Uzasadnienie
Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację od wyroku Sądu Woje- wódzkiego w S. z dnia 22 lipca 1998 r., którym to wyrokiem utrzymano w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 8 kwietnia 1998 r. W kasacji
Rzecznik Praw Obywatelskich podniósł, iż w toku postępowania odwoław- czego doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 i 3 lit. c Konwencji o Ochronie
Praw Człowieka i Podstawowych Wolności w zw. art. 91 ust. 2 Konstytucji
RP, w związku z rozpoznaniem sprawy przez Sąd Wojewódzki w S. pod nieobecność oskarżonego przebywającego w zakładzie karnym i nieobec- ność jego obrońcy, co – zdaniem autora kasacji – pozbawiło oskarżonego prawa do obrony.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje
Sąd Wojewódzki rozpoznał apelację w sprawie niniejszej pod rząda- mi k.p.k. z 1969 r. Zgodnie z art. 401 tego kodeksu sprowadzenie oskar- żonego na rozprawę nie było obligatoryjne, w związku z czym Sąd Woje- wódzki, nie podejmując takiej decyzji, nie naruszył obowiązującej tempore procedendi ustawy procesowej. Obowiązujące wówczas przepisy proceso- we nie nakładały na sąd także obowiązku wyznaczenia obrońcy z urzędu oskarżonemu pozbawionemu wolności i nie korzystającemu z pomocy obrońcy z wyboru.
Pomimo to Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, iż Sąd odwoław- czy naruszył rażąco prawo, rozpoznając apelację bez udziału pozbawione- go wolności oskarżonego, nie posiadającego obrońcy. W ten bowiem spo- sób doszło do naruszenia zasady równości broni, a w konsekwencji prawa oskarżonego do obrony, albowiem oskarżony pozbawiony został możliwo- ści prezentowania przed sądem odwoławczym argumentów przemawiają- cych za słusznością jego apelacji, podczas gdy obecny na sali prokurator mógł bez przeszkód zwalczać argumenty sformułowane przez oskarżone- 3 go na piśmie. Postępowanie takie, jak słusznie wywodzi Rzecznik Praw
Obywatelskich, rażąco narusza prawo oskarżonego do rzetelnego procesu sformułowane w art. 6 ust. 1 i 3c Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i
Podstawowych Wolności, który z mocy w art. 91 ust. 2 Konstytucji RP ma pierwszeństwo przed ustawą, której nie da się z nim pogodzić. Europejski standard prawa do rzetelnego procesu (podobnie zresztą jak i inne stan- dardy Konwencji) musi być zaś odczytywany nie tylko przy uwzględnieniu tekstu samej Konwencji, ale także dynamicznie rozwijającego się orzecz- nictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Na jego tle rysuje się konsekwentny pogląd, zgodnie z którym uniemożliwienie oskarżonemu uczestniczenia w rozprawie odwoławczej prowadzi do naruszenia jego prawa zagwarantowanego w art. 6 ust. 1 i 3 c Konwencji, zaś wówczas, gdy w rozprawie uczestniczy oskarżyciel, dochodzi ponadto do naruszenia zasady równości broni (por. w szczególności wyrok Trybunału z dnia 25 marca 1998 r. w sprawie Belziuk p-ko Polsce i orzecznictwo organów strasburskich cytowane w glosie do tego wyroku, Palestra 1998, z. 7-8,
- 6.
Zdaniem Sądu Najwyższego, uczestniczenie w rozprawie apelacyjnej jest prawem oskarżonego, a nie jego obowiązkiem. To stanowisko nie mo- że budzić wątpliwości na tle jednoznacznie brzmiącej Preambuły do Euro- pejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz jej art. 1 i 6 ust. 3 in principio („Każdy oskarżony (...) ma prawo co najmniej do:...”). Na tle k.p.k. z 1969
- analogicznie wynikało to a contrario, ale jednak w sposób nie budzący wątpliwości, z jego art. 400 § 1, według którego niestawiennictwo stron, poza prokuratorem, na rozprawie odwoławczej, nie tamowało rozpoznania sprawy (a więc nie było obowiązkowe). W związku z tym przeprowadzenie rozprawy odwoławczej pod nieobecność oskarżonego samo przez się nie może być uznane za naruszające standard rzetelnego procesu sądowego, jeśli oskarżony świadomie zrezygnował z przysługującego mu prawa do 4 uczestniczenia w rozprawie odwoławczej. Przyjęcie, że tak jest w istocie, możliwe jest jednak jedynie wówczas, gdy oskarżony oświadczy, że nie chce brać w tej rozprawie udziału, względnie gdy prawidłowo zawiadomio- ny o prawie złożenia wniosku o doprowadzenia go na rozprawę odwoław- czą, nie przejawi w tym kierunku żadnej inicjatywy.
