Uzasadnienie
Zaskarżoną decyzją z dnia 11.07.2001 r., (...) Prezes Głównego Ceł w Warszawie po rozpatrzeniu odwołania pełnomocnika Jaremy K. utrzymał w mocy na podstawie art. 233 par. 1 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa /Dz.U. nr 137 poz. 926 ze zm./ oraz art. 59 par. 1 i 2 ustawy z dnia 9 stycznia 1997 r. - Kodeks celny /Dz.U. nr 23 poz. 117 ze zm./ w zw. z art. 43 ust. 2 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o odpadach /Dz.U. nr 96 poz. 592 ze zm./ decyzję Dyrektora Urzędu Celnego w C. z dnia 19.04.2001 r., (...) w sprawie cofnięcia za granice samochodu osobowego marki Renault Laguna (...), rok prod. 1998.
W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia w pierwszej kolejności nawiązano do okoliczności faktycznych sprawy. W tych zaś ramach podniesiono, że strona zgłosiła do procedury dopuszczenia do obrotu uszkodzony samochód osobowy marki Renault Laguna, który w wyniku przeprowadzonej rewizji celnej uznano za odpad. Stąd też z uwagi na fakt, że zgłaszający nie posiadał zezwolenia Głównego Inspektora Ochrony Środowiska na import odpadów wydano przedstawioną na wstępie decyzję pierwszoinstancyjną, która zaskarżona została odwołaniem.
Odnosząc się zatem do okoliczności niniejszej sprawy przywołano na wstępie dyspozycję art. 59 par. 1 Kodeksu celnego. Nawiązując do niej stwierdzono dalej, że stosownie do treści art. 43 ust. 2 ustawy o odpadach przywóz z zagranicy odpadów innych niż niebezpieczne jest dopuszczalny jedynie za zezwoleniem Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Z racji treści tej regulacji kluczowego znaczenia w sprawie, jak podkreślono, nabiera regulacja zawarta w art. 3 pkt 1 tejże ustawy. Przepis ten został zaś prawidłowo zinterpretowany. Nie ma zatem w tym zakresie żadnego znaczenia kwestia przesłanek warunkujących wydanie zezwolenia GIOŚ na import odpadów czy też kwestia celu w jakim są one sprowadzone. W konsekwencji tego podniesione w tym zakresie zarzuty odwołania uznano za całkowicie chybione.
Kontynuując wywód odwołano się do definicji pojęcia "odpad", jakim posługuje się cyt. wyżej ustawa o odpadach /art. 3 pkt 2/. Nawiązując do niej stwierdzono, że w świetle zebranych dokumentów, w tym:
- - opinii rzeczoznawcy ds. techniki motoryzacyjnej z dnia 23.03.2001 r., (...),
- - zaświadczenia Prefekta Departamentu Nord z dnia 21.02.2001 r., z którego wynika, że przedmiotowy pojazd został wycofany z ruchu i nie można dla niego wydać dowodu rejestracyjnego,
- - faktury zakupu nr 79.36 z dnia 22.03.2001 r., z której wynika m. in., że pojazd został sprzedany bez możliwości poruszania się po drogach publicznych zaś jego naprawa jest nieopłacalna,
- - oceny technicznej z dnia 7.03.2001 r., (...) uznać należało sprowadzony pojazd za odpad inny niż niebezpieczny, który podlega kwalifikacji do pozycji 16 01 04 klasyfikacji odpadów innych niż niebezpieczne stanowiącej załącznik Nr 1 do rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 24 grudnia 1997 r. w sprawie klasyfikacji odpadów.
Za taką oceną w szczególności przy tym przemawia fakt, że przedmiotowy pojazd został uszkodzony w sposób uniemożliwiający jego dopuszczenie do poruszania się po drogach publicznych jak i to, że jego właściciel wyzbył się go z uwagi na nieopłacalność naprawy. Oceny tej nie zmienia przy tym okoliczność, że po przeprowadzeniu stosownego remontu pojazd będzie mógł być ponownie dopuszczony do ruchu, który to pogląd wsparto poglądami wyrażonymi przez Naczelny Sąd Administracyjny. Także cena zakupu oceny tej zmienić nie może, gdyż ta z kolei okoliczność leży w sferze dobrowolnych decyzji ekonomicznych.
