Uzasadnienie
Adwokat Tadeusz G. obwiniony był o to, że w okresie od maja 1995 r. do grudnia 1996 r. w G. i N.S., działając czynem ciągłym poprzez niekulturalne zacho- wanie, wypowiadanie gróźb, pomawianie i obmawianie, także w prasie i przed urzę- dami oraz poprzez wszczęcie postępowania karnego utrudniał normalne życie i funk- cjonowanie w środowisku mgr Irenie Z., nauczycielce języka polskiego L.O. w G. za to, że ta oceniła pracę maturalną z języka polskiego córki obwinionego Anny G. na niedostateczny przez co uchybił etyce adwokackiej i naruszył godność zawodu w życiu prywatnym, to jest o przewinienie dyscyplinarne przewidziane w art. 80 Prawa o adwokaturze w związku z § 4 zbioru zasad etyki adwokackiej i godności zawodu.
Rozpoznający sprawę w pierwszej instancji Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokac- kiej w K. uznał zasadność obwinienia, jednakże w stosunku do zarzutów – w ograni- czonym zakresie. Mianowicie w orzeczeniu z dnia 16 października 1998 r. adwokat 2
Tadeusz G. został uznany winnym tego, że dnia 14 lutego 1996 r. w N.S. złożył do- niesienie do Prokuratury Wojewódzkiej w N.S. o wszczęcie postępowania karnego przeciwko Irenie Z., nauczycielce Liceum Ogólnokształcącego w G. o przestępstwo z art. 268 d. KK w związku z art. 247 d. KK, popełnione w ten sposób, że jako egzami- nator i członek Państwowej Komisji Egzaminacyjnej przy L.O. w G. poświadczyła nieprawdę w dokumencie będącym recenzją pracy maturalnej jego córki Anny G., a w dniu 26 kwietnia 1996 r. w G. złożył zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia w tej sprawie [...] mimo ich oczywistej bezzasadności.
Za ten czyn Sąd Dyscyplinarny Izby Adwokackiej w K. wymierzył obwinionemu karę pieniężną w wysokości pięciokrotnej podstawowej składki izbowej w Izbie Ad- wokackiej w K. Po rozpoznaniu odwołania obwinionego Wyższy Sąd Dyscyplinarny dla spraw adwokatów orzeczeniem z dnia 27 marca 1999 r. zmienił zaskarżone orzeczenie i uniewinnił Tadeusza G. od zarzuconego mu czynu. Z uzasadnienia powyższego orzeczenia wynika, że jego podstawę stanowią następujące ustalenia i ocena prawna. Wyższy Sąd Dyscyplinarny uznał, że przez zachowanie opisane w czynie określonym przez Sąd Dyscyplinarny pierwszej instancji adwokat Tadeusz G. naru- szył zasady rozważnego i rozsądnego działania. Nie kierował się bowiem rozwagą i obiektywizmem, ale wywołanym emocjonalną nadwrażliwością mylnym przekona- niem swoich racji. Chociaż jego skarga (doniesienie) do Prokuratury nie mogła od- nieść skutku, to z powodu jej złożenia nie dopuszczał się ściganego dyscyplinarnie uchybienia etyce adwokackiej (§ 4 zasad etyki adwokackiej i godności zawodu).
Trzeba bowiem mieć na uwadze konstytucyjne prawo każdego obywatela do obrony swych racji przed powołanymi do tego organami. Składając doniesienie do prokuratu- ry działał on na podstawie uprawnień obywatelskich bez wykorzystywania stanowis- ka zawodowego. Postępowanie przygotowawcze przeciwko niemu podjęte z inicja- tywy Ireny Z. zostało prawomocnie umorzone wobec niestwierdzenia cech przestęps- twa.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny stwierdził, że tylko rażące – widoczne dla przecięt- nego człowieka - zachowanie w życiu prywatnym, względnie powtarzające się oczy- wiście bezzasadne czynności procesowe mogą być kwalifikowane jako naruszenia zasad etyki adwokackiej. Powyższe prawomocne orzeczenie Wyższego Sądu Dys- cyplinarnego dla spraw adwokatów zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadz- wyczajną wniesioną na niekorzyść obwinionego.
Minister Sprawiedliwości zarzucił oczywistą niesłuszność orzeczenia polegają- cą na uznaniu, że zachowanie obwinionego nie było sprzeczne z zasadami etyki ad- wokackiej i godności zawodu i na tej podstawie stosownie do art. 537 KPK wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoz- nania Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu dla spraw adwokatów. W uzasadnieniu rewizji nadzwyczajnej podkreślono, że od adwokata można i należy oczekiwać roz- wagi i obiektywizmu nawet w sprawach dotyczących własnego życia prywatnego natomiast w zaskarżonym orzeczeniu wyrażona została nadmierna tolerancja w sto- sunku do członków korporacji adwokackiej.
Sąd Najwyższy uznał, że rewizja nadzwyczajna nie ma usprawiedliwionej podstawy. Chodzi wszak o prawomocne rozstrzygnięcie sprawy dyscyplinarnej roz- poznanej w przewidzianym do tego dwuinstancyjnym postępowaniu dyscyplinarnym.
Orzeczeniu temu nie zarzucono naruszenia przepisów postępowania. Nie zarzucono też - przynajmniej bezpośrednio - naruszenia przepisów prawa materialnego, powo- łując się na oczywistą niesłuszność odnoszoną do nadmiernej - zdaniem Ministra
Sprawiedliwości - tolerancji „Sądu korporacyjnego” w stosunku do członków korpo- racji.
Takiej oceny Sąd Najwyższy nie podzielił. Trzeba było mieć na uwadze pods- tawę faktyczną zaskarżonego orzeczenia, która w rewizji nadzwyczajnej nie została zakwestionowana. W zaskarżonym orzeczeniu, wobec rozpoznania sprawy na sku- tek odwołania obwinionego nie mogły być rozważane zarzuty wykraczające poza zakres czynu obwinionego, za który został on w orzeczeniu Sądu Dyscyplinarnego pierwszej instancji uznany winnym. Chodziło więc o ocenę zachowania się adwokata, który nie posługując się prerogatywami swego zawodu zwrócił się do prokuratury o wszczęcie postępowania karnego w określonej sprawie i następnie starał się wyko- rzystywać środki procesowe. Zawarta w zaskarżonym orzeczeniu ocena podkreślają- ca z jednej strony niewłaściwą postawę adwokata świadczącą o jego swoistej zawo- dowej nieudolności w ocenie prawnych aspektów swego działania, a z drugiej, że działania te mieściły się w uprawnieniach obywatelskich – nie podlega kwalifikacji w kategorii zarzuconej w rewizji nadzwyczajnej „oczywistej niesłuszności”.
Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną.
========================================