Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z dnia [...] r. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Ł. odmówił M. K. przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji Naczelnika Urzędu Skarbowego w K. z [...] r. określającej wysokość zwrotu w podatku od towarów i usług za październik 2015 r., w wysokości 0 zł i określającej nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy, w wysokości 475,00 zł.
Uzasadniając odmowę przywrócenia terminu organ podatkowy podał, że po przeprowadzeniu postępowania kontrolnego, w dniu 29 września 2016 r. Naczelnik Urzędu Skarbowego w K. wszczął postępowanie podatkowe w przedmiocie rozliczenia podatku od towarów i usług za wyżej wskazany okres rozliczeniowy.
W dniu 14 listopada 2016 r. podatnik złożył do organu pierwszej instancji pełnomocnictwo wraz z wnioskami o przeprowadzenie dowodów w sprawie.
W dniu [...] r. Naczelnik Urzędu Skarbowego w K. wydał wskazaną na wstępie decyzję, która została skutecznie doręczona [...] r., za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Ostatnim dniem terminu do wniesienia odwołania był zatem dzień 9 lutego 2017 r.
W dniu 14 marca 2017 r. do organu odwoławczego wpłynął wniosek pełnomocnika strony o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji wraz z odwołaniem.
W uzasadnieniu wniosku podniesiono, że pracownik kancelarii, który zajmował się sprawą i posiadał wszystkie akta sprawy i do którego należało sporządzenie odwołania od decyzji miał wypadek i przebywał na zwolnieniu lekarskim, łącznie z hospitalizacją oraz rekonwalescencją do 3 marca 2017 r. Zdaniem pełnomocnika w dniu 3 marca 2017 r. ustała przyczyna niezależna od wnioskującego i zaczął biec termin, o którym mowa w art. 167 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jednolity Dz. U. z 2017 r., poz. 201 ze zm., powoływanej dalej w skrócie jako "O.p."). Do wniosku załączono dwa zwolnienia lekarskie oraz wniosek urlopowy.
Oceniając ów wniosek organ odwoławczy przywołał treść art. 167 § 1 i 2 O.p. i stwierdził, że kluczowym elementem uzasadniającym przywrócenie terminu jest uprawdopodobnienie, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy wnioskodawcy. Organ przyjął, że o braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć tylko wtedy gdy zainteresowany nie mógł przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Zdaniem organu w rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły przesłanki do przywrócenia uchybionego terminu, ponieważ fakt przebywania jednego z pracowników pełnomocnika w szpitalu nie oznacza, że inny z pracowników nie mógł sporządzić i wnieść odwołania w terminie. Organ podkreślił, że pracownicy zatrudnieni w profesjonalnej kancelarii doradcy podatkowego, winni wiedzieć, że przebywając na zwolnieniu lekarskim należy powiadomić pracodawcę o tym fakcie, jak również przekazać sprawy wymagające załatwienia innej osobie.
Organ podniósł również że wniosek urlopowy złożono w dniu 1 marca 2017 r., Wskazano w nim zastępcę i został on zaakceptowany przez przełożonego. Skoro zatem tego dnia osoba zajmująca się sprawą mogła złożyć wniosek urlopowy to tym bardziej mogła powiadomić o konieczności terminowego złożenia odwołania lub nawet sama je sporządzić wiedząc o skutkach uchybienia terminu. Tymczasem od 1 marca do dnia złożenia odwołania upłynęło 10 dni. Organ podatkowy podniósł, że nawet jeśli uznać, że przebywanie na zwolnieniu lekarskim było przeszkodą do złożenia odwołania – czego organ nie podziela, to przeszkoda ta ustała już 28 lutego 2017 r., zaś odwołanie złożono po upływie 7 dni, o których mowa w art. 162 § 2 O.p. W ocenie organu podatkowego przebywanie na urlopie nie może zostać uznane za usprawiedliwioną przeszkodę do złożenia odwołania w wymaganym ustawowo terminie.
Reasumując organ odwoławczy uznał, że strona nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania było niezawinione.
Podatnik reprezentowany przez pełnomocnika wniósł skargę na postanowienie organu odwoławczego, w której zarzucił naruszenie:
- 1) art. 162 § 1 i 2 O.p. poprzez brak uwzględnienia argumentów strony uprawdopodobniających uchybienie terminowi;
- 2) art. 180, art. 187 § 1 i art. 191 O.p. poprzez wadliwe prowadzenie postępowania dowodowego oraz przekroczenie granic zasady swobody oceny dowodów;
- 3) art. 120, art. 121 § 1 i art. 122 O.p. poprzez wydanie postanowienia bez uwzględnienia istotnych okoliczności stanu faktycznego.
