Uzasadnienie
Dyrektor Izby Skarbowej zaskarżoną decyzją utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego odmawiającą A. Ł. rozłożenia na raty zaległości w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2007r. oraz w podatku od towarów i usług za maj, lipiec - października 2008r.
Zarządzeniem z dnia (...) doręczonym (...), skarżąca została wezwana do uiszczenia, w terminie 7 dni, wpisu od skargi w wysokości (...) zł, pod rygorem jej odrzucenia.
W dniu (...) A. Ł. wniosła o przyznanie prawa pomocy, poprzez zwolnienie od kosztów sądowych.
Zarządzeniem z (...) doręczonym (...) referendarz sądowy pozostawił powyższy wniosek bez rozpoznania, z uwagi na przekroczenie 7 - dniowego terminu do jego złożenia.
Od zarządzenia referendarza skarżąca złożyła w ustawowym terminie sprzeciw.
Wskazała, iż przekroczenie terminu do złożenia wniosku o przyznanie prawa pomocy spowodowane było jej niewiedzą, "wysyłając wniosek liczyła bowiem 7 dni roboczych" od dnia otrzymania wezwania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu (art. 86 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. 2002, Nr 153, poz. 1270, z późn. zm.). Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu 7 dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87).
Warunkiem skuteczności wniosku o przywrócenie uchybionego terminu jest przede wszystkim brak winy w uchybieniu. Brak winy po stronie podmiotu dokonującego określonej czynności stanowi bowiem konieczną a jednocześnie podstawową przesłankę przywrócenia terminu.
W rozpoznawanej sprawie skarżąca wniosła wprawdzie sprzeciw od zarządzenia referendarza w przedmiocie pozostawienia bez rozpoznania wniosku o przyznanie prawa pomocy, wskazała jednak jednocześnie okoliczności uprawdopodabniające brak winy w uchybieniu terminu do złożenia tego wniosku. W ocenie Sądu pismo skarżącej należało więc potraktować jako sprzeciw, zawierający wniosek o przywrócenie terminu.
Mając na uwadze wskazane przez skarżącą argumenty dotyczące jej niewiedzy w zakresie liczenia terminów, okoliczność, iż nie prowadziła ona faktycznie działalności gospodarczej, jak również konstytucyjną zasadę prawa do sądu, należało uznać, iż uprawdopodobniła brak winy w uchybieniu terminu do złożenia przedmiotowego wniosku.
W tym stanie rzeczy Sąd postanowił, na podstawie powołanych przepisów, jak w sentencji.
/-/ Stanisław Małek