Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicachz 8 kwietnia 2021 r., sygn. akt I SA/Gl 80/21

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach
Skład
Sędzia NSA Eugeniusz Christ przewodniczący
Sędzia WSA Dorota Kozłowska przewodniczący
Asesor WSA Monika Krywow przewodniczący, sprawozdawca
Rozpoznanie
w trybie uproszczonym w dniu 8 kwietnia 2021 r.
Sprawa
sprawy ze skargi B. G. na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Katowicach z dnia [...] nr [...] w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania w sprawie określenia podatku od towarów i usług za III kwartał 2017 r.
Od orzeczenia
od decyzji

Sentencja

  1. 1) uchyla zaskarżone postanowienie,
  2. 2) zasądza od Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Katowicach na rzecz strony skarżącej kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia [...] r., nr [...] [...], Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Katowicach (dalej jako "organ odwoławczy"), działając na podstawie art. 228 § 1 pkt 2 i § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1325 ze zm., dalej jako "O.p.") stwierdził, że odwołanie B. G. (dalej jako "podatnik" lub "skarżący") od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w C. (dalej jako "organ podatkowy") z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie rozliczenia podatku od towarów i usług za III kwartał 2017 r. zostało wniesione z uchybieniem terminu do jego wniesienia.

Powyższe postanowienie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym:

W dniu [...] r. organ podatkowy wydał dla skarżącego decyzję w przedmiocie rozliczenia podatku od towarów i usług za lll kwartał 2017 r. Decyzja ta została skierowana do podatnika i zwrócona z adnotacją na zwrotnym potwierdzeniu odbioru "dn. 30 września 2020 r. [...] (B. G.) odmowa podpisu zagrożenie epidemiologiczne" oraz oznaczeniem pkt 1 zwrotnego potwierdzenia odbioru oraz zaznaczeniem pola "doręczono adresatowi".

Pismem z dnia 15 października 2020 r., nadanym w placówce pocztowej w tej samej dacie, podatnik złożył odwołanie od ww. decyzji organu podatkowego.

Zaskarżonym postanowieniem Dyrektor stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania.

W uzasadnieniu wskazał, że przed przystąpieniem do wydania rozstrzygnięcia na organie odwoławczym ciąży obowiązek zbadania czy odwołanie zostało wniesione w terminie, bowiem w przypadku negatywnej oceny terminowości tej czynności nie jest możliwe wydanie rozstrzygnięcia merytorycznego. W takim wypadku zobowiązany jest stwierdzić uchybienie terminowi do wniesienia odwołania. Obowiązek ten wynika bowiem z treści art. 228 § 1 pkt 2 O.p. Odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych organ odwoławczy stwierdził, że treść ww. przepisu została sformułowana w sposób kategoryczny i bezwarunkowy. Stwierdzenie niedotrzymania terminu do złożenia środka zaskarżenia nie zależy od uznania organu odwoławczego, gdyż obowiązek taki wynika wprost z ustawy. W postępowaniu w tym przedmiocie konieczne jest ustalenie, w jakim dniu miało miejsce prawidłowe doręczenie decyzji oraz ustalenie, kiedy zostało wniesione odwołanie od tej decyzji i - w rezultacie – czy doszło do uchybienia terminowi do wniesienia odwołania, co jest stanem obiektywnym.

W jego toku następuje ocena skuteczności doręczenia decyzji pierwszoinstancyjnej oraz upływu tegoż terminu. Doręczenie decyzji powinno nastąpić zgodnie z przepisami ordynacji podatkowej, albowiem jedynie takie doręczenie wywołuje skutki prawne przewidziane przez obowiązujące przepisy prawa. W przeciwnym wypadku - czynność doręczenia jest bezskuteczna.

Ponadto organ odwoławczy odwołał się do art. 148 § 1, art. 152 § 1 i § 2 O.p.

Stwierdził zatem, że przesyłka zawierająca decyzję organu podatkowego z dnia [...] r., wydaną dla podatnika w przedmiocie rozliczenia podatku od towarów i usług za III kwartał 2017 r., została skierowana na adres,,ul. [...] [...], [...] S.'' przesyłką poleconą - za zwrotnym potwierdzeniem odbioru - o numerze nadawczym [...]. Opierając się na znajdującym się w aktach sprawy zwrotnym potwierdzenia odbioru Dyrektor przyjął, że:

  1. - została on doręczona adresatowi, tj. skarżącemu w dniu 30 września 2020 r.,
  2. - podatnik odmówił złożenia podpisu odbiorcy z uwagi na zagrożenie epidemiczne,
  3. - przedmiotowe zwrotne potwierdzenie odbioru jest opatrzone datą (30 września 2020 r.) i podpisem doręczającego.

