Uzasadnienie
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Na wstępie należało rozważyć, czy zostały spełnione przesłanki warunkujące rozpoznanie skargi przez NSA. Mówiąc innymi słowy, czy skarga ta jest dopuszczalna.
Po pierwsze, trzeba było ocenić, czy strona przed wniesieniem skargi do NSA wyczerpała przysługujące jej w postępowaniu administracyjnym środki odwoławcze /art. 34 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym - Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./. Inaczej mówiąc, czy skierowane przez PZPN do Prezesa UKFiT pismo z 21 kwietnia 1998 r. można uznać za wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zarówno w orzecznictwie sądowym, jak i w literaturze przedmiotu, zgodnie się przyjmuje, że o tym czym jest w istocie złożone w sprawie pismo procesowe, decyduje jego treść, a nie nazwa.
Nienazwanie więc tego pisma "wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy" nie stoi jeszcze na przeszkodzie, aby je za taki wniosek uznać. Z drugiej strony wniosek ten nie wymaga szczegółowego uzasadnienia. Wystarczy, jeżeli wynika zeń, że strona nie jest zadowolona z wydanej decyzji /art. 128 w zw. z art. 127 par. 3 Kpa/. Przedmiotowe pismo spełnia te warunki z naddatkiem. Przede wszystkim wyraźnie wskazano w nim decyzję, której dotyczy. Ponadto zaś, zostały w nim sformułowane konkretne zarzuty pod adresem zaskarżonej decyzji z 9 kwietnia 1998r. oraz określone wyraźne żądania strony odwołującej się. W tym stanie rzeczy Prezes UKFiT bezzasadnie przyjął, że przedmiotowe pismo nie jest wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Po drugie, należało rozważyć, czy akt Prezesa UKFiT z 24 kwietnia 1998 r., nr BP-227/98 spełnia minimum wymagań formalnoprawnych, aby można go uznać za decyzję administracyjną w rozumieniu przepisów Kpa. Procesowe określenie terminu "decyzja" zostało zawarte w art. 104. Zgodnie z tym przepisem decyzja jest aktem administracyjnym definitywnie kończącym postępowanie administracyjne w danej instancji.
Nie ulega wątpliwości, że w rozpoznawanej sprawie została wydana decyzja z 9 kwietnia 1998 r., mocą której nałożono na PZPN określone w niej obowiązki. Nie podlega również dyskusji, że decyzja ta została zaskarżona w drodze wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zatem powstaje kwestia, czy akt Prezesa UKFiT z 24 kwietnia 1998 r. zawiera powtórne rozstrzygnięcie sprawy objętej decyzją z 9 kwietnia 1998 r. Innymi słowy mówiąc, czy zawiera minimum treści, pozwalające uznać go za rozstrzygnięcie sprawy w postępowaniu odwoławczym. Wszak postępowanie to powinno zakończyć się decyzją /art. 138 Kpa/, o ile nie zachodzą przesłanki skutkujące niedopuszczalność odwołania oraz nie uchybiono terminowi do jego wniesienia /art. 134 Kpa/. Zgodnie z ustalonym w orzecznictwie NSA poglądem, pismo zawierające rozstrzygnięcie w sprawie załatwianej w drodze decyzji jest decyzją, pomimo nie posiadania w pełni formy przewidzianej w art. 107 par. 1 Kpa, jeśli tylko zawiera minimum elementów niezbędnych do zakwalifikowania go jako decyzji. Do takich elementów zalicza się: oznaczenie organu administracji państwowej wydającego akt, wskazanie adresata aktu, rozstrzygnięcie o istocie sprawy oraz podpis osoby reprezentującej organ administracji - wyrok NSA z dnia 20 lipca 1981 r. SA 1163/81 - OSPiKA 1982 z. 9-10 poz. 169.
Zaskarżony do NSA akt Prezesa UKFiT z 24 kwietnia 1998 r. zawiera wszystkie te elementy, a zatem należało uznać, że jest on decyzją administracyjną kończącą postępowanie zainicjowane wnioskiem PZPN o powtórne rozpatrzenie sprawy.
Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia Prezes UKFiT powołał w decyzji z 9 kwietnia 1998 r. art. 16 ustawy o kulturze fizycznej. Przepis ten określa uprawnienia organu nadzorującego. Zgodnie z nim, organ nadzorujący - jeżeli uzna, że działalność stowarzyszenia kultury fizycznej lub związku sportowego jest niezgodna z prawem lub narusza postanowienia statutu - może:
1/ zażądać usunięcia w określonym terminie dostrzeżonego uchybienia, 2/ udzielić władzom stowarzyszenia kultury fizycznej lub związku sportowego ostrzeżenia, 3/ zawiesić w czynnościach poszczególnych członków władz stowarzyszenia kultury fizycznej lub związku sportowego, 4/ wystąpić do sądu o zastosowanie jednego ze środków, o których mowa w art. 17 ustawy.
Należy przypuszczać /na co jednoznacznie zresztą wskazuje treść rozstrzygnięcia/, że organowi chodziło w tej sprawie o przepis zawarty w art. 16 pkt 1 ustawy o kulturze fizycznej. Użyty w tym przepisie zwrot "organ nadzorujący może zażądać usunięcia w określonym terminie dostrzeżonego uchybienia" znaczy tyle i tylko tyle, że organ nadzorujący "może zwrócić się /wystąpić/ o usunięcie dostrzeżonych uchybień w wyznaczonym terminie". Wystąpienie to można porównać do wezwania do usunięcia naruszenia prawa, o którym mowa w art. 34 ust. 3 ustawy z 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./. Rodzi ono obowiązek władz związku sportowego do rozważenia zawartych w wezwaniu zarzutów i udzielenia stosownej odpowiedzi organowi nadzorującemu. Powyższa konkluzja znajduje potwierdzenie również na drodze wykładni systemowej. Jak wynika z art. 17 ust. 1 pkt 1 ustawy o kulturze fizycznej, organ nadzoru, który uzna, że jego wezwanie do usunięcia dostrzeżonych uchybień nie przyniosło satysfakcjonujących go rezultatów może wystąpić do sądu powszechnego z wnioskiem o zawieszenie wykonania uchwały lub decyzji niezgodnej z prawem oraz zażądać jej uchylenia.
Reasumując, należy stwierdzić, że ani przepis art. 16 pkt 1, ani żaden inny przepis ustawy o kulturze fizycznej nie umocowuje organu nadzorującego do nałożenia w drodze decyzji na władze stowarzyszenia kultury fizycznej lub związku sportowego obowiązku uchylenia podjętej przez te władze uchwały lub decyzji.
Tym samym należało uznać, że zarówno zaskarżona decyzja, jak i decyzja z 9 kwietnia 1998 r. zostały wydane bez podstawy prawnej, a więc były dotknięte wadą wymienioną w art. 156 par. 1 pkt 2 Kpa. W konsekwencji należało stwierdzić ich nieważność stosownie do art. 22 ust. 3 ustawy o NSA.
O zwrocie skarżącemu kosztów sądowych orzeczono na podstawie art. 55 ust. 1 i 3 tej ustawy.