Uzasadnienie
W niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 3 lipca 2013r. odrzucił skargę E.J. z powodu jej wniesienia po terminie.
Pismem z dnia 17 sierpnia 2013r. E.J. złożyła wniosek o przywrócenie terminu, wskazując, iż termin 30 dniowy interpretowała jako 30 dni roboczych, a nadto błędnie uznała, iż datą złożenia skargi jest data dostarczenia skargi do organu, a nie data nadania na poczcie.
Sąd zważył, co następuje.
Stosownie do treści art. 86 i 87 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r. poz. 270 ze zm., oznaczanej w skrócie "p.p.s.a.") uchybiony termin należy przywrócić, jeżeli we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu, a uchybienie powoduje dla strony ujemne skutki w zakresie postępowania sądowego. Oceniając wystąpienie tej przesłanki, sąd przyjmuje obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć zaistniałej przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie WSA w Warszawie z dnia 21 lutego 2006 r. I SAB/Wa 78/05 Lex nr 192260). A zatem brak winy wyłączają okoliczności powodujące obiektywną i niezależną od strony niemożność zachowania terminu np. przerwa w komunikacji, nagła choroba strony, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar itp.
Wskazana we wniosku argumentacja, w ocenie Sądu, nie może zasługiwać na uwzględnienie. Skarżąca w treści zaskarżonej decyzji została prawidłowo pouczona o terminie i sposobie zaskarżenia. Od osoby należycie dbającej o swoje interesy można zatem wymagać, aby należycie zapoznała się z pouczeniem i w razie wątpliwości uzyskała dodatkowe informacje, które są jej niezbędne do zachowania terminu. Wskazywanie zatem po fakcie, iż błędnie interpretowała termin 30–dniowy, świadczy o jej winie i nie dochowaniu staranności w zajmowaniu się swoimi sprawami. Brak wiedzy prawniczej nie uniemożliwiał skarżącej dokonania czynności w terminie. Dodatkowo niezasadne jest twierdzenie o błędnym uznaniu przez skarżącą, iż datą złożenia skargi jest data dostarczenia skargi do organu, a nie data nadania na poczcie, gdyż datą złożenia skargi jest właśnie data jej nadania, a skarżąca nadała skargę po terminie.
W związku z tym sąd uznał, że skarżąca nie uprawdopodobniła okoliczności wyłączających jej winę w uchybieniu terminu, co prowadzić musi do odmowy przywrócenia terminu.
Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w sentencji postanowienia na podstawie art. 86 § 1 ustawy o p.p.s.a.