Uzasadnienie
W skardze konstytucyjnej wniesionej do Trybunału 13 września 2017 r. (data nadania) J.K. wniósł o stwierdzenie, że pkt 2 (w skardze błędnie określony jako art. 2) wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 listopada 1998 r. (sygn. akt K 39/97, OTK ZU nr 6/1998, poz. 99) i pkt 7 (w skardze błędnie określony jako art. 7) wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2007 r. (sygn. akt K 2/07, OTK ZU nr 5/A/2007, poz. 48), są niezgodne z art. 188 pkt 1 Konstytucji.
Zdaniem skarżącego Trybunał, zdefiniowawszy w powyższych orzeczeniach pojęcie współpracy, o której mowa w ustawach lustracyjnych, „przekroczył swoje uprawnienia wynikające z art. 188 pkt 1 Konstytucji RP do orzekania o zgodności ustaw z Konstytucją”. W ten sposób naruszył prawo skarżącego do „sprawiedliwego procesu sądowego, o którym mowa w art. 45 Konstytucji RP”.
Postanowieniem z 11 października 2017 r. (doręczonym pełnomocnikowi skarżącego 18 października 2017 r.) Trybunał Konstytucyjny – na podstawie art. 61 ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 2072; dalej: u.o.t.p. TK) – odmówił nadania dalszego biegu skardze, stwierdziwszy, że nie spełnia ona podstawowych przesłanek określonych w art. 79 ust. 1 Konstytucji oraz art. 53 ust. 1 pkt 1 i 2 u.o.t.p. TK. Trybunał zauważył, że przedmiotem skargi są akty stosowania prawa, tj. dwa wyroki Trybunału, nie zaś – jak stanowi art. 79 ust. 1 Konstytucji – norma prawna, na podstawie której sąd orzekł ostatecznie o wolnościach lub prawach skarżącego. Konsekwencją błędnego określenia przedmiotu skargi jest natomiast niewłaściwy sposób uzasadnienia naruszenia prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy.
W zażaleniu złożonym 23 października 2017 r. skarżący zakwestionował postanowienie Trybunału w całości. Zarzucił w nim błędne przyjęcie, że w skardze nie określono normy prawnej, na podstawie której zostało wydane ostateczne orzeczenie. Skarżący, tak jak w skardze wskazał, że jest nią „pkt 2 wyroku TK z 10 listopada 1998 r. (sygn. K 39/97, OTK ZU nr 6/1998, poz. 99) i pkt 7 wyroku TK z 2 maja 2007 r. (sygn. K 2/07, OTK ZU nr 5/A/2007 poz. 48)”. Są to – jak podkreślił – „nie dwa wyroki TK, (…) lecz dwie normy prawne umieszczone bezprawnie w pkt 2 i 7 wskazanych wyroków”.
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 61 ust. 5 u.o.t.p. TK skarżącemu przysługuje prawo wniesienia zażalenia na postanowienie Trybunału Konstytucyjnego o odmowie nadania skardze konstytucyjnej dalszego biegu. Trybunał, w składzie trzech sędziów, rozpatruje zażalenie na posiedzeniu niejawnym (art. 37 ust. 1 pkt 3 lit. c w związku z art. 61 ust. 5-8 u.o.t.p. TK). Na etapie rozpoznania zażalenia Trybunał bada przede wszystkim, czy w wydanym postanowieniu prawidłowo stwierdził istnienie przesłanek odmowy nadania skardze dalszego biegu.
Trybunał stwierdza, że zaskarżone postanowienie jest prawidłowe, a zarzuty sformułowane w zażaleniu nie podważają podstaw odmowy nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej.
Skarżący twierdzi, że przedmiotem złożonej przez niego skargi nie są – jak przyjął Trybunał w zakwestionowanym postanowieniu – dwa wyroki Trybunału, lecz dwie normy prawne „umieszczone” w tych orzeczeniach. Skarżący zatem błędnie utożsamia pojęcie aktu normatywnego, o którym mowa w art. 79 ust. 1 Konstytucji z orzeczeniem Trybunału (czy też jego sentencją). Skarżący wydaje się nie dostrzegać tego, że powyższy przepis ustawy zasadniczej czyni przedmiotem skargi konstytucyjnej wyłącznie akt prawotwórczy, który stanowi źródło norm prawnych o charakterze generalnym i abstrakcyjnym. Tylko taki bowiem akt może stanowić podstawę do wydania przez sąd lub organ administracji publicznej orzeczenia o konstytucyjnych wolnościach lub prawach skarżącego.
W postanowieniu z 11 października 2017 r. Trybunał zasadnie zatem przyjął, że złożona skarga nie spełnia podstawowych wymogów określonych w art. 79 ust. 1 Konstytucji oraz art. 53 ust. 1 pkt 1 i 2 u.o.t.p. TK i w związku z tym – na podstawie art. 61 ust. 4 pkt 1 u.o.t.p. TK – prawidłowo odmówił nadania jej dalszego biegu.
Mając powyższe na względzie, Trybunał – na podstawie art. 61 ust. 8 u.o.t.p. TK – nie uwzględnił zażalenia.
