Uzasadnienie
Władysław G. zgłosił organom sanitarnym wniosek o stwierdzenie choroby zawodowej. W toku postępowania wyjaśniającego dokonano następujących ustaleń:
Władysław G. w okresie od 7 lutego 1961 r. do 31 grudnia 1981 r. zatrudniony był w hucie. W okresie pierwszych 8 lat pracował w wykańczalni jako przygotowywacz wyrobów do wysyłki i ładowacz. Praca jego polegała m.in. na wiązaniu drutem wyrobów gotowych w paczki, zapinaniu ich na suwnice i kierowaniu na wózki transportowe lub na tymczasowe składowisko. Jego stanowisko pracy zlokalizowane było w pobliżu rusztu walcarki i stołu sortowniczego, przy którym dla usuwania wad powierzchniowych wyrobów walcowanych używano dłuta pneumatycznego, powodującego hałas od 96 do 104 dB. W uzupełniającym wywiadzie środowiskowym, przeprowadzonym w dniu 24 marca 1982 r., lekarz stwierdził m.in.: "Praca walcarek, spadanie walcowanych wyrobów na samotok, przejazd wózków transportowych, suwnic, składowanie wyrobów na wagony, wózek lub na składowiska chwilowe powodują występowanie na hali znacznego hałasu, chwilami zupełnie zagłuszającego mowę".
Z dniem 2 maja 1969 r. Władysław G. przeniesiony został na stanowisko rozdzielcze wyrobów i w tym charakterze pracował do końca 1981 r. Jego stanowisko pracy znajdowało się nadal w tym samym wydziale huty, usytuowane jednak zostało w tzw. kantorku, gdzie poziom hałasu wynosił od 65 do 85 dB. Ze względu na zakres czynności Władysław G. musiał przebywać w ciągu każdej zmiany od 2 do 3 godzin na hali ogólnej, gdzie poziom hałasu dochodził do 104 dB.
W charakterystyce stanowiska pracy z dnia 1 grudnia 1980 r. lekarz Przyzakładowej Przychodni Przemysłowej przy hucie stwierdził u Władysława G. głuchotę ucha lewego i wysunął podejrzenie zawodowego uszkodzenia słuchu.
Specjalistyczny Przemysłowy Zespół Opieki Zdrowotnej w W., po dwukrotnym zbadaniu pacjenta zakomunikował, że nie stwierdzono podstaw do uznania ubytku słuchu za chorobę zawodową, nie podając jednak żadnych argumentów uzasadniających to stanowisko. Jednocześnie zawiadomił, że konsultował sprawę z Instytutem Medycyny Pracy w Łodzi, skąd otrzymał opinię z dnia 28 września 1982 r., stwierdzającą, iż charakter zmian w narządzie słuchu badanego nie daje podstaw do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu.
Opierając się na takim materiale, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w W., decyzją z dnia 5 listopada 1982 r., odmówił stwierdzenia choroby zawodowej- zawodowego uszkodzenia słuchu, a Główny Inspektor Sanitarny w dniu 2 marca 1983 r. decyzję tę utrzymał w mocy. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organu odwoławczego wyrażony został pogląd, że rozpoznanie uszkodzenie słuchu może mieć związek z doznanym w 1968 r. urazem głowy, połączonym ze złamaniem kości szczękowej prawej, natomiast narażenie Władysława G. na hałas w miejscu pracy trwało zbyt krótko, tylko 8 lat, aby mogło spowodować zaawansowane zmiany w narządzie słuchu.
Władysław G. nie zgodził się z takim rozstrzygnięciem i w skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzucał, że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem art. 107 par. 3 Kpa i z pominięciem istotnych w sprawie dowodów; w związku z tym wnosił o jej uchylenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do par. 10 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 listopada 1974 r. w sprawie chorób zawodowych /Dz.U. nr 45 poz. 271/, inspektor sanitarny wydaje decyzję w przedmiocie choroby zawodowej na podstawie rozpoznania klinicznego o stanie zdrowia pracownika, dokonanego przez odpowiednią jednostkę służby zdrowia, a w miarę potrzeby - po dodatkowym zasięgnięciu opinii innych jednostek /par. 7 ust. 2 rozporządzenia/. Rozpoznanie kliniczne, jak każdy dowód w sprawie, podlegać musi ocenie organu rozstrzygającego. Przeprowadzenie takiej oceny możliwe jest tylko wtedy, gdy rozpoznanie kliniczne choroby zawiera uzasadnienie wskazujące na drogę, która doprowadziła do rozpoznania.
