Uzasadnienie
W związku z wezwaniem skarżącego do uiszczenia wpisu od skargi w wysokości 200 zł, złożony został, na urzędowym formularzu PPF, wniosek o przyznanie prawa pomocy w zakresie obejmującym zwolnienie od kosztów sądowych oraz ustanowienie adwokata. Wniosek ten jednak nie został podpisany przez skarżącego [...], a przez jego żonę [...]. W tej sytuacji skarżący został wezwany do uzupełnienia braku formalnego przez osobiste podpisanie tego wniosku bądź przez nadesłanie podpisanego jego odpisu. W wezwaniu został określony termin 7 dni na wykonanie tej czynności, pod rygorem pozostawienia wniosku bez rozpoznania.
W zakreślonym terminie skarżący przesłał do sądu pismo upoważniające jego żonę do podpisania wniosku o przyznanie prawa pomocy.
Wobec powyższego referendarz sądowy rozpoznający wniosek o przyznanie prawa pomocy zarządzeniem z dnia 10 września 2007 r. (k.22) pozostawił wymieniony wniosek bez rozpoznania, powołując się na przepisy art. 257 w związku z art. 252 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), cyt. dalej jako P.p.s.a. Odpis zarządzenia z pouczeniem o przysługującym od niego sprzeciwie doręczony został w dniu 17 września 2007 r. (k.27). W siedmiodniowym terminie przewidzianym do zaskarżenia zarządzenia, do Sądu wpłynęło pismo procesowe będące sprzeciwem, niemniej pismo to zostało podpisane przez żonę skarżącego [...].
Sąd wezwał zatem skarżącego o usunięcie z kolei braków formalnych sprzeciwu przez przedłożenie pełnomocnictwa procesowego udzielonego małżonce [...] do wniesienia sprzeciwu albo przez podpisanie sprzeciwu własnoręcznie przez skarżącego. Sąd wyznaczył termin 7 dni od doręczenia wezwania, pod rygorem odrzucenia sprzeciwu. W wykonaniu powyższego wezwania, w przewidzianym terminie 7 dni, skarżący przesłał do Sądu kolejny oryginał upoważnienia z datą 20 sierpnia 2007 r., w którego treści zawarł upoważnienie swojej żony "do podpisania wniosku o przyznanie prawa pomocy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Gorzowie".
Sąd zważył:
W art. 259 § 2 P.p.s.a. zostały przewidziane trzy przypadki uchybień przy wnoszeniu sprzeciwu m.in. od zarządzeń referendarza sądowego, które mogą spowodować odrzucenie tego sprzeciwu. Rygor taki nastąpi, gdy: 1) sprzeciw zostanie wniesiony po upływie siedmiodniowego terminu od dnia doręczenia orzeczenia;
- 2) w wyznaczonym terminie nie nastąpi uzupełnienie braków formalnych sprzeciwu;
- 3) sprzeciw wnoszony przez adwokata, radcę prawnego, doradcę podatkowego bądź rzecznika patentowego nie będzie zawierać uzasadnienia.
W niniejszej sprawie mamy do czynienia z przypadkiem nieuzupełnienia na wezwanie braków formalnych sprzeciwu. Mimo, że wezwanie w tym przedmiocie sformułowane zostało jasno i niewątpliwie zrozumiale dla skarżącego, nie dopełnił on ciążącego na nim jako stronie postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Gorzowie Wlkp. obowiązku związanego z należytą reprezentacją.
Należy przede wszystkim wskazać, że na etapie wnoszenie sprzeciwu skarżący mógł już (odmiennie niż przy składaniu wniosku o przyznanie prawa pomocy) nie tylko działać osobiście, lecz również posłużyć się pełnomocnikiem i tym pełnomocnikiem mogła być jego żona. W myśl bowiem art. 35 § 1 P.p.s.a. pełnomocnikiem strony może być m.in. małżonek. Niemniej przy pierwszej czynności procesowej pełnomocnik obowiązany jest dołączyć do akt pełnomocnictwo z podpisem mocodawcy (art. 37 § 1 P.p.s.a.). Zgodnie z kolei z art. 36 P.p.s.a. pełnomocnictwo może być trojakiego rodzaju: ogólne – do prowadzenia spraw przed sądami administracyjnymi, albo do prowadzenia poszczególnych spraw, czy też upoważniające do niektórych tylko czynności. Upoważnienie przedłożone przez skarżącego na wezwanie Sądu dotyczące uzupełnienia braków formalnych sprzeciwu, co do zasady należy potraktować jako pełnomocnictwo tego trzeciego rodzaju.
Zważyć jednak trzeba, że upoważnienie to obejmuje tylko jedną czynność, i nie jest nią wniesienie sprzeciwu, a tylko podpisanie wniosku o przyznanie prawa pomocy, czyli obejmuje niedopuszczalny nawet zakres, na co wyraźnie wskazano w zarządzeniu referendarza sądowego z dnia 10 września 2007 r.
Jak wynika z akt sądowych w niniejszej sprawie działa przede wszystkim żona skarżącego, niemniej nie ma ona racji twierdząc tak stanowczo, że jest do tego uprawniona w myśl przepisów kodeksy rodzinnego i opiekuńczego. Postępowanie przed sądami administracyjnymi w sprawach skarg na decyzje administracyjne uregulowane zostało odrębnie przepisami powoływanej już wyżej ustawy (P.p.s.a.). Przepisy te jednoznacznie określają, jak może przed sądem administracyjnym działać strona – osobiście lub przez pełnomocnika i wskazują też małżonka jako pełnomocnika, ale ustanowionego na zasadach wynikających z omawianej ustawy, natomiast w żadnej mierze nie odwołują się do przepisów prawa rodzinnego.
Z powyższych względów przedłożone upoważnienie nie mogło być przyjęte jako uzupełnienie wskazanych przez Sąd braków formalnych sprzeciwu. A zgodnie z art. 259 § 2 P.ps.a. sprzeciw, którego braki formalne nie zostały uzupełnione sąd odrzuci na posiedzeniu niejawnym. Spełnienie powyższej przesłanki obligowało zatem Sąd do wydania orzeczenia, jak w sentencji postanowienia.