Organ odwoławczy stwierdził, że data 30 września 2020 r. znajduje odzwierciedlenie w informacjach pochodzących z elektronicznego śledzenia przesyłek - monitoringu udostępnionego na stronie internetowej Poczty Polskiej S.A., gdzie figuruje, jako data doręczenia adresatowi przesyłki rejestrowanej o wskazanym powyżej numerze nadawczym.

Wskazał przy tym, że w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że dokument urzędowy, jakim jest zwrotne potwierdzenie wraz z adnotacjami urzędowymi zamieszczonymi na przesyłce – jeśli jest sporządzony w przepisanej formie przez uprawniony do tego podmiot - stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo zaświadczone. Korzysta on z domniemania prawdziwości i zgodności z prawdą tego, co zostało w nim stwierdzone. Dokument urzędowy ma zwiększoną (szczególną) moc dowodową, która sprowadza się do przyjęcia domniemania prawdziwości (autentyczności) oraz domniemania zgodności z prawdą twierdzeń w nim zawartych (wiarygodności).

W konsekwencji - bez przeprowadzenia przeciwdowodu - organ podatkowy nie może odrzucić istnienia faktu stwierdzonego w dokumencie urzędowym. Oznacza to, że dokument urzędowy nie podlega swobodnej ocenie dokonywanej przez organ podatkowy. Za udowodnione należy przyjąć to, co wynika wprost z dokumentu.

W takim stanie rzeczy Dyrektor uznał, że decyzja organu podatkowego z dnia [...] r., została doręczona podatnikowi w dniu 30 września 2020 r., co uruchomiło bieg terminu do wniesienia odwołania, przewidzianego w art. 223 § 2 pkt 1 O.p. Zatem z dniem 14 października 2020 r. (środa) upłynął skarżącemu termin do wniesienia odwołania.

W tej sytuacji wniesienie przez skarżącego odwołania od wskazanej powyżej decyzji organu podatkowego w dniu 15 października 2020 r. (data sporządzenia odwołania, która jest równoznaczna dacie nadania przesyłki rejestrowanej w placówce pocztowej, widniejącej na pieczęci stempla pocztowego oraz dacie figurującej w elektronicznej bazie Śledzenia przesyłek dla przesyłki poleconej o numerze nadawczym [...]), nastąpiło po upływie terminu przewidzianego ustawowo na dokonanie tej czynności procesowej.

W ocenie organu odwoławczego, konieczne było zatem stwierdzenie - na podstawie art. 228 § 1 pkt 2 O.p. - uchybienia przez skarżącego terminowi do wniesienia odwołania od wskazanej powyżej decyzji organu podatkowego.

W skardze na powyższe postanowienie podatnik wskazał na treść art. 148 § 1 i art. 152 § 1 O.p. Wskazał, że nigdy nie pokwitował odbioru tej decyzji, gdyż listonosz nigdy mu osobiście tego listu nie dostarczył. List ten był wrzucony do jego skrzynki pocztowej i został przez niego wyjęty dopiero w dniu 5 października 2020 r. (poniedziałek). Podkreślił, że ponieważ stara się regularnie do skrzynki pocztowej zaglądać, to założył, że korespondencja ta nie leży w tej skrzynce dłużej jak od piątku 2 października 2020 r. Tymczasem organ odwoławczy twierdzi, że pismo to było mu doręczone osobiście już w środę (30 września 2020) i sytuacja wyglądała zdaniem tego organu, że listonosz osobiście do rąk własnych w tym dniu mu list doręczył, a on ten list przyjął, ale odmówił pokwitowania powołując się na "zagrożenie epidemiologiczne" i dlatego to listonosz sam się podpisał za niego na potwierdzeniu odbioru.

W jego ocenie brzmi to absurdalnie, gdyż brak jest logicznego powodu, dla którego miałby przyjąć list z rąk listonosza nie bojąc się zakażenia, natomiast już nie chciał podpisać potwierdzenia otrzymania powołując się na obawę przed zakażeniem.

