- Wydany
- 13 sierpnia 2026 r.
Sentencja
- sygn. akt P 1/24 przewodniczący: Bogdan Święczkowski sprawozdawca: Justyn Piskorski Komparycja Tenor orzeka ponadto postanawia
Streszczenie i odpowiedzi pisze model na podstawie treści tego orzeczenia. Przypisy otwierają fragmenty, na których się opierają. Wiążący jest tekst orzeczenia.
I - część historyczna
II - część na rozprawie/posiedzeniu
III - uzasadnienie prawne
Metryka orzeczenia
Rodzaj orzeczenia
Data 13 sierpnia 2026
Miejsce publikacji
OTK ZU A/2026, poz. 98
Skład
Sędzia Funkcja
Bogdan Święczkowski przewodniczący
Stanisław Piotrowicz
Justyn Piskorski sprawozdawca
Bartłomiej Sochański
Jarosław Wyrembak 98/A/2026
z dnia 13 sierpnia 2026 r.
Trybunał Konstytucyjny w składzie:
Bogdan Święczkowski - przewodniczący
Stanisław Piotrowicz
Justyn Piskorski - sprawozdawca
Bartłomiej Sochański
Jarosław Wyrembak, protokolant:
Karolina Kompowska, po rozpoznaniu, na rozprawie w dniu 13 sierpnia 2026 r., pytania prawnego Sądu Najwyższego:
czy art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2021 r. poz. 1904, ze zm.) jest zgodny z art. 8, art. 87 ust. 1, art. 91 ust. 1 i 2, art. 178 ust. 1, art. 183 ust. 1 oraz art. 190 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej, orzeka:
Art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2024 r. poz. 622) jest niezgodny z art. 178 ust. 1 w związku z art. 183 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
ponadto postanawia:
umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie.
Orzeczenie zapadło większością głosów.
I 1
2 1.1. Pytanie prawne wystosowano w związku z rozpoznawaniem przez sąd pytający skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku sądu okręgowego. Spełnienie przesłanki funkcjonalnej sąd pytający uzasadniał, wskazując, że jest w rozpoznawaniu sprawy związany uchwałą 7 sędziów SN z 15 października 2020 r., sygn. akt III PZP 4/20 (OSNP nr 5/2021, poz. 48), której skład orzekający nadał moc zasady prawnej. Tym samym zrealizowano kompetencję wynikającą z art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, co doprowadziło do dalszych skutków wynikających w tym zakresie z nadania mocy zasady prawnej powyższej uchwale.
3 1.2. W ocenie sądu pytającego, stanowisko przyjęte w uchwale o sygn. akt III PZP 4/20 oznacza, że od dnia jej podjęcia niedopuszczalne jest odrzucenie przez żaden skład SN skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku na tej podstawie, iż skarżący nie wykazał, że wzruszenie zaskarżonego wyroku w drodze skargi nadzwyczajnej nie było i nie jest możliwe. Uchwała spowodowała zmianę niemal jednolitej linii orzeczniczej SN w Izbie Cywilnej, przez co „żaden skład Sądu Najwyższego nie tylko nie może odrzucić [takiej] skargi, lecz w ogólności powyższa kwestia nie podlega możliwości dokonania odmiennej wykładni art. 424 8 § 1 k.p.c. [w związku z] art. 424 5 § 1 pkt 5 k.p.c. niż uczynił to Sąd Najwyższy w powyższej uchwale” (s. 10).
4 1.3. Uchwały abstrakcyjne mogą stanowić instrument quasi prawotwórczy, którego skutek nie odnosi się wyłącznie do związania i stosowania normy prawnej określonej treści przez inny skład w konkretnej sprawie, co w pierwszej kolejności wynika z przepisów o związaniu uchwałą innych składów SN, a pośrednio
Istota oceny kompetencji prawotwórczej SN w zakresie wydawania tzw. uchwał abstrakcyjnych sprowadza się do ustalenia tego, jaki jest zakres oddziaływania takich uchwał w obrocie prawnym oraz ich potencjalna treść (powszechne obowiązywanie).
6 1.4. Związanie składów SN treścią zasady prawnej sprowadza się w istocie do uznania jej za normę powszechnie obowiązującą, co generuje problem w kontekście konstytucyjnego zamkniętego katalogu źródeł prawa. Sąd pytający wskazał ponadto, że w u.SN nie przewidziano prowadzenia „księgi zasad prawnych” ani innego odpowiedniego rozwiązania w zakresie ogłaszania treści zasad prawnych. Brak takiego rozwiązania narusza pewność co do prawa i jego treści, co w odniesieniu do pośrednich adresatów uchwał, tj. adresatów norm prawnych podlegających wiążącej wykładni narusza standard państwa prawnego (art. 2 Konstytucji) oraz prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji), w odniesieniu zaś do innych składów SN pozostających związanymi uchwałą niepodlegającą odpowiedniemu upublicznieniu (obwieszczeniu) zasadę niezawisłości sędziowskiej. Zaznaczył, przy tym, że „nie chodzi w tym przypadku o klasyczne zaniechanie ustawodawcy, lecz o wadliwie ukształtowany mechanizm w zakresie kształtowania skutków związania tego rodzaju aktem” (s. 42). Z tego względu „w zakresie podlegającej weryfikacji w niniejszej sprawie kompetencji tego Sądu dochodzi do jej kolizji przewidzianej w art. 87 § 1 [u.SN] a kompetencjami co do kształtowania treści aktów prawnych przez mające ku temu kompetencje właściwe organy prawodawcze – zarówno krajowe, w tym przede wszystkim Zgromadzenie Narodowe, Sejm i Senat (…), jak i międzynarodowe w zakresie, w jakim wynika to z wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych i ich skuteczności na terytorium Polski. Kolizja ta obejmuje sferę kompetencji do wydawania określonych aktów prawnych w zakresie kształtowania sytuacji prawnej podmiotów w obrocie powszechnym, a zatem skutków wykonywania kompetencji do podejmowania uchwał abstrakcyjnych” (s. 45).
Uchwały mające moc zasady prawnej „w istocie bowiem zawierają treści normatywne, których adresatami pośrednimi są nie jedynie składy Sądu Najwyższego, lecz również strony i uczestnicy postępowań sądowych, a ponadto prowadzą do potencjalnie nieusuwalnej kolizji z innymi normami wydanymi przez kompetentne organy, których umocowanie wynika z regulacji rangi konstytucyjnej (art. 190 ust. 1 Konstytucji […]) lub aktów prawa międzynarodowego (zob. np. art. 267 akapit 1 lit. a i b Traktatu o funkcjonowaniu
Unii Europejskiej, Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/2 [, ze] zm., art. 32 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej dnia 4 listopada 1950 r. w Rzymie, [Dz. U.] z 1993 r., [N]r 61, poz. 284[,] ze zm.). Tym samym kwestionowany przepis ustawy o Sądzie Najwyższym budzi także istotne wątpliwości co do jego zgodności z art. 91 ust. 1 i 2 Konstytucji (…).
Przyznaje bowiem Sądowi Najwyższemu w nieograniczonym zakresie kompetencje wykładnicze, a w istocie kreacyjne w sferze stanowienia norm prawnych, wkraczające bezpośrednio w kompetencje zastrzeżone dla innych organów – Trybunału Konstytucyjnego oraz trybunałów międzynarodowych – na mocy ratyfikowanych wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych” (s. 48-49).
8 1.5. Sąd pytający wskazał również, że w jego ocenie przepis objęty pytaniem prawnym narusza zasadę niezawisłości sędziowskiej.
Jednolitości orzeczniczej nie można wymusić na drodze związania wszystkich składów orzekających określonym poglądem prawnym.
W ramach kompetencji konstytucyjnych SN nie mieści się związanie innych jego składów stanowiskiem (poglądem) wykładniczym w trybie tzw. uchwał abstrakcyjnych. SN nie jest również kompetentny do sprawowania nadzoru nad swoimi orzeczeniami. Istnienie w obrocie uchwał o mocy zasad prawnych ingeruje także w sposób niedopuszczalny w samodzielność ustalenia zakresu czasowego obowiązywania normy prawnej, jaką dokonywać ma każdorazowo sąd rozpoznający sprawę. Nie stanowi zatem wykładni aktu normatywnego realizującej kompetencję uchwałodawczą SN.
11 2.1. Uzasadnienie stanowiska RPO przedstawił w piśmie z 21 maja 2024 r. Wskazał, że uchwała SN w sprawie o sygn. akt III PZP 4/20 ułatwiła „obywatelom dochodzenie konstytucyjnego prawa do odszkodowania za bezprawie judykacyjne (art. 77 ust. 1 Konstytucji), które jest uwarunkowane uzyskaniem prejudykatu stwierdzającego niezgodność z prawem prawomocnego orzeczenia. Formułowane przez niektóre składy orzekające SN oczekiwanie, że strona wykaże brak możliwości wniesienia skargi nadzwyczajnej było nie tylko bezpodstawne, ale także skrajnie nieracjonalne. Skargę nadzwyczajną mogą bowiem wnieść wyłącznie ściśle określone organy państwa, które działają wyłącznie z urzędu, nie są związane wnioskami stron, a nawet nie mają obowiązku udzielania na nie jakiejkolwiek odpowiedzi” (s. 3).
