Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro

Wyrok NSA w Warszawie (przed reformą)z 9 stycznia 2001 r., sygn. akt II SA 1405/00

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sprawa
sprawy ze skargi Stanisława B. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia 28 marca 2000 r. (...) w przedmiocie odpowiedzialności za szkody wyrządzone w mieniu Policji - skargę oddala.

Naczelny Sąd Administracyjny

Teza

Fakt, że skarżący nie był w stanie podać dokładnie w jakim miejscu i w jakim czasie utracił /zgubił/ radiotelefon, wskazuje, że nie dołożył należytej staranności w zakresie pieczy nad tym mieniem. Nie kontrolował w czasie wykonywania swoich czynności czy posiadał przy sobie telefon.

Uzasadnienie

Dyrektor Biura Finansów Komendy Głównej Policji z upoważnienia Komendanta Głównego, orzeczeniem z dnia 28 marca 2000 r. (...) na podstawie par. 36 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 oraz par. 59 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 63/83 Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 11 lipca 1983 r. w sprawie postępowania w przypadku szkód w majątku resortu spraw wewnętrznych, po rozpatrzeniu odwołania st. post. Stanisława B. od orzeczenia o odszkodowaniu (...) z dnia 17 grudnia 1999 r. wydanego przez (...) Komendanta Wojewódzkiego Policji w sprawie zapłaty odszkodowania w kwocie 2.947.00 zł., zmienił powyższe orzeczenie w ten sposób, że wysokość odszkodowania ustalił na kwotę 1.500 zł., a pozostałą część szkody w kwocie 1.447.90 zł. umorzył.

W uzasadnieniu wskazano między innymi, iż zaskarżonym orzeczeniem Komendanta Wojewódzkiego Policji st. post. Stanisław B. został uznany winnym wyrządzenia szkody w mieniu resortu spraw wewnętrznych, gdyż w dniu 16 stycznia 1999 r. w czasie pełnienia służby zagubił radiotelefon Motorola MT-2100. Wysokość szkody ustalono na kwotę 2.947 zł. i z uwagi na to, że radiotelefon został mu powierzony, skarżącego zobowiązano do naprawienia powstałej szkody w pełnej wysokości.

Na skutek odwołania się od tej decyzji, Komendant Główny Policji rozpatrując sprawę wskazał, iż bezspornym jest, że utracony sprzęt stanowił mienie powierzone funkcjonariuszowi.

Pobranie radiostacji potwierdził on własnoręcznym podpisem w dniu 15 stycznia 1999 r. i tego też nie kwestionuje. Również nie budzi wątpliwości fakt, że do utraty mienia doszło na skutek nieuwagi odpowiadającego za powierzony sprzęt, a on sam nie wykazał, iż zaginięcie radiotelefonu nastąpiło w okolicznościach, którym nie mógł zapobiec mimo dołożenia należytej staranności.

Zdaniem organu II instancji oceniając granice odpowiedzialności skarżącego uwzględniono trzy elementy a mianowicie:

  1. - okoliczności w jakich doszło do utraty mienia
  2. - dotychczasowy przebieg służby policjanta
  3. - funkcję jaką odgrywa odszkodowanie w warunkach prawnych typu pracowniczego.

Podkreślenia wymaga również fakt, iż do utraty mienia doszło z winy nieumyślnej funkcjonariusza, podczas realizacji zadań służbowych w trudnym terenie.

Z akt sprawy wynika, iż przystępując do wykonywania zadań policjant zawiesił prawidłowo radiotelefon przy pomocy fabrycznego uchwytu na pasie. Przyjąć należy, że skarżący wykonując czynności asekuracji przewodnika psa tropiącego, w czasie biegu miał utrudnioną możliwość stałego kontrolowania faktu, czy radiostacja znajduje się na swoim miejscu. Po ujawnieniu braku sprzętu podjął działania zmierzające do jego odnalezienia.

Organ odwoławczy uznał, że dotychczasowy przebieg służby funkcjonariusza, jego warunki osobiste, stosunek do wykonywanych zadań służbowych, a także okoliczności towarzyszące wyrządzeniu szkody i postawa skarżącego po jej ujawnieniu, uzasadniają częściowe umorzenie orzeczonej przez organ I instancji kwoty odszkodowania.

Zdaniem Komendanta Głównego Policji należy również pamiętać, iż funkcja odszkodowania w stosunkach prawnych typu pracowniczego nie pokrywa się w pełni z tą, jaka wynika z prawa cywilnego.

