Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 6

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcachz 31 sierpnia 2023 r., sygn. akt I SA/Ke 239/23

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach
Skład
Sędzia WSA Agnieszka Banach przewodniczący
Sędzia WSA Magdalena Chraniuk-Stępniak sprawozdawca
Asesor WSA Andrzej Mącznik
Rozpoznanie
na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 31 sierpnia 2023 r.
Sprawa
sprawy ze skargi G. B. Sp. z o. o. w W. na postanowienie Naczelnika Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Kielcach z dnia 20 marca 2023 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę.

Uzasadnienie

Postanowieniem z 20 marca 2023 r., nr [...] Naczelnik Świętokrzyskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Kielcach (Naczelnik) odmówił G. B. sp. z o.o. w W. (spółka, wnioskodawca) przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika z 24 października 2022 r., nr [...]

Organ wyjaśnił, że 24 października 2022 r. wydał decyzję określającą spółce zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za miesiące od września do grudnia 2019 r. Następnie podał, że decyzję doręczono stronie 3 listopada 2022 r., zatem 14-dniowy termin do wniesienia odwołania upływał 17 listopada 2022 r. Pełnomocnik strony odwołanie od tej decyzji nadał za pośrednictwem operatora pocztowego w dniu 18 listopada 2022 r., a zatem jeden dzień po terminie.

Naczelnik postanowieniem z 24 stycznia 2023 r. stwierdził uchybienie terminowi do wniesienia odwołania od decyzji z 24 października 2022 r. Postanowienie zostało doręczone pełnomocnikowi spółki 8 lutego 2023 r.

Następnie 15 lutego 2023 r. (data nadania w urzędzie pocztowym) pełnomocnik spółki wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika z 24 października 2022 r. Wyjaśnił, że niezłożenie odwołania w terminie nie nastąpiło z winy spółki, czy też pełnomocnika.

Dalej wnioskodawca podał, że u prezesa zarządu spółki – P. Ł. na kilka miesięcy przed doręczeniem przedmiotowej decyzji, wystąpiły bardzo silne bóle głowy, które całkowicie uniemożliwiły mu jakiekolwiek funkcjonowanie i świadome podejmowanie decyzji. W dniu 8 grudnia 2022 r. w Pracowni Naczyniowej Instytutu Psychiatrii i Neurologii u P. Ł. wykonano zabieg wewnątrznaczyniowy. Jako dowód wnioskodawca załączył dokumentację medyczną za okres od 7 października 2022 r. do 10 grudnia 2022 r., która potwierdza, że zarówno w okresie bezpośrednio poprzedzającym odebranie decyzji, tj. 2 listopada 2022 r., jak również kilka dni później, tj. 7 listopada 2022 r., wymieniony miał liczne wizyty lekarskie. Doskwierający ból głowy był niekiedy tak silny, że nie wiedział czasami jaki jest dzień, a tym bardziej nie był w stanie powiedzieć z pamięci aktualnej daty. Liczne konsultacje lekarskie spowodowały również, że prezes spółki nie mógł przekazać decyzji swojemu pełnomocnikowi, zaraz po jej doręczeniu.

Pierwszym możliwym dniem, kiedy poczuł się na tyle dobrze, że mógł zająć się sprawami spółki, był 13 listopada 2022 r. Tego dnia wysłał za pośrednictwem wiadomości e-mail, skan decyzji swojemu pełnomocnikowi, wskazując jednocześnie w trakcie rozmowy telefonicznej, że została ona odebrana w piątek 4 listopada 2022r. Co prawda, pełnomocnik upewniał się, czy decyzja faktycznie została odebrana we wskazanej dacie, wnosząc jednocześnie o przesłanie zdjęć koperty, niemniej jednak P. Ł. potwierdzał, że był to piątek, co jednoznacznie wskazywało, że doręczenie musiało nastąpić 4 listopada 2022 r., zaś przesłanie koperty okazało się niemożliwe, bowiem została ona "wyrzucona". Jako dowód, przedłożono wydruk korespondencji e-mail z 13, 16 i 18 listopada 2022 r., pomiędzy spółką, a pełnomocnikiem.