12 2.2. W odniesieniu do zarzutów względem naruszenia art. 178 ust. 1 Konstytucji, RPO wskazał, że uchwały SN, nawet mające moc zasady prawnej, nie posiadają mocy powszechnie obowiązującej. Sąd może bowiem orzec w sposób sprzeczny z uchwałą SN, nie narażając się na żadne konsekwencje. Ponadto art. 178 ust. 1 Konstytucji formułuje zasadę niezawisłości sędziowskiej, wskazując, że sędziowie „podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom”. Uchwały mające moc zasad prawnych dokonują interpretacji przepisów Konstytucji, ustaw i innych aktów prawnych, więc jako takie jedynie doprecyzowują to, co już wynika z norm prawnych. Orzekając w sposób zgodny z interpretacją dokonaną w uchwale-zasadzie prawnej, skład orzekający SN nie przestaje podlegać „tylko Konstytucji i ustawom”. Związanie sędziów SN uchwałami-zasadami wynika bowiem z wyraźnego przepisu ustawy (art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN), który umożliwia SN wywiązanie się z zadania nadzoru judykacyjnego powierzonego mu przez art. 183 ust. 1 Konstytucji.
13 2.3. Wykazując, że przedmiot kontroli jest zgodny z art. 183 ust. 1 Konstytucji, RPO podniósł, że ustawodawca wyposażył SN w dwa zasadnicze narzędzia nadzoru judykacyjnego: rozpatrywanie indywidualnych środków zaskarżenia na prawomocne orzeczenia oraz wydawanie uchwał wykładniczych rozstrzygających poważne wątpliwości co do interpretacji przepisów i przeciwdziałające rozbieżnościom w orzecznictwie. Jednolitość i spójność orzecznictwa sądów powszechnych i wojskowych pozostaje w bezpośrednim związku z jednolitością i spójnością orzecznictwa SN, co pozwala na zapewnienie realizacji gwarancji rzetelnego procesu sądowego.
14 2.4. W odniesieniu do zarzutu niezgodności z art. 8 Konstytucji RPO wskazał, że sąd pytający wnosi o orzeczenie niezgodności kwestionowanego przepisu z całym art. 8 Konstytucji, nie wyjaśniając odrębnie, w jaki sposób został naruszony art. 8 ust. 1, a w jaki sposób art. 8 ust. 2. Ponadto zarzut sądu pytającego w istocie nie dotyczy samego art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, lecz praktyki jego stosowania przez SN, który hipotetycznie mógłby sformułować zasadę prawną stojącą w sprzeczności z normami konstytucyjnymi. Tak sformułowany zarzut jednak wykracza poza kognicję Trybunału Konstytucyjnego, która obejmuje ocenę konstytucyjności przepisów, a nie ocenę konstytucyjności praktyki ich stosowania. Przedmiotem kontroli Trybunału Konstytucyjnego może być przepis, którego realna treść została ukształtowana przez ugruntowaną linię orzeczniczą. W Polsce nie ma organu upoważnionego do ustalania wiążącej wykładni Konstytucji. Sam Trybunał Konstytucyjny wypowiada się w sposób wiążący jedynie w zakresie oceny zgodności konkretnego przepisu z konkretną normą Konstytucji. Ponadto sama teoretyczna możliwość formułowania zasad prawnych zobowiązujących inne składy SN do niekonstytucyjnej interpretacji (choć RPO nie są znane takie przypadki) nie świadczy o niekonstytucyjności przepisu upoważniającego do wydawania zasad prawnych jako takich.
15 2.5. RPO wskazał również, że nie istnieje związek między art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN a art. 87 ust. 1 Konstytucji. Kwestionowany przepis nie modyfikuje bowiem katalogu źródeł prawa wymienionego w normie konstytucyjnej, nie pozbawia mocy powszechnie obowiązującej wymienionych w art. 87 ust. 1 Konstytucji aktów prawnych, ani też nie nadaje mocy powszechnie obowiązującej „uchwałom-zasadom”.
Uchwały mające moc zasad prawnych w sposób znaczący różnią się od aktów prawnych, ponieważ: „1) mają wąski zakres przedmiotowy, ściśle związany z przepisem poddawanym interpretacji; 2) mają wąski zakres podmiotowy, albowiem ich moc wiążąca ogranicza się do składów SN; 3) stanowią akty łączące w sobie elementy interpretacji i subsumpcji, a nie akty stanowienia zupełnie nowych norm; 4) nie tworzą, nie modyfikują, ani nie uchylają przepisów prawa, a jedynie wywodzą normy prawne z przepisów; 5) mogą być zmienione wbrew woli organowi wydającemu (7-osobowemu składowi SN), przez powiększone składy orzekające” (s. 17-18).
16 2.6. RPO wniósł również o uznanie, że art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN nie jest niezgodny z art. 91 ust. 1 i 2 Konstytucji.
Argumentacja przedstawiona w tym zakresie w pytaniu prawnym „jest rozproszona po różnych fragmentach uzasadnienia, co utrudnia jej zrozumienie”. Ponadto nie występuje kolizja między kompetencją SN do wydawania uchwał o mocy zasad prawnych per se a kompetencjami prawodawczymi organizacji międzynarodowych.
17 2.7. W ocenie RPO, art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN nie jest niezgodny z art. 190 ust. 1 Konstytucji. Również w tym zakresie „[s]ąd pytający nie uzasadnia tego zarzutu w sposób klarowny”. Podniesiony przez sąd pytający zarzut odnosił się wyłącznie do praktyki orzeczniczej, a nie do samej normy prawnej.
Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że pismo Prokuratora Generalnego nie stanowi złożenia stanowiska w rozumieniu art. 63 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2393). Prokurator Generalny ma obowiązek uczestniczenia w postępowaniu przed Trybunałem, wynikający z art. 42 pkt 7 u.o.t.p.TK.
Brak merytorycznego stanowiska nie stanowi jednak przeszkody do prowadzenia postępowania i orzekania przez Trybunał, a jedynie pozbawia Prokuratora Generalnego możliwości aktywnego uczestnictwa w sprawie.
II 21
Na rozprawie w dniu 13 sierpnia 2026 r. nie stawili się sąd pytający ani inni uczestnicy postępowania.
III 22
24 1.1. Zgodnie z art. 193 Konstytucji, „[k]ażdy sąd może przedstawić Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne co do zgodności aktu normatywnego z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi lub ustawą, jeżeli od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem”. Unormowanie to ma swoje odzwierciedlenie również w art. 52 i art. 60 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2393; dalej: u.o.t.p.TK).
Powyższe przepisy wyrażają przesłanki warunkujące skuteczność wniesienia oraz merytorycznego rozpoznania pytania prawnego.
Przesłanki te zostały szczegółowo wyjaśnione w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego (zob. np. postanowienie z 27 marca 2009 r., sygn. P 10/09, OTK ZU nr 3/A/2009, poz. 40, zachowujące aktualność także w stanie prawnym obowiązującym na gruncie u.o.t.p.TK – por. np. postanowienie z 23 września 2025 r., sygn. P 5/24, OTK ZU A/2025, poz. 92). Pytanie prawne powinno zatem spełniać łącznie następujące przesłanki: 1) podmiotową – z pytaniem prawnym może wystąpić tylko sąd, 2) przedmiotową – przedmiotem pytania prawnego może być akt normatywny mający bezpośredni związek ze sprawą (jeżeli stan faktyczny sprawy objęty jest hipotezą kwestionowanej normy) i będący podstawą rozstrzygnięcia w sprawie oraz 3) funkcjonalną – musi zachodzić związek między orzeczeniem
Trybunału a sprawą rozpoznawaną przez sąd, na tle której sąd zadał pytanie prawne. Wyraża się on w zależności o charakterze bezpośrednim, merytorycznym i prawnie istotnym (zob. postanowienie TK z 30 czerwca 2009 r., sygn. P 34/07, OTK ZU nr 6/A/2009, poz. 101 i powołane tam orzecznictwo; por. wyrok TK z 23 kwietnia 2025 r., sygn. P 3/17, OTK ZU A/2025, poz. 43). Niespełnienie którejkolwiek z przesłanek kontroli w trybie pytania prawnego stanowi przeszkodę formalną w prowadzeniu merytorycznego badania konstytucyjności zaskarżonych norm. W takim wypadku powstaje konieczność umorzenia postępowania ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku (zob. postanowienie TK z 3 marca 2009 r., sygn. P 63/08, OTK ZU nr 3/A/2009, poz. 31).
Pytanie prawne, tak jak każde pismo procesowe inicjujące postępowanie przed Trybunałem, powinno także spełniać określone wymagania formalne, które zostały sprecyzowane w art. 52 u.o.t.p.TK. Pytanie prawne musi mieć zatem formę postanowienia (art. 52 ust. 1 u.o.t.p.TK), zawierającego: 1) wskazanie sądu, przed którym toczy się postępowanie w sprawie, oraz oznaczenie sprawy; 2) wskazanie organu, który wydał kwestionowany akt normatywny; 3) określenie kwestionowanego aktu normatywnego lub jego części;
Do pytania prawnego dołącza się akta sprawy, w związku z którą zostało zadane (art. 52 ust. 3 u.o.t.p.TK).
27 1.2. Sąd Najwyższy (dalej: sąd pytający, SN) jest sądem w rozumieniu art. 193 Konstytucji.
Przedmiotem pytania prawnego sąd pytający uczynił art. 87 § 1 zdanie drugie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2021 r. poz. 1904, ze zm.; obecnie: Dz. U. z 2024 r. poz. 622; dalej: u.SN), czyli akt normatywny.
Sąd pytający wykazał, że istnieją wątpliwości co do konstytucyjności normy prawnej oraz że od odpowiedzi na pytanie uzależniona jest treść jego orzeczenia.
Trybunał stwierdził, że przesłanki podmiotowa, przedmiotowa i funkcjonalna pytania prawnego zostały spełnione.
32 2.1. Przedmiotem kontroli określonym przez sąd pytający był art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN. Stosownie do treści kwestionowanego przepisu, „[s]kład 7 sędziów może postanowić o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej”.