Równocześnie podkreślono, że powyższe uwagi nie wykluczają obrotu takimi towarami jak przedmiotowy pojazd. Obrót ten wymaga jednak stosownego zezwolenia, którego strona nie posiadała. Nadmieniono dalej, że trudno odnieść się do argumentu, iż "przedmiotowy pojazd w niczym nie różni się od ok. 3 milionów innych samochodów przywiezionych w minionym okresie. Przyznano przy tym, że granica między pojazdem uszkodzonym a odpadem jest trudna do ustalenia niemniej w niniejszym przypadku żadne wątpliwości w tym zakresie nie zachodzą. Stąd też w świetle regulacji art. 59 par. 2 i art. 65 par. 4 pkt 2a Kodeksu celnego zaskarżoną decyzję uznano za prawidłową, którego to wniosku nie zmienia fakt pominięcia w uzasadnieniu decyzji pierwszoinstancyjnej części przepisu art. 43 ust. 4 pkt 1 tejże ustawy.
Powyższa decyzja zaskarżona została do Naczelnego Sądu Administracyjnego przez pełnomocnika Jaremy K., który powołując się na zarzut naruszenia prawa materialnego i procesowego wniósł o jej uchylenie wraz z poprzedzającą ją decyzją pierwszoinstancyjną.
Na poparcie tego żądania podniesiono w uzasadnieniu, że organ odwoławczy zaakceptował dokonany przez organ I instancji sposób wykładni art. 43 ust. 4 pkt 1 ustawy o odpadach, który oparty jest na połowie przepisu. Tymczasem konsekwentnie a bezzasadnie pomijana część tego przepisu pozwala wnosić, iż zezwolenie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska dotyczy tylko odpadów, które w przyszłości mają być wykorzystane "jako surowce wtórne w kraju i zagranicą". Ta część przepisu zmienia zatem jego sens i treść czego organy celne nie dostrzegają. Gdyby zaś została ona uwzględniona to okazałoby się, że samochód skarżącego można było przywieźć do Polski bez wymaganego w sprawie zezwolenia Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Podkreślono przy tym, że w sprawie najwyraźniej doszło do pomieszania stosowanych stanów prawnych, tj. okres do 23.03.2001 r. kiedy to skarżący zgłosił przedmiotowy pojazd oraz od 24.03.2001 r. kiedy to Minister rozporządzeniem zakazał przywozu do Polski samochodu na lawetach.
Gdyby zatem do zgłoszenia samochodu doszło po tej drugiej dacie to skarżący nie ośmieliłby się kwestionować wywodów prawnych organów celnych ale w niniejszej sprawie zgłoszenie nastąpiło pod rządami poprzedniego stanu prawnego, w świetle którego przywóz samochodu na lawecie był zupełnie legalny.
Kontynuując wywód podniesiono, że oparcie rozstrzygnięć na przepisie art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach także było nieprawidłowe i niedopuszczalne jak oparcie ich na połowie przepisu art. 43 ust. 4 pkt 1 tejże ustawy. Przepis ten przynależy do tzw. słowniczka i ma znaczenie wyłącznie semantyczne. Co najistotniejsze zaś nie ustanawia on żadnej normy postępowania w związku z czym może być stosowany wyłącznie w powiązaniu z innymi przepisami tej ustawy, które takie normy postępowania przewidują. Stąd też dokonana przez Prezesa GUC wykładnia prawa jest niedopuszczalna i wskazuje na jego karkołomne wysiłki, aby stan prawny obowiązujący w zakresie przywozu samochodów od dnia 24.03.2001 r. rozciągnąć na okres wcześniejszy.
Następnie wskazując na bezdyskusyjny fakt przywozu do Polski olbrzymiej ilości samochodów powypadkowych, którą to liczbę szacować można na ok. 3 miliony, spośród których wiele miało poważniejsze uszkodzenia aniżeli przedmiotowy pojazd zarzucono, iż w niniejszej sprawie doszło do pogwałcenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa, którą statuuje art. 32 ust. 1 Konstytucji RP.
