Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia [...] r. (sygn. akt [...]) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odrzucił skargę kasacyjną R. P. od wyroku tegoż Sądu z dnia [...] r. (sygn. akt [...]).
Pismem z dnia [...] r. pełnomocnik skarżącego wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia na ww. postanowienie. W uzasadnieniu wniosku podał, iż postanowienie Sądu o odrzuceniu skargi kasacyjnej zostało Mu doręczone w dniu [...]r. Zażalenie miał wysłać w dniu [...]r., po powrocie z Ł., gdzie uczestniczył w ważnych spotkaniach z klientami. Dalej pełnomocnik podał, iż na skutek "korków" na odcinku P. – D., oraz awarii samochodu do S. przybył po godzinie 20.00. Poczta o tej porze była już zamknięta, tym samym w ocenie pełnomocnika nie ponosi On winy w uchybieniu terminu do złożenia zażalenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Wniosek o przywrócenie terminu nie zasługuje na uwzględnienie.
W myśl art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm., dalej jako p.p.s.a.), jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 1-2 p.p.s.a.).
Przesłanka braku winy w uchybieniu terminu jest w orzecznictwie i doktrynie konsekwentnie oceniana przy uwzględnieniu obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu może mieć zatem miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przywrócenie terminu nie jest natomiast możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (por. postanowienie NSA z 25 września 1998 r., SA/Łd 575/98, LEX nr 36221; wyrok NSA z dnia 13 października 1999 r., III SA 1436/99, LEX nr 40057; wyrok NSA z dnia 25 maja 1998 r., IV SA 2162/96, LEX nr 43285; wyrok NSA z dnia 20 maja 1998 r., I SA/Ka 1718/96, LEX nr 33415, a także J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz, Warszawa 2004, s. 149).
Ponadto z treści art. 87 § 2 p.p.s.a. wyraźnie wynika, że obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniających wniosek obciąża podmiot, który wnosi o przywrócenie terminu. Niewskazanie takich okoliczności wiąże się z negatywnymi konsekwencjami procesowymi dla wnioskodawcy. Sąd bowiem nie jest uprawniony ani domniemywać niezawinionych przez stronę przyczyn uchybienia terminu, ani też poszukiwać potencjalnych okoliczności wyłączających winę strony.
Mając na względzie taką wykładnię art. 87 § 2 p.p.s.a. nie sposób – zdaniem Sądu – przyjąć, że w niniejszej sprawie został uprawdopodobniony brak winy w uchybieniu terminu do złożenia zażalenia.
Pełnomocnik skarżącego we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia podniósł, że uchybienie terminowi było wynikiem "korków" na odcinku P. – D., oraz awarii samochodu, co spowodowało, iż do S. przybył po godzinie 20.00 i nie mógł już nadać na poczcie zażalenia.
Argumentacja ta nie może zostać uwzględniona. Zauważyć bowiem należy, iż w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazuje się, że o braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (post. Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2 października 2002 roku, V SA 793/02, niepubl. w zbiorze urzędowym, dostępne Lex nr 55832). Podnosi się także, iż kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Takiej staranności w przedstawionych okolicznościach zabrakło. Świadczy o tym przede wszystkim fakt, iż pełnomocnik zamierzał wysłać zażalenie w ostatnim dniu 7 dniowego terminu i to w godzinach wieczornych (po powrocie ze spotkania z klientami w Ł.) i nie zadbał przy tym o to, aby w razie niemożności dokonała tej czynności inna osoba.
Zauważyć w tym miejscu wypada, iż zażalenie nie musiało być złożone osobiście przez pełnomocnika (czy też skarżącego). Czynności tej bowiem mogła dokonać osoba trzecia. Rolą profesjonalnego pełnomocnika było zadbanie o to, aby we właściwym czasie zażalenie mogło być nadane na poczcie.
Wobec powyższego Sąd uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia zażalenia i na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.