Uzasadnienie
Wnioskiem z dnia 5 października 2015 r. pełnomocnik A. sp.j. z siedzibą w P. (dalej: skarżącej) zwrócił się o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej z dnia [...] czerwca 2015 r. [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za maj 2009 r.
W uzasadnieniu podniósł, że uchybienie terminu do uzupełnienia braków skargi, spowodowane było obłożną chorobą oraz stanem niepamięci następczej związanej z kumulacją skutków ubocznych zażytych leków, a więc wyłączeniem funkcji ruchowych jak i umysłowych organizmu. Wskazał, że trapiące go od wielu lat choroby przewlekłe: nadciśnienie, niewydolność krążenia oraz cukrzyca w połączeniu z ostrym atakiem rwy kulszowej wymagały zdecydowanej ingerencji lekarskiej. Dodał, że istotny wpływ na aktualny stan zdrowia ma również podeszły wiek(70 lat) jak i przebyte choroby (zawał serca, operacja by-pasów).
Z chronologicznie opisanego przebiegu zdarzeń wynika, że wezwanie do złożenia pełnomocnictwa lub uwierzytelnionego odpisu do działania w imieniu skarżącej doręczono mu w dniu 9 września 2015 r., wyznaczony termin upływał w dniu 16 września 2015 r. W dniu 8 września zgłosił się do przychodni NZOZ w S. "L." z objawami stanu zapalnego w organizmie,z wysoką temperaturą 39 stopni oraz wysokim ciśnieniem 190/90, a także promieniującym od dolnej części kręgosłupa intensywnym bólem prawej i lewej nogi uniemożliwiającym poruszanie się, które trwały ponad trzy tygodnie. W dołączonym do wniosku zaświadczeniu lekarskim z dnia 2 października 2015 r. stwierdzono "zaostrzenie chorób przewlekłych- objawy zaostrzenia do dnia dzisiejszego".
W dniu 9 września 2015 r. przesłał drogą elektroniczną pismo do biura skarżącej z prośbą o dokonanie wpłaty wpisów sądowych od skarg. W kwestii pozostałych braków, uznał to za należące do jego obowiązków, licząc jednocześnie na poprawę stanu zdrowia. Po dwóch-trzech nieprzespanych nocach, kiedy stan zdrowia nie ulegał poprawie, zażył tabletkę nasenną Stilnox. Zażycie tego leku w połączeniu z innymi, stale zażywanymi, oraz doraźnie stosowanymi lekami przeciwbólowymi, spowodowało czasową niepamięć, obejmującą okres od wizyty lekarza do dnia otrzymania postanowień Sądu o odrzuceniu skarg (29 września 2015 r.). O wezwaniach z Sądu nie pamiętał. Otwarcie tych listów i zapoznanie się z ich treścią było absolutnym szokiem, nie mógł zrozumieć w jaki sposób doszło do wymazania z pamięci tak ważnego faktu i w konsekwencji do takiego uchybienia.
Analizując przyczyny wystąpienia czasowej amnezji zapoznał się z ulotkami zawierającymi opisy działania skutków ubocznych zażywanych leków i stwierdził, że w przypadku stosowania leku nasennego Stilnox, jako działania niepożądane obserwuje się: senność, ból głowy, zawroty głowy, nasilenie bezsenności, niepamięć następczą. Wskazał przy tym, że lek Stilnox zażywa sporadycznie od około roku, ściśle według wskazania lekarza i lek ten nigdy nie wywołał żadnych niepożądanych skutków. Przypuszcza, że uboczne skutki wystąpiły na skutek równoczesnego zażycia kilku leków, w tym leków przeciwbólowych
Nadmienił również, że kancelarię prowadzi samodzielnie (jednoosobowo) w lokalu, w którym mieszka, stąd też nie ma możliwości skorzystania z pomocy osób trzecich. Skarżąca jest jego jedynym klientem i wszystkie czynności podejmował terminowo z dołożeniem należytej staranności.
Do wniosku dołączył odpis zaświadczenia lekarskiego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje
Zgodnie z art. 85 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012r., p. 270 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Zgodnie z kolejnym przepisem – art. 86 § 1 p.p.s.a.: jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Powyższy wniosek należy złożyć w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny, uprawdopodobniając okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu – art. 87 § 1 i 2 p.p.s.a.
