Uzasadnienie
Orzeczeniem Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej z dnia 19 listopada 2002 r., sygn. akt (...) adwokat uznana została winną popełnienia dwóch przewinień dyscyplinarnych opisanych w § 46 i § 22 ust. 1 Zbioru Zasad Etyki 2
Adwokackiej i Godności Zawodu i za to została skazana na łączną karę pieniężną w kwocie 2 500 zł.
Powyższe orzeczenie na niekorzyść obwinionej zaskarżyła pokrzywdzona
Małgorzata M., zarzucając rażącą niewspółmierność wymierzonej obwinionej kary w stosunku do stopnia zawinienia adwokata.
Wyższy Sąd Dyscyplinarny Naczelnej Rady Adwokackiej orzeczeniem z dnia 1 marca 2003 r. sygn. akt (...) zmienił zaskarżone orzeczenie i wymierzył obwinionej karę łączną zawieszenia w czynnościach zawodowych na okres 2 lat.
Od prawomocnego orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego NRA kasację wywiódł obrońca obwinionej, który wspomnianemu orzeczeniu zarzucił rażące naruszenie prawa, a to art. 6 k.p.k. w zw. z § 22 pkt 5 rozporządzenia
Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lipca 1998 r. w sprawie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do adwokatów i aplikantów adwokackich (Dz. U. Nr 99, poz. 635) przez przeprowadzenie rozprawy odwoławczej przed Wyższym
Sądem Dyscyplinarnym NRA w Warszawie w dniu 1 marca 2003 r. pod nieobecność obwinionego adwokata, nie mogącej się stawić na rozprawę z powodu usprawiedliwionych okoliczności (ciężka choroba), w toku której odebrano dodatkowe zeznania od pokrzywdzonej, do których obwiniona nie miała możliwości ustosunkowania się, przez co jej prawo do obrony zostało ewidentnie naruszone, a także rażącą niewspółmierność kary dyscyplinarnej w wymiarze dwóch lat zawieszenia w czynnościach zawodowych.
Na podstawie tak sformułowanych zarzutów autor kasacji wniósł o uchylenie orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego i zmienionego nim orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej oraz przekazanie sprawy adwokata do ponownego rozpoznania Sądowi Dyscyplinarnemu pierwszej instancji.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
Kasacja w części dotyczącej zarzutu obrazy art. 6 k.p.k. zasługuje na uwzględnienie. Przy czym zarzut ten należy odczytywać w powiązaniu z treścią art. 117 § 2 k.p.k., który stanowi między innymi, że czynności nie przeprowadza się, gdy osoba uprawniona nie stawiła się, jednakże usprawiedliwiła należycie niestawiennictwo i wniosła o nieprzeprowadzanie czynności bez jej obecności. Natomiast nie doszło do obrazy § 22 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lipca 1998 r., gdyż Wyższy
Sąd Dyscyplinarny trafnie uznał, że obecność obwinionej na rozprawie odwoławczej nie jest konieczna. Na rozprawie tej wbrew wywodom kasacji nie przeprowadzono dowodów, a wysłuchano jedynie głosów stron, w tym pokrzywdzonej, nie wiadomo dlaczego nazywając tę czynność wyjaśnieniami.
Niezależnie od tego, że Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu nie można zarzucić rażącego naruszenia prawa, doszło do rażącego pogwałcenia prawa obwinionej do uczestnictwa w rozprawie przed Sądem odwoławczym. Adwokat pismem z dnia 26 lutego 2003 r. zwróciła się do Wyższego Sądu
Dyscyplinarnego o odroczenie rozprawy odwoławczej, wyznaczonej na dzień 1 marca 2003 r., podając, że przeszła zabieg operacyjny. Do pisma załączyła zaświadczenie o operacji. Wspomniane pismo wpłynęło do Wyższego Sądu
Dyscyplinarnego dopiero w dniu 10 marca 2003 r., czyli po rozprawie (k. 23, 24, 25). Obwiniona przebywała na zwolnieniu lekarskim od dnia 24 lutego 2003
- do dnia 30 marca 2003 r. Zwolnienie lekarskie świadczy o niezdolności do pracy, a nie udziału w rozprawie w wyżej wymienionym okresie, a więc nie spełnia wymogów rozporządzenia Ministrów Sprawiedliwości oraz Zdrowia i
Opieki Społecznej z dnia 20 sierpnia 1998 r. w sprawie warunków i trybu usprawiedliwiania niestawiennictwa oskarżonych, świadków i innych uczestników procesu karnego z powodu choroby (Dz. U. Nr 111, poz. 706), które należało stosować odpowiednio w postępowaniu dyscyplinarnym.
Jednakże z uwagi na to, że obwiniona opuściła szpital w piątek dnia 28 lutego 2003 r., a rozprawa odwoławcza odbyła się następnego dnia, czyli w sobotę dnia 4 1 marca 2003 r., Sąd Najwyższy uznał, iż adwokat właściwie usprawiedliwiła niestawiennictwo, albowiem nie miała możliwości uzyskania przed rozprawą odwoławczą innego zaświadczenia o niezdolności do stawienia się na rozprawie, niż przedstawione zwolnienie lekarskie. Skoro tak, to nie ulega wątpliwości, że w sprawie, na skutek zbiegu różnych okoliczności, doszło do rażącego naruszenia prawa obwinionej do obrony. Nie można bowiem w opisanym wypadku uznać, iż doszło do niestawiennictwa bez usprawiedliwienia, gdyż brak jego doręczenia Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu leżał poza wolą obwinionej. Ujawnienie się dopiero po zakończeniu rozprawy okoliczności uniemożliwiających udział w niej obwinionej oraz stanowiących przeszkodę powzięcia o nich informacji przez Sąd powoduje konieczność uznania, że doszło do naruszenia art. 117 § 2 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k., chociaż Sądu nie obciąża brak staranności. Uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego kasacją orzeczenia, którym poważnie zaostrzono karę wymierzoną obwinionej.
W konsekwencji Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie, i stwierdzając upływ ponad 5 lat od popełnienia przewinienia opisanego w § 46
Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu, na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 88 ust. 4 p.o.a. umorzył postępowanie w tym zakresie wobec upływu okresu karalności przewinienia, a kosztami postępowania w tej części obciążył Naczelną Radę Adwokacką.
Odnośnie przewinienia opisanego w § 22 ust.1 Zbioru Zasad Etyki
Adwokackiej i Godności Zawodu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu, który rozważy zasadność odwołania pokrzywdzonej.
Reasumując, Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku.