Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 1

Postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicachz 19 lipca 2010 r., sygn. akt I SA/Gl 664/10

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach
Skład
sędzia NSA Ewa Madej przewodniczący
Rozpoznanie
w dniu 19 lipca 2010 r. na posiedzeniu niejawnym
Sprawa
sprawy ze skargi A. W. i M. W. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w K. z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych w kwestii wniosku skarżących o przywrócenie terminu do wniesienia skargi p o s t a n a w i a odmówić przywrócenia terminu.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 23 czerwca 2010 r. Sąd odrzucił skargę w niniejszej sprawie, stwierdzając, że została ona wniesiona po upływie terminu na dokonanie tej czynności. Biorąc pod uwagę datę doręczenia zaskarżonej decyzji, wynikającą z kopii potwierdzenia odbioru znajdującego się w aktach administracyjnych (6 kwietnia 2010 r.), Sąd przyjął bowiem, że termin ów upłynął z dniem 6 maja 2010 r. (czwartek), natomiast skargę nadano w dniu następnym.

Odpis postanowienia doręczono skarżącym w dniu 1 lipca 2010 r., zaś w dniu 6 lipca 2010 r. (data nadania) skarżący wnieśli o przywrócenie uchybionego terminu. Uzasadniając wniosek, podkreślili, że pozostawali w błędzie co do rzeczywistej daty doręczenia zaskarżonej decyzji, o czym dowiedzieli się dopiero z odpisu postanowienia o odrzuceniu skargi. Podnieśli mianowicie, że decyzję tę odebrała matka skarżącego, a zarazem teściowa skarżącej, i przekazała adresatom w piątek 9 kwietnia 2010 r., mylnie informując ich, że doręczenie nastąpiło w środę, 7 kwietnia 2010 r. Tym samym skarżący, wnosząc skargę w dniu 7 maja 2010 r., pozostawali w usprawiedliwionym przekonaniu, że czynią to w terminie.

Do wniosku dołączono pisemne oświadczenie osoby, która miała odebrać zaskarżoną decyzję. Potwierdziła ona powyższe okoliczności, wyjaśniając, że pomyliła się co do daty, w której doręczenie miało miejsce.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje

Zgodnie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Z kolei w myśl art. 87 § 1 i 2 tego Prawa pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, uprawdopodobniając okoliczności wskazujące na brak winy w tym uchybieniu.

Odnosząc tę regulację do niniejszej sprawy, uznać trzeba, że rozpatrywany wniosek o przywróceniu terminu został wniesiony we wskazanym terminie siedmiodniowym. Należy bowiem przyjąć, iż przywołana we wniosku przyczyna uchybienia terminowi, czyli brak świadomości tego uchybienia związany z nieznajomością daty doręczenia zaskarżonej decyzji, ustała z chwilą doręczenia postanowienia o odrzuceniu skargi z tego powodu.

Dalszą kwestią jednak pozostaje odpowiedź na pytanie, czy skarżący uprawdopodobnili brak winy w uchybieniu terminu. Zdaniem Sądu odpowiedź ta jest negatywna, i to już choćby dlatego, że ich wyjaśnienia podnoszące zaniedbanie dorosłego domownika, który miał odebrać zaskarżoną decyzję, pozostają w sprzeczności z treścią znajdującej się w aktach administracyjnych kopii potwierdzenia odbioru tej decyzji. Z dokumentu tego wynika bowiem, że doręczenie nastąpiło do rąk adresata, a nie osoby trzeciej, która zobowiązała się do oddania pisma stronie.

Niezależnie jednak od tego faktu, stwierdzić wypada, że przyczyna wskazana przez skarżących nie może usprawiedliwiać braku winy w uchybieniu terminu. Kryteria oceny postawy osoby, która dokonała czynności procesowej po terminie, są bardzo rygorystyczne, gdyż wymaga się od niej szczególnej staranności.

W konsekwencji brak winy w uchybieniu terminu zachodzi jedynie w sytuacji, w której strona nie mogła usunąć przeszkody uniemożliwiającej dochowanie tego terminu nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 sierpnia 1999 r., III SA 7432/98, Lex, nr 39470; postanowienia tego Sądu z dnia 25 września 1998 r., I SA/Łd 575/98, Lex, nr 36221, i z dnia 11 lutego 2003 r., II SA 4162/01, Palestra 2004, z. 1, s. 225, a nadto postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 lutego 2006 r., I SAB/Wa 78/05, Lex, nr 192260). Wnioskodawca czyni zatem zadość wymogom staranności należycie dbającej o swoje interesy, o ile w związku z uchybieniem terminu nie dopuścił się choćby lekkiego niedbalstwa (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 1998 r., I SA/Ka 1718/96).

Zdaniem Sądu w świetle dotychczasowych spostrzeżeń nie podobna uznać, że skarżący zachowali staranność, jakiej można wymagać od osób znajdujących się we wskazanej przez nich sytuacji procesowej, czyli takiej, w której doręczenie korespondencji procesowej nastąpiło do rąk dorosłego domownika. Powinni oni z ostrożnością traktować udzieloną im przez tego domownika informację co do daty doręczenia, tym bardziej że domownik ów jest osobą starszą, a od podanej przez niego daty doręczenia upłynąć miało już kilka dni. W takich okolicznościach szczególnie nieroztropne było zwlekanie z wniesieniem skargi do ostatniego dnia terminu na dokonanie tej czynności, wynoszącego przecież aż 30 dni, bez podjęcia stosownych kroków celem ustalenia rzeczywistej daty doręczenia zaskarżonej decyzji, np. poprzez wystąpienie z zapytaniem do organu.

Skarżący powinni też zdawać sobie sprawę, że w toku postępowania z ich udziałem może zostać do nich skierowana korespondencja, która będzie wymagała podjęcia przez nich określonych czynności w określonym terminie oraz że naruszenie tego terminu pociągnąć będzie za sobą negatywne dla nich skutki procesowe. Winni zatem zawczasu zabezpieczyć się przed takimi skutkami, zwłaszcza biorąc pod uwagę realia panujące w ich gospodarstwie domowym, uświadamiając wszystkim domownikom wagę problemu i konieczność dokładnego odnotowania daty doręczenia wszelkiej korespondencji.

Podsumowując, skarżący nie zachowali należytej staranności procesowej, co przesądza, że ponoszą winę w uchybieniu terminu, przy czym dla konstatacji takiej bez znaczenia pozostaje nieznaczny rozmiar tego uchybienia.

Mając powyższe na uwadze, Sąd, działając na podstawie art. 86 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.

Pod tą sygnaturą także: dokument z 23 czerwca 2010 r.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.