Zasada pełnej kompensaty poniesionej szkody może więc w konkretnych okolicznościach ustąpić miejsca funkcji prewencyjnej i wychowawczej, jaką równolegle winno spełniać orzeczenie w stosunku do winnego spowodowania uszczerbku w mieniu policji.

Skoro działania podwładnego wykonywane są na rzecz pracodawcy to także i on winien ponosić określone ryzyko z tytułu zdarzeń wywołujących szkodę.

Zdaniem organu odwoławczego przedstawione przez skarżącego argumenty na dowód jego trudnej sytuacji materialnej, nie mogą być uwzględnione jako przesłanka umorzenia należności, gdyż dochody i zobowiązania funkcjonariusza są ukształtowane na przeciętnym poziomie.

Podkreślić należy, że st. post. Stanisław B. ma możliwość wystąpienia o rozłożenie na raty kwoty przypisanej tytułem odszkodowania /par. 72 ust. 2 zarządzenia MSW Nr 63/83/.

Mając powyższe na względzie orzeczono jak wyżej.

Na powyższe rozstrzygnięcie skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł st. post. Stanisław Badacz. W uzasadnieniu skargi podniósł, iż do utraty przez niego radiotelefonu Motorola MT-2100 doszło w warunkach ekstremalnych, podczas wykonywania czynności służbowych. Jego zdaniem w oparciu o art. 4 ustawy z dnia 7 maja 1999 r., nie ponosi odpowiedzialności majątkowej za wynikłą szkodę w związku z działaniem w granicach dopuszczalnego ryzyka, a świadczą o tym warunki w jakich doszło do utraty przez niego radiotelefonu.

W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumenty faktyczne i prawne, jak w zaskarżonej decyzji.

Dodatkowo wskazał, iż skarżący w trakcie biegu przez las ani razu nie sprawdzał czy radiotelefon znajduje się na swoim miejscu, nie zrobił również tego już po zakończeniu tropienia i wyjściu z lasu, a także podczas jazdy samochodem na miejsce włamania.

Zaniechanie powyższego nie można w żaden sposób wytłumaczyć i usprawiedliwić. Te zaniedbania w zakresie sprawowania pieczy nad powierzonym mieniem nie pozwalają na dokładne ustalenie, w jakim czasie i w jakich okolicznościach powierzony funkcjonariuszowi radiotelefon w istocie zaginął.

Błędnie również skarżący powołuje się na przepisy ustawy z dnia 7 maja 1999 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej i Urzędu Ochrony Państwa /Dz.U. nr 53 poz. 548/, gdyż nie znajdują one zastosowania w niniejszej sprawie.

Zgodnie z art. 19 ww. ustawy do spraw o odszkodowanie wszczętych i nie zakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy /20 września 1999 r./ stosuje się przepisy dotychczasowe, chyba, że zostanie zawarta ugoda.

W przedmiotowej sprawie postępowanie zostało wszczęte 10 czerwca 1999 r., stąd też należało je prowadzić w trybie dekretu z dnia 5 października 1955 r. o odpowiedzialności materialnej żołnierzy za szkody wyrządzone jednostce wojskowej /Dz.U. nr 40 poz. 247/ i zarządzenia Nr 63/83 MSW z dnia 11 lipca 1983 r. w sprawie postępowania w przypadkach szkód w majątku resortu spraw wewnętrznych /Dz.Urz. MSW nr 6 poz. 10 ze zm./.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje

Zgodnie z art. 5 ust. 1 dekretu z dnia 5 października 1955 r. o odpowiedzialności materialnej żołnierzy za szkody wyrządzone jednostce wojskowej /Dz.U. nr 40 poz. 247 ze zm./, który ma zastosowanie w niniejszej sprawie, odpowiedzialność za szkodę polegającą na utracie powierzonego mienia ponosi w pełnym rozmiarze żołnierz, który pełni czynności magazyniera lub kasjera /płatnika/ albo któremu mienie zostało bezpośrednio powierzone celem ochrony, przechowania, przewozu, zapłaty, doręczenia lub dla dokonania innej określonej czynności albo do użytku.

Zgodnie z ust. 2 ww. przepisu żołnierz, któremu mienie zostało powierzone, odpowiada za szkodę w tym mieniu, jeżeli nie udowodni, że wynikła wskutek okoliczności, którym nie mógł zapobiec mimo dołożenia szczególnej staranności, jakiej wymaga zajmowane przez niego stanowisko służbowe albo rodzaj wykonywanej czynności.

Jak wynika z przepisu art. 5 ust. 2 ww. dekretu, ciężar dowodu - wykazania okoliczności zwalniających od odpowiedzialności - spoczywa na funkcjonariuszu.