Podkreślił, że próbował wyjaśniać w placówce pocztowej jak to się stało, że list z US wysłany za zwrotnym potwierdzeniem odbioru został włożony do jego skrzynki pocztowej, a nie doręczony mu osobiście przez listonosza do drzwi, przez co teraz nie jest w stanie udowodnić od kiedy zaczął biec termin na odwołanie się od decyzji, na mocy której ma zapłacić [...] zł podatku oraz odsetki za 3 lata.

W jego ocenie, w panującej sytuacji pandemicznej mogło przecież być tak, że do skrzynki tej mógłby nie zaglądać 2 tygodnie będąc akurat na kwarantannie, mogłem być w szpitalu, mógłby być w podróży służbowej, a nawet listonosz mógł się najzwyczajniej pomylić i list ten wrzucić do skrzynki sąsiada, co też się nie raz zdarza.

Wskazał także, że na wiosnę z uwagi na panującą pandemię został poinformowany przez Panią listonosz obsługującą jego adres, że przez wzgląd na bezpieczeństwo jego oraz pracowników Poczty zalecane jest unikanie kontaktu osobistego z pracownikami poczty i zaleca się pozostawianie listów w jego skrzynce pocztowej i w związku z tym miał listonoszce podać 4 ostatnie cyfry dowodu osobistego, by w przyszłości bezpośrednich kontaktów uniknąć. Tak tez uczynił przyjmując, że są to jakieś ogólnopolskie przepisy Poczty wprowadzone ze względu na pandemię Jednakże nie spodziewał się, że dotyczy to także listów za zwrotnym potwierdzeniem odbioru z ważnych instytucji typu sądu, prokuratura, urząd skarbowy, od których biegną terminy na załatwienie sprawy.

Nie sądziłem, że listonosz jest mu w stanie zaproponować praktykę, która jest nielegalna. Podniósł, że o nielegalności takiego działania dowiedział się dopiero, gdy próbował sprawę wyjaśnić w placówce pocztowej. Poinformowano go wtedy, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i jest to tzw. samowola listonosza, bo prawidłowo to powinno wyglądać tak, że pracownik poczty doręczając mu list za zwrotnym potwierdzeniem odbioru powinien i tak przyjść pod jego drzwi, a on miał z daleka mu pokazać dowód osobisty z bezpiecznej odległości, z którego listonosz spisałby 4 ostatnie cyfry, a następnie w moim imieniu pokwitował przesyłkę sam, a dowodem na to, że ten list doręczył jest, że te 4 cyfry dowodu osobistego posiadał.

Tymczasem listonosz zaraz po ogłoszeniu stanu pandemii utwierdził go w przekonaniu, żeby raz mu te 4 cyfry dowodu osobistego podać, które to on sobie spisał i dzięki temu wszystkie następne listy będzie w skrzynce pocztowej zostawiać z uwagi na zagrożenie i utrzymywanie dystansu społecznego.

Podniósł także, że napisał reklamację do Poczty polskiej, którą złożył w placówce pocztowej z prośbą by Poczta Polska przyznali się na piśmie, że list ten prawidłowo nie został doręczony z winy listonosza, jednakże do dnia sporządzenia skargi, pomimo upływu 14 dni na rozpatrzenie reklamacji, nie otrzymał odpowiedzi. W trakcie rozmowy telefonicznej uzyskał informację, że jego reklamacja została przekazana do Warszawy do głównego działu reklamacji i sprawa tam jest rozpatrywana.

Wskazał także, że w panującej sytuacji wszelkie instytucje powołują się na pandemię, terminy są niedotrzymywane, odraczane, trwające postępowanie podatkowe w jego sprawie było kilka razy przez wzgląd na pandemię odraczane, Poczta Polska zwłokę na rozpatrzenie reklamacji też tłumaczy pandemią. Większość urzędników się tłumaczy, że pracownicy są na pracy zdalnej, że jest mniejsza obsada, że dużo urzędników przebywa na zwolnieniach chorobowych.

Podniósł, że po otrzymaniu postanowienia Dyrektora odmawiającego mu rozpatrzenia jego sprawy do tej Izby zadzwonił chcąc na temat jego sprawy porozmawiać również się dowiedział, że nie ma możliwości, by mógł przyjechać do tej Izby, bo przez pandemię nie przyjmuje się podatników osobiście, a przez telefon żadnych informacji mu nie udzielą, bo obowiązuje ich RODO i tajemnica skarbowa.

