Uzasadnienie
Decyzją Dyrektor Urzędu Celnego w K. uznał za nieprawidłowe zgłoszenie celne dotyczące samochodu marki "Mazda" MX6, ujęte w jednolitym dokumencie administracyjnym SAD, odmawiając jednocześnie uznania wymienionego pojazdu za wolny od cła z mocy art. 190 par. 1 pkt 6 lit. "a" Kodeksu celnego. Tym samym określono wysokość należnego cła w kwocie 9.318,00 zł, do uiszczenia którego zobowiązany został W.
W uzasadnieniu tej decyzji podano, że w trakcie weryfikacji zgłoszenia celnego stwierdzono, że przedstawiony do odprawy tymczasowy dokument rejestracyjny oraz książka pojazdu - dotyczące pojazdu marki "Mazda" MX6 - wystawione zostały 16 kwietnia 1998 r. na nazwisko W. Natomiast z zaświadczenia nr 393/98 wydanego przez Wydział Konsularny 124
Ambasady RP w Kolonii wynikało, że czasowy pobyt W. w Niemczech został zakończony 14 kwietnia 1998 r. Jednocześnie strona nie przedstawiła innych dokumentów świadczących, iż przedmiotowy pojazd był przez nią użytkowany w czasie jej pobytu za granicą lub podczas jej pierwszej podróży do kraju. Zaś pojazd ten został wprowadzony na polski obszar celny 9 kwietnia 1998 r. przez pełnomocnika strony - T. Wskazując na przedstawione okoliczności organ celny uznał, że nie istnieją przesłanki do zastosowania zwolnienia od cła w trybie art. 190 par. 1 pkt 6 lit. "a" Kodeksu celnego, stanowiącego, iż przywóz z zagranicy rzeczy stanowiących mienie osoby fizycznej, będącej w rozumieniu Prawa dewizowego osobą krajową, przebywającą czasowo za granicą jest wolny - w ramach ustanowionych norm - od cła, jeżeli towary te służyły tej osobie do użytku osobistego lub domowego.
W odwołaniu od przedstawionej decyzji W. wniósł o jej uchylenie. Stwierdził, iż zaskarżona decyzja jest dla niego krzywdząca i pozbawia go możliwości skorzystania z przysługującego mu prawa sprowadzenia do kraju zakupionego i używanego w czasie jego pobytu za granicą samochodu osobowego. Podniósł, że spełnił wszelkie warunki do zwolnienia celnego wynikającego z art. 190 par. 1 pkt 6 lit. "a" Kodeksu celnego. Podkreślił, że samochód nabyty został 5 kwietnia 1998 r. w czasie jego pobytu za granicą, co potwierdza umowa z tej daty zawarta na jego nazwisko, jako osoby przesiedlającej się. Jako posiadacz tego pojazdu używał go na terenie RFN przed swoim powrotem do kraju, odbył też nim 6 kwietnia 1998 r. podróż do Drezna, czego dowodem jest adnotacja o wymeldowaniu pojazdu. Samochód ten był także używany podczas podróży do kraju 16 kwietnia 1998 r., przed dokonaniem odprawy celnej, co potwierdzają wystawione na jego nazwisko dowody rejestracyjne samochodu i dowód zakupu paliwa. W sprawie zaś - w ocenie odwołującego się-nie mają znaczenia dokonane uprzednio przez pełnomocnika czynności, który już 6 kwietnia 1998 r. wprowadził ten samochód na polski obszar celny.
Prezes Głównego Urzędu Ceł zaskarżoną decyzję utrzymał w mocy. Organ odwoławczy wskazał, że zwolnienie określone w art. 190 par. 1 pkt 6 lit. "a" Kodeksu celnego dotyczy tylko tych rzeczy, które wymienionym w tym przepisie osobom służyły do użytku w czasie ich pobytu za granicą. W RFN W. za zgodą władz miejscowych przebywał w okresie od 18 listopada 1996 r. do 14 kwietnia 1998 r. Wskazano również, że po powrocie do kraju udzielił on T. pełnomocnictwa do zakupu samochodu osobowego i przewiezienia go do kraju oraz załatwienia wszelkich formalności związanych z odprawą celną. Legitymując się tym pełnomocnictwem T. 5 kwietnia 1998 r. w Niemczech nabył samochód osobowy marki "Mazda" MX6. Jak wynika ze zgromadzonych w sprawie dowodów, ww.. samochód 6 kwietnia 1998 r. został wyrejestrowany, a następnie 9 kwietnia 1998 r. ponownie czasowo zarejestrowany i ubezpieczony na nazwisko pełnomocnika. Także na nazwisko pełnomocnika wystawiony został niemiecki dokument wywozowy. Zauważono też, że odwołujący się, twierdząc, iż użytkował wskazany samochód za granicą, nie przedstawił potwierdzających to twierdzenie dowodów. Zaś dokumentami potwierdzającymi użytkowanie samochodu są dowód rejestracyjny i polisa ubezpieczeniowa. Przedłożone przez importera dokumenty potwierdzają jedynie fakt nabycia pojazdu za granicą. Nie potwierdzają jednak, że w okresie pobyty W. za granicą w okresie od 5 kwietnia 1998 r. /data zakupu/ do 9 kwietnia 1998 r. /data wprowadzenia samochodu na polski obszar celny/ był on uprawniony do