Zdaniem wnioskodawcy uchybienie terminu nastąpiło zarówno bez winy osoby reprezentującej spółkę, albowiem w tamtym czasie miała ona bardzo poważne problemy zdrowotne, jak również bez winy pełnomocnika spółki, który został poinformowany, że decyzję odebrano 4 listopada 2022 r., a więc zarówno w ocenie spółki jak również pełnomocnika termin złożenia odwołania upływał 18 listopada 2022 r.

Organ powołując treść art. 162 § 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2651 ze zm., dalej "Ordynacja podatkowa"), podniósł, że dla przywrócenia terminu konieczne jest kumulatywne spełnienie czterech przesłanek, tj.: uchybienie terminowi, złożenie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu w określonym terminie, uprawdopodobnienie braku winy wnioskującego w uchybieniu terminu oraz dokonanie czynności, dla której termin jest przewidziany.

W ocenie Naczelnika wobec braku spełnienia wszystkich wymaganych przesłanek - należało odmówić spółce przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika z 24 października 2022 r. W szczególności organ podkreślił, że strona nie uprawdopodobniła, jakoby uchybienie terminowi do wniesienia odwołania nastąpiło bez jej winy.

Nie kwestionując kłopotów zdrowotnych P. Ł. organ uznał, że nie wykazano w żaden sposób, aby choroba prezesa zarządu spółki miała nagły charakter, czy też gwałtowny przebieg, a co za tym idzie, aby uniemożliwiła wykonanie ciążących na nim obowiązków, czy też pozbawiła go możliwości skorzystania z przysługujących mu praw. Nie każda choroba, nawet udokumentowana zaświadczeniem, uzasadnia przywrócenie terminu. Okolicznością taką jest tylko choroba nagła, wyłączająca obiektywnie podejmowanie czynności procesowej. Fakt wykonania przez wymienionego w dniach 7 i 19 października oraz 7 listopada badań lekarskich, a także wykonania 8 grudnia 2022 r. planowanego zabiegu, nie usprawiedliwia uchybienia terminowi do wniesienia odwołania. Nadto Naczelnik podniósł, że 3 listopada 2022 r., P. Ł. odebrał w placówce Poczty Polskiej korespondencję organu w postaci decyzji wydanych wobec spółki w przedmiocie podatku od towarów i usług.

Strona miała więc wiedzę o wydanej przez organ I instancji 24 października 2022 r. decyzji oraz o zawartym w niej pouczeniu o prawie do wniesienia odwołania w terminie 14 dni. Świadczy o tym też fakt przekazania przez stronę pełnomocnikowi skanu decyzji drogą mailową. Natomiast okoliczność "wyrzucenia" przez P. Ł. koperty, w której znajdowała się odebrana decyzja, brak podjęcia działań mających na celu ustalenie prawidłowej daty odbioru decyzji (np. poprzez kontakt z placówką pocztową lub organem) - świadczą o braku należytej staranności i dbałości o swoje interesy.

Aby uprawdopodobnić brak winy, strona powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna, trudna do przezwyciężenia i istniała cały czas, aż do momentu wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Tego w niniejszej sprawie nie uczyniono.

Wobec tego, że odwołanie w sprawie sporządził profesjonalny pełnomocnik (adwokat) - obowiązek dochowania należytej staranności ma wymiar szczególny. Odnosząc się do argumentacji dotyczącej podjęcia próby ustalenia daty odbioru decyzji (wiadomość e-mail) Naczelnik uznał, że nie jest to okoliczność usprawiedliwiająca uchybienie terminu. Działający w imieniu strony pełnomocnik mógł i powinien był podjąć wszelkie możliwe działania w celu dokładnego ustalenia daty odbioru decyzji przez stronę, (np. zwrócić się z pytaniem w tej sprawie do organu), zwłaszcza w sytuacji braku pewności (dowodu), co do faktycznej daty doręczenia decyzji stronie.

