Uzasadnienie
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w O. postanowieniem z 12 listopada 1998 r. na podstawie art. 138 par. 1 pkt 3 w związku z art. 144 Kpa po rozpatrzeniu zażalenia Jacka W. i Marii W. na postanowienie Burmistrza Miasta B. z 27 sierpnia 1998 r. (...) w przedmiocie zaopiniowania wstępnego projektu podziału nieruchomości położonej w B. oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka Nr 362/1, stanowiącej własność Kazimierza K. - umorzyło postępowanie zażaleniowe.
W uzasadnieniu postanowienia Samorządowe Kolegium Odwoławcze podniosło, że postanowieniem z 27 sierpnia 1998 r. Burmistrz Miasta B. zaopiniował pozytywnie przedstawiony przez Kazimierza K. projekt podziału nieruchomości, stanowiącej jego własność położonej w B. oznaczonej jako działka Nr 362/1. Organ w uzasadnieniu swego orzeczenia podał, że projekt ten został opracowany na podstawie miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego gminy B. zatwierdzonego uchwałą Rady Miejskiej w B. z 23.09.1992 r. Na postanowienie to zażalenie wnieśli Jacek W. i Maria W. zarzucając, że nie zostali zawiadomieni o wszczęciu postępowania podziałowego i nie zapewniono im udziału w czynnościach wykonywanych w ramach tego postępowania. czym naruszono ich prawa jako strony.
Kolegium nie podzieliło tych zarzutów. W myśl art. 28 Kpa stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Interes prawny to taki, który można wywieść z konkretnego przepisu prawa materialnego.
Z materiału dowodowego sprawy wynika, że Jacek W. i Maria W. umową notarialną z 8 września 1997 r. nabyli własność nieruchomości bezpośrednio graniczącej z nieruchomością będącą przedmiotem podziału. Okoliczność ta sama przez się nie stanowi jednak podstawy prawnej do uznania żalących się za stronę w niniejszej sprawie, ponieważ nie wynika z niej, iż dokonywany podział narusza ich prawnie chroniony interes. Wezwani przez Kolegium do wykazania swego interesu prawnego w sprawie żalący się wprawdzie podali, że sposób wyznaczenia nowej działki może naruszać i w konkretnym wypadku narusza ich interes prawny, ale nie sprecyzowali, o jaki interes chodzi i nie wyjaśnili, na czym to naruszenie polega.
W tej sytuacji żalący się, mimo doręczenia im przez organ I instancji postanowienia, które kwestionują - co mogłoby sugerować, że organ ten potraktował ich jak stronę - nie mogą być uznani przez Kolegium za osoby posiadające przymiot strony w niniejszej sprawie. Zresztą Burmistrz Miasta B. w piśmie z 6.10.1998 r. odpowiadając na wątpliwości Kolegium związane z faktem wymienienia w postanowieniu jako otrzymujących je m.in. stron bez podania ich imion i nazwisk wyjaśnił, że żalący się otrzymali to postanowienie jedynie do wiadomości. Stanowisko organu gminy co do tego, czy określona osoba jest stroną w sprawie czy też nie, nie wiąże Kolegium w wypadku rozpatrywania odwołania w tej sprawie. Organ odwoławczy jest bowiem nie tylko uprawniony ale i obowiązany do badania, czy osoba wnosząca odwołanie bądź zażalenie jest rzeczywiście do tego legitymowana. Ponieważ w tej sprawie w wyniku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego Kolegium stwierdziło brak przymiotu strony u żalących się, a stosownie do art. 141 par. 1 Kpa zażalenie na wydane w toku postępowania postanowienie służy tylko stronie, to wniesione w niniejszej sprawie zażalenie jako niedopuszczalne nie może być rozpatrzone pod względem merytorycznym. Wobec tego postępowanie wszczęte przed Kolegium na skutek wniesienia tego zażalenia należy umorzyć.
Na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w O. skargę do NSA wnieśli Maria W. i Janusz W. Skarżący zarzucali skarżonemu postanowieniu zlekceważenie konstytucyjnie zagwarantowanego prawa własności i akceptowanie działań prawo to naruszających. Podział geodezyjny działki 361/1 w obrębie M. graniczącej z ich działką, został dokonany przez geodetę bez ich udziału. Dokonano go na podstawie wywiadu terenowego a nie wznowienia osnowy geodezyjnej. Kamienie graniczne przy tym nie istniały i powinny być odtworzone na podstawie pomiarów. W wyniku zaniechania tych czynności kamień graniczny został wkopany przez geodetę na ich gruncie co najmniej 30 cm od pierwotnej granicy, co na długości 110 metrów bo tyle wynosi wspólna granica pozbawia skarżących 33 m powierzchni z ich działki. Samorządowe Kolegium Odwoławcze tak jak organ I instancji nie przeprowadziło również w sposób rzetelny postępowania wyjaśniającego, o czym świadczy chociażby brak przeprowadzenia dowodu z oględzin w terenie co w tej sprawie mogło mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie. Ograniczono się jedynie do zebrania oświadczeń i na tej podstawie pozbawiono skarżących przymiotu strony, mimo oczywistych faktów zaistniałych w terenie na wyjaśnienie których liczyli w postępowaniu odwoławczym. W ten sposób na skutek niedbalstwa organu I instancji i formalistycznego traktowania sprawy przez organ odwoławczy może dojść do administracyjnie usankcjonowanego pozbawienia ich własności części gruntu stanowiącego własność skarżących, którego nietykalność gwarantuje im Konstytucja.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w O. podtrzymało stanowisko wyrażone w zaskarżonym postanowieniu i wnosiło o oddalenie skargi podnosząc nadto, że skarżący nie wykazali, że sprawa dotyczy ich interesu prawnego, a z treści kwestionowanego postanowienia pierwszej instancji nie wynikało w sposób jednoznaczny, iż postanowienie to zostało skierowane także do nich, mimo że faktycznie zostało im doręczone.
