Uzasadnienie
Wnioskiem złożonym w odpowiedzi na wezwanie do uiszczenia wpisu od skargi w kwocie 1.500 zł, skarżący zwrócił się o przyznanie prawa pomocy poprzez zwolnienie od kosztów sądowych.
We wniosku tym podał, że gospodarstwo domowe prowadzi razem z małżonką oraz dwójką dzieci w wieku 10 i 17 lat zamieszkując w należącym do niego domu o pow. 150 m2. Rodzina utrzymuje się z wynagrodzenia za pracę małżonki skarżącego w wysokości 1.530 zł netto oraz działalności gospodarczej (usługi transportowe) prowadzonej przez skarżącego, która aktualnie generuje stratę (49.718,02 zł za okres czerwiec - grudzień 2017 r.). Majątek skarżącego oprócz wskazanego domu to samochód osobowy o wartości 5.000 zł, naczepa samochodowa o wartości 16.000 zł, 1/3 prawa własności nieruchomości gruntowej o pow. 1749 m2 zabudowanej dwoma budynkami gospodarczymi oraz nieruchomości gruntowej o pow. 1600 m2.
Wśród zobowiązań i stałych wydatków skarżący wskazał kredyt hipoteczny (rata 1.400 zł), utrzymanie domu (7.000 zł rocznie), telefony firmowe i domowe (400 zł), składki ZUS (ok. 3.000 zł miesięcznie), raty leasingu (2.933 euro miesięcznie), ubezpieczenie (19.500 zł rocznie), podatki o środków transportu (3.700 zł rocznie) oraz koszty amortyzacji pojazdów.
Referendarz sądowy zważył, co następuje:
Na wstępie należy zaakcentować, że każdy kto wszczyna postępowanie sądowe, powinien liczyć się z koniecznością opłacenia kosztów sądowych, a co za tym idzie tak planować swój budżet, aby wygospodarować kwotę konieczną do ich uiszczenia. Podkreślenia także wymaga fakt, że udzielenie stronie prawa pomocy w postępowaniu przed sądem administracyjnym jest formą jej dofinansowania z budżetu państwa i przez to powinno się sprowadzać do wypadków, w których zdobycie przez stronę środków na sfinansowanie udziału w postępowaniu sądowym jest rzeczywiście, obiektywnie niemożliwe. Dostępność do sądu wymaga bowiem z natury rzeczy posiadania środków finansowych.
Jak natomiast stanowi art. 246 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm. - zwanej dalej p.p.s.a.), prawo pomocy w zakresie częściowym, czyli takim, jakiego przyznania domaga się skarżący, może zostać przyznane w razie wykazania, że strona nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.
Odnosząc powyższe do wniosku strony nie znaleziono dostatecznych podstaw do stwierdzenia, że przedmiotowy wniosek zasługuje na uwzględnienie.
Mianowicie z akt sprawy wynika, że skarżący prowadzi działalność gospodarczą w zakresie międzynarodowych usług transportowych. W okresie od czerwca do grudnia 2017 r. działalność ta wygenerowała przychód w wysokości 372.496,94 zł. Już samo to nie pozwala uznać wnioskodawcy za osobę, która wpisuje się w kanony ubóstwa dla których przeznaczona jest instytucja prawa pomocy nazywanego pierwotnie "prawem ubogich".
Zaznaczyć bowiem należy, że dla oceny możliwości płatniczych podmiotów prowadzących działalność gospodarczą istotny jest nie dochód, a osiągnięty przychód z tej działalności. Zauważyć bowiem trzeba, że dochód jest jedynie wynikiem bilansowym przychodów i kosztów ich uzyskania. Potwierdza to ukształtowana w tym zakresie linia orzecznicza (w szczególności w zakresie straty), według której strata wynikająca z zeznań podatkowych i bilansu jest jedynie wynikiem bilansowym nadwyżek kosztów nad przychodami, nie oznacza natomiast braku środków finansowych, a co za tym idzie, sama ta okoliczność nie warunkuje potrzeby udzielenia pomocy w postaci m.in. zwolnienia z kosztów (postanowienie NSA z 24 czerwca 2008 r. sygn. akt I GZ 260/08, LEX nr 479125). Tym samym brak podstaw do twierdzenia, że skarżący nie miał możliwość zgromadzenia środków celem opłacenia kosztów sądowych zainicjowanego postępowania. Jak już wskazano strona występująca na drogę postępowania sądowego musi mieć świadomość obowiązku ponoszenia kosztów tego postępowania, a co za tym idzie konieczności zgromadzenia środków na ten cel. Trudno zaś uznać, że skarżący osiągając tak wysokie przychody nie liczył się z tym obowiązkiem skoro przez całe postępowanie podatkowe oraz następnie sądowe reprezentowany był i jest przez zawodowego pełnomocnika. Okoliczność ta sama w sobie przeczy bowiem dopuszczalności uznania, że skarżący nie jest w stanie ponieść opłat sądowych, gdyż albo już na ustanowienie pełnomocników wygospodarowała pewne środki finansowe, albo też oceniając swoje możliwości finansowe liczył się z taką potrzebą w przyszłości.
Kolejną kwestią mająca wpływ na wydane rozstrzygnięcie jest fakt ponoszenia przez skarżącego wydatków na spłatę kredytów i rat leasingu (dwa ciągniki siodłowe oraz naczepa). W tym kontekście wskazać należy, iż nie każdy wydatek, który subiektywnie przez stronę jest postrzegany jako dolegliwy finansowo oznacza, że ponoszony jest jako uszczerbek w koniecznym utrzymaniu. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym przyjmuje się jednoznacznie, że zobowiązania cywilnoprawne (pożyczka, kredyt, leasing) nie mogą być powodem pokrycia z budżetu Skarbu Państwa kosztów zainicjowanego przez wnioskodawcę postępowania, gdyż w przeciwnym razie dochodziłoby do sytuacji, w której ciężar zaspokajania potrzeb niezasługujących na miano niezbędnych dla utrzymania danej osoby i jej rodziny zostałby przerzucony na pozostałych współobywateli (vide: postanowienie NSA z dnia 23 stycznia 2006 r., sygn. akt II FZ 23/06, niepubl.). Innymi słowy brak jest podstaw aby zobowiązania cywilne ponoszone przez skarżącego w znacznej kwocie (1.400 zł + 2.933 euro miesięcznie) przedkładać nad obowiązek poniesienia kosztów związanych z zainicjowanym przez niego postępowaniem sądowym. Koszty sądowe nie mogą być stawiane na ostatnim miejscu pod względem kolejności ich zaspokajania.
W tym stanie rzeczy na podstawie art. 246 § 1 pkt 2 p.p.s.a. referendarz sądowy orzekł jak na wstępie.