Jednocześnie Naczelnik ustalił, że z danych zawartych w Krajowym Rejestrze Sądowym dotyczących spółki wynika, że organem uprawnionym do reprezentacji spółki jest wieloosobowy zarząd. Osobami wchodzącymi w skład zarządu byli P. Ł. - P. Zarządu oraz M. H. - członek zarządu. Każdy z członków zarządu jest upoważniony do składania oświadczeń w imieniu spółki samodzielnie. W tej sytuacji P. Ł. nie był jedyną osobą uprawnioną do wniesienia odwołania od decyzji.

W konsekwencji organ stwierdził, że argumentacja zawarta we wniosku nie uprawdopodabnia braku winy w niedotrzymaniu terminu do wniesienia odwołania. Zarówno działaniom strony jak i reprezentującego ją pełnomocnika nie można przypisać cech należytej staranności wymaganej w tego typu sytuacji.

Nadto zdaniem organu nie dochowano 7-dniowego terminu na złożenie wniosku o przywrócenie terminu, bowiem błędnie strona uznaje, że termin ten rozpoczął się w dniu 8 lutego 2023 r., tj. w dacie doręczenia pełnomocnikowi postanowienia organu z 24 stycznia 2023 r. o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.

W skardze na powyższe postanowienie spółka wniosła o jego uchylenie w całości oraz uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika z 24 października 2022 r. Zaskarżonemu postanowieniu zarzuciła naruszenie:

  1. 1. art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej polegające na mylnym przyjęciu, iż w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do przywrócenia terminu, albowiem strona nie uprawdopodobniła braku winy w niedochowaniu terminu do wniesienia odwołania;
  2. 2. art. 162 § 2 Ordynacji podatkowej polegające na przyjęciu, iż strona nie dochowała siedmiodniowego terminu wynikającego z tego przepisu;
  3. 3. art. 191 Ordynacji podatkowej przez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego;
  4. 4. art. 7, 8, 9 i 10 k.p.a., które miały istotny wpływ na treść w/w postanowienia, polegające na zaniechaniu i niepouczeniu skarżącej o konieczności złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, w przypadku złożenia go po upływie przeznaczonego do tego terminu;
  5. 5. art. 7 i 77 § 1 k.p.a. polegające na prowadzeniu postępowania wbrew zasadzie praworządności oraz na niepodjęciu działań zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu sprawy i do jej załatwienia z uwzględnieniem słusznego interesu skarżącej;
  6. 6. art. 77 § 1 k.p.a. poprzez wydanie zaskarżonej decyzji pomimo braku należytego i kompletnego zgromadzenia oraz rozpatrzenia całości materiału dowodowego.

W uzasadnieniu strona podniosła m.in., że obowiązkiem organu odwoławczego było przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego mającego ustalić, w jakiej dacie zamiarem skarżącej było wniesienie odwołania od decyzji organu I instancji. Jeśli nastąpiło to po upływie terminu, to należało wyjaśnić, czy uchybienie było z przyczyn zawinionych czy niezawinionych przez stronę. Brak stosowanego pouczenia o konieczności złożenia wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania wraz z samym odwołaniem stanowi wystarczającą podstawę do uchylenia zaskarżonego postanowienia. W dniu 14 lutego 2023 r., a więc w terminie 7 dniu od powzięcia wiadomości o uchybieniu terminu, strona złożyła wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji 24 października 2022 r., bowiem uchybienie terminu nie nastąpiło z winy spółki, czy też jej pełnomocnika.