Postanowienie
z dnia 11 października 2017 r.
Trybunał Konstytucyjny w składzie:
Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, po wstępnym rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym skargi konstytucyjnej J.K.,
postanawia:
odmówić nadania dalszego biegu skardze konstytucyjnej.
Uzasadnienie
W skardze konstytucyjnej wniesionej do Trybunału 13 września 2017 r. (data nadania) J.K. wniósł o stwierdzenie, że pkt 2 (w skardze błędnie określony jako art. 2) wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 listopada 1998 r. (sygn. akt K 39/97, OTK ZU nr 6/1998, poz. 99) i pkt 7 (w skardze błędnie określony jako art. 7) wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2007 r. (sygn. akt K 2/07, OTK ZU nr 5/A/2007, poz. 48), są niezgodne z art. 188 pkt 1 Konstytucji.
Skarga została sformułowana w związku z następującą sprawą. Orzeczeniem z maja 2017 r. Sąd Okręgowy w K. (dalej: sąd pierwszej instancji) na podstawie art. 21a ust. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. z 2016 r. poz. 1721, ze zm.) stwierdził, że skarżący złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne; orzekł wobec niego: utratę prawa wybieralności w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego oraz w wyborach powszechnych organu i członka organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organu jednostki pomocniczej jednostki samorządu terytorialnego, której obowiązek utworzenia wynika z ustawy, na okres 3 lat, a także zakaz pełnienia funkcji publicznej, o której mowa w art. 4 pkt 2–57 tejże ustawy, na okres 3 lat; ponadto, zasądził od skarżącego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe. Na powyższe rozstrzygnięcie skarżący wniósł apelację. Orzeczeniem z sierpnia 2017 r.
Sąd Apelacyjny w S. utrzymał zaskarżone rozstrzygnięcie w mocy, m.in. stwierdziwszy, że sąd pierwszej instancji zasadnie odwołał się do definicji współpracy przedstawionej przez Trybunał w wyrokach K 39/97 i K 2/07.
Skarżący twierdzi, że Trybunał, zdefiniowawszy w powyższych orzeczeniach pojęcie współpracy, o której mowa w ustawach lustracyjnych, „przekroczył swoje uprawnienia wynikające z art. 188 pkt 1 Konstytucji RP do orzekania o zgodności ustaw z Konstytucją”. W ten sposób naruszył prawo skarżącego do „sprawiedliwego procesu sądowego, o którym mowa w art. 45 Konstytucji RP”.
Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 61 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. poz. 2072; dalej: u.o.t.p. TK) skarga konstytucyjna podlega wstępnemu rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym. Służy ono wyeliminowaniu – już w początkowej fazie postępowania – spraw, które nie mogą być przedmiotem merytorycznego rozstrzygania.
Trybunał wydaje postanowienie o odmowie nadania skardze dalszego biegu, gdy nie spełnia ona określonych przez prawo wymagań, jest oczywiście bezzasadna, a także gdy zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 59 ust. 1 pkt 2-4 u.o.t.p. TK.
W myśl art. 79 ust. 1 Konstytucji przedmiotem skargi konstytucyjnej może być ustawa lub inny akt normatywny, na podstawie których sąd lub organ administracji publicznej orzekły ostatecznie o wolnościach lub prawach albo obowiązkach skarżącego określonych w Konstytucji. W związku z tym, art. 53 ust. 1 pkt 1 i 2 u.o.t.p. TK wymagają od skarżącego dokładnego określenia przepisu lub zrekonstruowanej normy (przedmiot skargi), stanowiących podstawę orzeczenia, o którym mowa w art. 79 ust. 1 Konstytucji, a także wskazania, która konstytucyjna wolność lub prawo skarżącego, i w jaki sposób – jego zdaniem – zostały naruszone.
Złożona w Trybunale skarga konstytucyjna nie spełnia powyższych warunków. Jej przedmiotem są bowiem akty stosowania prawa, tj. dwa wyroki Trybunału, nie zaś norma prawna, na podstawie której Sąd Apelacyjny w S. orzekł ostatecznie o wolnościach lub prawach skarżącego określonych w Konstytucji. Konsekwencją błędnego określenia przedmiotu skargi jest natomiast niewłaściwy sposób uzasadnienia naruszenia prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy. Należy bowiem zauważyć, że wprawdzie do ingerencji w prawa występującego ze skargą dochodzi w ostatecznym orzeczeniu, to jednak źródłem tej ingerencji jest wyłącznie treść normy prawnej, na podstawie której zostało ono wydane, a nie działanie orzekającego organu.
Tak sformułowanej skardze konstytucyjnej, jako niespełniającej podstawowych przesłanek określonych w art. 79 Konstytucji oraz art. 53 ust. 1 pkt 1 i 2 u.o.t.p. TK, należało – na podstawie art. 61 ust. 4 pkt 1 u.o.t.p. TK – odmówić nadania dalszego biegu.
W tym stanie rzeczy Trybunał postanowił jak na wstępie.