33 2.2. Wątpliwości sądu pytającego pojawiły się na gruncie sprawy, której rozpoznanie sąd pytający uznałby za niedopuszczalne, gdyby nie treść uchwały 7 sędziów SN z 15 października 2020 r., sygn. akt III PZP 4/20 (OSNP nr 5/2021, poz. 48), której SN nadał moc zasady prawnej. Zgodnie z nią, strona wnosząca skargę o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego wyroku na podstawie art. 424 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 2026 r. poz. 468; dalej: k.p.c.) nie ma obowiązku wykazania, że wzruszenie zaskarżonego wyroku w drodze skargi nadzwyczajnej nie było i nie jest możliwe; tym samym skarga nie podlega odrzuceniu na podstawie art. 424 8 § 1 k.p.c. w związku z art. 424 5 § 1 pkt 5 k.p.c. albo art. 424 8 § 2 k.p.c. SN ustalił również, że przyjęta w uchwale wykładnia prawa obowiązuje od dnia jej podjęcia.
Główna wątpliwość sądu pytającego dotyczyła jednak w istocie prawotwórczego charakteru uchwał składu 7 sędziów SN, którym nadano moc zasady prawnej. Sąd pytający wskazał przy tym, że nie chodzi o „powzięcie przez niniejszy skład wątpliwości co do trafności wykładni dokonanej w uchwale z 15 października 2020 r., III PZP 4/20, lecz o sam fakt związania niniejszego składu stanowiskiem zajętym przez Sąd Najwyższy Izbę Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w tamtej sprawie. (…) W konsekwencji istota problemu konstytucyjnego nie dotyczy dopuszczalności weryfikacji oceny czy wykładni przez Sąd Najwyższy, lecz istnienia ustawowej kompetencji do wydawania aktów i związania nimi składów SN, co zarówno w sferze kompetencyjnej, jak i skutku w sferze prawodawczej (potencjalnej możliwości kształtowania norm prawnych o skutku tożsamym z prawem powszechnie obowiązującym), budzi istotne wątpliwości z perspektywy konstytucyjnej” (pytanie prawne, s. 11). Tym samym nie można było uznać, że zaprezentowane zarzuty dotyczyły nie konkretnej uchwały, ale możliwości podejmowania uchwał w ogóle i przede wszystkim ich mocy wiążącej dla składów
SN.
35 2.3. Charakter uchwał podejmowanych w trybie art. 87 § 1 u.SN stanowi przedmiot rozbieżności interpretacyjnych koncentrujących się wokół pytania o zakres i podstawę ich oddziaływania na działalność orzeczniczą Sądu Najwyższego. Rozstrzygnięcie tej kwestii wymaga w pierwszej kolejności jednoznacznego stwierdzenia, że ustawodawca nie posłużył się w u.SN konstrukcją normatywną, która wprost nadawałaby uchwałom mającym moc zasad prawnych walor powszechnie obowiązujący bądź formalnie wiążący. Brak jest przepisu, który explicite statuowałby ich „moc wiążącą” czy „moc obowiązującą” w znaczeniu znanym systemowi źródeł prawa.
W konsekwencji ewentualne przypisywanie uchwałom mającym moc zasad prawnych szczególnej siły oddziaływania normatywnego nie może opierać się na wykładni językowej przepisów ustawy, lecz stanowi rezultat wykładni systemowej i funkcjonalnej, odwołującej się przede wszystkim do art. 88 § 1 u.SN. Przepis ten, choć nie operuje kategorią związania wprost, bywa interpretowany jako ustanawiający szczególny mechanizm zapewniania jednolitości orzecznictwa przez instytucjonalne uprzywilejowanie określonych uchwał Sądu Najwyższego. To właśnie z tej regulacji doktryna oraz orzecznictwo wyprowadzają wniosek o istnieniu swoistego obowiązku respektowania zasad prawnych przez składy orzekające.
Tak rekonstruowana „moc” zasad prawnych ma jednak charakter pochodny i zrelatywizowany. Nie jest to związanie w sensie formalnym, właściwe normom powszechnie obowiązującym, lecz szczególna postać związania wewnętrznego, funkcjonującego w ramach struktury organizacyjnej Sądu Najwyższego. Jej istota polega na tym, że skład orzekający, konfrontując się z uchwałą mającą moc zasady prawnej, nie może jej pominąć w sposób dowolny, lecz zobowiązany jest do zajęcia wobec niej stanowiska zgodnego z określonymi standardami argumentacyjnymi oraz proceduralnymi.
Analiza przepisów regulujących podstawy do wydania uchwał przez SN pozwala stwierdzić, że uchwały te mogą mieć charakter indywidualny (konkretny) lub abstrakcyjny (ogólny). Rozróżnić można również uchwały, którym nadano moc zasady prawnej (art. 87 u.SN) od uchwał, które nie posiadają takiego przymiotu. Podziały te mogą się krzyżować.
W tym kontekście należy podkreślić, że odstąpienie od zasady prawnej nie jest wykluczone, lecz zostało obwarowane szczególnymi warunkami. Po pierwsze, może ono wynikać ze zmiany stanu prawnego, która podważa aktualność uprzednio sformułowanej zasady.
Po drugie, możliwe jest uruchomienie przewidzianej ustawowo procedury prowadzącej do jej zmiany lub uchylenia przez odpowiednio ukształtowany skład Sądu Najwyższego. Mechanizm ten wskazuje, że ustawodawca nie przyznał zasadom prawnym charakteru niezmiennego ani bezwzględnie wiążącego, lecz wprowadził instrumenty ich kontrolowanej rewizji.
Moc wiążąca zasady prawnej jest tym samym konsekwencją szczególnej regulacji sposobu odstępowania od zasady prawnej. Przyjmuje się, że związanie zwykłych składów SN zasadą prawną obejmuje nie tylko to, co dana zasada prawna głosi bezpośrednio, lecz także to, co z absolutną koniecznością logicznie z niej wynika (wyrok SN z 19 sierpnia 1963 r., sygn. akt II CR 511/63, OSPiKA nr 7-8/1964, poz. 166). W konsekwencji skład SN nie może oprzeć swojego orzeczenia na poglądzie, którego pogodzenie z zasadą prawną byłoby logicznie niedopuszczalne. Zaskarżona norma prawna nie może być przy tym interpretowana w próżni. Konieczne jest zwrócenie uwagi na jej otoczenie normatywne. Trybunał zauważył, że możliwe jest odstąpienie od zasady prawnej na warunkach określonych w art. 88 u.SN, w świetle którego, jeżeli jakikolwiek skład SN zamierza odstąpić od zasady prawnej, przedstawia powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia składowi całej izby (§ 1). Odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej przez izbę, połączone izby albo pełny skład SN wymaga ponownego rozstrzygnięcia w drodze uchwały odpowiednio przez właściwą izbę, połączone izby lub pełny skład SN (§ 2). Jeżeli skład jednej izby SN zamierza odstąpić od zasady prawnej uchwalonej przez inną izbę, rozstrzygnięcie następuje w drodze uchwały obu izb. Izby mogą przedstawić zagadnienie prawne do rozpoznania przez pełny skład
SN (§ 3).
Odstąpienie od zasady prawnej jest możliwe wyłącznie wówczas, gdy znajdą się nowe, nieznane dotąd i przez to nierozważone argumenty. Sąd Najwyższy, odstępując od zasady prawnej uchwalonej poprzednio, może jednocześnie podjąć inną, nową uchwałę, zastępującą poprzednią w całości lub w części. Wszczęcie procedury prowadzącej do odstąpienia od zasady prawnej jest niecelowe, jeżeli uchylono przepis, którego ta uchwała dotyczy. Skład orzekający SN przestaje być związany zasadą prawną, gdy w wyniku ogłoszenia wyroku TK przepis, którego dotyczy ta zasada, traci domniemanie zgodności z Konstytucją (tak np. postanowienie
SN z 7 czerwca 2005 r., sygn. akt II KK 55/04, Lex nr 151690; zob. również wyrok TK z 27 października 2010 r., sygn. K 10/08,
OTK ZU nr 8/A/2010, poz. 81).
W świetle powyższego należy uznać, że uchwały mające moc zasad prawnych wyznaczają istotny punkt odniesienia dla działalności orzeczniczej wszystkich składów Sądu Najwyższego, niezależnie od ich rangi. Ich oddziaływanie nie polega jednak na ustanowieniu bezpośrednio obowiązującej normy prawnej, lecz na kształtowaniu praktyki orzeczniczej przez stworzenie domniemania trafności przyjętej wykładni oraz wymogu jej respektowania do czasu ewentualnej zmiany. W tym sensie można mówić o ich szczególnej roli stabilizującej i harmonizującej orzecznictwo, przy jednoczesnym zachowaniu mechanizmów umożliwiających ewolucję przyjętych rozwiązań interpretacyjnych.
Trzeba przy tym rozróżnić formalne związanie innych składów SN zasadą prawną, formalne związanie w danej sprawie uchwałą o charakterze indywidualnym oraz pośredni wpływ orzecznictwa Sądu Najwyższego na orzecznictwo sądów powszechnych. Zarówno autorytet
SN, jak i przysługujące mu uprawnienie do rozpoznawania środków zaskarżenia, powodują, że sądy powszechne nie pozostają obojętne na poglądy prezentowane w orzecznictwie SN, a w szczególności na uchwały, którym nadano moc zasady prawnej. „Brak (…) formalnej mocy wiążącej orzecznictwa SN poza związaniem wynikającym z przepisów szczególnych (art. 390 § 2, art. 398 20 k.p.c.) nie oznacza, iż nie mają one realnego wpływu na orzecznictwo sądów powszechnych. Zawierają one bowiem zawsze określoną wykładnię danej normy prawnej popartą szeroką argumentacją i autorytetem Sądu Najwyższego. Niezastosowanie się do takiej uchwały wymaga zatem przedstawienia pogłębionej kontrargumentacji, która może się okazać niewystarczająca w razie kontroli kasacyjnej (zażaleniowej) danego rozstrzygnięcia” (wyrok SA w Białymstoku z 17 października 2017 r., sygn. akt III AUa 234/17, Lex nr 2418111).