W sprawie niniejszej oskarżony nie przejawił żadnej inicjatywy, sąd jednak nie pouczył go o prawie do żądania doprowadzenia go na rozprawę odwoławczą, co powinien był uczynić (najlepiej doręczając odpis zarządze- nia o przyjęciu apelacji lub – najpóźniej – wraz z doręczeniem zawiadomie- nia o terminie rozprawy odwoławczej) w celu zapewnienia mu prawa do obrony w sensie art. 6 ust. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Pod- stawowych Wolności.
W powyższych realiach należało uznać, iż oskarżony pozbawiony zo- stał w postępowaniu apelacyjnym możliwości obrony i że mogło to mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku w rozumieniu art. 523 k.p.k.
Ponownie rozpoznając apelację oskarżonego Sąd Okręgowy proce- dował będzie zgodnie z art. 451 k.p.k. w brzmieniu nadanym temu przepi- sowi nowelą z 20 lipca 2000 r. (Dz.U. Nr 62, poz. 717). Nowelizacja tego przepisu wywołana zresztą została koniecznością dostosowania polskiej procedury karnej do europejskiego standardu rysującego się na tle Euro- pejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Wprawdzie przepis art. 451 k.p.k. sformułowany został bardzo kate- gorycznie i prima vista zdaje się nakazywać sprowadzenie oskarżonego pozbawionego wolności na rozprawę apelacyjną w każdej sytuacji, przewi- dując jedynie alternatywę w postaci wyznaczenia oskarżonemu obrońcy z urzędu, gdy nie korzysta on z pomocy obrońcy z wyboru, to jednak zda- niem Sądu Najwyższego kontekst normatywny, w jaki przepis ten został wpisany, przemawia za przyjęciem, że także obecnie, po znowelizowaniu przepisu art. 451 k.p.k., udział oskarżonego w rozprawie apelacyjnej jest 5 jego prawem, a nie obowiązkiem. Według art. 450 § 2 obowiązującego k.p.k., udział w rozprawie apelacyjnej innej niż prokurator strony jest obo- wiązkowy tylko wówczas, gdy prezes sądu lub sąd uzna to za konieczne.
Swoboda decyzji prezesa sądu i sądu w tym przedmiocie została ograni- czona treścią art. 451 k.p.k., który daje podstawę do wnioskowania, że nie wolno odmówić oskarżonemu prawa do uczestniczenia w rozprawie odwo- ławczej, chyba że sąd uzna za wystarczającą obecność obrońcy. Stąd też na tle obowiązujących przepisów aktualne jest zapatrywanie, że jeśli oskarżony nie składa wniosku o doprowadzenie go na rozprawę odwoław- czą, nie wolno domniemywać, że rezygnuje on z przysługującego mu pra- wa do osobistego reprezentowania na rozprawie swoich interesów (art. 451 k.p.k.). Tego rodzaju faktyczne domniemanie jest usprawiedliwione wów- czas, gdy oskarżony nie składa takiego wniosku po prawidłowym zawia- domieniu go o przysługującym mu uprawnieniu (art. 16 § 2 k.p.k.).
Zajmując takie stanowisko Sąd Najwyższy w niniejszym składzie wy- raża swój brak akceptacji dla głównego wątku argumentacyjnego uzasad- nienia postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 11 kwietnia 2001 r. (sygn.
IV KKN 13/2001), w którym przyjęto, iż sytuację, w której oskarżony po- zbawiony wolności wyrazi swój sprzeciw przeciwko doprowadzeniu go na rozprawę odwoławczą, należy traktować analogicznie jak sytuację, w której nie przejawi on jakiejkolwiek aktywności. W konsekwencji, we wspomnia- nym postanowieniu, Sąd Najwyższy dopuścił domniemanie faktyczne, iż oskarżony pozbawiony wolności wie o przysługującym mu prawie do udzia- łu w rozprawie apelacyjnej, a obowiązek pouczenia go o tym prawie obcią- ża sąd jedynie wówczas, gdy ma podstawy by przypuszczać, że jest ina- czej. Rozwiązanie powyższe, choć nie można odmówić mu pewnej prag- matyczności, prowadzi, zdaniem Sądu Najwyższego orzekającego w spra- wie niniejszej, do rozmycia jednej z najważniejszych procesowych gwaran- cji oskarżonego, jaką jest prawo do obrony, które w toku postępowania 6 apelacyjnego urzeczywistnia się przede wszystkim dzięki możliwości pre- zentowania argumentów przed sądem odwoławczym.
