Uzasadnienie
Wojskowy Sąd Garnizonowy w S., wyrokiem z dnia 10 stycznia 2006 r., uniewinnił mar. rez. Aleksandra O. od tego, że „w dniu 31 lipca 2005 r. o godz.1135 samowolnie opuścił wyznaczone miejsce przebywania Kompanię
Pomostów Pływających w Jednostce Wojskowej w D. i samowolnie poza nią pozostawał od (powinno być „do” – uwaga SN) dnia 31 lipca 2005 r. godz.1210
, kiedy to dobrowolnie powrócił na w/w pododdział”, tj. popełnie- nia przestępstwa określonego w art. 338 § 2 k.k.
Apelację od tego orzeczenia wniósł prokurator Wojskowej Prokuratu- ry Garnizonowej w S. i zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 338 § 2 k.k., przez uznanie, że mar.
rez. Aleksander O. nie usiłował popełnić czynu w ten sposób, iż w dniu 31 lipca 2005 r. około godz.1135 usiłował samowolnie opuścić Jednostkę Woj- skową w D., jednakże zamiaru swojego nie zrealizował, gdyż został przez służbę dyżurną zatrzymany, wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpozna- nia.
Prokurator Wojskowej Prokuratury Okręgowej w P. w dniu 7 marca 2006 r. zmodyfikował apelację wniesioną przez prokuratora w ten sposób, że domagał się przyjęcia, iż „oskarżony wypełnił znamiona przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 338 § 2 k.k., (…) polegającego na usiłowaniu samowolnego opuszczenia JW w D., czego nie osiągnął wskutek zatrzy- mania przez osoby funkcyjne i służby dyżurne” i wniósł o umorzenie postę- 3 powania o ten czyn wobec znikomej społecznej szkodliwości, a to na pod- stawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k. i art. 414 § 1 k.p.k.
Wyrokiem Wojskowego Sądu Okręgowego w P. z dnia 27 marca 2006 r., zaskarżone orzeczenie utrzymano w mocy.
Kasację od tego orzeczenia złożył prokurator zarzucając orzeczeniu
Sądu odwoławczego „rażące naruszenie obowiązującej ustawy karnej, a mianowicie przepisu art. 13 § 1 k.k., przez dokonanie jego błędnej, nie- zgodnej z wolą ustawodawcy wykładni, mającej istotny wpływ na treść orzeczenia, a polegającej na przyjęciu, że zachowanie mar. rez. Aleksan- dra O. sprowadzające się do opuszczenia budynku koszarowego z zamia- rem samowolnego oddalenia się z jednostki i w dalszej kolejności zdecy- dowane zmierzanie w kierunku bramy wejściowej celem jej przekroczenia, w trakcie czego został zatrzymany przez służby dyżurne, nie wypełniło znamion usiłowania popełnienia samowolnego oddalenia, lecz stanowiło wyłącznie niekaralne przygotowanie, co w rezultacie skutkowało uniewin- nieniem (…) oskarżonego od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 338 § 2 k.k., chociaż ustalony w postępowaniu stan fak- tyczny jednoznacznie wskazywał, że wymieniony żołnierz spełnił wymogi odpowiedzialności za usiłowanie tegoż występku”. Podnosząc tak sformu- łowany zarzut skarżący wniósł o uchylenie orzeczenia Sądu odwoławczego i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania.
W toku rozprawy kasacyjnej prokurator Naczelnej Prokuratury Woj- skowej podtrzymał zarzuty i wnioski zawarte w kasacji prokuratora Woj- skowej Prokuratury Okręgowej w P. Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja prokuratora jest zasadna.
Zarówno Sąd pierwszej instancji, jak i Sąd odwoławczy szeroko umo- tywowały swoje stanowisko odnośnie do podjętego rozstrzygnięcia, powo- 4 łując przy tym szereg orzeczeń Sądu Najwyższego oraz przedstawiając stanowiska przedstawicieli nauki prawa odnośnie do pojęcia „usiłowania” w polskim prawie karnym. Wielość i różnorodność rozstrzygnięć Sądu Naj- wyższego oraz poglądów prezentowanych przez doktrynę oznacza, że jest to materia trudna i skomplikowana. Przytacza je również skarga kasacyj- na. Zgodzić się jednak należy, że podstawową kwestią, która wymaga ustalenia, jest oznaczenie momentu, kiedy mamy do czynienia z począt- kiem usiłowania, a więc z sytuacją, o której możemy mówić, że sprawca swoim zachowaniem bezpośrednio zmierza do dokonania czynu zabronio- nego (art. 13 § 1 k.k.). Zdaniem Sądu Najwyższego „bezpośrednio zmie- rza” do dokonania czynu zabronionego ten sprawca, który według oceny społecznej rozpoczyna ostatnią fazę zachowania, które ma doprowadzić do realizacji znamion przestępstwa (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lutego 1997 r., III KRN 132/96, Pr.iPr. 1997, nr 9, s.7; postanowienie Są- du Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2005 r., IV KK 309/04, OSNKW 2005, z. 9, poz. 79 oraz E. Kunze: Przygotowanie a usiłowanie (próba rozgranicze- nia pojęć), WPP 1990 r., nr 3, K. Buchała: Prawo karne materialne, War- szawa1989, s. 360; A. Wąsek: Kodeks Karny, Komentarz, Gdańsk 1999, t.
