Uzasadnienie
Stanisław C. ubiegał się o stwierdzenie uprawnień kombatanckich z tytułu działalności w radzieckim ruchu oporu od czerwca 1943 r. do sierpnia 1944 r., gdzie w oddziale majora "Andrieja" pełnił funkcję łącznika oraz uczestniczył w akcjach zbrojnych i sabotażowych przeciwko hitlerowcom. Okoliczności te zostały potwierdzone oświadczeniami pięciu świadków.
Zarząd Wojewódzki Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w W. decyzją z dnia 17 lipca 1985 r. odmówił uwzględnienia wniosku ze względu na brak podstaw do uznania oświadczeń świadków za wystarczające dowody i brak w aktach personalnych wnioskodawcy w dotychczasowych miejscach zatrudnienia danych o uczestnictwie w ruchu oporu podczas II wojny światowej. Brak zaufania tego organu do oświadczeń świadków wynikał z potwierdzonej ich działalności kombatanckiej w innych oddziałach lub z innego tytułu /na przykład służba w MO/.
W odwołaniu od tej decyzji Stanisław C. uznał ją za krzywdzącą w świetle oświadczeń świadków, zwłaszcza tych, z którymi służył w tej jednostce partyzanckiej.
Zarząd Główny Związku utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z podobnych powodów, dodatkowo zwracając uwagę na brak potwierdzenia działalności Stanisława C. w radzieckiej partyzantce zaświadczeniem władz ZSRR.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Stanisław C. ponowił zarzuty z odwołania, dodając, że brak potwierdzenia jego działalności przez organy radzieckie nie może być wykorzystany jako negatywny dowód, skoro "w słownictwie radzieckim następowały często przekręcenia nazwiska wynikające z innej pisowni lub też w ruchu wojenno-partyzanckim mogło moje nazwiska zaginąć (...) przyjmowano różne pseudonimy zamiast nazwisk i to też mogło wpłynąć na brak właściwej informacji".
W odpowiedzi na skargę Zarząd Główny Związku uzupełnił dotychczasową argumentację informacją o możliwości potwierdzenia działalności skarżącego w radzieckim ruchu oporu, ponieważ w Sztabie Partyzanckim Ukrainy były dokładne dane o oddziale partyzanckim im. Gen. Kowpaka. Skarżący może o takie zaświadczenie zwrócić się za pośrednictwem polskiego konsulatu w Kijowie.
W nawiązaniu do tej informacji skarżący wyjaśnił, że drogą pośrednią dowiedział się o braku możliwości otrzymania zaświadczenia władz radzieckich ze względu na brak jego nazwiska w stosownych zbiorach, co mogło być skutkiem innej pisowni nazwiska.
Rozpoznając skargę, Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Podstawowym dowodem przy ubieganiu się o stwierdzenie uprawnień kombatanckich z tytułu działalności w ruchu oporu w okresie II wojny światowej na obszarach innych państw /art. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. o szczególnych uprawnieniach kombatantów, Dz.U. nr 16 poz. 122 ze zm./ jest jej potwierdzenie zaświadczeniem organów tych państw. W różnych sprawach rozpoznawanych przez sąd administracyjny spotykano oświadczenia świadków przyjętych do Związku Bojowników o Wolność i Demokrację na podstawie takich zaświadczeń wydanych przez właściwe organy ZSRR, Jugosławii, Czechosłowacji i Francji. W państwach tych działają organizacje kombatanckie które w razie braku materiałów archiwalnych odtwarzają w przewidzianym trybie zdarzenia z okresu okupacji hitlerowskiej na podstawie oświadczeń osób, które uczestniczyły z obywatelami polskimi w miejscowym ruchu oporu. W odpowiedzi na skargę Zarząd Główny ZBoWiD przekazał skarżącemu szczegółowe informacje do kogo i w jakim trybie może on wystąpić o takie zaświadczenie.
Poza tym na uwagę zasługuje fakt, że skarżący w dotychczasowych ankietach personalnych i życiorysach nie podawał swojej działalności w radzieckim ruchu oporu, mimo że taka działalność zawsze była traktowana przez władze polskie jako istotny wkład w walkę przeciwko hitlerowcom i nie było żadnego powodu do jej ukrywania w aktach pracowniczych.
W świetle powyższych okoliczności organy ZBoWiD mogły - w ramach posiadanych uprawnień do oceny dowodów /art. 80 Kpa/ - odnieść się krytycznie do oświadczeń świadków. Ich oświadczenia bowiem nie mogą być traktowane za niewątpliwe dowody. Jeden ze świadków dopiero od czerwca 1945 r. uczestniczył w kraju w walkach o utrwalenie władzy ludowej. Inny świadek uczestniczył w polskim ruchu oporu /ZWZ-AK/ i tylko raz spotkał skarżącego; jest mało prawdopodobne, aby przypadkowe spotkanie sprzed 43 lat dotychczas zachowało się w pamięci świadka. Trzeci świadek ma potwierdzoną działalność w zupełnie innym oddziale dywizji partyzanckiej, przez co jego oświadczenie budzi nieufność. Pozostało więc tylko ogólnikowe oświadczenie jednego świadka, który działał na terenie innego województwa i "zetknął się" ze skarżącym "w lipcu 1943, a następnie od stycznia do marca 1944 r.".
W konsekwencji Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 207 par. 5 Kpa orzekł, jak w sentencji. Wyrok nie dotyczy odmowy przyjęcia skarżącego do ZBoWiD, jako dziedziny zastrzeżonej do wyłącznej kompetencji organów stowarzyszenia.