Stwierdził, że niestety wychodzi na to, że jedynie instytucje państwowe powołując się na pandemię mogą terminy odraczać, nie dotrzymywać, natomiast zwykły podatnik wszelkich terminów musi się trzymać rygorystycznie, mimo iż możliwości odpowiedzi na pismo w terminie też ma utrudnione, gdyż zarówno prawnicy, jak i księgowi go obsługujący także żyją w tym samym kraju i także ich biura nie funkcjonują jak dotychczas, a nie tylko urzędy publiczne.

Wskazał, że sprawa toczyła się w organie podatkowym 2,5 roku po czym zakończyła się wrzuceniem do jego skrzynki pocztowej decyzji, której odbiór pokwitował listonosz a nie on. Dyrektor odmawia mu zaś rozpatrzenia odwołania powołując się na to, że przekroczył on termin 1 dzień.

Wniósł zatem o uchylenie postanowienia Dyrektora i nakazanie mu prowadzenia jego sprawy, gdyż fakt, że odwołanie to wpłynęło jak twierdzi organ odwoławczy w po terminie nie wynikało z jego złej woli, bo mimo panującej sytuacji epidemiologicznej robiłem wszystko by terminu dotrzymać i błąd lub samowola listonosza nie może być powodem do odebrania mu możliwości prowadzenia sprawy w wyższych instancjach, gdyż zapłata prawie [...] złotych podatku z transakcji, z której się wycofał oznacza dla niego bankructwo i spłatę długów przez resztę życia.

Wraz z uzupełnieniem skargi podatnik nadesłał otrzymaną z Poczty Polskiej reklamacje jego przesyłki. Wskazał przy tym, że nie mógł wcześniej jej przedstawić. Jego zdaniem pismo to stanowi bardzo ważny dowód w sprawie.

W odpowiedzi na skargę Dyrektor wniósł o jej oddalenie. Podtrzymując stanowisko w sprawie stwierdził, że w skardze podatnik nie podważył skuteczności doręczenia mu decyzji organu podatkowego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje

Skarga jest zasadna.

Przedmiotem oceny w niniejszej sprawie jest prawidłowość rozstrzygnięcia Dyrektora w przedmiocie stwierdzenia uchybienia do wniesienia odwołania przez skarżącego.

Należy zatem zauważyć, że zgodnie z art. 223 § 2 pkt 1 O.p. odwołanie wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji stronie.

Przypomnieć również trzeba, mając na względzie przepisy rozdziału 5 Działu IV O.p., że zgodnie z zasadą oficjalności - doręczanie pism w postępowaniu podatkowym należy do obowiązków organu podatkowego i on też ponosi odpowiedzialność za prawidłowe doręczenia. W przypadku doręczania pisma w postaci papierowej, jak w tej sprawie, czynności faktyczne polegające na fizycznym przekazaniu adresatowi danego pisma organ podatkowy realizuje za pośrednictwem jednego z podmiotów wskazanych w art. 144 § 1 pkt 1 i § 4 O.p. – w tym operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe.

Należy również przypomnieć, że zgodnie z treścią art. 148 § 1 O.p. pisma doręcza się osobom fizycznym pod adresem miejsca ich zamieszkania albo pod adresem do doręczeń w kraju. W razie niemożności doręczenia w sposób określony w tym przepisie zastosowanie znajdzie art. 150 O.p. Zgodnie z nim w razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 148 § 1 lub art. 149:

  1. 1) operator pocztowy w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe przechowuje pismo przez okres 14 dni w swojej placówce pocztowej - w przypadku doręczania pisma przez operatora pocztowego;
  2. 2) pismo składa się na okres 14 dni w urzędzie gminy (miasta) - w przypadku doręczania pisma przez pracownika organu podatkowego lub przez inną upoważnioną osobę (§ 1). Z art. 150 § 2 O.p. wynika, że zawiadomienie o pozostawaniu pisma w miejscu określonym w § 1, wraz z informacją o możliwości jego odbioru w placówce pocztowej albo w urzędzie gminy w terminie 7 dni od dnia pozostawienia zawiadomienia, umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, lub miejsca wskazanego jako adres do doręczeń w kraju, na drzwiach jego biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe bądź w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata. Natomiast w myśl § 3 tego przepisu w przypadku niepodjęcia pisma w terminie, o którym mowa w § 2, pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości odbioru pisma w terminie nie dłuższym niż 14 dni od dnia pierwszego zawiadomienia o złożeniu pisma w placówce pocztowej albo w urzędzie gminy. Skutkiem niepodjęcia pisma w terminie określone zostały w § 4 powyższego przepisu. Stanowi on, że w przypadku niepodjęcia pisma, doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1, a pismo pozostawia się w aktach sprawy.

