Uzasadnienie
Wnioskiem, złożonym na urzędowym formularzu PPF w dniu 31 stycznia 2014 r. (data nadania) Z. K. zwrócił się o przyznanie prawa pomocy w zakresie obejmującym zwolnienie od kosztów sądowych. Ze złożonego oświadczenia o stanie rodzinnym, majątku i dochodach wnioskodawcy wynika, że prowadzi on jednoosobowe gospodarstwo domowe. Strona wnioskująca posiada mieszkanie o pow. 64,3 m2 oraz samochód osobowy [...] rok prod. [...] o wartości 6500 zł. Wnioskodawca przedstawił wyrok Sądu Rejonowego z 15 maja 2008 r., którym zostały zasądzone od niego na rzecz trzech córek alimenty w łącznej miesięcznej kwocie 1100 zł. Wnioskodawca wskazał, że utrzymuje się z emerytury w kwocie 1364,54 zł.
W związku z powziętymi wątpliwościami na podstawie przepisu art. 255 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) – zwanej dalej p.p.s.a. referendarz sądowy zarządzeniem z dnia 7 lutego 2014 r. wezwał wnioskodawcę do uzupełnienia wniosku poprzez przedłożenie w terminie 7 dni wskazanych w wezwaniu dokumentów.
Skarżący jednak nie zastosował się do wystosowanego wezwania w pełni, bowiem nie nadesłał wszystkich wymaganych dokumentów. Oświadczył, że jest emerytowanym nauczycielem, żadnych dodatkowych prac zarobkowych nie podejmuje, płaci alimenty w kwocie 750 zł miesięcznie. Od trzech lat nie prowadzi gospodarstwa rolnego i nie pobiera dopłat. Wskazał, że żadne postępowanie egzekucyjne nie jest wobec niego prowadzone. Referendarz w wystosowanym wezwaniu domagał się wskazania czy wnioskodawca dzierżawi obecnie posiadane grunty rolne, czy w latach 2012-2013 ubiegał się o dopłaty do posiadanych gruntów rolnych, a także przedstawienie dokumentów dotyczących kosztów utrzymania posiadanego mieszkania, wysokości opłat za media. Strona wnioskująca uchyliła się od przedstawienia wskazanej w wezwaniu dokumentacji, gdyż kwestia posiadania gospodarstwa rolnego i uzyskiwanych dochodów wyjaśniona nie została. Z dochodu w wysokości 1364 zł miesięcznie jak oświadcza wnioskodawca uiszcza alimenty w kwocie 750 zł, zatem pozostaje mu kwota 614 zł, dodatek mieszkaniowy jaki otrzymuje to kwota 104 zł. Dochód jaki pozostaje wnioskodawcy do dyspozycji to 718 zł. Z tego zobowiązany jest uiścić opłaty, zakupić żywność.
Referendarz sądowy uznał, że trudno przyjąć, iż bez innych dochodów udaje się wnioskodawcy uiszczać wszystko na bieżąco. Ponadto z analizy wyciągu z rachunku bankowego wynika, że wnioskodawca posiada także inny rachunek bankowy, gdyż 25 listopada 2013 r. dokonał na niego wpłaty posiadanych środków tytułując "wpłata własna". Jednak nie przedstawił wyciągu z tego rachunku mimo wyraźnego zobowiązania w tym zakresie.
Po analizie zgromadzonego materiału dowodowego referendarz sądowy ustalił, że wnioskodawca nie przedłożył wymaganych dokumentów, które pozwoliłyby na dokonanie pełnej i rzetelnej oceny jego sytuacji finansowej i postanowieniem z dnia 18 marca 2014 r. odmówił wnioskodawcy przyznania prawa pomocy.
Skarżący złożył sprzeciw od ww. postanowienia wyjaśniając, że nie prowadzi gospodarstwa, nie jest właścicielem ani dzierżawcą żadnych gruntów i nie ubiegał się o dopłaty w latach 2012-2013. Wnioskodawca oświadczył, że uzyskiwane dochody muszą mu wystarczyć na bieżące potrzeby a na wpłatę wpisu sądowego w wysokości 200 zł po prostu go nie stać.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje
Zgodnie z art. 260 P.p.s.a. w razie wniesienia sprzeciwu, który nie został odrzucony zarządzenie lub postanowienie, przeciwko któremu został on wniesiony traci moc, a sprawa będąca przedmiotem sprzeciwu podlega rozpoznaniu przez sąd na posiedzeniu niejawnym. Na postanowienie przysługuje zażalenie.