W literaturze wskazuje się na niejednoznaczny charakter uchwał SN. Nie stanowią one orzeczeń sensu stricto o charakterze imperatywnym, rozstrzygającym o przedmiocie konkretnego procesu, lecz są czynnością decyzyjną SN, rozstrzygającą zagadnienie prawne w sytuacji, gdy istnieją poważne wątpliwości co do wykładni przepisów prawa. Na tle uchwał wydawanych przez
SN mówi się o ich „prawotwórczym” znaczeniu (zob. A. Góra-Błaszczykowska, Prawotwórcze znaczenie uchwał SN wydawanych w następstwie rozpoznania środków zaskarżenia w postępowaniu cywilnym [w:] Źródła i współczesność polskiej procedury sądowej: 500-lecie Konstytucji Formula Processus, red. T. Szanciło, Warszawa 2024, s. 211 i n.). Pojęcie prawotwórstwa jest jednak w tym wypadku rozumiane w sposób szczególny.
Nie jest to przypadek klasycznego stanowienia prawa. W myśl normatywnej koncepcji źródeł prawa, ani sądom powszechnym, ani
SN nie przysługuje żadna formalna kompetencja prawotwórcza. Niekiedy trudno jednak dostrzec granicę pomiędzy interpretacją (odczytaniem właściwej treści normy prawnej) a kreacją prawa. Prawotwórcza działalność sądów wiązana jest z koncepcją aktywizmu sędziowskiego, który może nie być usprawiedliwiony, jeżeli wiąże się z wkroczeniem w domenę ustawodawcy.
Istnieje również akceptowany w doktrynie pogląd, zgodnie z którym wyposażona w moc wiążącą uchwała SN stanowi szczególny rodzaj normy prawnej, która nie powstaje w procesie legislacyjnym, a zatem nie ma cech źródła prawa. Jest normą prawną dalszego stopnia, mającą charakter wtórny i pomocniczy w tym sensie, że służy realizacji normy w ścisłym znaczeniu, a więc normy regulującej stosunki prawne w sposób bezpośredni, ustanawiającej wzór właściwego zachowania się (zob. J. Gudowski, Zasady prawne uchwalane przez Sąd Najwyższy, [w:] Ius est a iustitia appellatum. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Tadeuszowi Wiśniewskiemu, red. T. Ereciński, J. Gudowski, M. Pazdan, M. Tomalak, Warszawa 2017, Lex/el.; autor odwołuje się do poglądów M. Grzybowskiego i S. Włodyki).
Sąd Najwyższy podkreślał jednak, że uchwała będąca zasadą prawną powinna mieć cechy normatywne (normokształtne) i być sformułowana w sposób jak najbardziej ogólny oraz na maksymalnie wysokim poziomie abstrakcji, gdyż tylko wtedy może stać się uniwersalną dyrektywą prawną i pełnić funkcję „zasady prawnej” (zob. uchwały SN z: 28 kwietnia 1995 r., sygn. akt III CZP 166/94, OSNC nr 10/1995, poz. 135; 28 stycznia 2014 r., sygn. akt BSA-I-4110-4/13, OSNC nr 5/2014, poz. 49).
Trybunał Konstytucyjny w swoim dotychczasowym orzecznictwie wypowiadał się już w przedmiocie prawotwórczego charakteru uchwał abstrakcyjnych SN. W wyroku z 20 kwietnia 2020 r. o sygn. U 2/20 (OTK ZU A/2020, poz. 61) stwierdził, że uchwała składu połączonych
Izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN z dnia 23 stycznia 2020 r. (sygn. akt BSA I-4110-1/20, OSNKW nr 2/2020, poz. 7) zawiera treść normatywną i jako taka stanowi akt prawa wewnętrznego w rozumieniu art. 93 ust. 1 Konstytucji.
Trybunał wskazał w uzasadnieniu, że „Sąd Najwyższy jest organem o krajowym zasięgu działania, a także organem umocowanym konstytucyjnie.
Z tego powodu nie budzi wątpliwości zaliczenie SN do katalogu centralnych organów państwowych”. Podkreślił również, że kategoria „przepisy prawa, wydawane przez centralne organy państwowe” oznacza „każdą część aktu prawnego wydanego przez centralny organ państwa, która wykazuje cechy aktu normatywnego rozumianego – zgodnie z koncepcją odwołującą się do aspektu materialnego – jako substrat do rekonstrukcji normy generalnej i abstrakcyjnej”.
W dotychczasowym orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego o statusie prawnym aktu, jako aktu normatywnego podlegającego kognicji
TK, „nie decydowały przesłanki związane z jego podstawą prawną (jej istnieniem, brakiem lub wadliwością), z dysponowaniem przez określony organ państwa kompetencją do jego wydania, ani też z zachowaniem w procesie jego stanowienia wyznaczonej procedury.
Przesłanki te przesądzać mogły jedynie o mocy obowiązującej takiego aktu lub jej braku, o jego legalności bądź nielegalności itp.” (postanowienie z 7 stycznia 2016 r., sygn. U 8/15, OTK ZU A/2016, poz. 1, podobnie w postanowieniu z 12 marca 2020 r., sygn. U 1/17, OTK ZU A/2020, poz. 11). Tak ukształtowana linia orzecznicza Trybunału Konstytucyjnego zgodna jest również z ratio legis art. 188 pkt 3 Konstytucji, który – zgodnie z poglądami twórców Konstytucji – ma na celu poddanie kontroli konstytucyjności wszelkich niewymienionych wprost z nazwy w Konstytucji form aktywności prawotwórczej centralnych organów państwowych.
Zbiorcza kategoria „przepisy prawa, wydawane przez centralne organy państwowe” obejmuje, zgodnie z jednolitą linią orzeczniczą
Trybunału Konstytucyjnego, każdą część aktu prawnego wydanego przez centralny organ państwa, która wykazuje cechy aktu normatywnego rozumianego – zgodnie z koncepcją odwołującą się do aspektu materialnego – jako substrat do rekonstrukcji normy generalnej i abstrakcyjnej (por. przytoczone wcześniej orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, począwszy od orzeczenia z 7 czerwca 1989 r., sygn. U 15/88, OTK w 1989 r., poz. 10), w przeciwieństwie do aktów stosowania prawa, zawierających wyłącznie substrat do rekonstrukcji norm indywidualno-konkretnych, konsumujących się po jednorazowym zastosowaniu i skierowanych do indywidualnie oznaczonego adresata (por. w szczególności postanowienie z 6 grudnia 1994 r., sygn. U 5/94, OTK w 1994 r., poz. 41 oraz wyrok z 5 czerwca 2001 r., sygn. K 18/00, OTK ZU nr 5/2001, poz. 118).
51 3.1. Trybunał Konstytucyjny w pierwszej kolejności zauważył, że sąd pytający wskazał w petitum pytania prawnego rozbudowany katalog wzorców kontroli, obejmujący art. 8, art. 87 ust. 1, art. 91 ust. 1 i 2, art. 178 ust. 1, art. 183 ust. 1 oraz art. 190 ust. 1 Konstytucji.
Tak szerokie ujęcie wzorców kontroli mogłoby sugerować zamiar przeprowadzenia wieloaspektowej analizy konstytucyjnej, obejmującej zarówno problematykę hierarchii źródeł prawa, bezpośredniego stosowania Konstytucji, skutków orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, jak i ustrojowej pozycji SN oraz gwarancji niezawisłości sędziowskiej.
Trybunał Konstytucyjny podkreślił jednak, że samo formalne wskazanie licznych wzorców kontroli nie jest wystarczające do merytorycznego ich uwzględnienia w postępowaniu przed Trybunałem. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału, ciężar uzasadnienia zarzutów niekonstytucyjności spoczywa na sądzie pytającym, który powinien wykazać relewantny i dostatecznie precyzyjny związek pomiędzy treścią zaskarżonej normy a naruszeniem konkretnych przepisów Konstytucji. Brak takiej argumentacji w odniesieniu do danego wzorca kontroli uniemożliwia przeprowadzenie kontroli konstytucyjności w tym zakresie (zob. np. postanowienie z 12 października 2022 r., sygn. P 4/22, OTK ZU A/2022, poz. 58).
Trybunał Konstytucyjny zauważył, że istota zgłaszanych wątpliwości nie sprowadzała się do oceny konkretnych uchwał ani do badania motywów, jakimi kierowały się składy je podejmujące. Problem konstytucyjny nie aktualizuje się w wyniku określonej praktyki orzeczniczej, lecz tkwi w samym istnieniu normatywnego mechanizmu umożliwiającego nadanie mocy zasady prawnej uchwale podjętej przez skład 7 sędziów. Tym samym zarzut sądu pytającego miał charakter strukturalny i dotyczył potencjalnych skutków systemowych, a nie jednostkowych nadużyć.
Analiza uzasadnienia pytania prawnego doprowadziła Trybunał do wniosku, że pomimo jego znacznej objętości i szczegółowego omówienia instytucji uchwał SN mających moc zasad prawnych, sąd pytający nie przedstawił rozwiniętej argumentacji konstytucyjnej odnoszącej się do większości wskazanych wzorców. Wywód koncentrował się przede wszystkim na opisie mechanizmu funkcjonowania uchwał o mocy zasad prawnych, ich skutków wiążących oraz ryzyk systemowych związanych z ich stosowaniem, natomiast w ograniczonym zakresie odnosił się do konstytucyjnych standardów, które miałyby zostać przez ten mechanizm naruszone.
Trybunał stwierdził, że jedynie w odniesieniu do zarzutów naruszenia art. 178 ust. 1 Konstytucji, statuującego zasadę niezawisłości sędziowskiej oraz art. 183 ust. 1 Konstytucji, określającego pozycję ustrojową SN i jego kompetencję w zakresie sprawowania nadzoru judykacyjnego, sąd pytający przedstawił argumentację spełniającą wymogi merytoryczne pozwalające na przeprowadzenie kontroli konstytucyjności. To właśnie na tle tych dwóch przepisów zostało sformułowane zasadnicze pytanie o konstytucyjną dopuszczalność mechanizmu wiążącego inne składy SN uchwałami podejmowanymi w składzie 7 sędziów.
