Uzasadnienie
Dyrektor generalny (...) decyzją z 9 lutego1999 r. utrzymał w mocy decyzję prezesa (...) z 25 stycznia 1999 r., którą to decyzją wypowiedziano Ewie M. stosunek pracy ze skutkiem na dzień 30 kwietnia 1999 r.
W uzasadnieniu decyzji podano m.in., iż zainteresowana jako urzędnik państwowy mianowany nabyła prawo do emerytury na podstawie przepisów dotyczących ogółu pracowników, a zatem wypowiedzenie stosunku pracy jest zgodne z art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych /Dz.U. nr 31 poz. 214 ze zm./.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Ewa M. domagała się stwierdzenia nieważności powyższych decyzji zarzucając m.in., iż decyzje te pozostają w sprzeczności z Konstytucją RP, orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 29 września 1997 r. oraz z ustawą z dnia 18 grudnia 1998 r. o służbie cywilnej.
Zdaniem skarżącej ustawa o służbie cywilnej dotyczy także pracowników mianowanych, już zatrudnionych w administracji rządowej, a w myśl art. 95 ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. stosunki pracy nawiązane na podstawie mianowania pozostają w mocy do 31 grudnia 2007 r., a po tej dacie przekształcają się w stosunki pracy na podstawie umowy o pracę na czas nie określony. Poza tym Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 29 września 1997 r., K 15/97 stwierdził, że rozwiązanie stosunku pracy, urzędnika służby cywilnej - kobiety, bez jej zgody, wcześniej niż z mężczyzną, jest niezgodne z przepisami konstytucyjnymi.
Dyrektor generalny (...) w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, powołując się na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przede wszystkim stwierdzić należy że do skarżącej jako mianowanego urzędnika państwowego mają zastosowanie przepisy, ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych /Dz.U. nr 31 poz. 214 ze zm./. Zgodnie zaś z art. 13 ust. 1 pkt 5 tej ustawy rozwiązanie stosunku pracy z urzędnikiem państwowym mianowanym może nastąpić w drodze wypowiedzenia w razie nabycia prawa do emerytury na podstawie przepisów dotyczących ogółu pracowników. W sprawie zaś jest niesporne, że skarżąca nabyła prawo do takiej emerytury, gdyż ukończyła 60 lat życia i posiada ponad dwudziestoletni okres zatrudnienia /art. 27 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - Dz.U. nr 162 poz. 1118/.
Nie można zaś podzielić zarzutu skarżącej, iż mają do niej zastosowanie przepisy ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o służbie cywilnej w zakresie wypowiedzenia stosunku pracy w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego, skoro ustawa ta weszła w życie dopiero od 1 lipca 1999 r., a więc już po wydaniu zaskarżonej decyzji.
Do skarżącej nie mają również zastosowania przepisy ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o służbie cywilnej /Dz.U. nr 89 poz. 402 ze zm./, gdyż skarżąca nie była urzędnikiem służby cywilnej w rozumieniu art. 3 tej ustawy.
Dyrektor generalny (...) nie naruszył też art. 95 ust. 1 tej ostatniej ustawy zawartego w przepisach przejściowych i końcowych /rozdział 12/, skoro zgodnie z tym przepisem stosunki pracy nawiązane w urzędach administracji rządowej przed dniem wejścia w życie tej ustawy na podstawie mianowania na zasadach określonych w ustawie, o której mowa w art. 88 /tj. ustawie z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych/ pozostają w mocy nie dłużej niż do 31 grudnia 2007 r., chyba że wcześniej w sposób określony w tej ustawie zostały rozwiązane lub wygasły. W przypadku zaś skarżącej jej stosunek pracy został rozwiązany przed tą ostatnią datą w sposób przewidziany w art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy o pracownikach urzędów państwowych.
Z uwagi na to, że do skarżącej nie mają zastosowania przepisy ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o służbie cywilnej, to nie zachodzi potrzeba ustosunkowania się do jej zarzutów przedstawionych na tle powołanego przez nią orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 29 września 1997 r., dotyczącego tej właśnie ustawy.
Zauważyć jednak należy, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 maja 1996 r., III ARN 93/95 stwierdził że art. 13 ust. 1 pkt 5 ustawy o pracownikach urzędów państwowych, przewidujący, możliwość rozwiązania stosunku pracy z kobietą, która osiągnęła 60 lat życia, nie jest sprzeczny z zasadą równego traktowania kobiet i mężczyzn.
Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że: "w ustaleniach dotyczących dyskryminacji, czy też równego traktowania w prawie /równości w prawie/ nie można pomijać, iż dyskryminację stanowi nie tylko niejednakowe /zróżnicowane/ ukształtowanie praw i obowiązków osób charakteryzujących się w równym stopniu daną cechą istotną /relewantną/, ale również ustanowienie tych samych praw i obowiązków /równe traktowanie/ dla podmiotów różniących się od siebie w aspekcie kryteriów uznanych za znaczące. Na tle naszego ustawodawstwa Trybunał Konstytucyjny przyjmuje - co znalazło wyraz między innymi w jego orzeczeniu z dnia 24 października 1989 r., K 6/89 /OTK 1989 poz. 7/ - że nie stanowią dyskryminacji mężczyzn unormowania przewidujące możliwość wcześniejszego uzyskania emerytury przez kobiety /w wieku 60 lat/, a nawet więcej, że zrównanie w prawie pod tym względem płci oznaczałoby dyskryminację kobiet. We wskazanym wyżej orzeczeniu Trybunał Konstytucyjny między innymi wywodzi, że aby prawo było sprawiedliwe - nie może obyć się bez określonych klasyfikacji prawnych, wyprowadzających określone rozróżnienia za pośrednictwem szczegółowych norm adresowanych do pewnych grup i klas obywateli.
Jeżeli biologiczne i społeczne różnice między mężczyznami a kobietami mają istotne znaczenie z punktu widzenia procesu "zużywania" się w pracy - to określenie przez prawo identycznych warunków prawnych uzyskania wcześniejszej emerytury dla obu tych grup pracowników koliduje z zasadą równości wobec prawa /równości w prawie/. Jednocześnie Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że uregulowania prawne jednakowo /na zasadzie równości/ kształtujące uprawnienia emerytalne kobiet i mężczyzn rozmijają się z postanowieniami ratyfikowanych przez Polskę aktów prawa międzynarodowego.
Jak z tego widać w ocenie dyskryminującego /lub nie/ charakteru unormowań prawnych nie można pomijać różnic między kobietami a mężczyznami, przy czym na względzie należy mieć nie tylko różnice o charakterze biologicznym, czy społecznym lecz także i te, które wynikają z odrębnego statusu prawnego stworzonego przez obowiązujące prawo, w tym zwłaszcza szczególne przywileje /uprawnienia, korzystniejsze warunki nabywania uprawnień/ przysługujące kobietom.
Stwierdzić przy tym należy, że z ogólnospołecznego. (...) punktu widzenia - a tylko ten aspekt, nie zaś oceny związane z sytuacją, odczuciami i potrzebami danej kobiet}, jest w tym wypadku jedynie miarodajny - niższy wiek emerytalny kobiet i stanowiąca jego konsekwencję możliwość wcześniejszego niż mężczyźni przechodzenia przez nie na emeryturę, stanowi dla nich szczególnie cenne i korzystne rozwiązanie (...).
Mając na względzie powyższe okoliczności Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w wyroku na mocy art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o NSA /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./.