W tej sytuacji Kolegium uznało, że w świetle art. 28 Kpa żalący się nie posiadaj przymiotu strony w postępowaniu, w którym zostało wydane postanowienie wyrażające opinie co do zgodności wstępnego projektu podziału z planem zagospodarowania przestrzennego i w konsekwencji takiego stanowiska postanowiło umorzyć postępowanie zażaleniowe mając też na względzie wyrok NSA z dnia 10 marca 1986 r. III SA 1377/85 /ONSA 1984 Nr 1 poz. 1/.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Przepisy Rozdziału 1 Działu III ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami /Dz.U. nr 115 poz. 741 ze zm./ regulujące kwestie dotyczące podziału nieruchomości wskazują,, że wniosek o podział nieruchomości może złożyć osoba, która ma w tym interes prawny /art. 97 ust. 1/, przy czym podziału można dokonać pod warunkiem, że jest on zgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego /art. 93 ust. 1/ zaś zgodność proponowanego podziału nieruchomości z ustaleniami tego planu opiniuje w formie postanowienia wójt, burmistrz albo prezydent miasta /art. 93 ust. 4 i 5/. Stroną zatem postępowania administracyjnego, którego przedmiotem jest podział nieruchomości może być tylko podmiot, którego interesu prawnego podział ten dotyczy.
Interes prawny dający określonej osobie przymiot strony w postępowaniu o podział nieruchomości musi wynikać z konkretnej normy prawa materialnego, która w sposób bezpośredni lub pośredni wskazuje interes prawny tej osoby w zgłoszeniu wniosku podziałowego lub udziału w takim postępowaniu na prawach strony ponieważ wynik tego postępowania bezpośrednio wpływa na jej prawa. Przykładowo stroną postępowania o podział nieruchomości toczącego się z wniosku jej właściciela może być nie tylko wnioskodawca podziału tj. właściciel, ale jeżeli w wyniku podziału mają być wydzielone działki gruntu pod drogi również i gmina na rzecz, której ma nastąpić przejście własności tych działek /art. 98 ustawy/. W świetle przepisów cytowanej ustawy normujących podział nieruchomości nie można dopatrzeć się po stronie właściciela nieruchomości graniczącej z nieruchomością, poddaną podziałowi legitymacji strony w postępowaniu dotyczącym podziału z tego tylko tytułu, że nieruchomości te ze sobą graniczą. Tak więc prawidłowo ustaliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze w O., że skarżący jako właściciele nieruchomości sąsiedniej nie mieli uprawnień strony w postępowaniu dotyczącym zaopiniowania projektu podziału działki Nr 362/l, położonej w B., stanowiącej własność Kazimierza K. Podział tej nieruchomości bowiem nie dotyczy ich interesu lub obowiązku prawnego. Jak wynika ze szkicu podziału działki Nr 362/1 sporządzonego przez Przedsiębiorstwo Usług Geodezyjnych i Kartograficznych "C." w O. dotychczasowa działka oznaczona numerem 362/1 miałaby zostać podzielona na dwie działki o numerach 362/2 i 362/3, przy czym nowopowstała działka Nr 362/2 graniczyć ma z działką Nr 360, stanowiącą własność skarżących. Linia podziału dzieląca dotychczasową działkę Nr 362/1 na dwie przebiega przez teren tej działki i nie ma żadnego wpływu na granicę dzielącą działkę Nr 362/2 z działką skarżących, ponieważ ta granica cały czas istniała i nie powstała dopiero w wyniku dokonanego podziału nieruchomości. Zarzuty skarżących, że projektowany podział z uwagi na, ich zdaniem, wadliwy przebieg granicy między gruntami stron /która istniała/ może naruszać ich prawo własności, nie mają znaczenia w tej sprawie.
Jeżeli skarżący kwestionują przebieg granicy to winni wystąpić z odpowiednim wnioskiem o rozgraniczenie bo w tym postępowaniu określone zostanie dokąd sięga własność ich i sąsiada. Kwestie te natomiast nie mogą być przedmiotem postępowania podziałowego. Prowadzi to do wniosku, że zaskarżone postanowienie jest zgodne z prawem i z tego względu skargę na zasadzie art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o NSA należało oddalić.