Trybunał uznał ponadto, że art. 178 ust. 1 oraz art. 183 ust. 1 Konstytucji powinny być w niniejszej sprawie traktowane łącznie, w relacji funkcjonalnej. Z przedstawionego uzasadnienia pytania prawnego wynikało jednoznacznie, że zarzut sądu pytającego nie dotyczy autonomicznie ani samej zasady niezawisłości sędziowskiej, ani wyłącznie zakresu kompetencji SN, lecz odnosi się do wzajemnego oddziaływania tych dwóch norm konstytucyjnych. Istota zarzutu sprowadzała się bowiem do twierdzenia, że określony sposób ukształtowania kompetencji SN w zakresie podejmowania uchwał o mocy zasad prawnych prowadzi do nieproporcjonalnego ograniczenia niezawisłości sędziów SN, co może pozostawać w sprzeczności z konstytucyjnym modelem nadzoru judykacyjnego.
W konsekwencji Trybunał przyjął, że zakres merytorycznej kontroli konstytucyjności w niniejszej sprawie powinien zostać ograniczony do oceny zgodności zaskarżonej normy z art. 178 ust. 1 w związku z art. 183 ust. 1 Konstytucji, jako jedynych wzorców kontroli, które zostały w sposób wystarczający uzasadnione przez sąd pytający i które wyznaczają rzeczywistą oś sporu konstytucyjnego w rozpoznawanej sprawie.
59 3.2. Art. 178 ust. 1 Konstytucji.
Zgodnie z art. 178 ust. 1 Konstytucji, sędziowie, wykonując swój urząd, są niezawiśli i podlegają wyłącznie Konstytucji oraz ustawom. Przepis ten ma charakter fundamentalny dla ustroju władzy sądowniczej i wyznacza konstytucyjny standard sprawowania wymiaru sprawiedliwości w demokratycznym państwie prawa. W jego treści można wyróżnić trzy zasadnicze elementy: po pierwsze
Ustrojodawca posługuje się pojęciem „sprawowanie urzędu”, które ma znaczenie szersze niż samo orzekanie w indywidualnych sprawach.
Jak wielokrotnie podkreślał Trybunał Konstytucyjny, niezawisłość sędziowska obejmuje całokształt czynności podejmowanych przez sędziego w związku z realizacją funkcji orzeczniczej, a nie wyłącznie moment wydania wyroku lub postanowienia (por. wyrok
TK z 18 lutego 2004 r., sygn. K 12/03, OTK ZU nr 2/A/2004, poz. 8). Oznacza to, że zasada ta ma zastosowanie zarówno do działań bezpośrednio związanych z rozpoznawaniem spraw, jak i do czynności poprzedzających oraz towarzyszących procesowi orzekania, w tym do ustalania abstrakcyjnej wykładni przepisów prawa.
Zakres pojęcia „sprawowanie urzędu” obejmuje również te formy aktywności sądów, które – choć przybierają postać orzeczeń – nie są klasycznym wymierzaniem sprawiedliwości w sporze indywidualnym, jak np. orzekanie o ważności wyborów czy referendum.
Ponadto odnosi się on do sytuacji, w których sędzia – z uwagi na szczególny status osoby zaufania publicznego – zostaje powołany do wykonywania zadań w organach pozasądowych, w tym w komisjach wyborczych. We wszystkich tych wypadkach konstytucyjna zasada niezawisłości zachowuje pełną aktualność i powinna być respektowana (por. wyrok TK z 24 czerwca 1998 r., sygn. K 3/98, OTK
ZU nr 4/1998, poz. 52).
Konstytucja stanowi jednocześnie, że sędzia podlega Konstytucji i ustawom. Oznacza to obowiązek przestrzegania i stosowania nie tylko ustaw w znaczeniu formalnym, lecz także ratyfikowanych umów międzynarodowych, na których ratyfikację została wyrażona uprzednia zgoda w ustawie oraz aktów prawa Unii Europejskiej, o których mowa w art. 91 ust. 3 Konstytucji (por. L. Garlicki,
Polskie prawo konstytucyjne. Zarys wykładu, Warszawa 2012, s. 353). Normatywny zwrot „podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom” należy rozumieć jako wyraźne wyłączenie podporządkowania sędziów jakimkolwiek dyrektywom pozaprawnym, w tym poleceniom organów władzy wykonawczej, naciskom politycznym czy oczekiwaniom społecznym niemającym oparcia w obowiązującym prawie.
Podległość sędziego Konstytucji oznacza również obowiązek jej bezpośredniego stosowania w procesie orzekania, co znajduje potwierdzenie w art. 8 ust. 2 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie wskazywał, że bezpośrednie stosowanie Konstytucji przez sądy może przyjmować różne postacie (por. wyrok TK z 31 marca 2009 r., sygn. K 28/08, OTK ZU nr 3/A/2009, poz. 28).
Może ono polegać na uczynieniu normy konstytucyjnej samodzielną i wyłączną podstawą rozstrzygnięcia, na współstosowaniu norm konstytucyjnych i ustawowych, a także na badaniu zgodności przepisów niższego rzędu z normami, zasadami i wartościami konstytucyjnymi.
Współstosowanie Konstytucji może mieć charakter czysto deklaratywny (ornamentacyjny), gdy sąd powołuje się na przepis konstytucyjny mimo istnienia wystarczającej podstawy ustawowej. Może ono również przybrać postać interpretacyjną, gdy sąd, stosując ustawę, ustala jej znaczenie w świetle odpowiednich norm konstytucyjnych. Wreszcie, współstosowanie może mieć charakter modyfikujący, gdy zastosowanie wykładni konstytucyjnej służy zachowaniu zgodności ustawy z Konstytucją i „uratowaniu” jej konstytucyjności (por. wyrok TK z 11 maja 2005 r., sygn. K 18/04, OTK ZU nr 5/A/2005, poz. 49).
Podległość sędziego ustawie obejmuje również akty o mocy ustawy, w tym rozporządzenia z mocą ustawy wydawane na podstawie art. 234 Konstytucji. Związanie to oznacza obowiązek zastosowania aktu ustawodawczego do rozstrzygnięcia konkretnej sprawy zawisłej przed sądem, przy zachowaniu konstytucyjnych reguł wykładni i hierarchii źródeł prawa.
Jednocześnie podległość sędziów Konstytucji i ustawom wyznacza normatywne granice sprawowania wymiaru sprawiedliwości, rozumianego jako stosowanie prawa w indywidualnych sprawach. Jeżeli sędzia poweźmie wątpliwość co do zgodności ustawy z Konstytucją, nie jest uprawniony do samodzielnej odmowy jej zastosowania ani do orzekania na podstawie przepisu, który uznaje za niekonstytucyjny.
W takiej sytuacji powinien skorzystać z mechanizmu kontroli konstytucyjności przewidzianego w art. 193 Konstytucji i zwrócić się do Trybunału z pytaniem prawnym (por. wyrok TK z 16 listopada 2011 r., sygn. SK 45/09, OTK ZU nr 9/A/2011, poz. 97).
Konstytucja nie definiuje pojęcia niezawisłości sędziowskiej. Jak wskazywał Trybunał w przywołanym już wyroku o sygn. K 3/98, ustrojodawca posłużył się terminem zastanym, o znaczeniu znanym już w Polsce międzywojennej. Jak wskazuje się w polskiej doktrynie (zob. Z. Czeszejko-Sochacki, Prawo do sądu w świetle Konstytucji RP, „Państwo i Prawo” nr 11-12/1997, s. 99-100), niezawisłość obejmuje liczne elementy: 1) bezstronność w stosunku do uczestników postępowania, 2) niezależność wobec organów (instytucji) pozasądowych, 3) samodzielność sędziego wobec władz i innych organów sądowych, 4) niezależność od wpływu czynników politycznych, zwłaszcza partii politycznych, 5) wewnętrzna niezależność sędziego.
Poszanowanie i obrona tych wszystkich elementów niezawisłości są konstytucyjnym obowiązkiem wszystkich organów i osób stykających się z działalnością sądów, ale także są konstytucyjnym obowiązkiem samego sędziego. Naruszenie tego obowiązku przez sędziego oznaczać może sprzeniewierzenie się zasadzie niezawisłości sędziowskiej, a to jest równoznaczne z bardzo poważnym uchybieniem podstawowym zasadom funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
69 3.3. Art. 183 ust. 1 Konstytucji.
Zgodnie z art. 183 ust. 1 Konstytucji, SN sprawuje nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania.
Przepis ten konstytucyjnie wyznacza pozycję SN w strukturze władzy sądowniczej, powierzając mu zadanie zapewnienia prawidłowości oraz jednolitości stosowania prawa przez sądy podległe temu nadzorowi. Kompetencja ta ma charakter ustrojowy i powinna być interpretowana ściśle, z uwzględnieniem jej funkcji oraz relacji do pozostałych norm konstytucyjnych określających status sądów i sędziów.
Zakres przedmiotowy nadzoru SN został przez ustrojodawcę ograniczony wyłącznie do sfery „orzekania”. Ograniczenie to ma znaczenie fundamentalne, ponieważ jednoznacznie wyklucza możliwość sprawowania przez SN nadzoru o charakterze hierarchiczno-administracyjnym nad innymi sądami oraz przesądza o jego funkcji jako sądu prawa, a nie sądu faktu. Nadzór ten polega zatem na kontroli prawidłowości wykładni i stosowania prawa, a nie na ingerencji w ustalenia faktyczne ani na bieżącym kierowaniu działalnością orzeczniczą sądów niższych instancji (por. postanowienie SN z 21 maja 2008 r., sygn. akt I UK 17/08, Lex nr 491454).