Z notatki o użyciu psa służbowego (...) trasa, którą przebył pies tropiący z przewodnikiem i zabezpieczającym go st. post. Stanisławem B., przebiegała najpierw z baru /miejsce włamania/ do drogi i z powrotem do baru, a następnie do skrzyżowania dróg, przez teren leśny, do drogi w kierunku kościoła, następnie ponownie w teren zadrzewiony, zakończyła się na wysokości kościoła - długość ścieżki śladu około 500 m.

Skarżący nie wykazał dokładnie miejsca, czasu, ani okoliczności w jakich utracił radiotelefon.

Bezsporne jest, że miało to miejsce 16 stycznia 1999 r. w godzinach rannych.

Z notatki urzędowej sporządzonej z rozmowy z sierż. Jackiem S. policjantem - przewodnikiem psa - biorącym udział w czynnościach związanych z włamaniem do baru w O., w których brał udział również skarżący wynika, że funkcjonariusze przemieszczali się trasą, która początkowo biegła wzdłuż drogi, a następnie po terenie krzaczastym i leśnym w rejonie kościoła, większość trasy po zarośniętym terenie pokonywali biegiem, przedzierali się przez krzaki i zarośla.

Świadek ten nic nie wiedział o zaginięciu radiotelefonu.

Przebieg trasy potwierdza skarżący, przyznając iż nie sprawdzał czy ma radiotelefon ani w trakcie tropienia, ani po powrocie do radiowozu.

Dopiero po jakimś czasie, kiedy wrócił na miejsce zdarzenia /tj. włamania/, zorientował się, że nie ma przy sobie radiotelefonu, który jak twierdzi miał umocowany na pasie przy pomocy fabrycznego uchwytu. Był przekonany, że radiotelefon mógł mu się odpiąć w radiowozie gdy wracał z tropienia i tam pozostał.

W świetle powyższych ustaleń, zdaniem sądu, organ odwoławczy prawidłowo przyjął, iż skarżący nie wykazał, że szkoda wynikła wskutek okoliczności, którym nie mógł zapobiec mimo dołożenia szczególnej staranności, jakiej wymaga zajmowane przez niego stanowisko służbowe albo rodzaj wykonywanej czynności.

Okoliczności w jakich skarżący wykonywał tego dnia czynności służbowe, nie można nazwać ekstremalnymi. Na pewno były trudne z uwagi na porę dnia i trasę tropienia, przynajmniej w tej części, kiedy przebiegała przez teren krzaczasty i leśny.

Sam fakt, że skarżący nie był w stanie podać dokładnie w jakim miejscu i w jakim czasie utracił /zgubił/ radiotelefon, wskazuje, że nie dołożył należytej staranności w zakresie pieczy nad tym mieniem. Nie kontrolował w czasie wykonywania swoich czynności czy posiadał przy sobie telefon.

Jak sam przyznał, początkowo był przekonany, że radiotelefon odpiął się w radiowozie; z akt sprawy wynika, iż od momentu sprawdzenia przez skarżącego łączności z radiowozem - a więc przed podjęciem asekuracji przewodnika psa - aż do czasu powrotu na miejsce włamania - nie sprawdzał czy posiada radiotelefon.

Zdaniem sądu organ II instancji rozważył wszystkie okoliczności w niniejszej sprawie, a wydane orzeczenie jest zgodne z prawem.

W myśl art. 13 ust. 3 ww. dekretu Komendant Główny Policji miał prawo przy uwzględnieniu wskazanych w tym przepisie przesłanek, w części umorzyć należności z tytułu odpowiedzialności za szkodę, a rozstrzygnięcie zostało uzasadnione zgodnie z wymogami wynikającymi z art. 107 par. 3 Kpa.

Nie ma racji skarżący podnosząc w skardze, iż zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 7 maja 1999 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej i Urzędu Ochrony Państwa /Dz.U. 1999 nr 53 poz. 548/ nie powinien ponosić odpowiedzialności za utratę radiotelefonu, gdyż wynika ona w związku z działaniami w granicach dopuszczalnego ryzyka.

Ustawa ww. weszła w życie 19 września 1999 r. Zgodnie z art. 19 powyższej ustawy, do spraw o odszkodowania wszczętych i nie zakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy, stosuje się przepisy dotychczasowe, chyba że zostanie zawarta ugoda.

Postępowanie w niniejszej sprawie zostało wszczęte 10 czerwca 1999 r. i nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie.

Mając powyższe na względzie, Sąd uznał iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie i dlatego też z mocy art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjny /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ orzekł, jak w sentencji.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.