korzystania z nabytego samochodu i poruszania się nim po drogach publicznych, gdyż nie dysponował ani dowodem rejestracyjnym, ani polisą ubezpieczeniową pojazdu. Przedstawiony zatem dowód rejestracyjny wystawiony 16 kwietnia 1998 r. na nazwisko właściciela oraz załączone zaświadczenie o przeprowadzonym przeglądzie technicznym pojazdu z 10 kwietnia 1998 r. nie świadczą o użytkowaniu samochodu przez właściciela w czasie jego pobytu za granicą ani w drodze powrotnej do kraju. Dowodzą jedynie - zdaniem organu odwoławczego - że jeździł on tym pojazdem już po wprowadzeniu go na polski obszar celny, a przed dokonaniem jego ostatecznej odprawy, co nastąpiło 17 kwietnia 1998 r. Tym samym brak jest przesłanek do uznania go za wolny od cła na podstawie przepisu art. 190 par. 1 pkt 6 lit. "a" Kodeksu celnego.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego W. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji. Wskazał, iż nie może być kwestionowane, że w RFN przebywał za zgodą władz w okresie od 18 listopada 1996 r. do 16 kwietnia 1998 r., kiedy wydany został dowód rejestracyjny dotyczący nabytego przez niego samochodu "Mazda" MX6. Zauważył przy tym, iż data udzielenia pełnomocnictwa w żaden sposób nie przesądza daty jego powrotu do kraju. Na podstawie udzielonego zaś pełnomocnictwa T. dokonał czynności, do których został upoważniony, ale także wbrew wiedzy właściciela pojazdu i z przekroczeniem umocowania 9 kwietnia 1998 r. dokonał jego czasowego zarejestrowania i ubezpieczenia. Czynność ta winna być więc uznana za nieważną. Dlatego też podjęte zostały przez niego starania o uzyskanie prawidłowego dowodu rejestracyjnego, co nastąpiło 16 kwietnia 1998 r. i dokument ten przedłożony został do odprawy celnej, a tym samym żądanie innych dokumentów potwierdzających użytkowanie przedmiotowego pojazdu, nie znajduje -zdaniem skarżącego - oparcia w przepisach prawnych. Trudno bowiem wyobrazić sobie dokumenty potwierdzające fakt użytkowania samochodu, lecz jeśli istniały wątpliwości co do jego użytkowania za granicą, należało dopuścić dowód z przesłuchania strony i świadków, a tego jednak organ celny nie uczynił.
W odpowiedzi na skargę Prezes Głównego Urzędu Ceł wniósł o jej oddalenie. W całej rozciągłości podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko i zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji argumentację na jego poparcie. Dodano też, że skarżący był przesłuchany w charakterze strony - co potwierdza protokół z 17 kwietnia 1998 r. - a w toku całego postępowania celnego nie domagał się przeprowadzenia jeszcze innych dowodów. Natomiast organ I instancji orzekając w oparciu o zgromadzony w aktach materiał dowodowy nie uznał, aby dla prawidłowości rozstrzygnięcia konieczne było przeprowadzenie jeszcze jakichkolwiek innych dowodów.
Sąd uznał, że zasadnicze znaczenie dla oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji ma odpowiedź na pytanie, czy skarżący - domagając się zwolnienia od cła - spełnił wymagania wynikające z przepisu art. 190 par. 1 pkt 6 lit. "a" ustawy z 9 stycznia 1997 r. - Kodeks celny /Dz.U. nr 23 poz. 117 ze zm./. Przypomnieć zatem należy, że w myśl tego przepisu przywóz towarów z zagranicy w ramach ustanowionych norm jest wolny od cła, jeżeli przedmiotem przywozu są rzeczy stanowiące mienie osoby fizycznej, będącej w rozumieniu przepisów Prawa dewizowego osobą krajową, przebywającej czasowo za granicą za zgodą władz kraju pobytu przez co najmniej I rok, które służyły tej osobie do użytku osobistego lub domowego.
Zatem z przedstawionego uregulowania jednoznacznie wynika, że warunkiem koniecznym do uznania danej rzeczy za tzw. mienie przesiedlenia jest ustalenie, że mienie to służyło osobie przesiedlającej się /było przez nią wykorzystywane/, dla celów w tym przepisie wymienionych. Nie jest przy tym jednak ważne, czy rzecz, która ma być uznana za mienie osoby przesiedlającej się, została przez nią nabyta za granicą, w kraju, w którym przebywała ona czasowo przez co najmniej 1 rok, jak i nie jest istotny okres, przez który rzecz ta służyła tej osobie do celów wyżej wskazanych. Jednakże wykazanie, iż rzeczywiście mienie, które ma być zwolnione od cła, było wykorzystywane do użytku osobistego bądź domowego, spoczywa na osobie, która z okoliczności tej zamierza wywieść dla siebie określone korzystne skutki.