Strona wniosła o: 1) przeprowadzenie dowodów z załączonych dokumentów, 2) o uchylenie w całości zaskarżonego postanowienia 3) zwrot kosztów postępowania według obowiązujących przepisów.
Uzasadniając skargę pełnomocnik strony wskazał, że decyzja organu pierwszej instancji została doręczona pełnomocnikowi strony w dniu 26 stycznia 2017 r., zatem termin na wniesienie odwołania upłynął w dniu 9 lutego 2017 r. Należy jednak zauważyć, że od dnia 20 grudnia 2016 r. pracownik pełnomocnika, który merytorycznie zajmował się sprawą i posiadał jej akta, przebywał na zwolnieniu lekarskim z powodu złamania palca prawej ręki.
Pracownik przebywał na zwolnieniu jeszcze przed wydaniem decyzji i nie miał wiedzy o jej wydaniu. Należy nadmienić, że pracownik przebywał na zwolnieniu lekarskim do dnia 28 lutego 2017 r. W dniu 1 marca 2017 r. pracownik niezwłocznie po przyjściu do pracy złożył wniosek urlopowy w celu załatwienia formalności związanych z rehabilitacją. Pobyt pracownika w pracy w dniu 1 marca 2017 r. wiązał się wyłącznie ze złożeniem wniosku urlopowego, ponieważ priorytetem był powrót do zdrowia. Dopiero w dniu 7 marca 2017 r. pracownik powrócił do pracy i wówczas zorientował się, że organ wydał decyzję. Niezwłocznie powiadomił o tym przełożonego. W konsekwencji w dniu 10 marca 2017 r. pełnomocnik sporządził wniosek o przywrócenie terminu.
Pełnomocnik skarżącego stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie jest niesporne że doszło do uchybienia terminu. Poza sporem jest również fakt, iż zainteresowany złożył stosowny wniosek oraz dokonał czynności, dla której termin był przewidziany. Spór koncentruje się na dwóch kwestiach: 1) czy w przedmiotowej sprawie został uprawdopodobniony brak winy strony oraz 2) czy wniosek o przywrócenie terminu został złożony w terminie.
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postepowaniu przed sądami administracyjnymi, strona wniosła o przeprowadzenie dowodu z załączonych do skargi dokumentów medycznych oraz wniosku urlopowego. Zdaniem strony skarżącej są one istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia, gdyż uprawdopodobniają brak winy strony (jej pełnomocnika).
Autor skargi podniósł, że w art. 162 O.p. jest mowa o braku winy strony. Podatnik, do momentu ustalenia przez pracownika prowadzącego jego postępowanie, nie wiedział o wydaniu decyzji przez organ. Jednocześnie, zdaniem pełnomocnika trudno czynić zarzut o braku komunikacji, skoro przyczyną tego braku komunikacji była choroba osoby prowadzącej postępowanie i w konsekwencji niemożność skontaktowania się. Ponadto strona, działając w zaufaniu do pełnomocnika, była pewna, że zostanie poinformowana w przypadku wydania decyzji. W konsekwencji należy stwierdzić, że skarżącemu nie można przypisać winy, ponieważ przyczyny uchybienia terminu nie leżały po jego stronie.
Pełnomocnik podkreślił, że niedopełnienie obowiązków przez pełnomocnika (jego pracownika) jest niezależne od strony postępowania. Jednakże z ostrożności procesowej podkreślił, że również reprezentujący stronę pełnomocnik nie zawinił uchybiając terminowi.
Pełnomocnik strony odniósł się do argumentacji zgodnie z którą fakt przebywania przez jednego z pracowników kancelarii w szpitalu nie oznacza, że inny z pracowników pełnomocnika nie mógł sporządzić i przedłożyć odwołania w terminie.
Pełnomocnik skarżącego wskazał, że normalną praktyką w kancelarii jest przypisywanie konkretnych pracowników do konkretnych spraw i prowadzenie przez nich postępowań do samego końca.
Po drugie, pełnomocnik oświadczył, że został zawiadomiony o przebywaniu na zwolnieniu lekarskim pracownika, jednakże na dzień [...] r. sprawa M. K. nie wymagała załatwienia, ponieważ nie było wówczas wydanej decyzji.