Informacja zawarta w piśmie Specjalistycznego Przemysłowego Zakładu Opieki Zdrowotnej z dnia 19 października 1982 r. warunkom powyższym nie odpowiada. zespół ten nie nadesłał organowi sanitarnemu żadnych materiałów z rzekomo dwukrotnie przeprowadzonych badań, ani dokonanej przez badającego oceny wyników tych badań, lecz ograniczył się do zakomunikowania niczym nieuzasadnionej konkluzji tych badań oraz do przesłania informacji o opinii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi. Samej opinii Instytutu też nie nadesłano.
Ze względu na brak w aktach oryginału lub odpisu tej opinii Naczelny Sąd Administracyjny odroczył rozprawę w dniu 19 września 1983 r. w celu umożliwienia Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu dostarczenia sądowi omawianej opinii wraz z pełnym i wyczerpującym jej uzasadnieniem. W wykonaniu tego postanowienia nadesłano odpis opinii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z dnia 28 września 1982 r., lecz bez jej uzasadnienia, nie można bowiem uznać za uzasadnienie lakonicznego sformułowania, że charakter zmian /nie wiadomo jakich zmian/ nie daje podstaw do rozpoznania zawodowego uszkodzenia słuchu.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny przypomina o wyrażonym przez siebie stanowisku w kwestiach dowodowych w innych podobnych sprawach. W związku z wprowadzeniem sądowej kontroli decyzji administracyjnej w sprawach dotyczących chorób zawodowych i koniecznością stosowania w postępowaniu sądowym administracyjnym odpowiednio przepisów kodeksu postępowania cywilnego /art. 211 Kpa/, należy do opinii biegłych stosować wymagania przewidziane w art. 285 par. 1 Kpc Sąd zatem nie może - jak to wyjaśniono w orzeczeniu Sądu najwyższego z dnia 8 grudnia 1960 r. /4 CR 1083/59 - Nowe Prawo 1961 nr 11 str. 1482/ - ograniczyć się do powołania się na konkluzję zawartą w opinii biegłego, lecz obowiązany jest sprawdzić, na jakich przesłankach biegły oparł tę konkluzję i skontrolować prawidłowość jego rozumowania. Kontrola taka polega na sprawdzeniu - z punktu widzenia logiki i zasad doświadczenia życiowego - prawidłowości rozumowania przeprowadzonego w uzasadnieniu opinii, która doprowadziła do wydania przez biegłego takiej, a nie innej opinii.
Naczelny Sąd Administracyjny nie ma możliwości dokonania takiej oceny załączonej do sprawy opinii, gdyż nie zawiera ona uzasadnienia i, mimo wyraźnego żądania zawartego w postanowieniu z dnia 19 września 1983 r., organ sanitarny takiego uzasadnienia nie nadesłał.
Takie przeprowadzenie postępowania nie odpowiada wymaganiom przewidzianym w art. 8, 77 par. 1 i art. 80 Kpa, a uzasadnienie decyzji - powołujące się ogólnikowo na opinię, co do której nie ma możliwości przeprowadzenia jej oceny - stanowi naruszenie art. 107 par. 3 Kpa.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ odwoławczy powinien przeanalizować zasadność wyrażonego przez siebie poglądu, jakoby ośmioletnia praca w warunkach hałasu, przekraczająca dopuszczalne normy, stanowiła zbyt krótki okres do powstania zaawansowanych zmian w narządzie słuchu. W każdym razie ten element oceny wymaga logicznego wywodu uzupełniającego. Nie można też zapominać, że skarżący - po 8 latach pracy w nadmiernym hałasie - przeniesiony został na stanowisko pracy w kantorze, gdzie hałas dochodził do 85 dB, jednakże przez następne 12 lat, przez 2 do 3 godzin przebywał codziennie w pomieszczeniach o nadmiernym hałasie.
Przy rozważaniu kwestii dotyczącej tego, jaki wpływ na uszkodzenie słuchu Władysława G. miały doznane przez niego urazy, w związku z którymi przebywał w szpitalu w okresie od 26 maja do 19 czerwca 1968 r., należy mieć na uwadze tę okoliczność /która wynika z zapisu w historii choroby w Poradni Laryngologicznej przy hucie/, że pod datą 8 maja 1968 r., a więc jeszcze przed pobytem Władysława G. w szpitalu, odnotowano trwające od około pół roku znaczne upośledzenie słuchu.
W tych warunkach Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 207 par. 2 pkt 3 Kpa, orzekł jak w sentencji wyroku.