Przenosząc te rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazać należy, że skarżący wymogom tym nie sprostał. Bezsporne jest, że nabył on za pośrednictwem ustanowionego pełnomocnika w kraju pobytu przedmiotowy samochód marki "Mazda" MX6, co miało miejsce 5 kwietnia 1998 r. Następnego dnia - a okoliczność ta nie jest kwestionowana - samochód ten został wyrejestrowany. Dopiero 9 kwietnia 1998 r. przedmiotowy pojazd został przez pełnomocnika skarżącego i na jego nazwisko ponownie czasowo zarejestrowany i ubezpieczony. W tym też samym dniu pełnomocnik skarżącego wprowadził ten pojazd na polski obszar celny. Zaś w orzecznictwie sądowym ugruntowało się już stanowisko, że do korzystania z samochodu w każdym kraju potrzebny jest akt rejestracji, i to niezależnie od jego ubezpieczenia. Samochód, który nie jest zarejestrowany i którym legalnie nie można się poruszać, nie spełnia wymagań określonych w art. 190 par. 1 pkt 6 lit. "a" Kodeksu celnego /por. także wyroki NSA z dnia 22 stycznia 1997 r., SA/Gd 3312/95 oraz z dnia 19 stycznia 1994 r., SA/Kr 1152/93/.
Z poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń wynika też, że przy nabyciu przedmiotowego samochodu skarżący zobligowany został do wyrejestrowania go z ewidencji i w tym celu udał się nim następnego dnia po dokonanym zakupie, tj. 6 kwietnia 1998 r., do Drezna. Od tego momentu do 9 kwietnia 1998 r. - kiedy to pełnomocnik skarżącego uzyskał niemiecki dokument wywozowy, zarejestrował pojazd czasowo na swoje nazwisko i ubezpieczył przed wprowadzeniem na polski obszar celny - przedmiotowy samochód na terenie Republiki Federalnej Niemiec nie był zarejestrowany na nazwisko skarżącego. Nastąpiło to dopiero - a fakt ten potwierdzony został przez skarżącego - 16 kwietnia 1998 r., a więc już po wprowadzeniu pojazdu po raz pierwszy na polski obszar celny. W takiej zaś sytuacji nie sposób uznać, że skarżący przed przesiedleniem się, w trakcie swojego pobytu w Niemczech, faktycznie wykorzystywał swój pojazd do określonego w art. 190 par. 1 pkt 6 lit. "a" Kodeksu celnego użytku. Wspomniany przepis mówi bowiem, że dana rzecz, by mogła być uznana za mienie przesiedlenia, musi osobie przesiedlającej się "służyć do użytku" w określonym w tym przepisie celu. Zatem z przedstawionego sformułowania wynika jednoznacznie, że chodzi w nim o korzystanie z tego mienia, a więc o jakieś w miarę ciągłe, powtarzalne czynności - choć oczywiście analizowany przepis nie wymaga, aby stan taki trwał przez dłuższy okres czasu. Jednak nie może to być w zasadzie zdarzenie jednorazowe, a z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpatrywanym przypadku, gdyż tylko jeden raz, tj. 16 kwietnia 1998 r. /w okresie 5-9 kwietnia 1998 r./, skarżący udał się tym zarejestrowanym jeszcze na nazwisko poprzedniego właściciela samochodem, a więc legalnie dopuszczonym do ruchu, do wskazanej miejscowości w celu wyrejestrowania go z odpowiedniej ewidencji. Od tego zatem momentu, do czasu ponownej rejestracji, samochodem tym nie można było poruszać się po drogach publicznych. Natomiast ewentualne korzystanie z pojazdu, ale wbrew przepisom prawa państwa pobytu, nie może być uważane za używanie mienia, w rozumieniu wskazanego przepisu, tj. za używanie samochodu osobowego w celach osobistych lub na potrzeby domowe.
Dodać należy, iż w orzecznictwie przyjmuje się za mienie przesiedlenia również mienie nabyte w czasie podróży za granicą do użytku osobistego, przed przekroczeniem granicy państwowej w celu realizacji przesiedlenia się do kraju /por. wyrok SN z dnia 25 listopada 1993 r., III ARN 65/93 - Prawo Gospodarcze 1994 nr 3 str. 13/. Jednakże taka sytuacja - jak zauważył to słusznie organ odwoławczy - nie zaistniała w niniejszym przypadku, gdyż skarżący przed swoim powrotem do kraju zlecił swojemu pełnomocnikowi wprowadzenie stanowiącego jego własność samochodu na polski obszar celny i dokonanie wszelkich czynności związanych z odprawą celną. Pojazd ten nie posłużył zatem skarżącemu do przesiedlenia się do Polski.