W ocenie Sądu wniosek nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że uchybienie terminu przez pełnomocnika jest równoznaczne z uchybieniem terminu przez stronę przez niego reprezentowaną.
W przypadku gdy strona jest reprezentowana przez pełnomocnika, przy ustalaniu jej winy w niezachowaniu terminu należy mieć na uwadze działania pełnomocnika oraz to, że zaniedbania osób, którymi on się posługuje, obciążają jego samego, a zatem nie uwalniają one strony od winy w niezachowaniu terminu (postanowienie NSA z 14 grudnia 2011 r., sygn. akt II GZ 527/2011 (to i pozostałe orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń i Informacji o Sprawach: cbois.nsa.gov.pl).
To bowiem stronę obciąża ryzyko związane z wyborem fachowego pełnomocnika.
Równocześnie należy podkreślić, że w stosunku do fachowego pełnomocnika, jakim jest radca prawny, należy zastosować wyższy, aniżeli do innych, miernik staranności przy podejmowaniu czynności procesowych. Wiąże się to zarówno z posiadaną fachową wiedzą, jak również zaufaniem osób, które powierzając prowadzenie własnych spraw takim podmiotom, pokładając nadzieje na rzetelne i fachowe ich załatwienie, z czym fachowy pełnomocnik powinien się liczyć. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem.
W nauce prawa, jak również w orzecznictwie sądowym do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się z reguły: przerwę w komunikacji, powódź, pożar, inną katastrofę, nagłą chorobę strony, jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, mylne poinformowanie strony przez sąd o terminie i trybie wniesienia środka zaskarżenia.
W niniejszej sprawie pełnomocnik skarżącej jako okoliczność usprawiedliwiającą uchybienie terminu wskazuje upośledzenie funkcji ruchowych organizmu w postaci dolnej części kręgosłupa, intensywny ból prawej i lewej nogi, uniemożliwiające poruszanie się, a nawet zachowanie pozycji siedzącej, towarzyszącą temu wysoką temperaturę i wysokie ciśnienie, wiek 70 lat i wreszcie amnezję wywołaną zażyciem leku na bezsenność – Stilnox. Doprowadziło to, do wyłączenia funkcji ruchowych i umysłowych organizmu, powodując niezawinione nie wykonanie nałożonych obowiązków.
W ocenie Sądu naprowadzone przez pełnomocnika okoliczności nie usprawiedliwiają uchybienia przez niego terminu do uzupełnienia braków skargi. W ocenie Sądu pełnomocnik nie dochował należytej staranności, jakiej w przedstawionych okolicznościach należałoby od niego oczekiwać, jako fachowego pełnomocnika, by móc wyłączyć winę w uchybieniu terminu.
Do powyższych przekonań Sąd doszedł na podstawie analizy szczegółowo i chronologicznie wskazanych przez pełnomocnika zdarzeń.
Z przedłożonych przez niego dokumentów, jak również twierdzeń wynika, że wezwanie Sądu otrzymał w dniu 9 września 2015 r. W tym samym dniu wystosował do swojego mocodawcy korespondencję pocztą elektroniczną, z prośbą o dokonanie do 16 września 2015 r. wpłaty wpisów sądowych na wskazany rachunek sądu, pod rygorem odrzucenia skargi.
Jednocześnie z dołączonego przez niego zaświadczenia z dnia 2 października 2015 r. wynika, że stwierdzono u niego stan "zaostrzenia" trwający od dnia 8 września 2015 r. do dnia wydania zaświadczenia – 2 października 2015 r.
Z powyższego wynika zatem, że w dniu otrzymania wezwania pełnomocnik skarżącej znajdował się w stanie wyłączającym, według oświadczenia, jego funkcje ruchowe. Pomimo tego skierował do mocodawcy pismo z prośbą o dokonanie, zgodnie z wezwaniem Sądu wpłaty wpisów. Sam natomiast nie dopełnił pozostałych nałożonych na niego przez Sąd jak i wynikających z pełnomocnictwa czynności, czekając na poprawę stanu zdrowia. Dopiero po dwóch - trzech nieprzespanych nocach, zażył tabletkę nasenną, co spowodowało całkowicie nieoczekiwany przez niego skutek, w postaci amnezji.