Kluczowe znaczenie dla określenia granic nadzoru judykacyjnego ma użyte w art. 183 ust. 1 Konstytucji pojęcie „orzekanie”.
Pojęcie to pozostaje w ścisłym związku zarówno z konstytucyjnym prawem do sądu, jak i z zasadą sprawowania wymiaru sprawiedliwości, co pozwala utożsamiać je z rozpoznawaniem i rozstrzyganiem spraw indywidualnych przez niezawisłe sądy. Tym samym nadzór SN dotyczy wyłącznie tej sfery aktywności sądów, w której realizowana jest funkcja jurysdykcyjna, a więc działalność oparta na samodzielnej ocenie prawnej dokonywanej przez sędziego w konkretnej sprawie.
Tak rozumiany nadzór judykacyjny musi być wykonywany w sposób nienaruszający konstytucyjnej zasady niezawisłości sędziowskiej, wyrażonej w art. 178 ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którym sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają wyłącznie Konstytucji oraz ustawom. Zasada ta ma charakter podstawowy i odnosi się do wszystkich sędziów, w tym sędziów SN, którzy – mimo szczególnej pozycji ustrojowej tego sądu – pozostają w pełni objęci gwarancjami niezawisłości. Oznacza to, że żaden mechanizm nadzorczy, także wynikający z art. 183 ust. 1 Konstytucji, nie może prowadzić do podporządkowania sędziego innemu organowi władzy ani innemu składowi orzekającemu w sposób wykraczający poza konstytucyjnie dopuszczalne formy kontroli instancyjnej i nadzwyczajnej.
Istota kompetencji nadzorczych SN sprowadza się do możliwości ingerowania w treść prawomocnych rozstrzygnięć wydanych przez sądy powszechne i wojskowe, przy czym ingerencja ta ma charakter wyjątkowy i nadzwyczajny. Jej celem nie jest bieżące korygowanie linii orzeczniczej ani narzucanie jednolitego sposobu rozumienia prawa w każdej sprawie, lecz eliminowanie rozbieżności o charakterze fundamentalnym oraz korygowanie rozstrzygnięć rażąco naruszających prawo. Instrumenty służące realizacji tej kompetencji
Z perspektywy art. 178 ust. 1 Konstytucji szczególnego znaczenia nabiera sposób, w jaki nadzór judykacyjny jest realizowany.
Nadzór ten nie może przyjmować postaci mechanizmu generalnego i abstrakcyjnego wiązania sędziów określoną wykładnią prawa, jeżeli prowadziłoby to do ograniczenia ich swobody orzeczniczej w konkretnych sprawach. Sędzia, pozostając niezawisły, ma obowiązek samodzielnego rozstrzygania sprawy na podstawie Konstytucji i ustaw, przy zastosowaniu własnej oceny prawnej. Każde rozwiązanie normatywne, które w sposób nadmierny lub nieproporcjonalny ogranicza tę samodzielność, naruszając autonomię decyzyjną sędziego, musi być oceniane krytycznie z punktu widzenia konstytucyjnego standardu niezawisłości.
Pozbawienie SN realnych instrumentów nadzorczych czyniłoby kompetencję z art. 183 ust. 1 Konstytucji iluzoryczną. Jednocześnie jednak nadzór orzeczniczy nie może prowadzić do przekształcenia SN w organ faktycznie zastępujący ustawodawcę przez tworzenie norm prawnych o charakterze powszechnie obowiązującym ani w organ hierarchicznie nadrzędny wobec innych sędziów. Konstytucyjny model nadzoru judykacyjnego opiera się na delikatnej równowadze pomiędzy potrzebą zapewnienia jednolitości orzecznictwa a koniecznością ochrony niezawisłości sędziowskiej jako jednego z filarów państwa prawa. Równowaga ta musi być zachowana zarówno na poziomie interpretacji art. 183 ust. 1 Konstytucji, jak i w procesie stanowienia prawa regulującego szczegółowe formy wykonywania nadzoru przez SN.
Trybunał dostrzegł, że wątpliwości sądu pytającego koncentrowały się wokół napięcia normatywnego pomiędzy konstytucyjną zasadą, zgodnie z którą sędziowie – w tym sędziowie SN – w sprawowaniu swojego urzędu podlegają wyłącznie Konstytucji oraz ustawom a praktycznymi konsekwencjami nadawania uchwałom SN mocy zasad prawnych. Jak wynika z uzasadnienia pytania prawnego, sąd pytający postrzegał ten mechanizm jako potencjalne źródło konfliktu pomiędzy formalnym związaniem sędziego normami powszechnie obowiązującego prawa a obowiązkiem dostosowania rozstrzygnięć do treści uchwał, które – mimo iż nie mają rangi źródeł prawa – wywierają skutek deontycznego związania innych składów orzekających SN.
Uchwały mające moc zasad prawnych nie są aktami normatywnymi w rozumieniu Konstytucji, lecz szczególną formą wypowiedzi orzeczniczej, której moc wiążąca wynika z regulacji ustawowej. Ich główną funkcją miało być zapewnienie jednolitości orzecznictwa w sytuacjach występowania poważnych i utrwalonych rozbieżności interpretacyjnych. Sąd pytający zwrócił jednak uwagę, że sposób ukształtowania tej instytucji prowadzi do sytuacji, w której sędziowie SN, formalnie podlegając jedynie Konstytucji i ustawom, zostają faktycznie związani treścią uchwały przyjętej przez skład o ograniczonej reprezentatywności.
Istota zgłaszanych wątpliwości nie sprowadza się do oceny konkretnych uchwał ani do badania motywów, jakimi kierowały się składy je podejmujące. Problem konstytucyjny nie aktualizuje się w wyniku określonej praktyki orzeczniczej, lecz tkwi w samym istnieniu normatywnego mechanizmu umożliwiającego nadanie przez skład 7 sędziów SN mocy zasady prawnej uchwale podjętej przez ten skład. Tym samym zarzut sądu pytającego ma charakter strukturalny i dotyczy potencjalnych skutków systemowych, a nie jednostkowych nadużyć.
W powyższym kontekście Trybunał rozważył charakter i zakres związania składów SN treścią uchwały, której nadano moc zasady prawnej. Z jednej strony, związanie to ma służyć realizacji konstytucyjnej funkcji SN określonej w art. 183 ust. 1 Konstytucji, polegającej na sprawowaniu nadzoru nad orzekaniem i zapewnianiu jednolitości wykładni prawa. Z drugiej strony jednak, mechanizm ten prowadzi do istotnego ograniczenia samodzielności orzeczniczej innych składów Sądu Najwyższego, które – nawet przy odmiennej ocenie konstytucyjnej lub ustawowej – zobowiązane są do podporządkowania się treści uchwały.
Trybunał Konstytucyjny uznał zatem, że wątpliwości sądu pytającego należało rozpatrywać w perspektywie relacji pomiędzy art. 178 ust. 1 Konstytucji, gwarantującym niezawisłość sędziowską i związanie wyłącznie Konstytucją oraz ustawami, a art. 183 ust. 1 Konstytucji, określającym kompetencje SN w zakresie nadzoru judykacyjnego. W szczególności zaś przedmiotem rozważań
Trybunału stało się pytanie, czy normatywne ukształtowanie instytucji uchwał o mocy zasad prawnych nie prowadzi do takiego rozszerzenia skutków nadzoru orzeczniczego, które wkracza w sferę konstytucyjnie chronionej niezawisłości sędziów SN.
84 5.1. Oceniając zgodność art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN z art. 178 ust. 1 w związku z art. 183 ust. 1 Konstytucji, Trybunał wyraźnie zaakcentował, że przedmiotem kontroli nie była sama instytucja zasad prawnych ani kwestia ich ewentualnej mocy wiążącej jako takiej. Kontrola konstytucyjna dotyczyła bowiem wyłącznie normy kompetencyjnej przyznającej składowi 7 sędziów Sądu Najwyższego uprawnienie do nadania podjętej uchwale mocy zasady prawnej. Tym samym zasadniczy problem konstytucyjny nie sprowadzał się do abstrakcyjnej oceny dopuszczalności funkcjonowania zasad prawnych w systemie prawa, lecz do odpowiedzi na pytanie, czy kompetencja o tak doniosłych skutkach ustrojowych może zostać powierzona składowi o ograniczonej reprezentatywności ustrojowej.
Trybunał wskazał, że nadanie uchwale mocy zasady prawnej prowadzi do istotnego zwiększenia jej oddziaływania na działalność orzeczniczą Sądu Najwyższego. W praktyce bowiem uchwała taka staje się szczególnym instrumentem ujednolicania wykładni prawa i wyznacza kierunek orzecznictwa pozostałych składów SN. W konsekwencji decyzja o nadaniu uchwale takiej kwalifikowanej mocy nie może być traktowana jako zwykła czynność procesowa, lecz jako akt wywołujący doniosłe skutki dla sposobu wykonywania konstytucyjnej funkcji orzeczniczej przez Sąd Najwyższy.
W tym właśnie kontekście Trybunał odwołał się do art. 178 ust. 1 Konstytucji. Podkreślił, że niezawisłość sędziowska obejmuje nie tylko formalne gwarancje ustrojowe, lecz także autonomię jurysdykcyjną sędziego, przejawiającą się w możliwości samodzielnego dokonywania wykładni prawa w toku rozpoznawania sprawy. Jak wielokrotnie wskazywano w orzecznictwie TK, sędzia podlega wyłącznie
Konstytucji oraz ustawom, a elementem tej podległości jest kompetencja do samodzielnego ustalania treści normy prawnej w procesie wykładni (por. wyroki TK z: 24 października 2007 r., sygn. SK 7/06, OTK ZU nr 9/A/2007, poz. 108; z 16 marca 2010 r., sygn.
K 17/09, OTK ZU nr 3/A/2010, poz. 21).
