Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2006 r., nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania od postanowienia tego samego organu z dnia [...] lipca 2006 r., nr [...] o zawieszeniu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia administracyjnego Prezydium Rady Narodowej miasta W. z dnia [...] listopada 1957 r., nr [...], którym to orzeczeniem odmówiono przyznania prawa własności czasowej do nieruchomości [...] położonej przy ul. [...] (obecnie ul. [...]) nr hip. [...] dz. Nr [...], do czasu ustalenia spadkobierców po zmarłej M. K..
Jak wynika z ustaleń organu postanowienie z dnia [...] lipca 2006 r. zostało odebrane przez J. S. w dniu [...] lipca 2006 r. Wniosek zaś o ponowne rozpoznanie sprawy małżonkowie S. złożyli osobiście w Kolegium w dniu [...] sierpnia 2006 r., a więc po upływie 7 - dniowego terminu przewidzianego art. 127 § 2 w związku z art. 141 k.p.a., który to termin minął w dniu [...] lipca 2006 r.
Powołując się na utrwalone stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż nawet nieznaczne przekroczenie obowiązującego terminu stanowi jego uchybienie i obliguje organ odwoławczy do wydania postanowienia na podstawie art. 134 k.p.a. organ jednocześnie stwierdził, że termin do złożenia odwołania jest terminem zawitym a zatem czynność procesowa dokonana po upływie takiego terminu jest z mocy prawa bezskuteczna - i to bez względu na przyczyny spóźnienia. Nadto podniesiono również, że z istoty tego terminu wynika, iż nigdy nie może on być przedłużany.
Powyższe rozstrzygnięcie stało się przedmiotem skargi małżonków B. i J. S. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której skarżący wprawdzie przyznali fakt wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z uchybieniem terminu, ale okoliczność tę tłumaczyli chorobą.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. wniosło o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Wojewódzki Sąd Administracyjny sprawuje, w zakresie swojej właściwości, kontrolę – pod względem zgodności z prawem – zaskarżonych aktów lub czynności organów administracji publicznej. Kontrola Sądu sprowadza się do zbadania, czy organy administracji w toku rozpoznawania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy. Ponieważ w rozpatrywanej sprawie Sąd uznał, że miało miejsce tego rodzaju naruszenie prawa, skutkowało to uchyleniem zaskarżonego postanowienia.
Przede wszystkim należy zauważyć, że w aktach administracyjnych nadesłanych przez Kolegium do Sądu brak jest zwrotnych dowodów doręczenia wszystkim stronom postępowania postanowienia Kolegium z dnia [...] lipca 2006 r. o zawieszeniu postępowania, co w zasadzie uniemożliwia Sądowi dokonanie oceny czy w istocie rzeczy w przedmiotowej sprawie wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy został przez oboje skarżących wniesiony po terminie. W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia organ wypowiedział się jedynie kiedy postanowienie o zawieszeniu postępowania odebrał J. S.. Nie poczyniono natomiast żadnych ustaleń kiedy zostało doręczone owo postanowienie B. S.. Jeśli obojgu małżonkom S. Kolegium doręczyło łącznie jedno postanowienie, to praktyka taka – co wielokrotnie stwierdzał Naczelny Sąd Administracyjny – nie była prawidłowa. Oboje małżonkowie S. byli stronami postępowania administracyjnego a zatem winni (jako poszczególne, konkretne strony) osobno otrzymać orzeczenie organu.
W skardze wprawdzie skarżący przyznali, że przedmiotowy wniosek złożyli po upływie terminu jednak twierdzenie takie mogło wynikać z nieznajomości procedury administracyjnej, zwłaszcza zaś z wyżej podniesionego obowiązku doręczania orzeczeń każdej ze stron oddzielnie.
Należy również zauważyć, że Kolegium w zaskarżonym postanowieniu, które zostało wydane na skutek wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, wypowiedziało się nie tylko o niedopuszczalności odwołania (a nie przedmiotowego wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy), ale przede wszystkim zawarło w treści jego uzasadnienia całkowicie błędny pogląd, jakoby termin procesowy do złożenia odwołania (czytaj wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy) miał charakter terminu zawitego.
Wyjaśnić zatem wypada, że prawo rozróżnia dwa rodzaje terminów tj.: terminy materialne i procesowe. Terminem materialnym, zwanym zawitym a dawniej prekluzyjnym, jest okres, w którym może nastąpić ukształtowanie praw i obowiązków jednostki w ramach stosunku materialnoprawnego. Uchybienie takiemu terminowi powoduje wygaśnięcie praw i obowiązków o charakterze materialnym. Termin taki zatem nie może być przywrócony. Natomiast terminem procesowym jest okres do dokonania czynności procesowej przez podmioty określonego postępowania. Jest nią np. wniesienie odwołania, zażalenia czy wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Uchybienie takiego terminu wywołuje skutek jedynie w płaszczyźnie procesowej, przez uzależnienie skuteczności takiej czynności od zachowania terminu. W przypadku jednak terminów procesowych strona może bronić się przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu wnosząc w określonym czasie i trybie wniosek o przywrócenie terminu.
W niniejszej sprawie wprawdzie taki wniosek nie został przez skarżących złożony, gdyż najprawdopodobniej nie wiedzieli oni o istnieniu takiej możliwości. W przypadku, gdyby organ prawidłowo sporządził uzasadnienie zaskarżonego postanowienia, w którym wyjaśniłby zasady rządzące terminami procesowymi, małżonkowie S., którzy opóźnienie w dokonaniu wspomnianej czynności tłumaczyli chorobą, po zapoznaniu się z treścią prawidłowego uzasadnienia orzeczenia Kolegium mieli by możliwość zgłoszenia tego rodzaju wniosku. Autorytatywne natomiast, choć niezgodne z prawdą, stwierdzenie przez organ, że termin dla dokonania czynności procesowej ma charakter zawity i dodatkowo podkreślenie, iż nie może być on przedłużany (przywracany), taką możliwość wyłączyło. Nadmienić w tym miejscu wypada, że w odbiorze powszechnym, bez dodatkowych wyjaśnień, strony raczej nie dostrzegają różnicy pomiędzy przedłużeniem terminu a jego przywróceniem.
Z tych powodów Sąd uznał, że zaskarżone postanowienie narusza przepisy art. 6, 9, 107 § 1 i 2 w zw. z art. 126, art. 109 w zw. z art. 126, art. 127 § 3 w zw. z art. 144 k.p.a. i z tego powodu – z mocy przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) - orzekł jak w sentencji.