Uzasadnienie
W skardze na decyzję opisaną w komparycji niniejszego postanowienia, skarżący M. C. wniósł o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji wskazując, że z uwagi na toczącą się egzekucję administracyjną, zachodzi obawa wyrządzenia mu szkody oraz trudnych do odwrócenia skutków. Skarżący zaznaczył, że nie posiada środków do zapłaty zobowiązania wynikającego z decyzji, które wynosi łącznie ok. 600.000 zł (wraz z odsetkami). Wskazał też, że prowadzi działalność gospodarczą również w formie spółki osobowej – "A" sp. z o.o. spółka komandytowa, w której zatrudnia pracowników. Według skarżącego, prowadzenie egzekucji zagrozi egzystencji nie tylko jego, ale i zatrudnianych pracowników. Ponadto, w ocenie skarżącego, decyzja obarczona jest poważną wadą, zatem prowadzenie egzekucji w tych warunkach jest niezasadne. Tym bardziej, że wdrożenie czynności egzekucyjnych wiąże się z dodatkowymi kosztami.
W piśmie procesowym z 4 marca 2016 r. stanowiącym ustosunkowanie do doręczonego odpisu odpowiedzi na skargę, skarżący zwrócił się także z prośbą o szybkie rozpoznanie wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji, tak aby nie doszło do nieodwracalnych skutków. Organ bowiem nie wstrzymał wykonania decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 61 § 3 zd. pierwsze ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), po przekazaniu sądowi skargi sąd może na wniosek skarżącego wydać postanowienie o wstrzymaniu wykonania w całości lub w części aktu lub czynności, na które została wniesiona skarga, jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków, z wyjątkiem przepisów prawa miejscowego, które weszły w życie, chyba że ustawa szczególna wyłącza wstrzymanie ich wykonania.
Z przywołanego unormowania wynika, że wniesienie skargi na akt podlegający wykonaniu nie ma skutku suspensywnego wobec ewentualnej egzekucji zobowiązania z niego wynikającego, a także - jak przyjmuje się w doktrynie i orzecznictwie sądów administracyjnych - wnioskodawca żądając wstrzymania wykonania decyzji, ma obowiązek uprawdopodobnić istnienie konkretnych i zindywidualizowanych okoliczności pozwalających wywieść, że wstrzymanie aktu lub czynności jest zasadne z uwagi na niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków (vide np. postanowienia NSA: z 2 kwietnia 2009 r. sygn. akt II OZ 308/09, z 27 września 2012 r. sygn. akt II FZ 781/12, dostępne: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Ponadto, wskazana we wniosku argumentacja winna być poparta stosowną dokumentacją finansowo-majątkową wnioskodawcy (por. postanowienie NSA z dnia 29 maja 2009 r. I FZ 148/09). Przesłanki z art. 61 § 3 p.p.s.a należy bowiem rozumieć jako szkodę, która nie będzie mogła zostać później naprawiona lub taką sytuację, w której nie będzie możliwe przywrócenie rzeczy do stanu pierwotnego.
Dodać też trzeba, że w ramach postępowania w przedmiocie wstrzymania wykonania zaskarżonego aktu, sąd nie jest władny do przeprowadzenia jego merytorycznej oceny przez pryzmat podniesionych w skardze zarzutów, gdyż zaskarżona decyzja korzysta z domniemania zgodności z prawem aż do momentu jej uchylenia.
Mając na uwadze przytoczone rozważania natury ogólnej wskazać w sprawie należy, że wniosek skarżącego o udzielenie ochrony tymczasowej, nie był zasadny. Podkreślić bowiem trzeba, że choć wdrożenie czynności egzekucyjnych zawsze powoduje negatywne skutki wobec majątku zobowiązanego, to nie zawsze skutki te wiążą się z wywołaniem znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Z argumentacji wniosku, niepopartej żadną dokumentacją finansowo-majątkową, wynika, że wykonanie decyzji spowoduje zagrożenie egzystencji skarżącego i pracowników zatrudnionych w spółce komandytowej. Tymczasem, co wymaga zaznaczenia, przepisy regulujące postępowanie egzekucyjne w administracji, przewidują ochronę zobowiązanego, w szczególności w postaci stosownych zwolnień spod egzekucji, zapewniających poszanowanie minimum egzystencji.
Ponadto, stosownie do art. 36 Kodeksu spółek handlowych, spółka komandytowa chroniona jest przed osobistymi zobowiązaniami wspólnika. Zatem, obawy skarżącego co do ewentualnego zagrożenia jego egzystencji i pracowników zatrudnionych w wymienionej spółce komandytowej są, w ocenie Sądu, nieuzasadnione. Przy czym, owa spółka komandytowa nie była podmiotem, którego dotyczy zaskarżona decyzja. W konsekwencji, Sąd nie znalazł podstaw do udzielenia skarżącemu ochrony tymczasowej.
W tym stanie rzeczy, Sąd na podstawie art. 61 § 3 i 5 p.p.s.a. postanowił jak w sentencji.