Uzasadnienie
Wyrokiem z 22 stycznia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę J. S. Postanowieniem z 18 marca 2013 r. WSA w Gdańsku, na podstawie art. 169 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej jako P.p.s.a.), stwierdził, że orzeczenie to jest prawomocne od 22 lutego 2013 r.
Dnia 30 kwietnia 2015 r. skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia powołanego wyroku, jednocześnie wystąpił z wnioskiem o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Skarżący wskazał, że 23 kwietnia 2015 r., podczas wizyty w sekretariacie WSA, został poinformowany, iż wniesiona przez niego skarga została oddalona. Skarżący dowiedział się, że zawiadomieniem doręczonym 31 grudnia 2012 r. został powiadomiony o terminie rozprawie. O skuteczności doręczenia świadczy potwierdzenie odbioru znajdujące się w aktach.
Skarżący podniósł, że zawiadomienia o terminie rozprawy nie otrzymał. Wyjaśnił, że wskazany przez niego adres do korespondencji to adres siedziby spółki, w której jest zatrudniony. Jednak żaden z pracowników spółki nie został upoważniony przez skarżącego do odbioru korespondencji do niego kierowanej. Skarżący ustalił, iż osoba, która odebrała kierowaną do niego korespondencję nigdy nie pracowała i nie pracuje w spółce. W ocenie skarżącego okoliczność, że nie odebrał on osobiście korespondencji z sądu, jak również nie została mu ona przekazana przez osobę, która ją odebrała uzasadnia przywrócenie skarżącemu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku z 22 stycznia 2013 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje
Wniosek nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 85 P.p.s.a., czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna.
Od negatywnych skutków uchybienia terminu strona może bronić się składając wniosek o przywrócenie terminu. Warunki przywrócenia terminu do dokonania spóźnionej czynności procesowej regulują przepisy art. 86 i art. 87 P.p.s.a.
Aby przywrócić termin do dokonania spóźnionej czynności łącznie muszą wystąpić przesłanki określone w powołanych przepisach: (1) musi zostać złożony wniosek o przywrócenie terminu, (2) termin na złożenie wniosku wynosi 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu, (3) spóźnienie musi negatywnie rzutować na sytuację prawną strony, (4) we wniosku należy uprawdopodobnić, że spóźnienie nie było zawinione, (5) równocześnie z wnioskiem strona winna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie.
Rozważając przesłankę braku winy strony w uchybieniu terminu należy stwierdzić, iż brak winy po stronie podmiotu dokonującego lub zamierzającego dokonać określonej czynności sądowej stanowi konieczną i jednocześnie podstawową przesłankę przywrócenia terminu. Przepis art. 86 § 1 P.p.s.a. oraz art. 87 § 1 P.p.s.a. stanowiąc o tej przesłance nie określa, według jakich kryteriów należy oceniać zachowanie strony ubiegającej się o przywrócenie terminu.
Ocena ta została pozostawiona uznaniu sądu, który badając wystąpienie braku winy w uchybieniu terminu powinien dokonywać ocen z wykorzystaniem wszystkich okoliczności sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (por. wyrok NSA z 11 sierpnia 1999 r., I SA/Gd 745/98, LEX nr 42023).
Kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania należytej staranności przy prowadzeniu własnych spraw i szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych.
W literaturze przedmiotu dominuje pogląd, że przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego zalicza się np. przerwy w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar (por. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2004, str. 329).
Brak winy w uchybieniu terminowi powinien być oceniany z wykorzystaniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem. Stanowisko takie znajduje potwierdzenie w postanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 marca 2004 r., FZ 13/04 (niepubl.), w którym Sąd ten stwierdził, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu polega na dopełnieniu przez stronę szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej.
W ocenie Sądu przywołana przez skarżącego w uzasadnieniu wniosku okoliczność nie uprawdopodobnia braku jego winy w uchybieniu terminu.
Z akt sprawy wynika, że w skardze wniesionej na decyzję organu podatkowego skarżący jako adres do doręczeń wskazał: ul. [...] w G., pod którym mieści się siedziba "A" Sp. z o.o., w której skarżący jest zatrudniony. W toku postępowania sądowoadministracyjnego Sąd – zgodnie z wolą skarżącego – kierował pisma na ww. adres. Z adnotacji dokonanych na potwierdzeniach odbioru wynika, że korespondencję w siedzibie spółki odbierał jej pracownik (pracownica) upoważniony w spółce do odbioru korespondencji o nazwisku B. (k. 28, k. 66, k. 98 akt). Skarżący dotychczas nie kwestionował dokonywanych doręczeń, a Sąd każdorazowo uznawał je za skuteczne.
Wobec powyższych ustaleń brak jest podstaw, aby uznać za nieskuteczne doręczenie zawiadomienia o rozprawie, które miało miejsce 31 grudnia 2012 r. i przyjąć, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego. W ocenie Sądu skarżący nie dołożył wymaganej w zaistniałych okolicznościach staranności. Skarżący wskazał jako adres do doręczeń adres siedziby swojego pracodawcy, zatem winien liczyć się z tym, że wszelka korespondencja kierowana do skarżącego na ten adres będzie odbierana przez osobę upoważnioną w spółce do jej odbioru.
Z tych względów Sąd, na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.