W dalszej części uzasadnienia skargi opisała okoliczności związane ze stanem zdrowia prezesa spółki oraz przebytych badań i zabiegów mających miejsce w okresie poprzedzającym odebranie decyzji z 24 października 2022 r., a także działania w sprawie mające na celu wniesienie odwołania.

Zdaniem spółki uchybienie terminu miało charakter szczególny, gdyż dotyczyło sytuacji, kiedy stan zdrowia bezpośrednio zagrażał życiu jej prezesa, dlatego też należy to rozpatrywać w kategoriach siły wyższej. Do tego dochodzi również czynnik psychologiczny związany z obawą, o własne życie. To wszystko sprawia, że w przypadku problemów zdrowotnych, które niosą bezpośrednie zagrożenie dla życia, kwestie związane z codziennymi sprawami i obowiązkami często ustępują takim wartościom, jak zdrowie i bezpieczeństwo. W ocenie strony, zarówno bardzo złe samopoczucie, jak i obawy o własne życie uprawdopodobniają, że uchybienie terminowi do złożenia odwołania nastąpiło bez jej winy, zaś organ zaprezentował nadmierny rygoryzm oczekując, że osoba, która każdego dnia zastanawia się nad tym, czy "przeżyje" kolejny dzień, będzie pamiętała o dokładnej dacie odbioru decyzji.

Nadto pełnomocnik podjął działania mające na celu ustalenie daty odbioru decyzji z 24 października 2022 r. W tym celu skontaktował się z Urzędem Celno — Skarbowym w Kielcach, jednak osoba która odebrała połączenie stwierdziła, że nie może udzielić informacji, z uwagi na brak możliwości zweryfikowania osoby rozmówcy. Wyjaśniono mu jedynie powody doręczenia decyzji bezpośrednio stronie.

Zdaniem skarżącej trudno oczekiwać od pełnomocnika, aby osobiście udał się do urzędu, celem ustalenia tylko i wyłącznie daty odbioru decyzji, tracąc na taką podróż praktycznie cały dzień. Ponadto pełnomocnik chciał jedynie z ostrożności upewnić się co do daty odbioru decyzji, mimo że Mocodawca był przekonany, że odebrał decyzję w piątek 4 listopada 2022 r. W konsekwencji wadliwie organ przyjął, jakoby pełnomocnik w jakimkolwiek stopniu uchybił swoim obowiązkom, skoro podjął próbę weryfikacji daty odbioru decyzji.

W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje

Zgodnie z zasadami wyrażonymi w art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j. t. Dz. U. z 2022, poz. 2492) i art. 134 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j. t. Dz.U. z 2023 r., poz. 1634), dalej "p.p.s.a.", sąd bada zaskarżone orzeczenie pod kątem jego zgodności z obowiązującym prawem, zarówno materialnym, jak i procesowym, nie jest przy tym – co do zasady - związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.

Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie, ponieważ zaskarżone postanowienie nie narusza prawa w sposób uzasadniający jego wyeliminowanie z obrotu prawnego.

Stan faktyczny sprawy, jako prawidłowo ustalony przez organ administracji przyjęto za podstawę rozważań sądu. Sprawa została rozpoznana przez sąd w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 3 p.p.s.a.

Przedmiotem kontroli sądu było postanowienie Naczelnika odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji tego organu z 24 października 2022 r. określającej spółce zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za miesiące od września do grudnia 2019 r.

Spór w sprawie koncentruje się wokół zaistnienia przesłanek: dochowania 7 – dniowego terminu do złożenia wniosku oraz uprawdopodobnienia braku winy wnioskującego w uchybieniu terminu do złożenia odwołania.

Zgodnie z treścią art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin - art. 161 § 2. Z powyższego wynika, że dla przywrócenia terminu konieczne jest kumulatywne spełnienie czterech przesłanek, a mianowicie: 1) uchybienie terminowi, 2) złożenie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu w określonym terminie (7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi), 3) uprawdopodobnienie braku winy wnioskującego w uchybieniu terminowi oraz 4) dokonanie czynności, dla której termin jest przewidziany.