Dostrzec także należy, że zasady potwierdzenia odbioru pism w postępowaniu podatkowym przesyłane drogą listowną wskazane zostały w art. 152 § 1 i § 2 O.p. Zgodnie z tymi przepisami odbierający pismo potwierdza doręczenie pisma własnoręcznym podpisem, ze wskazaniem daty doręczenia (§ 1), a jeżeli odbierający pismo nie może potwierdzić doręczenia lub uchyla się od tego, doręczający sam stwierdza datę doręczenia oraz wskazuje osobę, która odebrała pismo, i przyczynę braku jej podpisu (§ 2). Nie ulega przy tym wątpliwości, że czynności wskazane w ww. przepisach wymagają obecności odbierającego. Nie jest możliwym, w świetle powyższego dokonywanie czynności w braku ich obecności. W takim bowiem wypadku znajduje zastosowanie regulacja wynikająca ze wskazanego powyżej art. 150 O.p., tj. awizacja przesyłki.

Doręczenie, w świetle ww. przepisów O.p., jest czynnością wysoce sformalizowaną, gdyż z jednej strony stanowi gwarancję podstawowych praw strony w tym postępowaniu, a z drugiej chroni organy przed negatywnymi skutkami możliwych działań strony, np. zmierzającej do utrudnienia postępowania. Tym niemniej jest typową czynnością procesową o charakterze materialno-technicznym, tj. działaniem organu podatkowego, którego celem bezpośrednim jest spowodowanie skutków w sferze faktycznej (dostarczenie pisma adresatowi). W związku z tym, że jest to czynność procesowa realizowana przez ww. podmioty, to dowód doręczenia przesyłki adresatowi jest dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 194 § 1 O.p., potwierdzającym sam fakt, ale także datę doręczenia i dane odbiorcy. Dokument ten korzysta z domniemania prawdziwości oraz zgodności z prawdą twierdzeń w nim zawartych, co nie oznacza braku możliwości przeprowadzania przeciwdowodu.

Artykuł 194 § 3 O.p. dopuszcza wprost możliwość przeprowadzenia dowodu przeciwko dokumentom, co daje możliwość obalenia domniemania prawdziwości dokumentu urzędowego. Oczywiście organ podatkowy może odmówić wiarygodności dokumentowi urzędowemu dopiero w przypadku, gdy przeprowadzi postępowanie przeciwko jego autentyczności lub przeciwko zgodności z prawdą.

W niniejszej sprawie nie jest sporne to, że decyzją z dnia [...] r. organ podatkowy określił skarżącemu wysokość zobowiązania w podatku od towarów i usług za III kwartał 2017 r. w wysokości [...] zł, a także i to, że skierował przesyłkę zawierającą powyższą decyzję na jego adres. Sporne jest to czy w świetle okoliczności niniejszej sprawy doręczone wypełnione zwrotne potwierdzenie odbioru tej przesyłki korzysta z domniemania wynikającego z art. 193 O.p. czy też nie.

Zauważyć należy, że na dokumencie tym znajduje się adnotacja o doręczeniu w dniu 30 września 2020 r. z adnotacją doręczyciela "[...] (B. G.) odmowa podpisu zagrożenie epidemiologiczne".

Jednocześnie z akt sprawy nie wynika, by przesyłka została zwrócona wraz ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Wręcz należy stwierdzić, że do decyzji z dnia [...] r. dołączona jest jedynie poświadczona za zgodność z oryginałem kopia ww. zwrotnego potwierdzenia odbioru.

Przypomnieć zatem należy, że zgodnie z treścią 153 § 1 O.p. jeżeli adresat odmawia przyjęcia pisma doręczanego mu w sposób określony w art. 144 § 1 pkt 1, pismo zwraca się nadawcy z adnotacją o odmowie jego przyjęcia i datą odmowy. Pismo wraz z adnotacją pozostawia się w aktach sprawy. Uznanie za doręczone pisma w dacie odmowy jego przyjęcia, zgodnie z § 2, następuje zatem dopiero w sytuacji, w której w dyspozycji organu znajduje się zarówno zawrócona przesyłka, jak i prawidłowo wypełniony druk zwrotnego potwierdzenia odbioru.