Rozpatrując ponownie wniosek skarżącego o przyznanie prawa pomocy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku nie dopatrzył się istnienia przesłanek uzasadniających przyznanie takiego prawa.
Zgodnie z art. 245 P.p.s.a. prawo pomocy może być przyznane w zakresie całkowitym lub częściowym (§ 1). Prawo pomocy w zakresie całkowitym obejmuje zwolnienie od kosztów sądowych oraz ustanowienie adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego (§ 2). Prawo pomocy w zakresie częściowym obejmuje zwolnienie tylko od opłat sądowych w całości lub w części albo tylko od wydatków albo od opłat sądowych i wydatków lub obejmuje tylko ustanowienie adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego (§ 3).
W myśl art. 246 § 1 P.p.s.a. przyznanie prawa pomocy m. in. osobie fizycznej następuje:
- 1) w zakresie całkowitym - gdy osoba ta wykaże, że nie jest w stanie ponieść jakichkolwiek kosztów postępowania;
- 2) w zakresie częściowym - gdy wykaże, że nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.
Podkreślić należy, że instytucja prawa pomocy stanowi jedną z gwarancji realizacji konstytucyjnej zasady prawa do sądu jako podstawowego standardu państwa prawnego. Jej celem jest bowiem zapewnienie dostępu do sądu administracyjnego osobom, którym brak środków finansowych dostęp ten uniemożliwia.
Warto również wskazać, że przytoczone powyżej przepisy stanowią odstępstwo od generalnej zasady ponoszenia kosztów postępowania sądowoadministracyjnego zawartej w art. 199 P.p.s.a., co sygnalizował referendarz w wydanym przez siebie rozstrzygnięciu. Z tego powodu to rzeczą wnioskodawcy, jako osoby zainteresowanej, jest wykazanie, że jego sytuacja materialna jest na tyle trudna, iż uzasadnia wyjątkowe traktowanie, o którym mowa w przytoczonych przepisach. Tym samym to na wnoszącym o przyznanie prawa pomocy spoczywa ciężar dowodu, że znajduje się w sytuacji uprawniającej go do skorzystania z tego prawa, zaś rozstrzygnięcie Sądu w tej kwestii zależy od tego, co zostanie przez stronę udowodnione.
Tymczasem z akt sprawy nie wynika, aby skarżący dopełnił opisywanym wymaganiom.
Jak wskazano wyżej, referendarz sądowy zarządzeniem z dnia 7 lutego 2014 r. wezwał wnioskodawcę do uzupełnienia wniosku poprzez przedłożenie w terminie 7 dni wskazanych w wezwaniu dokumentów.
Skarżący jednak nie zastosował się do wystosowanego wezwania w pełni, bowiem nie nadesłał wszystkich wymaganych dokumentów. Oświadczył, że jest emerytowanym nauczycielem, żadnych dodatkowych prac zarobkowych nie podejmuje, płaci alimenty w kwocie 750 zł miesięcznie. Od trzech lat nie prowadzi gospodarstwa rolnego i nie pobiera dopłat. Wskazał, że żadne postępowanie egzekucyjne nie jest wobec niego prowadzone. Referendarz w wystosowanym wezwaniu domagał się wskazania czy wnioskodawca dzierżawi obecnie posiadane grunty rolne, czy w latach 2012-2013 ubiegał się o dopłaty do posiadanych gruntów rolnych, a także przedstawienie dokumentów dotyczących kosztów utrzymania posiadanego mieszkania, wysokości opłat za media. Strona wnioskująca uchyliła się od przedstawienia wskazanej w wezwaniu dokumentacji, gdyż kwestia posiadania gospodarstwa rolnego i uzyskiwanych dochodów wyjaśniona nie została. Z dochodu w wysokości 1364 zł miesięcznie jak oświadcza wnioskodawca uiszcza alimenty w kwocie 750 zł, zatem pozostaje mu kwota 614 zł, dodatek mieszkaniowy jaki otrzymuje to kwota 104 zł. Dochód jaki pozostaje wnioskodawcy do dyspozycji to 718 zł. Z tego zobowiązany jest uiścić opłaty, zakupić żywność. Raczej trudno przyjąć, iż bez innych dochodów udaje się wnioskodawcy uiszczać wszystkie koszty na bieżąco.
Jak słusznie zauważył referendarz sądowy z analizy wyciągu z rachunku bankowego wynika, że wnioskodawca posiada także inny rachunek bankowy, gdyż 25 listopada 2013 r. dokonał na niego wpłaty posiadanych środków tytułując przelew "wpłata własna". Dokonując analizy ww. wyciągu nie umknęło uwadze Sądu, że skarżący dokonał wpłat własnych na swój drugi rachunek bankowy również w dniu 20 stycznia 2014 r. (50 zł) oraz 11 grudnia 2013 r. (0,50 zł). Jako odbiorcę przelewów dokonanych na ww. konto wskazano "[...]" oraz dwukrotnie "Z. K. [...]".