W pierwszej kolejności sąd odniesie się do przesłanki dochowania przez stronę siedmiodniowego terminu do złożenia wniosku, który rozpoczyna się od daty ustania przyczyny uchybienia.

Zdaniem sądu w realiach sprawy organ wadliwie przyjął, że strona złożyła sam wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania po ustawowym terminie. Tym samym organ naruszył art. 162 § 2 Ordynacji podatkowej. Jednakże uchybienie to nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy, albowiem organ dokonał następnie oceny zaistnienia kolejnej przesłanki przywrócenia terminu, tj. przesłanki braku winy wnioskującego w uchybieniu terminu i prawidłowo przyjął zawinienie strony w nieterminowym podjęciu czynności złożenia odwołania.

W rozpatrywanej sprawie bezspornym jest to, że decyzja Naczelnika z 24 października 2022 r. została prawidłowo doręczona w dniu 3 listopada 2022 r.

Przesyłka zawierająca decyzję została odebrana osobiście przez P. Ł. – prezesa zarządu spółki. Zatem ustawowy termin do złożenia odwołania upływał w dniu 17 listopada 2022 r. Nie jest też sporne, że odwołanie od wymienionej decyzji złożone zostało w placówce pocztowej w dniu 18 listopada 2022r. przez pełnomocnika spółki adwokata A. Ś.. Organ w dniu 24 stycznia 2023 r. wydał postanowienie stwierdzające uchybienie terminu do złożenia odwołania, które zostało doręczone pełnomocnikowi w dniu 8 lutego 2023 r.

Skarżąca wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania nadała w urzędzie pocztowym 15 lutego 2023 r., czyli 7 dnia od otrzymania postanowienia o uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania.

Sąd stwierdza, że wniosek ten został złożony w ustawowym terminie zgodnie z art. 162 § 2 Ordynacji podatkowej.

Ugruntowane i uznane za prawidłowe w orzecznictwie sądowoadministracyjnym jest stanowisko, zgodnie z którym jeżeli strona nie wiedziała o uchybieniu terminu, to termin do złożenia prośby o jego przywrócenie liczy się od dnia uzyskania wiadomości o tym (por. wyroki NSA z 29 stycznia 2020 r. sygn. II OSK 3566/19 z 22 stycznia 2018 r., sygn. akt II OSK 1476/17, z 16 grudnia 2016 r., sygn. akt II OSK 1365/16, z 26 lipca 2017 r., sygn. akt I OSK 1992/15).

W przypadku, gdy termin do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu ma charakter terminu nieprzywracalnego, nie można domniemywać początku jego biegu. Okoliczności towarzyszące powzięciu przez stronę informacji o uchybieniu terminu muszą jednoznacznie wskazywać, że strona na ich podstawie miała co najmniej obiektywną możliwość pozyskania wiedzy o tym fakcie (por. wyrok WSA w Łodzi z dnia 10 października 2018 r., III SA/Łd 531/18).

W ocenie Sądu, w realiach sprawy należy przyjąć, że strona (traktując jako prawidłową datę doręczenia decyzji dzień 4 listopada 2022 r.) dowiedziała się o uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania w dniu, w którym otrzymała postanowienie organu, wydane na podstawie art. 228 § 1 pkt 2 Ordynacji podatkowej. Zatem datę 8 lutego 2023 r. należy przyjąć jako początek biegu terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia 24 października 2022 r. W konsekwencji powyższego niezasadne jest uznanie organu, że wniosek o przywrócenie złożony w dniu 15 lutego 2021 r. został wniesiony z uchybieniem terminu określonego w art. 162 § 2 Ordynacji podatkowej.