Autor skargi zwrócił uwagę na chronologię wydarzeń. Wskazał, że najpierw doszło do wypadku, wskutek którego pracownik był hospitalizowany, a dopiero potem została wydana decyzja. Oznacza to, że pracownik nie miał świadomości, że decyzja została wydana w styczniu 2017 r. Świadomość taką powziął dopiero po dniu 3 marca 2017 r., tj. w dniu 7 marca 2017 r. Pobyt pracownika w pracy w dniu 1 marca 2017 r. wiązał się wyłącznie ze złożeniem wniosku urlopowego. Wniosek został rozpatrzony natychmiast i tym samym pracownik niezwłocznie opuścił miejsce pracy nie podejmując pracy.
Zdaniem pełnomocnika istotne jest również to, że zwolnienie lekarskie pracownika nie zostało wystawione od razu do końca lutego, lecz było kilkukrotnie przedłużane w związku z bieżącą oceną stanu zdrowia. Tym samym pracodawca również nie miał pełnej wiedzy, kiedy nastąpi powrót pracownika do pracy.
Uzasadniając zarzuty naruszenia art. 120, art. 121 § 1, art. 122, art. 180, art. 187 § 1 i art. 191 O.p. pełnomocnik strony podniósł, że organ powinien nie tylko ustalić fakty zgodnie z rzeczywistością, ale także powinien dokonać prawidłowej oceny prawotwórczych faktów, czego nie zrobił. Ponadto zarzucił, że organ nie tylko nie wziął pod uwagę istotnych okoliczności stanu faktycznego i przedstawionych dowodów, ale również nie poczynił żadnych kroków by wyjaśnić wątpliwe, w jego ocenie elementy.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Ł. wniósł o oddalenie skargi podtrzymując argumenty, które przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonego aktu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje
Skarga jest niezasadna. Odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia odwołania Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Ł. nie naruszył art. 162 O.p. ani wskazanych w skardze przepisów regulujących postępowanie dowodowe, tj. art. 180, art. 187 § 1, art. 191, art. 120, art. 121 § 1 i art. 122 O.p.
Ocena organu podatkowego, zgodnie z którą strona skarżąca nie uprawdopodobniła, że do uchybienia terminu doszło w sposób niezawiniony, jest prawidłowa.
Tytułem wstępu należy przedstawić okoliczności niesporne w sprawie.
Po pierwsze, niesporny jest fakt, że w rozpoznawanej sprawie podatnik był reprezentowany przez pełnomocnika. Zgodnie z zakresem udzielonego pełnomocnictwa, skarżący umocował pełnomocnika do działania przed organami podatkowymi obu instancji.
Po drugie, niesporne jest, że decyzja organu pierwszej instancji została doręczona ustanowionemu przez stronę pełnomocnikowi 26 stycznia 2017 r.
Po trzecie, organ odwoławczy nie neguje twierdzeń pełnomocnika strony skarżącej, iż pracownik kancelarii doradztwa podatkowego, któremu pełnomocnik jako pracodawca powierzył prowadzenie sprawy, przebywał na zwolnieniu lekarskim, a następnie na urlopie i podczas jego nieobecności w kancelarii miało miejsce skuteczne, w świetle prawa doręczenie decyzji, o której mowa powyżej.
Jest też niesporne, że pracownik ów wrócił do pracy już po upływie terminu do wniesienia odwołania i dopiero wówczas powziął wiedzę, że organ podatkowy wydał decyzję.
Stosownie do art. 162 § 1 O.p. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.
Organ podatkowy prawidłowo zinterpretował cytowany przepis, wskazując w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia, że o braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć tylko wtedy gdy zainteresowany nie mógł przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Jest to wykładnia powszechnie przyjmowana w orzecznictwie sądowoadministracyjnym (por. wyrok NSA z dnia 4 lipca 2017 r. sygn. akt II GSK 764/17 LEX nr 2326342, wyrok NSA z dnia 18 maja 2017 r. sygn. akt I FSK 1813/15 LEX nr 2298873).
Mając na uwadze, że skarżący był reprezentowany w postępowaniu podatkowym przez zawodowego pełnomocnika, zgodzić się należy z autorem skargi, iż skarżącemu nie można przypisać winy, ponieważ przyczyny uchybienia terminu nie leżały po stronie skarżącego (str. 6 skargi). Nie można się jednak zgodzić z kolejnym twierdzeniem pełnomocnika strony, iż pełnomocnik nie ponosi winy za uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
W ocenie sądu pełnomocnik nie uprawdopodobnił, że zaistniała przeszkoda, w szczególności taka, której pełnomocnik nie mógł przezwyciężyć. Tego rodzaju przeszkodą nie jest nieobecność pracownika w kancelarii (nawet usprawiedliwiona), któremu pełnomocnik skarżącego powierzył prowadzenie sprawy. Organ podatkowy trafnie podniósł, że obowiązkiem pracownika, który uległ wypadkowi i przebywa na zwolnieniu lekarskim, było zawiadomienie pracodawcy (pełnomocnika) o tym fakcie. Pracodawca mógł wówczas przekazać sprawy prowadzone przez nieobecnego pracownika kancelarii innej osobie lub prowadzić sprawę osobiście.