Końcowe zaś nawiązując do materiału dowodowego wykorzystanego w sprawie podniesiono, iż oceniony został on w sposób dowolny i tendencyjny czym naruszono zasadę swobodnej oceny dowodów, która wyrażona została w art. 80 Kpa. Świadczy o tym w szczególności fakt, że ze zgromadzonych opinii wynika, że istnieją pełne możliwości ażeby przedmiotowy pojazd został naprawiony i dopuszczony do dalszego użytkowania, które to okoliczności całkowicie zlekceważono. Zwrócono także uwagę na wielkość ceny zakupu /15.000 FF/, która jakby ją nie szacować w żadnym razie nie może być uznana za cenę złomu.
W odpowiedzi na skargę Prezes Głównego Urzędu Ceł w Warszawie podtrzymał swe dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi.
W piśmie procesowym z dnia 29.10.2002 r. zatytułowanym "uzupełnienie skargi" a podpisanym przez pełnomocnika skarżącego podtrzymano dotychczasowe zarzuty i argumenty na ich poparcie. Dodatkowo zwrócono uwagę na przepisy dotyczące klasyfikacji odpadów. Podkreślono przy tym, że regulacje obowiązujące do 24.03.2001 r. za odpad uznawały "pojazdy wycofane z eksploatacji". Na tej zatem podstawie organy celne dokonywały odpraw uszkodzonych samochodów, których warunkiem zarejestrowania w Polsce było posiadania zaświadczeń, że pojazd został wyrejestrowany za granicą oraz dotyczące przywrócenia odpowiedniego stanu technicznego. Dopiero po 24.03.2001 r. doszło do zmiany przepisów w powyższym zakresie, gdyż klasyfikacja odpadów uzyskała w pozycji 16 01 04 nowe brzmienie, zgodnie z którym odpadem są "pojazdy wycofane z eksploatacji - niezarejestrowane lub niezdolne do ruchu". Regulację tą bezzasadnie jednak zastosowano w sprawie co mogło być konsekwencją wadliwego przyjęcia przez Prezesa GUC, że przedmiotowy pojazd zgłoszono do procedury celnej 23.04.2001 r. podczas gdy faktycznie nastąpiło to 23.03.2001 r. - a więc pod rządami poprzedniego stanu prawnego.
Na rozprawie w dniu 31.10.2002 r. pełnomocnicy stron podtrzymali zgłoszone przez nie żądania i argumenty naprowadzone na ich poparcie. Dodatkowo przy tym ojciec - pełnomocnik skarżącego podniósł, że ocena sprawności pojazdu dokonana przez władze francuskie nie wiąże władz polskich. Podkreślił równocześnie, że stopień uszkodzenia pojazdu wynosił 50 procent gdyż na pozostałe 10 procent składały się braki w wyposażeniu. Zwrócił także uwagę, że tego samego dnia organy celne zupełnie odmiennie potraktowały pojazd, który sam zgłosił, a którego stan techniczny nie odbiegał od stanu przedmiotowego samochodu.
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu niniejszej sprawy stwierdził, co następuje
Skarga uzasadniona nie jest albowiem wbrew jej wywodom zaskarżona decyzja prawa nie narusza.
Przystępując w tym stanie rzeczy do oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji w punkcie wyjścia zauważyć należy, że zasadnicze znaczenie dla oceny jej legalności mają przepisy art. 59 par. 1 ustawy z dnia 9 stycznia 1997 r. - Kodeks celny /Dz.U. nr 23 poz. 117 ze zm./ oraz art. 3 pkt 1 i art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o odpadach /Dz.U. nr 96 poz. 592 ze zm./.
Wskazać zatem należy, że pierwszy z wymienionych przepisów stanowi, że jeżeli umowy międzynarodowe lub przepisy odrębne uzależniają posiadanie, obrót lub rozpowszechnianie towarów od spełnienia określonych wymogów, to przywóz lub wywóz tych towarów może być dokonany pod warunkiem spełnienia tych wymogów. Tak więc, wynikające z tego przepisu ograniczenie obrotu pewnego rodzaju towarami, uzależnione zostało od umów międzynarodowych lub przepisów odrębnych. Jako przepisy odrębne, uzależniające sprowadzanie na polski obszar celny uszkodzonych samochodów osobowych, organy celne prawidłowo wskazywały art. 3 pkt 1 i art. 43 ust. 2 powołanej wyżej ustawy o odpadach.