Pomimo dostrzeżenia powyższego naruszenia, zdaniem sądu zaskarżonego postanowienia nie należało wyeliminować z obrotu prawnego. Odmowa przywrócenia terminu do wniesienia odwołania była uzasadniona bowiem prawidłowym wnioskiem organu, nie wykazania przez stronę przesłanki uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania.

Nawiązując do argumentów strony przypomnieć trzeba, że podnosiła ona w tym zakresie okoliczność choroby prezesa zarządu w okresie od 7 października do 10 grudnia 2022 r., udzielenie informacji pełnomocnikowi o dacie doręczenia decyzji w dniu 4 listopada 2022 r. oraz podjęcie próby ustalenia daty doręczenia decyzji przez pełnomocnika, który skontaktował się telefonicznie z urzędem, jednak nie uzyskał tej informacji.

Tytułem wstępu do rozważań podnieść należy, że przywrócenie terminu będzie uznane za niezawinione, jeśli doszło do niego na skutek przeszkód nie do przezwyciężenia. Przeszkody te muszą mieć charakter zewnętrzny i obiektywny, a brak winy w uchybieniu terminu można uznać tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 września 2020 r., sygn. akt II GSK 3387/17).

W orzecznictwie jednolicie przyjmuje się - jako kryterium przy ocenie istnienia winy lub jej braku w uchybieniu terminu procesowego - obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy.

Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa w tym zakresie. Nadto zauważyć należy, że przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. np. postanowienie NSA z dnia 10 sierpnia 2017 r., sygn. akt II GZ 599/17, wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2021 r. sygn. akt I FSK 689/21).

W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się również, że w przypadku podmiotów instytucjonalnych, o braku winy w uchybieniu terminu nie mogą stanowić: niewłaściwy sposób organizacji pracy jednostki, panujące wewnątrz zasady obsługi danej jednostki oraz zaniedbania jej pracowników (por. wyrok NSA z 20 września 2001 r., sygn. akt IV SA 1340/99, LEX nr 54141; wyrok NSA z 17 września 2010 r., sygn. akt II OSK 1464/09, LEX nr 746563).

Przechodząc do realiów niniejszej sprawy wskazać należy, że okoliczności, które powołuje spółka nie usprawiedliwiają uchybienia terminu do wniesienia odwołania.

Zdaniem wnioskodawcy przeszkodę do terminowego wniesienia odwołania stanowiła choroba prezesa zarządu.

W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że choroba nie jest samoistną okolicznością wystarczającą do uznania, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Uzasadnia brak winy jedynie choroba nagła, która nie pozwala na wyręczenie się inną osobą.

Rozważając zaistnienie przesłanki braku winy z uwagi na chorobę organ ocenia, czy jej rodzaj i charakter uniemożliwiały podjęcie działań w stosownym do tego momencie.

W realiach sprawy słusznie organ przyjął, na podstawie złożonej do akt dokumentacji medycznej, że zgłaszane dolegliwości prezesa zarządu, wykonywane badania oraz poddanie się planowanemu zabiegowi, nie mogą świadczyć o nagłym rodzaju choroby, ani o jej gwałtownym, niespodziewanym przebiegu.

Zatem choroba ta - sama w sobie – nie mogła stanowić okoliczności usprawiedliwiającej uchybienie terminu do złożenia odwołania.

Dla pełnego rozpoznania wniosku należało również odpowiedzieć na pytanie, czy wnioskodawca dołożył należytej staranności aby, mimo wskazywanej przeszkody, dokonać czynności w stosownym terminie.

Również i na to pytanie odpowiedź jest przecząca.

Zauważyć należy, że będąc świadomym swoich dolegliwości, ich powtarzalności w długim okresie czasu oraz konsekwencji zaniechań czynności zarządczych wobec spółki, działający z należytą starannością prezes zarządu winien podjąć działania zapobiegające powstawaniu ewentualnych zaniedbań. Mając wiedzę o toczącym się postępowaniu oraz swym stanie zdrowia powinien więc tak zorganizować pracę w spółce, aby zagwarantować właściwą dokumentację dat przychodzących do spółki pism oraz aktów, szczególnie w sytuacji, gdy z terminem ich doręczenia wiążą się określone konsekwencje finansowe jak i możliwość ich zaskarżania. Czynności takich w przedmiotowej sprawie nie podjęto.

