Uzasadnienie
W zawiadomieniu doręczonym w dniu 12 listopada 2007 r. skarżący powiadomiony został o terminie rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Gliwicach w sprawie z jego skargi na postanowienie organu podatkowego dotyczące interpretacji podatkowej. Termin rozprawy wyznaczono na dzień 4 grudnia 2007 r.
Na rozprawie w dniu 4 grudnia 2007 r. skarżący nie był obecny. Tego też dnia, po zamknięciu rozprawy zapadł wyrok oddalający skargę podatnika.
W piśmie z dnia 18 grudnia 2007 r. skarżący zawarł prośbę o "wydanie" sentencji i uzasadnienia wyroku. Wskazał, że z rozmowy telefonicznej dowiedział się, iż Sąd oddalił jego skargę. Zaznaczył, iż pouczenie zawarte w zawiadomieniu o rozprawie zrozumiał w ten sposób, że jeżeli działa bez adwokata i nie będzie obecny, to zostanie powiadomiony o przebiegu sprawy.
Na podstawie zarządzenia Zastępcy Przewodniczącego Wydziału z dnia 27 grudnia 2007 r. wezwano skarżącego do jednoznacznego oświadczenia, czy jego pismo z dnia 18 grudnia 2007 r. będące wnioskiem o sporządzenie uzasadnienia wyroku stanowi jednocześnie wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
W piśmie z dnia 3 stycznia 2008 r. skarżący oświadczył, iż wnosi o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku.
W odpowiedzi na wezwanie Sądu do wskazania, kiedy ustała przyczyna uchybienia terminu do złożenia wniosku oraz do uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących brak jego winy w niedotrzymaniu terminu skarżący w piśmie z dnia 4 lutego 2008 r. stwierdził, że stawiennictwo na rozprawie nie było obowiązkowe. Nie był obecny na tejże rozprawie i nie wiedział, kiedy Sąd ogłosi wyrok, czy "w dniu procesu" czy też później. Dodał iż sądził, że Sąd sam powiadomi go o wydaniu wyroku. W rozmowie telefonicznej z sekretariatem Sądu dowiedział się, że Sąd skargę oddalił "a termin minął od wydania wyroku". Wskazał też, iż "to była moja wina".
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) zwanej dalej w skrócie: ppsa, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia może być wydane na posiedzeniu niejawnym.
Aby Sąd mógł rozpoznać merytorycznie wniosek o przywrócenie terminu, musi on zostać złożony do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w terminie 7 dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1 ppsa).
Sąd uznał, przyjmując najbardziej korzystną dla strony skarżącej interpretację, że w niniejszej sprawie przyczyna uchybienia terminu ustała najpóźniej w dniu 18 grudnia 2007 r., tj. w dniu złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Brak było bowiem w rozpatrywanym przypadku innego punktu odniesienia a skarżący nie podał, kiedy dokładnie przyczyna ta ustała, w szczególności nie wskazał, kiedy uzyskał telefoniczną informację o przebiegu sprawy.
Rozpoznając zatem merytorycznie wniosek strony skarżącej o przywrócenie terminu Sąd doszedł do przekonania, iż nie uprawdopodobniła ona braku swojej winy w jego niezachowaniu, zgodnie z art. 86 § 1 i art. 87 § 2 ppsa.
Przede wszystkim, skarżący ze stosownym wyprzedzeniem zawiadomiony został o terminie rozprawy (zawiadomienie otrzymał w dniu 12 listopada 2007 r., rozprawa miała miejsce w dniu 4 grudnia 2007 r.). Urzędowy druk zawiadomienia zawiera przy tym pouczenie, że stawiennictwo stron nie jest obowiązkowe. Jednocześnie zawiera on informację, iż uzasadnienie wyroku oddalającego skargę jest doręczane na wniosek złożony w terminie 7 dni od daty ogłoszenia wyroku a złożenie wniosku po upływie tego terminu jest czynnością bezskuteczną. Skarżący został zatem prawidłowo powiadomiony i pouczony o przysługujących mu prawach i konsekwencjach zaniedbań.
W tym też kontekście warto nawiązać do dorobku orzecznictwa sądowoadministrayjnego, w którym wskazuje się, że brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu polega na dopełnieniu obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oceniając wystąpienie tej przesłanki, sąd przyjmuje obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć zaistniałej przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (postanowienie WSA w Warszawie z dnia 21 lutego 2006 r., sygn. akt I SAB/Wa 78/05, Lex nr 192260).
W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu, przesłanka istnienia przeszkody trudnej do przezwyciężenia, niemożliwej do usunięcia nawet przy użyciu największego w danych okolicznościach wysiłku, nie wystąpiła.
Dodatkowo przytoczyć należy pogląd zawarty w postanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 czerwca 2006 r. sygn. akt II FZ 382/06 (niepubl.) zapadłym w wyniku rozpoznania zażalenia na postanowienie o odmowie sporządzenia uzasadnienia wyroku. Sąd ten wskazał mianowicie, że skarżący nie był obecny na rozprawie ani na ogłoszeniu wyroku. Skoro zatem dobrowolnie skorzystał on z prawa nieuczestniczenia w rozprawie, o której został prawidłowo poinformowany, powinien liczyć się z konsekwencjami swego działania.
Mając na uwadze powyższe Sąd, działając na podstawie art. 86 § 1 ppsa orzekł jak w sentencji postanowienia.