Już tylko z tej przyczyny, w ocenie Sądu, zwrotne potwierdzenie odbioru winno wzbudzić wątpliwości co do prawdziwości twierdzeń w nim zawartych.

Wątpliwości te potęguje wskazywana przez Dyrektora adnotacja w elektronicznym śledzeniu przesyłek operatora wyznaczonego, z którego wynika, że przesyłka została doręczona, a nie doszło do odmowy jej odebrania.

Również fakt, że skarżący wniósł odwołanie od decyzji, która powinna być zwrócona (a nie została), a z której treścią nie zapoznał się w organie podatkowym nie wzbudziła wątpliwości co do skuteczności doręczenia decyzji, choć z logicznego punktu widzenia nie jest możliwym odniesienie się do treści decyzji bez zapoznania się z jej treścią.

W niniejszej sprawie pomimo wskazanych powyższej rozbieżności budzący wątpliwości, jak i argumentów podniesionych w skardze, organy pozostały bierne uznając domniemanie wynikające ze zwrotnego potwierdzenia odbioru za domniemanie niewzruszalne, pomimo wyraźnej treści art. 194 § 3 O.p.

Nie ulega przy tym wątpliwości, że zastępując organy sam skarżący wystąpił z reklamacją przesyłki podnosząc, że nie została ona doręczona w sposób prawidłowy. Wskazał przy tym na okoliczności podnoszone w skardze, a mianowicie przekazanie mu przez listonosza informacji dotyczących zaleceń związanych ze stanem epidemii a dotyczących ograniczenia kontaktów z listonoszem oraz udostępnieniu danych z dowodu osobistego. Wskazał także, że w dniu 30 września 2020 r. listonosz nie próbował mu doręczyć osobiście żadnego listu, a także że list ten odnalazł po kilku dniach (5 października 2020 r.) w swojej skrzynce.

Z odpowiedzi uzyskanej przez niego na powyższą reklamację, a dołączonej do pisma stanowiącego uzupełnienie skargi wynika, że przeprowadzone przez Pocztę Polską czynności wyjaśniające pozwalają na uznanie zasadności stawianych przez niego skardze (reklamacji) zarzutów, bowiem listonosz nie dołożył należytej staranności i wrzucił przesyłkę do skrzynki pocztowej. Tymczasem z przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozpowszechnianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. z 2020 r. poz. 695), jedynie przesyłki polecone bez zwrotnego potwierdzenia odbioru mogą być doręczone do oddawczej skrzynki pocztowej, bez konieczności złożenia przez adresata wniosku.

Bez wątpienia informacja (reklamacja) uzyskana od operatora pocztowego może być przeciwdowodem wskazanym w art. 194 § 3 O.p., podlegającym ocenie na zasadzie art. 191 O.p., może być.

Zdaniem Sądu podważa ona prawdziwość treści dokumentu znajdującego się w aktach sprawy ("zwrotki" podpisanej przez nieuprawnionego odbiorcę, któremu przesyłki nie wydano). Co więcej, zdaniem Sądu wskazuje, że przyjęta przez organ odwoławczy data doręczenia przesyłki nie jest datą prawidłową i w zaistniałych okolicznościach nie może być datą od jakiej liczony jest termin do wniesienia odwołania.

Jednocześnie sam skarżący wskazał, że sam przyjął jako datę doręczenia dzień 2 października 2020 r. po tym jak odnalazł w dniu 5 października 2020 r. ww. przesyłkę. Odwołanie zaś wniósł w dniu 15 października 2020 r.

Rolą organu będzie zatem ustalenie daty pewnej doręczenia decyzji organu podatkowego. W przypadku braku ustalenia daty innej niż wskazana przez skarżącego, należało uznać ją za datę doręczenia decyzji.

Organ podatkowy naruszył zatem przepisy postępowania, w tym art. 191, art. 121, art. 122, art. 187, a przez to art. 223 § 2 pkt 1 i 2 O.p.

Z tych przyczyn Sąd uznał, że zaskarżone postanowienie narusza ww. przepisy postępowania w sposób wyczerpujący przesłanki opisany w art. 145 § 1 pkt 1 lit.c ustawy z 30 sierpnia 2020 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.). W konsekwencji Sąd orzekł jak w sentencji wyroku.

O zwrocie kosztów postępowania Sąd postanowił na podstawie art. 200 ww. ustawy. Składa się na nie uiszczony wpis od skargi w kwocie 100 zł.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.