Nadto, co słusznie podniósł organ, choroba prezesa zarządu nie stała na przeszkodzie, by podjął on osobiście decyzję w urzędzie pocztowym, co wynika ze zwrotnego potwierdzenia jej odbioru. Zatem pomimo doświadczania dolegliwości zdrowotnych, prezes zarządu podejmował czynności w imieniu spółki i prowadził jej sprawy. Fakt ten pozostaje w sprzeczności z argumentacją wniosku o całkowitej niemożności zajmowania się sprawami spółki.

Znamiennym w realiach sprawy jest również wyrzucenie koperty, w której doręczono decyzję (okoliczność tą podał pełnomocnik we wniosku o przywrócenie terminu). Czynność tą należy bowiem ocenić jako akt lekkomyślności, a wręcz niedbalstwa, bowiem w ten sposób prezes zarządu spółki uniemożliwił późniejszą weryfikację daty doręczenia decyzji.

Z omawianej perspektywy (staranności wnioskodawcy, aby mimo przeszkody dokonać czynności w terminie) istotne jest również inne ustalenie organu, dokonane po analizie wpisów w KRS skarżącej. Mianowicie organ ustalił, że w skład organu – zarządu spółki wchodziła również M. H. – członek zarządu. Biorąc pod uwagę okoliczność, że do składania oświadczeń w imieniu spółki jest uprawniony każdy z członków zarządu samodzielnie, należało przyjąć, że oprócz prezesa zarządu również członek zarządu był upoważniony, by działać w imieniu spółki. P. Ł. nie był więc jedyną osobą uprawnioną do wniesienia odwołania od decyzji.

Powyższe okoliczności świadczą ewidentnie o tym, że strona zawiniła w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.

Odnosząc się natomiast do eksponowanej okoliczności braku zawinienia pełnomocnika spółki w nieterminowym wniesieniu odwołania, z uwagi na błędną informację o dacie doręczenia decyzji jaką przekazał mu prezes zarządu oraz podjętych czynnościach (telefon do urzędu), mających na celu ustalenie daty doręczenia, należy wskazać, że zdaniem sądu również i one nie uzasadniają przyjęcia, że do uchybienia terminu doszło bez winy wnioskodawcy.

Z akt sprawy wynika, że pełnomocnik posiadał wątpliwości co do daty doręczenia decyzji z 24 października 2022r. Świadczy o tym treść maila z 16 listopada 2022 r., w którym prosi o potwierdzenie tej daty. Jednocześnie w wiadomości tej wskazał, że termin należy liczyć od dnia doręczenia decyzji spółce. Poinformował o nieudanej próbie ustalenia daty doręczenia decyzji telefonicznie oraz poprosił o przesłanie zdjęcia koperty – w celu samodzielnego ustalenia daty doręczenia na stronie Poczty Polskiej.

Pomimo niepewności co do daty doręczenia decyzji, pomimo wiedzy o wyrzuceniu przez prezesa zarządu koperty, zawierającej decyzję, pełnomocnik nie podjął dalszych czynności w celu ustalenia daty doręczenia decyzji przyjmując jako wystarczające zapewnienie P. Ł., że był to piątek 4 listopada.

Zaniechanie w tym zakresie prowadzi do wniosku, że pełnomocnik nie dochował aktów należytej staranności prowadząc sprawy spółki.