Sąd nie neguje, że normalną praktyką w kancelarii jest przydzielanie pracownikom konkretnych spraw i jest to rozwiązanie najbardziej efektywne. Nie znaczy to jednak, że w imię owej efektywności, w sytuacji nieobecności pracownika, któremu powierzono prowadzenie danej sprawy, nie można jej przekazać innemu pracownikowi. O tym że taka praktyka ma miejsce w kancelarii pełnomocnika skarżącego świadczy załączony do wniosku o przywrócenie terminu, wniosek urlopowy pracownika. Wynika z niego, że pracownika wnioskującego o urlop będzie zastępowała inna osoba (karta 120 akt podatkowych).
W ocenie sądu okolicznością bez znaczenia dla sprawy jest to, że zwolnienie lekarskie było kilkukrotnie przedłużane i pełnomocnik nie wiedział kiedy pracownik kancelarii wróci do pracy.
Rzeczą pełnomocnika prowadzącego kancelarię i zatrudniającego pracowników, którym powierza prowadzenie spraw swoich klientów, jest tak zorganizować jej pracę (jej funkcjonowanie) by w sytuacji choroby jednego z pracowników, nie ucierpiały interesy osób zlecających pełnomocnikowi prowadzenie swoich spraw.
Treść wniosku urlopowego, o którym mowa powyżej świadczy o tym, że istniała realna możliwość przekazania sprawy podatnika innemu pracownikowi kancelarii, na czas nieobecności pracownika, któremu pierwotnie pełnomocnik powierzył prowadzenie sprawy.
O zawinionym uchybieniu terminu świadczy to, że pełnomocnik mimo, że wiedział, iż pracownik prowadzący sprawę M. K. jest nieobecny, a do kancelarii wpłynęła decyzja organu podatkowego pierwszej instancji, to nie wyznaczył innego pracownika do prowadzenia sprawy, pomimo że od daty doręczenia decyzji rozpoczął biec termin do wniesienia odwołania. W treści wniosku o przywrócenie terminu ani w skardze nie przedstawiono żadnych okoliczności mogących wskazywać, że przekazanie sprawy skarżącego innemu pracownikowi lub kontynuowanie jej bezpośrednio przez pełnomocnika, było niemożliwe, tj., że istniała przeszkoda, a tym bardziej nie dająca się przezwyciężyć, która to uniemożliwiała.
W tej sytuacji uzasadniona jest ocena, zgodnie z którą pełnomocnik nie uprawdopodobnił, że uchybił terminowi do wniesienia odwołania w sposób niezawiniony.
Sąd nie uwzględnił wniosku o przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci zwolnień lekarskich, wyników badań radiologicznych, orzeczenia lekarskiego o zdolności do pracy z dnia 1 marca 2017 r. oraz wniosku urlopowego.
Stosownie do art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 1017 r., poz. 1369 ze zm.) sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie.
W ocenie sądu część dokumentów objętych wnioskiem dowodowym znajduje się w aktach sprawy. Dotyczy to dwóch zaświadczeń o niezdolności do pracy w okresie od 24 stycznia do 12 lutego 2017 r. i od 13 lutego do 28 lutego 2017 r. oraz wniosku urlopowego. Dokumenty te w formie fotokopii zostały załączone do wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania i stanowią cześć akt podatkowych. Z tego względu nie było podstaw do przeprowadzania dodatkowego postępowania dowodowego z tych dokumentów przez sądem. Przeprowadzenie dowodu z pozostałych dokumentów było natomiast niecelowe, ponieważ nie prowadziło do wyjaśnienia żadnych istotnych wątpliwości w sprawie. Jak wskazano na wstępie, to iż pracownik kancelarii przebywał na zwolnieniu lekarskim, jest niesporna zatem przeprowadzanie dowodów z dokumentacji lekarskiej jest zbędne gdyż nie prowadzi do wyjaśnienia żadnych wątpliwości w sprawie.
Mając na uwadze powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi na podstawie art. 151 P.p.s.a. oddalił skargę.
P.C.