Ponadto Sąd zwrócił uwagę, że wnioskodawca całkowicie pominął kwestię prowadzenia lub nie, przez siebie działalności gospodarczej. A jak wynika z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej Rzeczypospolitej Polskiej [www.firma.gov.pl], skarżący posiada od 1 lipca 2001 r. zarejestrowaną działalność gospodarczą (przeważająca działalność [...]) – miejsce wykonywania działalności [...] – stan na dzień 14 kwietnia 2014 r. Jak wynika z ww. informacji działalność ta, co prawda jest zawieszona od dnia 1 maja 2012 r., jednakże wpłaty dokonywane przez skarżącego na "firmowe" konto mogą sugerować, że wnioskodawca prowadzi aktywność w tym zakresie a co najmniej kwestia ta nie została przez niego w żaden sposób wyjaśniona.
Skład Sądu rozpatrujący przedmiotowy wniosek analizując dokumenty zgromadzone w aktach sprawy dostrzegł również pewne nieścisłości, które mogą świadczyć o nierzetelnym przedstawieniu przez skarżącego swojej sytuacji rodzinnej i majątkowej. Jak bowiem wynika z akt sprawy wnioskodawca otrzymuje dodatek mieszkaniowy w kwocie 104,49 zł. W oświadczeniu PPF wskazał, że prowadzi samodzielne gospodarstwo domowe i posiada mieszkanie o pow. 64,30 m2. Jak wynika natomiast z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o dodatkach mieszkaniowych (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 966 ze zm.) normatywna powierzchnia użytkowa lokalu mieszkalnego (...) w przeliczeniu na liczbę członków gospodarstwa domowego nie może przekraczać (...) 35 m2 - dla 1 osoby. Przy czym dodatek mieszkaniowy przysługuje, gdy powierzchnia użytkowa lokalu mieszkalnego nie przekracza normatywnej powierzchni o więcej niż:
- 1) 30% albo 2) 50% pod warunkiem, że udział powierzchni pokoi i kuchni w powierzchni użytkowej tego lokalu nie przekracza 60%. Zatem w przypadku wnioskodawcy powierzchnia zajmowanej nieruchomości przekracza o około 84% normatywną powierzchnię lokalu określoną w ww. ustawie i tym samym skarżący nie kwalifikował by się do przyznania dodatku mieszkaniowego, co sugerować może, że wnioskodawca pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym z innymi osobami (wtedy limit powierzchni normatywnej jest wyższy). W powyższym zakresie skarżący nie przedłożył, mimo wyraźnego wezwania, decyzji o przyznaniu dodatku mieszkaniowego co uniemożliwiło weryfikację powyższych okoliczności, które są o tyle istotne, że w sytuacji, gdy wnioskodawca pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym z innymi osobami, winien on podać również dane o stanie majątkowym i dochodach tych osób, i to niezależnie od łączących go z nimi relacji. Informacje tego rodzaju pozwalają bowiem na ustalenie, w jakiej części każda z tych osób przyczynia się do zaspakajania wspólnych potrzeb rodziny. Zatem nie można przyjąć, że pozostają one bez wpływu na ocenę rzeczywistego stanu majątkowego i możliwości płatniczych wnioskodawcy.
Reasumując Sąd stwierdził, że postępowanie wnioskodawcy (nie przedstawienie wyciągów ze wszystkich rachunków bankowych, niewyjaśnienie kwestii prowadzenia działalności gospodarczej, nieprzedstawienie dowodów przyznających świadczenia z pomocy społecznej a także dokumentujących ponoszone koszty utrzymania), polegające na selektywnym podawaniu informacji i przedkładaniu dokumentów skutkuje niewyjaśnieniem istotnych wątpliwości dotyczących jego rzeczywistych możliwości płatniczych. W tych okolicznościach stwierdzić trzeba, że to sam wnioskodawca uniemożliwił dokonanie pełnej oceny jego sytuacji finansowej.
Mając na względzie przedstawione powyżej okoliczności przemawiające za odmową przyznania prawa pomocy w zakresie częściowym Wojewódzki
Sąd Administracyjny w Gdańsku, na podstawie art. 246 § 1 pkt 2 w zw. z art. 260 P.p.s.a., postanowił jak w sentencji.