Uzasadnienie
Robert G. zwrócił się w dniu 13 marca 1981 r. do Naczelnika Miasta i Gminy w G. z prośbą o przydzielenie mu lokalu mieszkalnego nr 19 w budynku nr 2 na osiedlu B., podając w uzasadnieniu, że w lokalu tym zamieszkiwał od dziecka wraz z rodzicami, którzy ostatnio wybudowali sobie dom jednorodzinny. Wspomniany lokal składa się z jednego pokoju z kuchnią, a zatem może być przyznany samotnej osobie na podstawie art. 39 prawa lokalowego.
W dniu 19 marca 1981 r. Naczelnik Miasta i Gminy w G. powiadomił Roberta G. pismem nr GTK-8172/9/81, że nie może rozpatrzyć pozytywnie złożonego podania ze względu na bardzo trudną sytuację mieszkaniową w G. Pismo to Robert G. potraktował jako decyzję i wniósł odwołanie do Wojewody Łomżyńskiego wnioskując uchylenie tej decyzji w całości. W uzasadnieniu odwołania podał, że zamiast decyzji otrzymał pismo, które jest pozbawione co najmniej dwóch elementów decyzji, to jest nie zawiera podstawy prawnej i pouczenia o trybie odwołania. Ponadto nie ustosunkowano się w nim w ogóle do argumentu wynikającego z treści art. 39 prawa lokalowego. Oprócz tego wniósł o wstrzymanie postępowania o opróżnienie lokalu, wszczętego wobec jego rodziców, do czasu prawomocnego rozpoznania jego sprawy.
Odwołanie to Wojewoda Łomżyński pozostawił bez rozpoznania, natomiast dyrektor Wydziału Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego w Łomży przesłał wraz z pismem z dnia 21 kwietnia 1981 r. akta tej sprawy Naczelnikowi Miasta i Gminy w G. z zaleceniem ponownego jej rozpatrzenia i wydania właściwej decyzji administracyjnej na podstawie art. 39 prawa lokalowego.
Naczelnik Miasta i Gminy w G. wydał w dniu 13 maja 1981 r. decyzję nr GTK-8172/9/81, w której, "na podstawie art. 39 ustawy nr 84 Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 1974 r.", odmówił Robertowi G. przydziału wskazanego wyżej lokalu. W uzasadnieniu podano, że zgodnie z podaną podstawą prawną "przydział lokalu nie może nastąpić, gdyż nie zachodzi potrzeba". W dalszej części uzasadnienia wyjaśniono, że rodzina Bolesława i Zofii G. składa się z 4 osób i posiada dom jednorodzinny czteropokojowy o powierzchni użytkowej 140 m2.
Robert G. odwołał się od powyższej decyzji do Wojewody Łomżyńskiego wnosząc o jej zmianę na jego korzyść i wskazując w uzasadnieniu na błędność powołanej podstawy prawnej. Oprócz tego zgłaszał zastrzeżenia co do błędnej interpretacji treści art. 39 prawa lokalowego przez organ I instancji, podtrzymując uzasadnienie merytoryczne ze swego poprzedniego odwołania.
Decyzją z dnia 16 czerwca 1981 r., nr GK.III-2/8172/15/81 Wojewoda Łomżyński utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy, powołując się na fakt posiadania przez rodziców skarżącego domu jednorodzinnego. Przydział Robertowi G. lokalu o powierzchni 39 m2 byłby sprzeczny z normami zagęszczenia i z zasadami współżycia społecznego. Wady formalne decyzji organu I instancji nie wpływają na jej merytoryczną zasadność.
Decyzję tę Robert G. zaskarżył do Naczelnego Sądu Administracyjnego za pośrednictwem pełnomocnika ustanowionego w sprawie, podnosząc naruszenie prawa materialnego w postaci art. 39 prawa lokalowego w stopniu uzasadniającym uchylenie jej zgodnie z art. 207 Kpa, a ponadto - rażące naruszenie prawa przez decyzję Naczelnika Miasta i Gminy w G. w stopniu uzasadniającym stwierdzenie jej nieważności. W uzasadnieniu skargi podano, że art. 39 prawa lokalowego nie pozostawia organowi administracji dowolności w przydziale lokalu w stosunku do dzieci najemcy, a klauzula "w miarę potrzeby" nakłada jedynie obowiązek zbadania, czy nie istnieją okoliczności wykluczające przydział w postaci np. posiadania przez skarżącego innego lokalu. Fakt posiadania przez rodziców skarżącego domu jednorodzinnego nie ma znaczenia w tej sprawie.