W ocenie Sądu, stan zdrowia pełnomocnika uniemożliwiał należyte wykonywanie czynności zawodowych, w związku z powyższym jako fachowy pełnomocnik, kierując się obowiązkiem należytej staranności przy wykonywaniu powierzonych mu zadań, powinien był poinformować o tym mocodawcę oraz podjąć wszelkie kroki minimalizujące negatywne skutki upływu wyznaczonych stronie terminów procesowych, tak by nie obciążyć jej negatywnymi skutkami swoich zaniechań, a nie czekać na niepewny stan poprawy zdrowia, zwłaszcza, że stan niedyspozycji pogarszał się: dwie trzy nieprzespane noce. Wniosek taki jest tym bardziej uzasadniony, ze względu na liczne choroby na które cierpi pełnomocnik: nadciśnienie, niewydolność krążenia, cukrzyca i podeszły wiek. Wszystko to powinno było skłonić go do przedsięwzięcia środków zapobiegających negatywnym skutkom nieuchronnie upływającego terminu.
W ocenie Sądu nie znajdzie w tym zakresie zastosowania postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 lutego 2009 r., sygn. akt II OZ 178/2009, w którym wskazano, że: "nie można poczytać za zawinione działanie strony zwlekanie z dokonaniem czynności procesowej do ostatniego dnia terminu. Jeśli zdarzenie uniemożliwiające dochowanie terminu nastąpiło w ostatnim dniu biegu terminu, musi być uznane za okoliczność usprawiedliwiającą przywrócenie terminu i nie można czynić stronie zarzutu, że mogła czy powinna była czynności tej dokonać wcześniej".
W realiach niniejszej sprawy stan niedyspozycji nie był okolicznością, która wystąpiła nagle w przeciągu siedmiodniowego terminu, lecz okolicznością istniejącą, z którą pełnomocnik powinien wiązać również ewentualne skutki pogorszenia się stanu zdrowia.
Dodatkowo skłonić powinien go do tego fakt, że prowadzi samodzielnie kancelarię. Nie może być bowiem tak, że fakt samodzielnego prowadzenia kancelarii stanowi wyłącznie przyczynę usprawiedliwiającą uchybienie terminu do dokonania czynności procesowej z powodu niemożności wyręczenia się inną osobą – pracownikiem. Pełnomocnik, który decyduje się na samodzielne prowadzenia kancelarii musi, przy organizacji pracy, uwzględniać fakt, że wszelkie obowiązki spoczywają na nim i nie może wyręczyć się w tym zakresie innymi osobami.
Ponadto w ocenie Sądu pełnomocnik nie uprawdopodobnił stanu amnezji jaki miał wystąpić po zażyciu leku. Zdaniem Sądu nie jest wystarczające dla uprawdopodobnienia tego faktu powołanie się wyłącznie na jeden, z wymienionych w ulotce, efektów ubocznych leku, który pełnomocnik rzekomo miał zażyć. Przedłożone zaświadczenie lekarskie wskazuje jedynie na niesprecyzowany "stan zaostrzenia" trwający od 8 września do 2 października 2015 r., nie ma w nim mowy o amnezji czy jakichkolwiek zaburzeniach pamięci. Ponadto w ulotce pod opisem "Niepamięć" wskazano, że: "leki uspokajające i nasenne mogą powodować niepamięć następczą. Występuje ona najczęściej kilka godzin po zażyciu leku. W celu zmniejszenia ryzyka pacjent powinien mieć zapewnioną możliwość nieprzerwanego snu trwającego 7 do 8 godzin". Nie ma zatem mowy o długotrwałej niepamięci. Pełnomocnik skarżącej powołuje się natomiast na stan niepamięci trwający od około 11 września 2015 r. (od dnia wizyty u lekarza) do dnia 29 września 2015 r. – doręczenia postanowień o odrzuceniu skarg.
Ponadto w internetowej encyklopedii zdrowia wskazano, że niepamięć następcza jest to utrata pamięci dotycząca wydarzeń, które zaistniały po wystąpieniu amnezji, a pełnomocnik wskazuje, że utrata pamięci dotyczy zdarzeń, które miały miejsce przed amnezją.
Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że powołane przez pełnomocnika skarżącej okoliczności nie usprawiedliwiają uchybienia terminu do uzupełnienia braków skargi, co mając na uwadze, orzekł jak w sentencji na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a.