Uzasadnienie
Skarżący G. K., pismem z dnia [...] r. Nadanym na poczcie w dniu [...] r., wniósł o przywrócenie terminu do "dokonania czynności złożenia wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych w postaci opłaty od skargi".
W uzasadnieniu wnioski skarżący podaje, że zamierzał wystąpić z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych po otrzymaniu wezwania do ich uiszczenia. Jednakże wezwanie do uiszczenia wpisu sądowego od skargi zostało doręczone i odebrane przez matkę, K. K. w dniu [...] r., w czasie jego nieobecności, gdyż przebywał na urlopie od [...] do [...] r. i nie było możliwości aby zostało mu przekazane przed powrotem z urlopu.
Zgodnie z art. 243 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. - dalej w skrócie p.p.s.a.) prawo pomocy może być przyznane stronie na jej wniosek złożony przed wszczęciem lub w toku postępowania.
Z powyższej regulacji wynika, że złożenie wniosku o przyznanie prawa pomocy nie jest ograniczone żadnym terminem procesowym, wniosek taki jest dopuszczalny w każdym stadium postępowania sądowego aż do czasu jego zakończenia prawomocnym wyrokiem. Tym samym świetle art. 86 § 1 p.p.a.a., niedopuszczalny jest wniosek o przywrócenie nieistniejącego termin procesowego; wniosek taki podlega odrzuceniu na podstawie art. 88 p.p.s.a.
Jednakże z treści wniosku można odczytać, iż skarżącemu chodzi w istocie o przywrócenie uchybionego terminu do uiszczenia wpisu sądowego od skargi z równoczesnym złożeniem wniosku o przyznanie prawa pomocy zamiast dokonania uchybionej czynności uiszczenia wpisu.
Rozpatrując tak określony wniosek Sąd uznał, że nie ma jednak podstaw do jego uwzględnienia.
Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała czynności procesowej bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu.
Okoliczności, w których doszło do uchybienia terminu procesowego nie wskazują na brak winy skarżącego. Przede wszystkim wezwanie do uiszczenia wpisu sądowego od skargi zostało doręczone - jak wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki - dorosłemu domownikowi, synowi Ł. K., a nie matce. Wobec tego powoływanie się na starszy wiek oraz nieporadność matki nie ma żadnego wpływu na ocenę zasadności wniosku. Natomiast nie wiadomo dlaczego syn nie przekazał skarżącemu wiadomości o odebranej przesyłce sądowej ponieważ wniosek nie zawiera żadnych wyjaśnień w tym zakresie.
Możliwość przekazywania wiadomości np. telefonicznie wydaje się oczywista przy uwzględnieniu powszechności posługiwania się obecnie telefonami komórkowymi.
Okoliczność, że planując urlop w okresie tzw. "długiego weekendu" skarżący nie przewidywał tak szybkiego doręczenia wezwania sądowego, nie stanowi, w ocenie Sadu, o braku winy w uchybieniu terminu. Obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy, wskazuje, że wyjeżdżając na urlop skarżący powinien był powiadomić o tym Sąd, bądź ustanowić pełnomocnika. Niepodjęcie działań mających na celu zabezpieczenia się w dotrzymywaniu terminu świadczy o zaniedbaniu obowiązku szczególnej staranności jaką strona obowiązana jest zachować przy wykonywaniu czynności procesowych we wszczętym przez siebie postępowaniu.
Z tych względów, wobec nie wykazania, by uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącego, wniosek o jego przywrócenie podlega oddaleniu (art. 86 § 1, art. 151 w zw. z art. 166 p.p.s.a.)