W odpowiedzi na skargę udzielonej z upoważnienia Wojewody stwierdzono bezzasadność zarzutów, w art. 39 prawa lokalowego chodzi bowiem o stwierdzenie istnienia rzeczywistej potrzeby, które w sprawie nie zachodzi, gdy uwzględnić, że w domu rodziców skarżącego występuje nadwyżka powierzchni uzasadniająca nawet objęcie budynku przepisami o szczególnym trybie najmu. Organ administracji nie zamierza wprawdzie z tego skorzystać, jednak nie może w tych warunkach uznać potrzeb Roberta G. za uzasadniające przydział odrębnego lokalu. W związku z tym wniesiono o oddalenie skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zasadniczą wadą decyzji organu I instancji jest wysoce błędny sposób sformułowania podstawy prawnej, co słusznie podniósł skarżący w swym odwołaniu. Jest to oczywiście wadą poważną, jednakże mającą głównie znaczenie formalne, uzasadniające przede wszystkim działania w trybie nadzoru instancyjnego. Jeśli natomiast rozpatrywać sprawę w jej istocie, to okolicznością rzeczywiście ważną dla jej rozpoznania jest treść art. 39 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. - Prawo lokalowe /Dz.U. nr 14 poz. 84/, a głównie jej fragment, że organ "powinien w miarę potrzeby przydzielić" lokal. Wyrażona w tym teście "powinność" organu jest oczywista, jednakże organ administracji dysponuje tu pewną sferą uznaniową w zakresie oceny "miary potrzeb". Ocenny charakter treści tego sformułowania jest niewątpliwy, choć nie jest to ocena całkowicie swobodna. Oceniając bowiem zasadność potrzeb, organ administracji podlega dyrektywie zawartej w art. 7 Kpa, to znaczy obowiązany jest załatwić sprawę "mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli". Tak więc oceniając "miarę potrzeby" z art. 39 prawa lokalowego organ jest obowiązany zbadać, czy chodzi o jej "słuszność" w porównaniu z interesem społecznym. W omawianej sprawie mamy do czynienia z jednej strony z interesem społecznym w postaci podnoszonej przez organ trudnej sytuacji mieszkaniowej na terenie G., a z drugiej strony - stosunkowo dobre warunki mieszkalne rodziny G. w ich 4-pokojowym domu, w którym każdy członek rodziny może korzystać z oddzielnego pokoju. W tej sytuacji kolizja interesu społecznego i indywidualnego staje się oczywista, a decyzja organu administracji - z tego punktu widzenia - zgodna z prawem. Konstatację taką uzasadnia dodatkowo postępowanie Zofii i Roberta G., wskazujące na to, że ich wyłącznym interesem w tej sprawie jest utrzymanie spornego lokalu. Najpierw bowiem Zofia G., mająca udział w domu jednorodzinnym z tytułu wspólności małżeńskiej, składa wniosek o przydzielenie jej tego lokalu ze względu na stan zdrowia, podając, że zamierza swój udział przekazać dzieciom, a więc również Robertowi G., co prowadzi do wniosku, że w takim wypadku zamieszkałby on w tym domu. Następnie jednak podobny wniosek składa Robert G., co stwarza domniemanie, że jego matka ze swego wniosku zrezygnowała. W świetle powyższego trudno jest uznać, że potrzeby członków rodziny G. są uzasadnione w zakresie przedmiotowym objętym skargą. Oznacza to jednocześnie, że Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się - pomimo wyżej podanej wady formalnej - wadliwości decyzji obu organów administracji w stopniu uzasadniającym zastosowanie art. 207 par. 1 Kpa. W związku z tym Naczelny sąd Administracyjny uznał skargę za nieuzasadnioną i na podstawie art. 207 par. 5 Kpa ją oddalił.