Z perspektywy wskazanych wzorców kontroli zasadnicze znaczenie miało zatem nie samo istnienie zasad prawnych, lecz to, że ustawodawca przyznał kompetencję do nadawania uchwałom takiego szczególnego statusu składowi 7 sędziów Sądu Najwyższego. Trybunał zwrócił uwagę, że skład ten nie ma charakteru reprezentatywnego dla całego Sądu Najwyższego. Nie odzwierciedla ani struktury organizacyjnej tego sądu, ani pluralizmu poglądów występujących w poszczególnych izbach. Ma on charakter incydentalny, kształtowany na potrzeby konkretnej sprawy, a mimo to uzyskuje kompetencję do podjęcia rozstrzygnięcia wywierającego wpływ na dalszą działalność orzeczniczą wszystkich składów SN.
W ocenie Trybunału, właśnie ta dysproporcja pomiędzy ograniczoną reprezentatywnością składu 7 sędziów a doniosłością skutków związanych z nadaniem uchwale mocy zasady prawnej prowadzi do naruszenia standardów konstytucyjnych wynikających z art. 178 ust. 1 w związku z art. 183 ust. 1 Konstytucji. Innymi słowy, ustawodawca przekroczył granice dopuszczalnej regulacji mechanizmów ujednolicania orzecznictwa, powierzając kompetencję o istotnym znaczeniu ustrojowym składowi, który nie posiada dostatecznej legitymacji instytucjonalnej do podejmowania rozstrzygnięć oddziałujących na cały Sąd Najwyższy.
Trybunał nie zakwestionował przy tym samej potrzeby zapewniania jednolitości orzecznictwa ani dopuszczalności funkcjonowania mechanizmów służących realizacji tej wartości konstytucyjnej. Art. 183 ust. 1 Konstytucji przyznaje bowiem Sądowi Najwyższemu kompetencję do sprawowania nadzoru nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania, co obejmuje również możliwość podejmowania działań zmierzających do ujednolicania wykładni prawa. Kompetencja ta nie ma jednak charakteru nieograniczonego.
Mechanizmy służące realizacji funkcji nadzorczej muszą pozostawać w zgodzie z konstytucyjnym standardem niezawisłości sędziowskiej oraz odpowiadać wymogowi proporcjonalności.
W tym kontekście Trybunał zaakcentował, że im silniejsze skutki ustawodawca wiąże z określoną uchwałą Sądu Najwyższego, tym wyższy powinien być poziom reprezentatywności składu uprawnionego do nadania jej takiego statusu. Jeżeli zatem uchwała ma oddziaływać na działalność orzeczniczą wszystkich składów Sądu Najwyższego, to kompetencja do nadania jej mocy zasady prawnej powinna przysługiwać co najmniej składowi izby, a nie składowi 7 sędziów powołanemu ad casum.
Dopiero na tym tle Trybunał odniósł się do praktycznych konsekwencji nadania uchwale mocy zasady prawnej. Zauważył, że w wyniku zastosowania art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, interpretowanego łącznie z art. 88 tej ustawy, pozostałe składy Sądu Najwyższego obowiązane są uwzględniać wykładnię przyjętą w uchwale wyposażonej w moc zasady prawnej. Skutkuje to ograniczeniem autonomii interpretacyjnej sędziów SN i wpływa na sposób wykonywania przez nich funkcji orzeczniczej. Trybunał podkreślił jednak, że okoliczność ta stanowiła element oceny proporcjonalności rozwiązania przyjętego w art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, a nie samodzielny przedmiot kontroli konstytucyjnej.
Nie budzi wątpliwości wyjątkowy charakter instytucji zasad prawnych i konieczność jej ostrożnego stosowania. Uchwały wyposażone w moc zasady prawnej postrzegane są jako instrument o szczególnej doniosłości ustrojowej, którego stosowanie wymaga zachowania odpowiednich gwarancji proceduralnych i instytucjonalnych.
Trybunał podkreślił również, że niezawisłość sędziowska w ujęciu pozytywnym oznacza nie tylko formalne podporządkowanie Konstytucji i ustawom, lecz także realną możliwość orzekania zgodnie z własnym przekonaniem, ukształtowanym w toku samodzielnej wykładni prawa. W tym znaczeniu wszelkie mechanizmy ograniczające autonomię interpretacyjną sędziego muszą podlegać szczególnie rygorystycznej ocenie konstytucyjnej. Trybunał podzielił stanowisko zajęte w wyroku z 24 października 2007 r., sygn. SK 7/06, zgodnie z którym zasada niezawisłości sędziowskiej wymaga nie tylko formalnych gwarancji, lecz także zachowania społecznego przekonania o jej rzeczywistym respektowaniu.
W konsekwencji Trybunał uznał, że niezgodność art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN z Konstytucją wynikała nie z samego istnienia instytucji zasad prawnych, lecz z przyznania kompetencji do nadawania uchwałom takiej kwalifikowanej mocy składowi 7 sędziów
Sądu Najwyższego, który – z punktu widzenia konstytucyjnych standardów ustrojowych – nie posiada wystarczającej reprezentatywności dla podejmowania rozstrzygnięć wywierających wpływ na działalność orzeczniczą całego Sądu Najwyższego.
95 5.2. Choć sąd pytający nie przedstawił argumentacji uzasadniającej zarzuty naruszenia art. 91 ust. 1 i 2 Konstytucji w stopniu pozwalającym na przeprowadzenie merytorycznej kontroli, Trybunał Konstytucyjny dostrzegł, że poczynione przez niego ustalenia dotyczące zasady niezawisłości sędziowskiej pozostają w zgodzie ze standardami wypracowanymi przez Trybunał Sprawiedliwości
Unii Europejskiej oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka. Pojęcie niezawisłości oznacza między innymi, że dany organ wypełnia swe zadania sądownicze w pełni autonomicznie, nie podlegając żadnej hierarchii służbowej ani nie będąc podporządkowanym komukolwiek i nie otrzymując nakazów czy wytycznych z jakiegokolwiek źródła oraz że jest on w ten sposób chroniony przed ingerencją i naciskami zewnętrznymi mogącymi zagrozić niezależności osądu jego członków i wpływać na ich rozstrzygnięcia (zob. podobnie rozstrzygnięcia TSUE: z 19 września 2006 r., Wilson, C-506/04, EU:C:2006:587, pkt 51; a także z 16 lutego 2017 r., Margarit
Panicello, C-503/15, EU:C:2017:126, pkt 37 i przytoczone tam orzecznictwo). TSUE wielokrotnie podkreślał, że wymóg niezawisłości sędziowskiej, stanowiący integralny element prawa do skutecznej ochrony sądowej zagwarantowanego w art. 19 ust. 1 akapit drugi
TUE, obejmuje dwa aspekty: zewnętrzny, odnoszący się do niezależności sądu od czynników zewnętrznych, oraz wewnętrzny, nakładający obowiązek bezstronności i rozstrzygania sporów wyłącznie na podstawie prawa (por. rozstrzygnięcia TSUE z: 27 lutego 2018 r. w sprawie C-64/16, Associação Sindical dos Juízes Portugueses; 19 listopada 2019 r. w sprawach połączonych C-585/18, C-624/18 i C-625/18, A.K. i in.). Europejski Trybunał Praw Człowieka, interpretując art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, ze zm.), wskazał, że niezawisłość sądu należy oceniać m.in. przez pryzmat tego, czy sędziowie podlegają zewnętrznym naciskom lub dyrektywom przy rozstrzyganiu spraw (por. rozstrzygnięcie ETPC z 28 czerwca 1984 r. w sprawie Campbell i Fell przeciwko Zjednoczonemu
Królestwu, skarga nr 7819/77 i 7878/77). Wskazane standardy potwierdzają prawidłowość przyjętej przez Trybunał oceny konstytucyjności zaskarżonego przepisu.
96 5.3. Trybunał Konstytucyjny dostrzegł teoretyczną rozbieżność między niniejszym rozstrzygnięciem a wyrokiem z 20 kwietnia 2020 r. o sygn. U 2/20, w którym uchwałę składu połączonych izb SN zakwalifikowano jako akt prawa wewnętrznego w rozumieniu art. 93 ust. 1 Konstytucji. Sprzeczność ta ma jednak charakter wyłącznie pozorny i wynika z odmiennego przedmiotu oraz zakresu kontroli konstytucyjnej przeprowadzonej w obu sprawach. W wyroku o sygn. U 2/20 Trybunał badał bowiem, czy określona uchwała
SN posiada cechy aktu normatywnego w takim znaczeniu, które uzasadnia objęcie jej kognicją Trybunału, a więc czy może stanowić przedmiot kontroli konstytucyjności. W tym kontekście Trybunał dokonał oceny pozytywnej, przyjmując, że uchwała ta – ze względu na swój charakter, treść oraz funkcję w systemie prawa – wywołuje skutki o charakterze normatywnym, co otwiera drogę do jej kontroli w trybie właściwym dla aktów normatywnych.
Jednocześnie jednak Trybunał w tamtym orzeczeniu nie przesądzał generalnie o charakterze normatywnym wszystkich uchwał SN ani o ich miejscu w systemie źródeł prawa, ograniczając się do oceny konkretnego aktu w ściśle określonym kontekście normatywnym i funkcjonalnym. Przedmiotem niniejszego postępowania jest natomiast zagadnienie jakościowo odmienne, dotyczące nie tyle kwalifikacji samej uchwały jako aktu podlegającego kontroli, ile konstytucyjnej dopuszczalności ustawowego mechanizmu nadawania uchwałom składu 7 sędziów mocy zasady prawnej, a więc ich szczególnej mocy wiążącej wobec innych składów orzekających SN.
