej skarżącej nieruchomości. Bliżej niesprecyzowane zapewnienie Wiceprezydenta Miasta K., że "w najbliższych latach nastąpić ma rozpoczęcie realizacji zadań określonych w planie [...]", nie zmienia faktu, że wywłaszczenie nieruchomości, stanowiącej najdalej idącą ingerencję w prawo własności, było co najmniej przedwczesne. Wedle poglądu rewidującego odmowę zwrotu nieruchomości należy w tych warunkach uznać nie tylko za naruszenie wynikającego z art. 69 cyt. ustawy prawa byłego właściciela do odzyskania nieruchomości, lecz także - w państwie prawnym, jakim jest Rzeczpospolita Polska - za naruszenie interesu tego Państwa, w którym ochrona prawa własności ma rangę konstytucyjną (art. 7 Konstytucji).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
Rewizję nadzwyczajną należy uznać za uzasadnioną, a argumenty w niej zawarte - za przekonywające. Trafnie powołuje się rewidujący na argumenty płynące z przepisu art. 7 Konstytucji, którym to przepisem zagwarantowano ochronę własności osobistej obywateli, wprowadzając równocześnie zasadę, iż wywłaszczenie dopuszczalne jest tylko w interesie publicznym i za słusznym odszkodowaniem. Zgodnie z poglądem Sądu
Najwyższego wyrażonym w sprawie III ARN 33/93, w razie wątpliwości co do rozumienia konkretnego przepisu prawa właściwe jest stosowanie takiej jego wykładni, jaka najbardziej odpowiada zasadom wyrażonym w
Konstytucji. Zgodnie zatem z tymi zasadami, przepis art. 69 ust. 1 powołanej wyżej ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości powinien być traktowany jako ustalający ogólną zasadę powinności zwrotu niegdyś wywłaszczonych, a do dziś nie zagospodarowanych nieruchomości. Wskazuje na to wyraźnie kategoryczny zwrot "nieruchomość wywłaszczona [...] podlega zwrotowi".
Nie podlega zaś zwrotowi tylko wówczas, gdy jest w dalszym ciągu niezbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu, co oznacza, że możliwość manewrowania przez administrację określaniem tego celu, jego ogólnikowość lub zmienność nie byłaby zgodna z wyraźnymi intencjami ustawodawcy. Należy tu również uwzględnić wnioski płynące ze stanowiska
Sądu Najwyższego w sprawie III ARN 49/93, w której wyraźnie stwierdzono, iż w państwie prawa nie ma miejsca dla mechanicznie i sztywno pojmowanej zasady nadrzędności interesu ogólnego nad interesem indywidualnym, co oznacza, że w każdym przypadku działający organ ma obowiązek wskazać, o jaki interes ogólny (publiczny) chodzi i udowodnić, że bezwzględnie wymaga on ograniczenia uprawnień indywidualnych obywateli, a już szczególnie wówczas, gdy sprawa dotyczy chronionego przez Konstytucję prawa własności.
W świetle powyższych zasad zaskarżony wyrok Naczelnego Sądu
Administracyjnego nie może być utrzymany w mocy. Nieruchomość, której zwrotu odmówiła skarżącej lokalna administracja, nie została wykorzystana przez kilkanaście lat. Plany jej zagospodarowania można - w świetle materiału zawartego w aktach sprawy - uznać za mało konkretne, przyszłe i niepewne. Argument zawarty w oświadczeniu pełnomocnika Wojewody
Koszalińskiego złożonym na rozprawie (również w aktach sprawy), iż przesłanka "zbędności", jako ocenna, nie może być przedmiotem rewizji nadzwyczajnej, nie jest przekonywający. W świetle wskazanych wyżej przepisów prawa i zasad ustalonych w orzecznictwie obowiązkiem administracji jest pozytywne i przekonujące udowodnienie, iż wywłaszczona nieruchomość jest w dalszym ciągu niewątpliwie niezbędna dla realizacji celów publicznych. Okoliczność ta podlega rygorystycznej kontroli sądowej.
Jeśli zaś taki dowód nie będzie przeprowadzony (co właśnie ma miejsce w niniejszej sprawie), lub zostanie uznany przez sąd za nieprzekonujący, wówczas zgodnie z zasadą przepisu art. 69 ust. 1 cytowanej wyżej ustawy o gospodarce gruntami, odpowiednia nieruchomość po prostu podlega zwrotowi. Dyskutowane być mogą natomiast szczegółowe warunki tego zwrotu.
W tej sytuacji Sąd Najwyższy na zasadzie art. 422 § 1 k.p.c. orzekł, jak w sentencji.
========================================