Uzasadnienie
W dniu 31 grudnia 2007 r. D. S. i A. S. wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. w sprawie rozpoznania zażalenia od postanowienia Prezydenta W. z dnia [...] sierpnia 2007 r. nr [...] dotyczącego zaopiniowania negatywnie wstępnego projektu podziału nieruchomości uregulowanej w KW Nr [...] oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka nr [...] z obrębu [...] o powierzchni [...] m2 położonej w W. przy ul. [...].
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. w odpowiedzi na skargę poinformowało, że zażalenie od postanowienia Prezydenta W. z dnia [...] sierpnia 2007 r. zostało rozpatrzone. Do akt sprawy została dołączona decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. z dnia [...] stycznia 2008 r. nr [...] wydana w wyniku rozpatrzenia zażalenia na postanowienie Prezydenta W. z dnia [...] sierpnia 2007 r. nr [...], którą uchylono zaskarżone postanowienie i sprawę przekazano do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Stosownie do art. 35 § 3 k.p.a. załatwienie sprawy w postępowaniu odwoławczym powinno nastąpić w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Z bezczynnością organu administracji publicznej w rozumieniu art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), mamy do czynienia wówczas, gdy w terminie określonym w art. 35 k.p.a. organ ten nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie, ale – mimo istnienia ustawowego obowiązku – nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub też innego aktu, lub nie podjął stosownej czynności. Dla dopuszczalności skargi na bezczynność nie ma przy tym znaczenia z jakich powodów określony akt nie został podjęty lub czynność nie została dokonana, a w szczególności czy bezczynność organu spowodowana została zawinioną lub niezawinioną przyczyną w ich podjęciu lub dokonaniu, leżącą po stronie organu.
Przy czym bezczynność organu musi istnieć w dniu rozpoznania skargi przez sąd administracyjny. Gdy żądanie to zostało uwzględnione przez organ po wniesieniu skargi, to postępowanie sądowoadministracyjne w sprawie o bezczynność staje się bezprzedmiotowe i sąd obowiązany jest wydać postanowienie o umorzeniu postępowania na podstawie art. 161 § 1 pkt 3 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Z akt sprawy wynika, że skarżący wnieśli zażalenie od postanowienia Prezydenta W. z dnia [...] sierpnia 2007 r. nr [...] dotyczącego zaopiniowania negatywnie wstępnego projektu podziału nieruchomości uregulowanej w KW Nr [...] oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka nr [...] z obrębu [...] o powierzchni [...] m2 położonej w W. przy ul. [...], w dniu 7 września 2007 r. (data stempla pocztowego).
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. rozpatrzyło zażalenie na powyższe postanowienie i wydało decyzję w dniu [...] stycznia 2008 r. nr [...], którą uchylono zaskarżone postanowienie i sprawę przekazano do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji.
Poza sporem pozostaje, że termin określony w art. 35 § 3 k.p.a. został przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w W. przekroczony. Niemniej jednak, w okolicznościach niniejszej sprawy nie można stwierdzić bezczynności Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. w rozpoznaniu zażalenia z dnia 7 września 2007 r. od postanowienia Prezydenta W. z dnia [...] sierpnia 2007 r. nr [...].
Dodatkowo wskazać należy, że rozpatrując skargę na bezczynność organu Sąd nie jest uprawniony do przeprowadzenia kontroli prawidłowości wydanej decyzji w wyniku rozpoznania zażalenia, gdyż należy to do odrębnej drogi procesowej.
W ocenie Sądu, w świetle powołanego wyżej przepisu prawa i wskazanych okoliczności w niniejszej sprawie, zachodzą podstawy uzasadniające umorzenie postępowania sądowego z uwagi na jego bezprzedmiotowość.
W związku z tym w oparciu o art. 161 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł jak w sentencji.