Uzasadnienie
Postanowieniem z 27 kwietnia 2011 r., Sąd Okręgowy orzekł o dopuszczalności wydania obywatela polskiego, M. M., organom Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Zażalenie na to postanowienie wniósł obrońca, jednakże Sąd Apelacyjny postanowieniem z 14 czerwca 2011 r., utrzymał je w mocy.
Od tego postanowienia kasację na korzyść M. M. wniósł Prokurator 2
Generalny, w zakresie stwierdzenia prawnej dopuszczalności wydania go związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw polegających na udziale w zmowie, tj. pkt 1 i 2 wniosku. Postanowieniu zarzucił rażące naruszenie przepisów art. 433 w zw. z art. 440 k.p.k. i art. 55 ust. 2 pkt 2 Konstytucji RP, poprzez nienależytą kontrolę odwoławczą, polegającą na utrzymaniu w mocy orzeczenia Sądu Okręgowego bez dokonania należytej oceny co do wystąpienia przesłanki podwójnej karalności. W kasacji Prokurator Generalny wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w zakresie objętym kasacją i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja zasługuje na uwzględnienie.
Przyznać należy rację twierdzeniom kasacji, że Sąd Apelacyjny nie przeprowadził należytej kontroli odwoławczej postanowienia wydanego w I instancji przez Sąd Okręgowy. Nie wszystkie bowiem z zarzutów podniesionych w zażaleniu obrońcy zostały należycie rozważone, w szczególności nie poddano odpowiedniej analizie kluczowego w niniejszej sprawie wymogu podwójnej karalności, jako warunku wydania obywatela polskiego organom innego państwa niż państwo członkowskie Unii Europejskiej.
W ocenie Sądu Najwyższego, Sąd Apelacyjny nie dość wnikliwie zbadał zarzuty odnoszące się do lakoniczności i pobieżności uzasadnienia postanowienia sądu I instancji. Choć Sąd Apelacyjny trafnie wskazał, że uzasadnienie to powinno wskazywać, czym kierował się organ wydający postanowienie, to trzeba podkreślić, że oznacza to konieczność przeanalizowania wszelkich podniesionych w sprawie zarzutów i wątpliwości, w tym podnoszonych przez obronę w toku postępowania odwoławczego.
Kluczowe dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie są kwestie związane z konstytucyjnymi uwarunkowaniami wydania w trybie ekstradycji M. M., będącego obywatelem polskim. Tych właśnie kwestii dotyczyły zarzuty 2-5 zażalenia obrońcy, zbiorczo przeanalizowane przez Sąd Apelacyjny. Choć zarzuty te nie zawsze są sformułowane do końca jasno i konsekwentnie, trzeba zauważyć, że wynika z nich jednoznacznie żądanie sprawdzenia w postępowaniu odwoławczym, czy wydanie M. M. jest dopuszczalne w świetle art. 55 Konstytucji, w szczególności zawartego tam zakazu ekstradycji obywatela polskiego. Tej powinności Sąd Apelacyjny niestety nie sprostał. Jak trafnie zauważa autor kasacji, rozważania Sądu 3
Apelacyjnego skupiają się na kwestii statusu umowy ekstradycyjnej między Rzeczpospolitą Polską a Stanami Zjednoczonymi Ameryki, jej zgodności z Konstytucją czy też interpretacji art. 4 ust. 1 tejże umowy (s. 12 i n. uzasadnienia).
Sąd Apelacyjny uchylił się natomiast od zbadania podstawowego w sprawie warunku podwójnej karalności, który wynika jasno z art. 55 ust. 2 Konstytucji, a – jak powiedziano wyżej – wymagała tego treść zarzutów zawartych w zażaleniu obrońcy. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że uzasadnienie sądu I instancji jest w tej kwestii rażąco skąpe i sprowadza się do stwierdzenia, że przestępstwa zarzucone M. M. odpowiadają wskazanym czynom zabronionym z polskiej ustawy karnej;
stwierdzenie to nie został poparte żadnym uzasadnieniem, świadczącym o tym, że Sąd Okręgowy w istocie kwestię tę należycie przeanalizował. Z kolei sąd odwoławczy, który mimo zarzutów zażalenia taki stan rzeczy akceptuje, jednocześnie nie odnosząc się do tych kwestii bezpośrednio w uzasadnieniu swojego postanowienia, naruszył w sposób rażący wymóg należytej kontroli odwoławczej, tj. art. 433 § 2 k.p.k. Nie rozstrzygając w tym miejscu o trafności idących w tym kierunku zarzutów obrony, tj. o tym, czy w niniejszej sprawie warunek podwójnej karalności jest spełniony, czy też nie, stwierdzić należy, że poprawne orzekanie wymagało przeprowadzenia w tej kwestii szczegółowej i jasnej analizy.
W świetle powyższych wywodów należy przyznać rację twierdzeniom kasacji, że wydane w przedmiotowej sprawie postanowienie Sadu Apelacyjnego zapadło z naruszeniem standardów należytej kontroli odwoławczej, co stanowi rażące naruszeniem prawa procesowego mające istotny wpływ na rozstrzygnięcia.
Na marginesie jedynie należy dodać, że w wypadku ostatecznego stwierdzenia, że ekstradycja M. M. dopuszczalna jest prawnie tylko w odniesieniu do niektórych czynów, za popełnienie których jest ścigany, rozważenia wymaga praktyka amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości w zakresie poszanowania polskich zastrzeżeń opartych na zasadzie specjalności.
Wobec powyższego orzeczono jak w sentencji.