Uzasadnienie
A. S. złożył skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 14 maja 2001 r. Została ona jednak odrzucona postanowieniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie Ośrodka Zamiejscowego w Krakowie z dnia 10 października 2001 r. Sąd uznał bowiem, że decyzję doręczono skutecznie wraz z prawidłowym pouczeniem w dniu 5 czerwca 2001 r, a skargę wniesiono dopiero 7 lipca 2001 r, a więc po terminie. Postanowienie to było od razu prawomocne. Zostało ono doręczone skarżącemu w dniu 5 grudnia 2001 r.
Dnia 10 grudnia 2001 r A. S. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W uzasadnieniu podkreślono, że winę za opóźnienie we wniesieniu skargi ponosi Samorządowe Kolegium Odwoławcze, gdyż decyzję wysłano na zły adres i źle oznaczono adresata. Skarżący nazywa się bowiem A. S., a na przesyłce zwierającej decyzję wpisano An. S..
Ponadto skarżący zamieszkuje w N. przy ulicy P., natomiast działalność gospodarczą prowadzi pod adresem N. B.. Decyzja została natomiast doręczona na adres M. tzn. na adres sanatorium prowadzonego przez skarżącego.
W czasie gdy przesyłka została doręczona trwał kolejny turnus, a ponieważ imię było źle oznaczone potraktowano ją jako skierowaną do osoby nieznanej, być może kuracjusza. Skarżący otrzymał ja z późnieniem wynoszącym około 5-7 dni i wtedy dopiero zapoznał się z jej treścią. W tej sytuacji wnosząc skargę był przekonany, że robi to z zachowaniem terminu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył co następuje.
Rozpoznając sprawę oparto się na art. 97 § l ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U Nr 153 póz. 1271 z późniejszymi zmianami) stanowiącym, że sprawy w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem l stycznia 2004 r i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe wojewódzkie sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Wniosek o przywrócenie terminu nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § l ustawy z dnia z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2002 r. nr!53 póz. 1270 z późniejszymi zmianami) jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu.
Natomiast zgodnie z art. 87 § l, 2 i 5 powołanej wyżej ustawy pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Po upływie roku od uchybionego terminu, jego przywrócenie jest dopuszczalne tylko w przypadkach wyjątkowych.
W omawianej sprawie zostały spełnione wymogi formalne o których mowa w powołanych wyżej przepisach. Wniosek o przywrócenie terminu złożono z zachowaniem terminu. Nie dołączono do niego co prawda odpisu skargi, ale skarga jest już złożona w aktach, a z wniosku o przywrócenie terminu wynika, że skarżący nadal ją podtrzymuje (podobny pogląd Wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 25 stycznia 2008 r wydanym w sprawie sygn akt II FZ 646/07 ONSAiWSA 2008/6/96).
Nie została natomiast spełniona materialna przesłanka uwzględnienia wniosku tzn. skarżący nie uprawdopodobnił braku winy uchybieniu terminu.
Decyzja zostają wydana na prawidłowy adres. Wcześniej wysłano na nią decyzję organu I instancji, która została prawidłowo odebrana. Taki też adres dla korespondencji wskazał sam skarżący w odwołaniu dnia 28 lutego 2001 r, a zatem nie można czynić organom zarzutu, że na ten adres kierowano korespondencję.
Skarżący nie uprawdopodobnił także, że wadliwe oznaczenie jego imienia miało wpływ na opóźnienie w złożeniu skargi.
Nie ma przy tym znaczenia ewentualna wina organu, a tylko brak winy po stronie skarżącego To on ponosi odpowiedzialność za obieg korespondencji w prowadzonych przez siebie podmiotach gospodarczych. Powinna być ona tak zorganizowana aby przesyłki nie tylko docierały na czas, ale aby także było wiadome kiedy dana przesyłka została doręczona. W związku z tym nie ma znaczenia zarzut, iż skarżący mógł zapoznać się z przesyłką dopiero po kilku dniach od doręczenia. Termin do wniesienia skargi wynosi bowiem 30 dni pozostawało zatem dość czasu na jej sporządzenie.
Z twierdzeń skarżącego wynika, że opóźnienie było następstwem jego mylnego przekonani co do daty doręczenia skargi. Bezpośrednią przyczyną opóźnienia był zatem wadliwy obieg korespondencji w przedsiębiorstwie skarżącego. Brak potwierdzania tejże daty na otrzymane przesyłce jest bowiem okolicznością zależną tylko od skarżącego i podległych mu pracowników.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmuje się natomiast, że jakiekolwiek zaniedbanie pracownika odpowiedzialnego za sprawy napływającej korespondencji, bądź osoby go zastępującej, nie uzasadniają przywrócenia uchybionego terminu (Postanowienie NSA z dnia 16 września 2008 r wydane w sprawie II FZ 260/08 LEX nr 493774). Z tych też względów orzeczono jak w7 sentencji na podstawie wyżej powołanych przepisów.