Kwestia prawidłowego ustalenia daty odbioru korespondencji, a zarazem liczenia terminów do wniesienia środka odwoławczego, w obliczu prowadzenia konkretnej sprawy (tu: z zakresu podatku od towarów i usług) przez podmiot fachowy, zdaje się być rzeczą elementarną, podstawową i mającą na celu zabezpieczenie interesu strony skarżącej. Skoro pełnomocnik będący profesjonalistą, mając wątpliwości oraz nie dysponując dowodami wskazującymi konkretną datę doręczenia aktu, zaniechał podjęcia dalszych (skutecznych) działań w przedmiocie jej ustalenia, zasadnym jest uznanie takiego postępowania za nieprofesjonalne.

Jak podkreślił NSA w wyroku z 18 marca 2022 r., sygn. akt I FSK 1074/18 (dostępny na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl/) istotą pracy profesjonalnego pełnomocnika jest rzetelne dbanie o interesy mocodawcy, między innymi poprzez wypełnianie w terminie wszystkich wymogów proceduralnych umożliwiających stronie pełny udział w postępowaniu. Pełnomocnik reprezentujący stronę ma obowiązek działania w imieniu i na jej rzecz z równą starannością, tak jakby działał na własną rzecz. Od fachowego pełnomocnika wymagać trzeba prawidłowego zorganizowania pracy. Wiąże się to z odpowiedzialnością za prowadzenie sprawy strony oraz odpowiedzialnością za prawidłowy przebieg całego postępowania. Od profesjonalnego pełnomocnika oczekuje się dochowania należytej staranności, wynikającej z zawodowego charakteru prowadzonej działalności. Odpowiedzialność pełnomocnika obejmuje przy tym nie tylko jego osobiste działania, ale także działania wszystkich osób, którymi posługuje się wykonując swój zawód.

W kontekście powyższego nie może odnieść spodziewanego skutku argumentacja pełnomocnika zawarta w skardze, że dochował aktów staranności działając w sprawie, a osobistej podróży do organu trudno od niego oczekiwać, bowiem straciłby na nią prawie cały dzień.

Pełnomocnik oprócz osobistej wizyty w urzędzie mógł podjąć również inne działania w sprawie celem ustalenia daty doręczenia, choćby polegające na wystosowaniu wiadomości e-mail do urzędu, czy skontaktowania się urzędem pocztowym dokonującym doręczenia przesyłki zawierającej decyzję z 24 października 2022 r. Zawodowy charakter działania pełnomocnika zobowiązuje do działania w taki sposób, aby zabezpieczyć interesy klienta w sposób należyty. Czynnościom pełnomocnika podjętym w sprawie nie można przypisać takiego waloru.

W konsekwencji zdaniem sądu, organ odwoławczy prawidłowo stwierdził, że wskazywane przez skarżącą okoliczności, dotyczące zarówno prezesa zarządu spółki jak i reprezentującego ją pełnomocnika – nie uprawdopodobniają braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania.

Jako niezasadne należy zatem ocenić podniesione w skardze zarzuty naruszenia art. 162 § 1 i art. 191 Ordynacji podatkowej.

Nie mogły zostać również uwzględnione zarzuty skargi, w których podniesiono naruszenie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Należy zwrócić uwagę, że podstawę prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia stanowiły odpowiednie artykuły ustawy Ordynacja podatkowa, nie zaś k.p.a. Skoro wymienione w zarzutach skargi przepisy k.p.a. nie miały w tej sprawie zastosowania, organ nie mógł ich naruszyć.

Na marginesie rozważań godzi się jednak zauważyć, że organ podatkowy nie ma obowiązku pouczania, ani nawet informowania strony o możliwości i zasadach złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Instytucja ta, wraz z przesłankami jej zastosowania uregulowana jest w przepisach powszechnie obowiązującego prawa. Sama strona (podatniczka) decyduje natomiast, czy w realiach konkretnej sprawy będzie z niej korzystała, czy też zaniecha podjęcia czynności zmierzających do przywrócenia uchybionego terminu.

Z tych względów sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.