Z drugiej strony, zdaniem orzekającego w niniejszej sprawie Sądu
Najwyższego zbyt daleko idzie zapatrywanie wyrażone przez Sąd Najwyż- szy w wyroku z dnia 29 marca 2000 r., V KKN 116/98 (Palestra 2001, z. 1- 2, s. 293 z częściowo krytyczną glosą S.Zabłockiego). Sąd Najwyższy wy- raził w tym judykacie zapatrywanie, iż sąd odwoławczy w każdej sprawie, w której oskarżony pozbawiony jest wolności, zarządza sprowadzenie go na rozprawę uznając, że obecność obrońcy nie jest wystarczająca, niezależnie od tego, czy oskarżony złożył wniosek w tym przedmiocie, czy też nie.
Uznanie trafności tego poglądu prowadziłoby do konieczności wydawania przez sąd odwoławczy w każdej sprawie postanowienia w tym przedmiocie, bez względu na to, czy oskarżony przejawił jakąkolwiek inicjatywę. W kon- sekwencji mogłoby to prowadzić z jednej strony do doprowadzania oskar- żonego na rozprawę także wbrew jego woli (co następuje tylko w sytuacji, przewidzianej w art. 450 § 2 k.p.k.), z drugiej zaś do wyznaczania oskarżo- nemu obrońcy z urzędu, mimo iż nie pragnie on reprezentowania jego inte- resów przed sądem odwoławczym. To z kolei zachwiałoby zasadą równo- ści wobec prawa, albowiem oskarżony pozbawiony wolności znalazłby się w lepszej sytuacji niż odpowiadający z wolnej stopy, gdyż ten ostatni nie może ubiegać się o wyznaczenie mu obrońcy z urzędu, jeśli nie wykaże, iż w sprawie zachodzą przesłanki wskazane w art. 78 § 1 k.p.k.. Tymczasem, obowiązek wyznaczenia oskarżonemu obrońcy z urzędu w sytuacji, o której mowa w art. 451 k.p.k. uzasadniony jest jedynie koniecznością zrekom- pensowania oskarżonemu pozbawionemu wolności braku możliwości oso- bistej obrony przed sądem odwoławczym, którą mu uniemożliwiono.
W sprawie niniejszej, po poinformowaniu oskarżonego o jego upraw- nieniu, Sąd odwoławczy wyznaczy rozprawę apelacyjną, przy czym rezy- gnacja z zarządzenia doprowadzenia oskarżonego na tę rozprawę możliwa 7 będzie tylko wówczas, gdy oświadczy on, że nie chce z tego uprawnienia skorzystać, względnie gdy nie przejawi żadnej inicjatywy w tym kierunku.
Jeśli zaś stanie się inaczej, Sąd Okręgowy będzie musiał rozważyć – w szczególności biorąc pod uwagę treść wniesionej apelacji i rodzaj materii podlegającej w sprawie rozstrzygnięciu (por. wyrok SN z 4 października 2000 r., III KKN 164/00, OSNKW 2001, z. 1-2, poz. 10 i powołane tam orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka) - czy celowe i ko- nieczne z punktu widzenia prawa oskarżonego do obrony, jest zarządzenie sprowadzenia oskarżonego na rozprawę, czy też wystarczające jest wy- znaczenie oskarżonemu obrońcy z urzędu, którego udział w rozprawię bę- dzie w tym wypadku obligatoryjny. W nawiązaniu do powyżej prezentowa- nych argumentów należy przyjąć, że nie jest uzasadniony prezentowany na rozprawie kasacyjnej pogląd przedstawiciela Rzecznika Praw Obywatel- skich, według którego obowiązek wyznaczenia obrońcy z urzędu aktualny jest zawsze, ilekroć oskarżony pozbawiony wolności nie korzysta z pomocy obrońcy z wyboru. Należy bowiem stanąć na stanowisku, iż w świetle art. 451 k.p.k. interpretowanego w powiązaniu z art. 450 § 2 k.p.k. i art. 6 ust. 3 in principio Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolno- ści, obowiązek wyznaczenia obrońcy z urzędu aktualizuje się jedynie wów- czas, gdy oskarżony, który przejawił wolę uczestniczenia w rozprawie od- woławczej, został takiego uprawnienia pozbawiony przez odmowę sprowa- dzenia go na rozprawę odwoławczą.