Przepis art. 3 pkt 1 tej ustawy zawiera zaś, opartą zasadniczo na kryteriach obiektywnych, legalną definicję odpadu. Z kolei art. 43 ust. 2 omawianej ustawy, stanowiący wraz z przepisem art. 59 par. 1 Kodeksu celnego w roztrząsanym przypadku regułę postępowania uzupełniającą ową semantyczną normę art. 3 pkt 1, uzależnia przywóz z zagranicy odpadów innych niż niebezpieczne od zezwolenia Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, wydanego w drodze decyzji.
Błędny tym samym jest pogląd zaprezentowany przez stronę skarżącą, iż zezwolenie, o którym stanowi ww. przepis dotyczy "wyłącznie przywozu takich odpadów, które w przyszłości mają być wykorzystane "jako surowce wtórne w kraju i zagranicą". Nie znajduje on bowiem jakiegokolwiek umocowana w treści art. 43 ust. 2 ustawy o odpadach, który w zdaniu pierwszym stanowi wprost, że "przywóz z zagranicy odpadów innych niż niebezpieczne jest dopuszczalny jedynie za zezwoleniem Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, wydanym w drodze decyzji". Co prawda ust. 4 omawianego tu przepisu określa przesłanki, które zaistnieć muszą ażeby możliwym było udzielenie zezwolenia, o którym stanowi ust. 2 tego przepisu. Z treści tego postanowienia nie da się jednak wyprowadzić wniosku, że w przypadku, gdy dany importowany towar uznany za odpad nie będzie wykorzystywany w kraju jako surowiec wtórny to w takim przypadku nie potrzebuje zezwolenia na przywóz Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.
Wymóg posiadania takiego zezwolenia wynika bowiem z normy chronologicznie wcześniejszej, która w tym zakresie wprowadza - zdaniem składu orzekającego -generalną zasadę posiadania zezwolenia na import każdego towaru będącego odpadem. Nie sposób także pominąć w tych rozważaniach i tej okoliczności, że przedmiot regulacji omawianych tu postanowień jest zasadniczo różny w związku z czym z normy określającej warunki udzielenia zezwolenia nie da się wyprowadzić wniosków, do tego kiedy w ogóle zezwolenie takie jest wymagane.
W tym stanie rzeczy działający w sprawie organ celny uprawniony był dokonać oceny przedmiotowego towaru pod kątem tego czy jest on odpadem. Kompetencję taką posiadał bowiem na mocy przywołanych wyżej przepisów. Dokonując zaś tej klasyfikacji organy celne obu instancji uznały sporny towar za odpad, które to ustalenie oparły na zebranych w sprawie dokumentach szczegółowo omówionych w uzasadnieniach wydanych w sprawie rozstrzygnięć.
W tej sytuacji kluczowego znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu w niniejszej sprawie nabiera ustalenie, czy sprowadzony przez skarżącego towar był odpadem i czy do jego sprowadzenia konieczne było posiadanie zezwolenia Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, którego importer, co jest bezsporne, nie posiadał.
Zgodnie z powołanym przepisem art. 3 pkt 1 ustawy o odpadach pod pojęciem odpadu rozumieć należy "wszystkie przedmioty oraz substancje stałe, a także nie będące ściekami substancje ciekłe powstałe w wyniku prowadzonej działalności gospodarczej lub bytowania człowieka i nieprzydatne w miejscu i czasie, w którym powstały; za odpady uważa się również osady ściekowe". Równocześnie w wydanym na mocy delegacji zawartej w art. 6 ust. 2 ustawy o odpadach rozporządzeniu Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 24 grudnia 1997 r. w sprawie klasyfikacji odpadów /Dz.U. nr 162 poz. 1135/ w brzmieniu obowiązującym do 23.03.2001 r., co godzi się w tym miejscu szczególnie podkreślić z racji podniesionego zarzutu zastosowania niewłaściwych przepisów wykonawczych, w grupie 16 - "odpady różne", pozycja 16 01 obejmuje "wyeksploatowane pojazdy", a w jej ramach jest mowa wprost o "pojazdach wycofanych z eksploatacji" /poz. 16 01 04/, jako o odpadach.