I, s. 194). Pamiętać przy tym trzeba, że ocena działania sprawcy musi być dokonywana w realiach konkretnej sprawy. I właśnie w tym kontekście na- leży ocenić zachowanie oskarżonego w dniu 31 lipca 2005 r. Jak słusznie podniósł w uzasadnieniu swojego orzeczenia Sąd odwoławczy przestęp- stwo określone w art. 338 k.k. jest, ogólnie rzecz ujmując, dokonane wtedy, gdy sprawca bez zgody swoich przełożonych opuści teren jednostki woj- skowej oznaczony stosownymi granicami. Ponadto sąd ten dalej wywodzi, że „przekroczenie granic jednostki jest ostatnią czynnością zmierzającą bezpośrednio do popełnienia przestępstwa z art. 338 k.k.”, i z tego to zało- żenia wyprowadza wniosek, iż oskarżony „opuszczając budynek koszarowy i biegnąc w kierunku bramy wyjściowej stwarzał warunki niezbędne do po- 5 pełnienia występku z art. 338 k.k.”, a jeżeli tak, to gdy „został zatrzymany przez służbę dyżurną w odległości nie pozwalającej na bezpośrednie jej przekroczenie”, to mamy do czynienia z przygotowaniem do popełnienia przestępstwa, a nie usiłowaniem jego dokonania. Zdaniem Sądu Najwyż- szego, pogląd ten nie może zostać zaakceptowany. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na fakt, że przekroczenie granic jednostki przez żoł- nierza, po wyczerpaniu oczywiście pozostałych znamion przestępstwa sa- mowolnego oddalenia, nie jest „ostatnią czynnością zmierzającą bezpo- średnio do popełnienia przestępstwa”, a jest już dokonaniem tego występ- ku. Również należy zauważyć, że zatrzymanie żołnierza „przez służbę dy- żurną jednostki wojskowej w odległości nie pozwalającej na bezpośrednie przekroczenie” jej granic nie ma decydującego znaczenia dla przyjęcia usi- łowania. Decydujące znaczenie ma, jak już wcześniej zaznaczono, ustale- nie w realiach konkretnej sprawy, czy według społecznej oceny sprawca rozpoczął ostatnią fazę zachowania, które ma doprowadzić do realizacji znamion przestępstwa, w tym wypadku do przekroczenia granicy jednostki wojskowej. Zdaniem Sądu Najwyższego, mar. Aleksander O. biegnąc w kierunku bramy jednostki wojskowej z zamiarem samowolnego oddalenia się, co w sprawie nie budzi najmniejszych wątpliwości, zmierzał bezpo- średnio do realizacji znamion występku określonego w art. 338 § 2 k.k. By- ło to zdarzenie dynamiczne, prowadzące wprost do dokonania przestęp- stwa. Okoliczność, że nie doszło do jego dokonania znajdowała się poza wolą sprawcy, była natomiast wynikiem działania służby dyżurnej jednostki wojskowej. Skoro zatem, zachowanie oskarżonego, zdaniem Sądu Naj- wyższego, zmierzało bezpośrednio do popełnienia czynu zabronionego, to tym samym nie mogło być ono przygotowaniem do jego popełnienia.
Z tych powodów należało uchylić zaskarżone orzeczenie Sądu odwo- ławczego oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie Sądu pierwszej instancji i sprawę przekazać Wojskowemu Sądowi Garnizonowemu w S. do ponow- 6 nego rozpoznania. Sąd ten rozpoznając ponownie sprawę mar. rez. Alek- sandra O. weźmie pod uwagę wyrażone przez Sąd Najwyższy zapatrywa- nie prawne, a także powinien rozważyć, czy – zważywszy na okoliczności sprawy – nie mamy do czynienia z sytuacją, o której mowa w art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k.
Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.