Rozstrzygnięcie tej kwestii wymaga analizy relacji między takim mechanizmem a konstytucyjną zasadą niezawisłości sędziowskiej oraz zasadą podległości sędziów wyłącznie Konstytucji i ustawom. Innymi słowy, czym innym jest ustalenie, że określony akt ma charakter normatywny i jako taki może być kontrolowany przez Trybunał, a czym innym ocena, czy ustawodawca może w sposób wiążący dla innych składów orzekających przypisać określonym uchwałom szczególną moc oddziaływania, która potencjalnie ogranicza swobodę jurysdykcyjną sędziów.
W konsekwencji należało przyjąć, że oba wyroki odnoszą się do różnych płaszczyzn analizy tej samej instytucji: pierwszy dotyczy dopuszczalności objęcia uchwały kontrolą konstytucyjną ze względu na jej cechy normatywne, drugi zaś – konstytucyjności norm ustawowych regulujących skutki prawne takich uchwał w systemie orzeczniczym. Z tej przyczyny nie zachodzi między nimi rzeczywista sprzeczność, lecz jedynie pozorna dysharmonia wynikająca z odmiennego punktu widzenia przyjętego w każdym z rozstrzygnięć.
Na ocenę dopuszczalności rozpoznania pytania prawnego nie wpłynęło również stanowisko zajęte przez Trybunał Konstytucyjny w postanowieniu z 3 grudnia 2025 r., sygn. K 14/23 (OTK ZU A/2026, poz. 10), w którym postępowanie dotyczące art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN zostało umorzone z uwagi na niedopuszczalność wydania wyroku. Trybunał uznał wówczas, że skoro dopiero art. 88 u.SN określa skutki nadania uchwale mocy zasady prawnej, w szczególności zasadę związania nią innych składów Sądu Najwyższego, to przedmiot kontroli powinien obejmować nie tylko art. 87 § 1 zdanie drugie, lecz także art. 88 u.SN. W konsekwencji stwierdził, że nie może samodzielnie zmodyfikować przedmiotu kontroli, a brak dostatecznie ścisłego związku pomiędzy wskazanym w petitum przedmiotem zaskarżenia a uzasadnieniem wniosku uniemożliwia wydanie orzeczenia merytorycznego.
Trybunał nie podzielił jednak zaprezentowanego wówczas poglądu. W szczególności w niniejszej sprawie nie zachodziła konieczność umorzenia postępowania tylko z tego względu, że dla ustalenia pełnej treści i skutków normy wynikającej z art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN konieczne jest uwzględnienie art. 88 u.SN. Przepis ten nie musi stanowić samodzielnego przedmiotu kontroli czy też być powołany w związku z art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN, gdyż służy wyłącznie ustaleniu normatywnego skutku kompetencji przyznanej składowi 7 sędziów, a więc zakresu związania uchwałą, której nadano moc zasady prawnej.
W niniejszej sprawie przedmiotem kontroli była nie tyle moc prawna zasady prawnej, ile mechanizm pozwalający składowi 7 sędziów
Sądu Najwyższego na nadanie uchwale mocy zasady prawnej. Tym samym zagadnienie to było odmienne od tego, które uczyniono przedmiotem rozpoznania w sprawie o sygn. K 14/23. Konstrukcja zarzutu pozwalała, by ocena konstytucyjności art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN mogła zatem zostać dokonana przy uwzględnieniu art. 88 u.SN jako przepisu współkształtującego treść kontrolowanej normy, bez konieczności przyjmowania, że brak jego wyraźnego wskazania w petitum stanowi przeszkodę procesową uniemożliwiającą wydanie wyroku.
Z powyższych względów konieczne było uznanie, że art. 87 § 1 zdanie drugie u.SN jest niezgodny z art. 178 ust. 1 w związku z art. 183 ust. 1 Konstytucji.
Zgodnie z art. 59 ust. 1 pkt 2 u.o.t.p.TK, Trybunał umarza postępowanie, jeżeli wydanie wyroku okaże się niedopuszczalne.
Niedopuszczalność wydania orzeczenia zachodzi zaś w szczególności w sytuacji, gdy nie spełniono jednego z wymogów określonych w art. 52 ust. 2 u.o.t.p.TK.
Trybunał uznał, że w zakresie wzorców kontroli w postaci art. 8, art. 87 ust. 1, art. 91 ust. 1 i 2 oraz art. 190 ust. 1 Konstytucji sąd pytający zarówno nie sformułował zarzutów, jak i nie uzasadnił ich w sposób przyjęty w postępowaniu przed Trybunałem.
Zaznaczenia wymaga, że wskazanie w pytaniu prawnym wzorca kontroli, przy respektowaniu generalnej zasady, jaką jest domniemanie konstytucyjności aktu normatywnego, bez szczegółowego odniesienia się do niego w uzasadnieniu lub lakoniczne sformułowanie zarzutu niekonstytucyjności nie może zostać uznane za „uzasadnienie zarzutu niezgodności przedmiotu kontroli ze wskazanym wzorcem kontroli, z powołaniem argumentów lub dowodów na jego poparcie” lub „uzasadnienie [zarzutu niekonstytucyjności], z powołaniem argumentów lub dowodów na jego poparcie” w rozumieniu przepisów regulujących postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym.
W świetle utrwalonej praktyki orzeczniczej wymóg ten należy rozumieć jako nakaz odpowiedniego udowodnienia zarzutów stawianych w kontekście każdego wskazanego wzorca kontroli (przy czym jako wzorzec należy rozumieć normę konstytucyjną, której podstawą może być jeden lub kilka powiązanych przepisów Konstytucji). Jak podkreślił Trybunał w wyroku z 19 października 2010 r. o sygn. P 10/10 (OTK ZU nr 8/A/2010, poz. 78): „przesłanka odpowiedniego uzasadnienia zarzutów nie powinna być traktowana powierzchownie i instrumentalnie. Przytaczane w piśmie procesowym argumenty mogą być mniej lub bardziej przekonujące (…), lecz zawsze muszą być argumentami «nadającymi się» do rozpoznania przez Trybunał Konstytucyjny”. Merytoryczne rozpoznanie sprawy uzależnione jest nie tylko od precyzyjnego oznaczenia przez sąd pytający wzorców konstytucyjnych, lecz także zgodnej z orzecznictwem konstytucyjnym ich interpretacji oraz odpowiedniego (adekwatnego) przyporządkowania do przedmiotu kontroli. Aktualny pozostaje pogląd sformułowany w postanowieniu TK z 26 czerwca 2013 r. o sygn. P 13/12 (OTK ZU nr 5/A/2013, poz. 72), że „[d]opóki sąd nie powoła przekonywujących motywów mających świadczyć o niezgodności kwestionowanego przepisu ze wskazanymi wzorcami kontroli, Trybunał musi uznawać je za zgodne z wzorcem kontroli. Pytanie prawne, w którym sąd ograniczyłby się do wyrażenia przekonania o niezgodności przepisu z Konstytucją bądź wskazania istniejących w tej kwestii wątpliwości, nie może podlegać rozpoznaniu przez Trybunał (…). Trybunał
Konstytucyjny podkreśla jednocześnie, że jest on zobowiązany do zbadania wszystkich okoliczności sprawy w celu wszechstronnego wyjaśnienia nie będąc zarazem związanym wnioskami dowodowymi uczestników postępowania (zob. art. 19 ustawy o TK [z 1997 r.]).
Nie oznacza to w żadnym wypadku przerzucenia ciężaru dowodzenia na Trybunał przez podmiot inicjujący postępowanie w sprawie”.
Tym samym Trybunał umorzył postępowanie w zakresie zarzutów dotyczących niezgodności przedmiotu kontroli z art. 8, art. 87 ust. 1, art. 91 ust. 1 i 2 oraz art. 190 ust. 1 Konstytucji.
Skutkiem niniejszego wyroku jest pozbawienie składów 7 sędziów SN możliwości nadawania podjętym przez nie uchwałom mocy zasady prawnej. Uchwały takie powinny wywoływać skutki właściwe dla uchwał niemających charakteru zasad prawnych, czyli – w świetle ustaleń doktryny i orzecznictwa – nie powinny być wiążące dla innych składów orzekających SN ani nie powinny petryfikować jednolitej wykładni prawa.
Wyrok nie oddziałuje na status uchwał podejmowanych w składach całej izby, połączonych izb oraz pełnego składu SN, które – zgodnie z obowiązującymi przepisami – z mocy prawa posiadają moc zasady prawnej. Tym samym moc zasad prawnych zostanie ograniczona wyłącznie do tych składów, przy zachowaniu ciągłości i stabilności dotychczasowych mechanizmów zapewniania jednolitości orzecznictwa
SN. Wyrok wywiera skutek ex nunc. Zasady prawne uchwalone przez skład 7 sędziów SN przed datą ogłoszenia niniejszego wyroku zachowują moc wiążącą wyłącznie w tych postępowaniach, w których zostały powołane jako podstawa rozstrzygnięcia przed tą datą. Z dniem ogłoszenia wyroku żaden skład SN nie jest uprawniony do powoływania się na moc wiążącą zasady prawnej uchwalonej przez skład 7 sędziów jako na samodzielną podstawę zobowiązującą do określonego sposobu wykładni prawa. Trybunał Konstytucyjny uznał, że odroczenie skutków niniejszego wyroku na podstawie art. 190 ust. 3 Konstytucji nie jest konieczne, gdyż pozbawienie dotychczasowych zasad prawnych mocy wiążącej nie tworzy luki w prawie ani nie narusza zasady ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa.
Mając na uwadze przedstawione okoliczności, Trybunał Konstytucyjny orzekł jak w sentencji.
Źródło: portal orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego ↗, pobrane 4.10.2026. Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła. Wiążący jest tekst u wydawcy. Dane osobowe w dokumencie albo błąd? Napisz: zgłoś błąd; dane osobowe zakryjemy w ciągu 7 dni.
5 wyjaśnień za darmo. Logowanie przez Google albo e-mail, bez hasła i bez karty.