Powyższe względy sprawiają równocześnie, że mimo, iż organ odwoławczy faktycznie wskazał błędną datę zgłoszenia towaru do procedury dopuszczenia do obrotu przedmiotowego towaru, co - zdaniem strony skarżącej - sugerować mogłoby bezprawne zastosowanie nowych, mniej korzystnych dla importerów, przepisów prawa jest argumentem nieuzasadnionym. Już bowiem w świetle znajdującego zastosowania w sprawie stanu prawnego, pojazd który na skutek wypadku nie nadaje się do dalszego wykorzystania i został wycofany z eksploatacji, traktowany być musi jako odpad.
Natomiast okoliczność, że pojazd ten, po przeprowadzeniu stosownego remontu i usunięciu uszkodzeń, będzie mógł być ponownie dopuszczony do ruchu i wykorzystania, nie może mieć wpływu na jego kwalifikację prawną jako odpadu, przed dokonaniem takiego remontu. Poglądy takie tut. Sąd, na gruncie identycznego jak w niniejszej sprawie stanu prawnego, wyraził już zresztą w wyroku z dnia 30 maja 2000 r., I SA/Ka 2268/98 /Wokanda 2001 nr 3 str. 40/, które skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni aprobuje, nie znajdując w naprowadzonej argumentacji żadnych podstaw aby od nich odstąpić.
Nadmienić przy tym trzeba, że powyższe poglądy nie wykluczają obrotu /importu lub eksportu/ tego typu odpadami, gdyż odpady te są w świetle prawa traktowane jako towar. Jednakże uwzględniając specyfikę odpadu jako towaru, obrót odpadami poddany został szczególnej reglamentacji prawnej, także ze względu na wymagania ochrony środowiska. Tak więc samochód uszkodzony np. w następstwie wypadku w stopniu, który uniemożliwia korzystanie z niego zgodnie z jego przeznaczeniem, nie został wprawdzie zaliczony do odpadów niebezpiecznych /art. 3 pkt 2 ustawy o odpadach/, co oznacza, że jego przywóz z zagranicy nie jest bezwzględnie zakazany. Jednakże przywóz z zagranicy samochodu nie nadającego się do użytkowania, choć nadającego się do naprawy w celu przywrócenia mu wartości użytkowej, jest w świetle obowiązującego prawa uważany za przywóz odpadu i dopuszczalny jedynie za zezwoleniem Głównego Inspektora Ochrony Środowiska /art. 43 ust. 2 ustawy o odpadach/, przy czym zezwolenie takie może być wydane tylko wtedy, gdy spełnione zostaną przesłanki określone w art. 43 ust. 4 tej ustawy.
Skoro zatem wprowadzenie towaru na polski obszar celny następuje w chwili faktycznego przywozu tego towaru na ten obszar /art. 2 par. 1 Kodeksu celnego/, a ocena tego towaru i należności celne przywozowe są wymagalne według stanu towaru i jego wartości celnej w dniu przyjęcia zgłoszenia celnego /art. 85 par. 1 Kodeksu celnego/, to w przypadku przywozu samochodu, przedmiotem oceny musi być ten pojazd jako integralna całość, i ocena musi brać pod uwagę jego stan i wartość z chwili dokonania zgłoszenia celnego, w tym i to, że zgłoszony do odprawy samochód jest w stanie nie nadającym się do wykorzystania zgodnie z jego przeznaczeniem. Równocześnie organy celne są zobowiązane brać pod uwagę zakazy prawne wynikające z innych przepisów prawa, m.in. przepisów odnoszących się do ochrony środowiska, w tym także ustawy o odpadach /por.: A. Wasilewski, glosa do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 lipca 1999 r., I SA/Ka 2252/98 - OSP 2000 z. 3 poz. 39 z glosą A. Wasilewskiego/.
Stąd też w świetle przedstawionych wyżej wywodów, podzielić należy zasadność stanowiska organów celnych, iż będący przedmiotem importu samochód był odpadem w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy o odpadach, a skoro strona skarżąca nie posiadała na jego przywóz z zagranicy stosownego zezwolenia wydanego przez uprawniony organ, to w oparciu o przepis art. 59 par. 1 Kodeksu celnego należało zarządzić zwrot tego towaru za granicę.
Stanowiska tego nie mogą przy tym zmienić pozostałe zarzuty skargi. Odnosząc się zatem do nich stwierdzić w pierwszej kolejności należy, że w postępowaniu celnym jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Zebrane dowody należy przy tym ocenić zgodnie z zasadami logiki, doświadczenia życiowego oraz rygorami jaki w tym zakresie ustanawiają przepisy Działu IV ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa /Dz.U. nr 137 poz. 926 ze zm./, które w postępowaniu w sprawach celnych znajdują zastosowanie po myśli art. 262 Kodeksu celnego. Pamiętając o tym trudno zaaprobować zaprezentowaną w skardze negatywną ocenę przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego. Organy celne wszakże bowiem zebrały wszelkie niezbędne dla sprawy dowody jak też oceniły je zgodnie z wymogami zawartymi w wyżej wskazanych przepisów prawa.
W szczególności zaś wbrew twierdzeniom skargi nie naruszyły, zasady swobodnej oceny dowodów, zgodnie z którą "organ podatkowy ocenia na podstawie zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona". Oznacza to. że organ podatkowy /tu: celny/ w ocenie materiału dowodowego nie jest skrępowany żadnymi regułami dowodowymi, a ustaleń faktycznych dokonuje według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnie rozważonego materiału dowodowego. W teorii prawa podkreśla się, że swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana z uwzględnieniem norm prawa procesowego i z zachowaniem reguł tej oceny. Reguły te polegają na tym, że:
- - należy opierać się na materiale dowodowym zgromadzonym w toku postępowania, materiał ten musi być poddany wszechstronnej ocenie,
- - ocena ta powinna odnosić się do poszczególnych dowodów z uwzględnieniem ich znaczenia dla sprawy.
Rozumowanie, w wyniku, którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych powinno przy tym być zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego /por.: B. Adamiak [w:] B. Adamiak, J. Borkowski "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz", Wyd. C.H. Beck, W-wa 1996 r., str. 376-378/.
Taka zaś ocena, w ocenie składu orzekającego, przeprowadzona została w niniejszej sprawie w związku z czym przeciwne argumenty strony skarżącej, w tym także akcentujące cenę zakupu przedmiotowego samochodu, uznać należy wyłącznie za polemikę z ocenami do jakich doszły organów celnych, która prowadzona jest z subiektywnego, nie wnoszącego do sprawy niczego nowego, punktu widzenia.
Również zarzut naruszenia konstytucyjnej zasady równości wobec prawa /art. 32 Konstytucji/, ilustrowany przykładem równie uszkodzonego samochodu sprowadzonego w tym samym czasie przez ojca skarżącego, który dopuszczony został do obrotu na polskim obszarze celnym, nie daje podstaw do uwzględnienia żądania skargi. W niniejszej sprawie działanie organów celnych było prawidłowe i w żadnym razie prawa nie naruszyło, co wyżej zostało już szczegółowo umotywowane. Zasada równości wobec prawa nie może zaś oznaczać tolerancji dla działań to prawo naruszających. Stąd też w sytuacji, gdy w sprawie naruszenie prawa zostało potwierdzone to nawet, gdyby w innych podobnych przypadkach rozstrzygnięcia organów były odmienne okoliczność taka nie mogłaby stanowić podstawy uwzględnienia zawartego w skardze żądania strony skarżącej.
Reasumując zatem dotychczasowe rozważania stwierdzić należy, iż Sąd, dokonując oceny legalności zaskarżonej decyzji, nie mógł postawić organom orzekającym w sprawie zarzutu naruszenia prawa i to takiego, który mógłby mieć wpływ na wynik rozpatrywanej sprawy. Tylko zaś taki zarzut, należycie uzasadniony, mógłby stanowić podstawą uwzględnienia w skardze żądania.
W konsekwencji tego Sąd, działając na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./, wniesioną w sprawie skargę - jako nieuzasadnioną - oddalił.